Nasz artykuł w skrócie
- Naukowcy przeanalizowali dane 17 024 dorosłych mężczyzn.
- Większe spożycie żywności ultraprzetworzonej wiązało się z około 29–31 proc. wyższym ryzykiem występowania raka prostaty w części analiz.
- W grupie jedzącej najwięcej takich produktów różnica sięgnęła 34 proc., ale ten konkretny wynik nie był statystycznie istotny.
- Badanie pokazuje korelację, a nie związek przyczynowo-skutkowy.
- W profilaktyce raka prostaty nadal najważniejsze pozostają odpowiednio dobrane badania, m.in. PSA, konsultacja lekarska, prawidłowa masa ciała, ruch i zdrowa dieta.
- W Tomaszowie Mazowieckim działają poradnie urologiczne, a temat profilaktyki raka prostaty był już przedmiotem lokalnych spotkań edukacyjnych.
Ponad 17 tysięcy mężczyzn pod lupą naukowców
Badanie opublikowano w sierpniu 2026 roku w „The American Journal of Medicine”. Zespół naukowców związanych z Florida Atlantic University wykorzystał dane pochodzące z amerykańskiego programu National Health and Nutrition Examination Survey z lat 2003–2023.
Analizą objęto 17 024 dorosłych mężczyzn. Badacze oceniali ich dietę na podstawie dwóch 24-godzinnych wywiadów żywieniowych. Produkty podzielono zgodnie z systemem NOVA, który pozwala klasyfikować żywność według stopnia jej przetworzenia.
Mężczyzn następnie podzielono na grupy w zależności od tego, jaka część dostarczanych codziennie kalorii pochodziła z produktów ultraprzetworzonych. W grupie o najmniejszym ich spożyciu było to mniej niż około 20 proc. dziennej energii. W grupie o największym – ponad 44 proc.
I właśnie tutaj pojawiła się różnica.
Około 30 procent. Ale liczby trzeba czytać uważnie
Mężczyźni należący łącznie do trzech grup o wyższym spożyciu ultraprzetworzonej żywności mieli o 29 proc. wyższe ryzyko występowania raka prostaty w porównaniu z grupą o najniższym spożyciu. Po uwzględnieniu m.in. wieku, palenia tytoniu, pochodzenia oraz sytuacji ekonomicznej związek nadal był widoczny.
W części analiz wartości wynosiły około 27–31 proc.
Najbardziej medialna liczba to 34 proc. – tyle wynosiła różnica po skorygowaniu danych pomiędzy grupą o najwyższym i najniższym spożyciu. Trzeba jednak powiedzieć wyraźnie: właśnie ten konkretny wynik nie osiągnął przyjętego progu istotności statystycznej.
To ważne, ponieważ z badania łatwo stworzyć nagłówek w rodzaju „chipsy powodują raka prostaty”. Naukowcy czegoś takiego nie stwierdzili.
To nie jest dowód, że parówka wywołuje raka
Badanie ma charakter obserwacyjny. Rak prostaty był ponadto określany na podstawie deklaracji uczestników, a sposób odżywiania oceniano tylko za pomocą dwóch jednodniowych wywiadów.
Nie można więc na jego podstawie powiedzieć, że żywność ultraprzetworzona powoduje raka prostaty.
Autorzy mówią o związku, który należy dalej badać.
I jest jeszcze jeden ważny element tej naukowej układanki. Opublikowana wcześniej metaanaliza sześciu badań dotyczących spożywania ultraprzetworzonej żywności i raka prostaty nie wykazała istotnego statystycznie wzrostu ryzyka zachorowania. Jej autorzy również podkreślali potrzebę dalszych, lepiej zaprojektowanych badań.
Nauka rzadko przypomina film sensacyjny, w którym po 90 minutach znamy sprawcę. Bardziej przypomina mozolne składanie puzzli – jeden wynik dokłada kolejny element, ale nie zawsze pozwala jeszcze zobaczyć cały obraz.
Czym właściwie jest żywność ultraprzetworzona?
Nie chodzi po prostu o wszystko, co zostało wcześniej ugotowane, zamrożone albo zapakowane.
Do żywności ultraprzetworzonej zalicza się przede wszystkim przemysłowe produkty wytwarzane z wykorzystaniem wielu składników, dodatków smakowych, substancji słodzących, emulgatorów, barwników czy konserwantów, które rzadko wykorzystujemy podczas normalnego gotowania w domu.
To między innymi część:
słodzonych napojów, gotowych dań, słodyczy, pakowanych przekąsek, płatków śniadaniowych, fast foodów oraz wysoko przetworzonych produktów mięsnych.
