Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 stycznia 2026 18:09
Reklama
Reklama

Ekspert: Ochrona wizerunku dziecka nie jest jedynie pojęciem iluzorycznym

Choć przepisy oferują solidne podstawy prawne do ochrony wizerunku dzieci przed działaniami osób trzecich, problem pojawia się, gdy za publikacją stoi rodzic. - Jest to konflikt pomiędzy prawami dziecka a rodzica - powiedziała PAP Anna Majer z UWM. Wskazała jednak wyroki pokazujące, że ochrona wizerunku dziecka nie jest pojęciem iluzorycznym.

Po rozpoczęciu roku szkolnego w sieci zaroiło się od zdjęć przedstawiających dzieci w szkole, przedszkolu, na placach zabaw, podczas oficjalnych uroczystości i domowych celebracji. Według raportu NASK Nastolatki 3.0 z 2023 r. aż 45 proc. rodziców publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia z wizerunkiem dzieci. Ponad 67 proc. rodziców udostępniło co najmniej jedno zdjęcie uznane przez badaczy za nieodpowiednie – najczęściej prezentujące nagość lub jej elementy (chodziło głównie o zdjęcia z kąpieli lub plaży dzieci poniżej 3. r.ż.). Zdjęcia dzieci publikowane są jednak także przez innych członków rodziny, m.in. wujków, ciocie, dziadków czy przez innych rodziców, którzy zrobili dzieciom krótką sesję np. na szkolnym korytarzu.

W Polsce i Unii Europejskiej, obowiązują przepisy, które mają chronić dzieci zarówno przed publikacją zdjęć nieodpowiednich przez rodziców, jak i przez inne osoby - centralną normą prawną, która reguluje zasady rozpowszechniania wizerunku jest art. 81 ust.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jak wskazuje mgr Anna Majer, asystent w Katedrze Prawa Cywilnego i Prawa Prywatnego Międzynarodowego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zgodnie z tym przepisem rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody osoby na nim przedstawionej, a w przypadku małoletnich – zgody ich przedstawicieli ustawowych, czyli rodziców lub opiekunów.

Zgoda nie jest jednak potrzebna, gdy dziecko stanowi szczegół większej całości, np. tłumu na szkolnym festynie, ponieważ w takim przypadku nie jest ono głównym bohaterem zdjęcia, a jedynie elementem szerszej sceny. Natomiast jeśli na fotografii widać wyraźnie jedno dziecko – przykładowo ucznia odbierającego nagrodę na szkolnej akademii – taka publikacja obligatoryjnie wymaga zgody rodziców.

Pytana, na ile obecne prawo faktycznie chroni dzieci przed publikacją zdjęć w sieci, Majer oceniła, że przepisy zawarte w Kodeksie cywilnym oraz w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych oferują solidne podstawy prawne do ochrony wizerunku dzieci przed działaniami osób trzecich. Natomiast problem pojawia się, gdy za publikacją zdjęcia stoi sam rodzic. - Normy prawne nie regulują wprost, co w sytuacji, gdy to rodzic narusza dobra osobiste dzieci. Jest to konflikt pomiędzy prawami dziecka - które reprezentują rodzice - a rodzica - wyjaśniła Majer.

Jak dodała, odpowiedzialność za publikację zdjęć dziecka bez zgody przynajmniej jednego z rodziców może mieć dwa wymiary – cywilny i karny.

- Jeśli chodzi o odpowiedzialność karną można wskazać np. wyrok SO Warszawa-Praga z 25 stycznia 2017 r., w sprawie o sygn. akt VI Ka 1206/16, w którym ojciec dziecka został skazany za publikację w mediach społecznościowych zdjęć swojego dwuletniego syna, który na tych fotografiach był nagi. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła matka. Skazanie w tym przypadku nastąpiło na podstawie art. 191a k.k., który dotyczy m.in. odpowiedzialności za rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody - wyjaśniła.

Jak dodała Majer, ochrona cywilnoprawna wizerunku dziecka opiera się przede wszystkim na przepisach art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego oraz art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z tymi normami prawnymi, rozpowszechnianie wizerunku dziecka wymaga zgody przedstawicieli ustawowych, czyli rodziców lub opiekunów prawnych, a w razie publikacji bez wymaganej zgody, rodzice dziecka mogą żądać zaprzestania publikacji lub usunięcia zdjęcia z internetu, domagać się przeprosin małoletniego, czy nawet zapłaty zadośćuczynienia za doznane krzywdy albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

- Na szczególną uwagę w tym kontekście zasługuje wyrok SA w Warszawie z dnia 18 listopada 2021 r. wydany w sprawie I ACa 591/21, w którym sąd wskazał, że doszło do naruszenia dóbr osobistych małoletnich poprzez publikację fotografii na portalu Facebook, bez zgody drugiego z rodziców - opisała Majer.

- W tej konkretnej sprawie zgoda została udzielona jedynie przez ojca małoletnich - fotografie publikowała jego konkubina - a powinna zostać udzielona przez oboje rodziców, jeśli przysługuje im władza rodzicielska. Orzeczenie to stanowi doskonały przykład, że ochrona prawa dziecka do wizerunku nie jest jedynie pojęciem iluzorycznym i faktycznie znajduje zastosowanie - dodała ekspertka.

Zdarzają się jednak sytuacje, w których oboje rodziców, korzystając z przysługującej im władzy rodzicielskiej, udzielą zgody na publikację zdjęcia dziecka w internecie, mimo że jest niestosowne. W takiej sytuacji z jednej strony są przepisy gwarantujące wolność wypowiedzi – jak art. 11 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej czy art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - i prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, ujęte w art. 48 Konstytucji RP. Z drugiej, dziecko ma m.in. prawo do prywatności i ochrony wizerunku. - Ustawodawca, chcąc uregulować te kwestie, powinien być niezwykle ostrożny – dążyć do ochrony obu wartość, dając jednocześnie prymat dobru dziecka. Wzorem w tym zakresie mogą być obce porządki prawne – np. francuski - oceniła Majer.

Dodała, że szczególnym zagrożeniem w kontekście zdjęć dzieci są tzw. deepfake’i – czyli obrazy lub filmy generowane przez sztuczną inteligencję, które mogą realistycznie przedstawiać dziecko w sytuacjach szkodliwych lub seksualizujących. Polskie przepisy bezpośrednio nie regulują wszystkich zagrożeń związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, w tym programów, które mogą generować tego typu obrazy. Obecnie główne mechanizmy ochrony wynikają z już istniejących przepisów karnych i cywilnych, np. art. 191a kk, ale także art. 202a kk, dot. produkcji, posiadania i rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem dzieci oraz nieuprawnionego wykorzystania wizerunku.

Biegła z zakresu antropologii sądowej, Amanda Krać-Batyra, wskazała w rozmowie z PAP w sierpniu br., że posiadanie i rozpowszechnianie materiałów wytworzonych czy przetworzonych przez sztuczną inteligencję, na których widoczne jest realistycznie rozebrane dziecko, czy też ukazane w stylu bajkowym, ale bez czynności seksualnej, nie jest w Polsce karane. Według ekspertów problemem jest definicja zawarta w artykule 202 kk, który penalizuje produkcję, posiadanie i rozpowszechnianie materiałów „przedstawiających wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej”. Prace nad nową treścią artykułu 202 Kk już trwają, postulują je głównie środowiska pozarządowe oraz część instytucji publicznych, związanych z ochroną dzieci.

Majer z kolei zwróciła uwagę na trwające prace nad zharmonizowanymi przepisami dot. AI na poziomie Unii Europejskiej, w szczególności rozporządzeniem UE 2024/1689 w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz zmiany rozporządzeń (WE) nr 300/2008, (UE) nr 167/2013, (UE) nr 168/2013, (UE) 2018/858, (UE) 2018/1139 i (UE) 2019/2144 oraz dyrektyw 2014/90/UE, (UE) 2016/797 i (UE) 2020/1828 (akt w sprawie sztucznej inteligencji).