Problem nie polega więc na tym, że raz zjemy hamburgera czy paczkę chipsów. Znacznie ważniejszy jest codzienny model odżywiania.
Dlaczego dieta może mieć znaczenie?
Autorzy nowego badania wskazują kilka potencjalnych mechanizmów. Dieta obfitująca w produkty ultraprzetworzone może sprzyjać otyłości i zaburzeniom metabolicznym, przewlekłemu stanowi zapalnemu, stresowi oksydacyjnemu czy zmianom w mikrobiomie jelitowym.
To jednak nadal hipotezy dotyczące mechanizmu, a nie dowód na bezpośrednią przyczynę raka prostaty.
Narodowy Portal Onkologiczny wymienia wśród czynników mających znaczenie dla rozwoju raka gruczołu krokowego m.in. wiek i predyspozycje genetyczne, ale również elementy stylu życia, dietę, palenie tytoniu czy wysokie BMI.
Rak prostaty długo może milczeć
I właśnie tutaj badania dotyczące jedzenia spotykają się z czymś znacznie ważniejszym – profilaktyką.
Rak prostaty jest jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn. Według danych przywoływanych przez Narodowy Portal Onkologiczny w Polsce rozpoznaje się ponad 16 tysięcy nowych przypadków rocznie. Choroba może rozwijać się bardzo powoli i przez długi czas nie powodować charakterystycznych dolegliwości.
Dlatego czekanie na moment, w którym „coś zacznie boleć”, jest kiepską strategią.
Narodowy Portal Onkologiczny wskazuje, że u mężczyzn bez zwiększonego ryzyka pierwsze oznaczenie PSA powinno być rozważane po 50. roku życia. Wcześniejsze kontrole dotyczą m.in. osób obciążonych rodzinnie oraz nosicieli określonych mutacji genetycznych. Sam harmonogram badań powinien być ustalany indywidualnie z lekarzem.
Tomaszów już o tym rozmawiał
Temat nie jest w Tomaszowie Mazowieckim abstrakcją z amerykańskiego czasopisma naukowego.
W listopadzie 2025 roku w Miejskim Centrum Kultury TKACZ odbyły się bezpłatne warsztaty dotyczące profilaktyki raka prostaty, organizowane przez Fundację „W trosce o pacjenta”.
Z mieszkańcami spotkali się m.in. onkolog kliniczny dr hab. n. med. Magdalena Ciążyńska, urolog dr n. med. Mateusz Jobczyk oraz psychoonkolog Adrianna Sobol. Rozmawiano właśnie o PSA, diagnostyce, leczeniu i o tym, dlaczego mężczyźni tak często odsuwają badania „na później”.
To „później” bywa w przypadku raka prostaty szczególnie niebezpieczne.
Gdzie szukać pomocy w Tomaszowie?
W aktualnym wykazie świadczeniodawców Narodowego Funduszu Zdrowia znajduje się Poradnia Urologiczna Tomaszowskiego Centrum Zdrowia przy ul. Jana Pawła II 35. NFZ wskazuje również poradnię urologiczną Centrum Medycznego MIRMED przy ul. Mireckiego 90.
W przypadku świadczeń urologicznych finansowanych przez NFZ co do zasady potrzebne jest skierowanie do poradni specjalistycznej – może je wystawić lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, jeśli uzna konsultację za wskazaną.
Pierwszym krokiem może więc być zwykła rozmowa ze swoim lekarzem rodzinnym o wieku, historii chorób w rodzinie i zasadności wykonania PSA.
Mniej strachu, więcej rozsądku
Nowe badanie nie oznacza, że po zjedzeniu gotowej pizzy trzeba biec do laboratorium.
Pokazuje jednak coś, co coraz wyraźniej przebija się z badań dotyczących chorób cywilizacyjnych: im większą część naszej codziennej diety zajmuje wysoko przemysłowo przetworzona żywność, tym więcej powodów do zadawania pytań o długofalowe konsekwencje zdrowotne.
Najrozsądniejsza odpowiedź nie polega na panicznym czytaniu każdej etykiety ani na obietnicy, że od poniedziałku będziemy żywili się wyłącznie jarmużem.
Można zacząć prościej: częściej wybierać produkty możliwie mało przetworzone, warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste i normalnie przygotowane posiłki. Pilnować masy ciała i ruchu.
A przede wszystkim – nie odkładać badań prostaty dlatego, że „nic mnie nie boli”.
Rak prostaty ma bowiem tę szczególnie niebezpieczną cechę, że przez długi czas potrafi siedzieć cicho.




Napisz komentarz
Komentarze