Rozporządzenie nakłada obowiązki na twórców i użytkowników systemów wysokiego ryzyka, w tym takich, które mogą wykorzystywać wizerunek dzieci, w zakresie bezpieczeństwa, przejrzystości i nadzoru. Przewiduje także odpowiedzialność prawną za nieprzestrzeganie tych zasad, co w praktyce oznacza dodatkową ochronę dzieci przed szkodliwym lub nieuprawnionym wykorzystaniem ich wizerunku w sieci.

Na pytanie, co może zrobić rodzic, który odkryje w internecie zdjęcie swojego dziecka, na które nie wyraził zgody, Majer odpowiedziała, że przede wszystkim może żądać natychmiastowego usunięcia zdjęcia od osoby, która je opublikowała.

- W razie odmowy usunięcia zdjęcia, może podjąć dalsze kroki prawne poprzez wytoczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych małoletniego. Obok tych działań, przedstawiciele małoletniego mogą zwrócić się bezpośrednio do administratora portalu lub serwisu internetowego. Zgodnie z art. 17 RODO, osoby, których dane osobowe – w tym wizerunek – są przetwarzane, mają prawo żądać od administratora ich usunięcia. Jest to tzw. prawo do bycia zapomnianym (right to be forgotten). Na skutek takiego żądania administrator danych jest zobowiązany niezwłocznie usunąć dane, o ile nie istnieją prawnie uzasadnione powody do ich dalszego przetwarzania - opisała.

Jednak, jak dodała, w praktyce „skuteczne” usunięcie wizerunku z internetu bywa trudne – zdjęcia mogą być szybko kopiowane (zapisywane lub utrwalane w postaci tzw. screen shotów), udostępniane i przechowywane w różnych miejscach. Dlatego najlepiej łączyć próbę usunięcia ze zgłoszeniem naruszenia administratorom serwisów.

- Sytuacja nieco się komplikuje, gdy zdjęcia publikują inne osoby z rodziny, np. dziadkowie czy wujkowie, nie zdając sobie sprawy z ryzyka. Trzeba jednak podkreślić, że niezależnie od więzi rodzinnych, także i te osoby nie mają prawa do publikowania zdjęć małoletniego bez zgody jego rodziców - zaznaczyła Majer. - W takich sytuacjach warto przede wszystkim rozmawiać i wyjaśniać konieczność ochrony wizerunku dziecka, a jeśli to nie przynosi skutku – przypomnieć o prawnych konsekwencjach naruszenia dóbr osobistych dziecka - dodała.

Majer podkreśliła, że nawet pozornie niewinne udostępnienie zdjęcia wnuka lub bratanka na Facebooku czy w relacjach online może prowadzić do poważnych zagrożeń dla prywatności i bezpieczeństwa dziecka. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:50 Liczba komentarzy: 2
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 15 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Brawo nauczyciele, brawo uczniowie. Swietna mlodziez, tak trzymac.Źródło komentarza: Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Dobry artykul, autora prosimy. Tych ludzi ze zdjecia to juz chyba nie ma. A jednak sa, dzieki zdjeciu.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miastoAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Dobrze że nie wściekłe Lampertowe,kurdej szafranowe;)czy tęczowo lewackie napinatory!Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: niebrowiakTreść komentarza: Lewa strona miasta licząc od Warszawskiej ma dwa mosty dla pojazdów a prawa tylko jeden. I dlatego te korki, rozumnym myśleniem dochodzimy do wniosku że po prawej od Warszawskiej powinny być też dwa mosty to nie byłoby bałaganu. Zaniechanie tego tematu przed laty mści się teraz na mieszkańcach, którzy przeklinają...Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: BeriaTreść komentarza: "ludzie ludziom zgotowali ten los ..." Znacie ten cytat? Tylko Stalin mógłby pomóc.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: MigotekTreść komentarza: To co się dzieje w Starostwie to ŻENADA.Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama