Nasz artykuł w skrócie
- wrześniowe wakacje mogą być nawet o 30–36 proc. tańsze niż pobyt w tym samym hotelu w sierpniu,
- przy dwóch osobach oszczędność może sięgać 3–4,5 tys. zł,
- eSky notuje w 2026 roku około 80 proc. więcej rezerwacji na wrzesień i październik niż przed rokiem,
- najpopularniejsze zagraniczne kierunki to m.in. Turcja, Egipt, Grecja, Hiszpania i Włochy,
- w Polsce we wrześniu nadal wygrywa Bałtyk, natomiast w październiku coraz częściej wybieramy góry,
- część popularnych wakacyjnych kierunków mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego mogą znaleźć także w ofercie wylotów z Portu Lotniczego Łódź.
Sierpień się kończy, ceny również zaczynają spadać
Gdy z plaż znikają rodziny z dziećmi, a szkolne dzwonki przypominają, że lato oficjalnie dobiegło końca, branża turystyczna rozpoczyna drugi sezon. Cichszy, spokojniejszy i — co dla wielu najważniejsze — znacznie tańszy.
Z danych Wakacje.pl wynika, że już we wrześniu 2025 roku za wyjazdy do najpopularniejszych państw klienci płacili przeciętnie o około 10 proc. mniej niż w sierpniu. W październiku różnica sięgała już około 20 proc.
W tym roku w przypadku konkretnych, popularnych hoteli skala obniżek jest jeszcze większa. Różnica między sierpniem a wrześniem może sięgać 30–36 proc.
W praktyce oznacza to, że dwie osoby dorosłe, wybierając ten sam standard wypoczynku kilka tygodni później, mogą zaoszczędzić nawet 3–4,5 tys. zł.
Powód jest prosty: po zakończeniu wakacji szkolnych spada popyt. Rodziny z dziećmi wracają do domu, a hotele i biura podróży walczą o klientów, którzy nie są związani szkolnym kalendarzem.

„Po sezonie” przestaje znaczyć „po wakacjach”
Jeszcze kilkanaście lat temu wrzesień był w polskiej turystyce miesiącem niemal pożegnalnym. Dziś granica sezonu przesuwa się coraz dalej.
Wakacje.pl zauważa, że liczba rezerwacji wyjazdów przypadających na wrzesień i październik rośnie rok do roku szybciej niż liczba rezerwacji lipcowych czy sierpniowych.
Jeszcze bardziej widoczne jest to w danych internetowego biura podróży eSky. Firma podaje, że w 2026 roku ma około 80 proc. więcej rezerwacji na podróże we wrześniu i październiku niż rok wcześniej.
Jak wskazuje Katarzyna Hauton z eSky.pl, magnesem są nie tylko ceny. Po sezonie jest mniej turystów, temperatury w południowej Europie pozostają wysokie, ale zwykle nie są już tak dokuczliwe jak podczas lipcowych i sierpniowych fal upałów.
Według eSky jesienny wyjazd kosztuje średnio około 22 proc. mniej niż wakacje w lipcu i sierpniu.
Turcja, Egipt i Grecja. Polacy wciąż szukają słońca
Zmienia się termin wyjazdu, ale niekoniecznie nasze oczekiwania. We wrześniu nadal chcemy morza, plaży i słońca.
W danych Wakacje.pl na czele zestawienia znajdują się Turcja, Egipt i Grecja, dalej Hiszpania i Tunezja. Popularne są również Bułgaria, Cypr, Włochy, Albania i Malta.
Szczególnie interesująco wyglądają Bałkany. Liczba rezerwacji wyjazdów do Czarnogóry wzrosła rok do roku o 69 proc., a na Riwierę Albańską — o 60 proc.
Jeszcze większy skok zanotowały bułgarskie Złote Piaski: 158 proc. więcej rezerwacji niż rok wcześniej. Hiszpańska Majorka notuje natomiast wzrost o 67 proc.
To pokazuje zmianę turystycznych przyzwyczajeń Polaków. Wrześniowy urlop nie jest już wyjściem awaryjnym dla tych, którym nie udało się wyjechać w lipcu. Coraz częściej jest wyborem świadomym: mniej ludzi, mniej upału i mniej zer na rachunku.
Z Tomaszowa można zacząć podróż w Łodzi
Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ciekawa jest również oferta lotniska w Łodzi. W letniej siatce czarterowej na 2026 rok znalazły się niemal wszystkie kierunki wymieniane przez branżę jako szczególnie popularne: Antalya w Turcji, Hurghada i Marsa Alam w Egipcie, Kreta, Rodos i Zakynthos w Grecji, Burgas w Bułgarii, tunezyjskie Enfidha i Monastyr, Tirana w Albanii oraz Majorka.
Łódzkie lotnisko informuje, że w sezonie letnim 2026 czartery zaczęły operować już 25 kwietnia. Wśród nowości znalazła się m.in. Majorka, a w ofercie pojawiły się także dwa egipskie kurorty.
To istotne właśnie z perspektywy naszego regionu. W przypadku części ofert nie trzeba rozpoczynać podróży od wielogodzinnego dojazdu na większe lotniska w Warszawie, Katowicach czy Krakowie. Przy wyborze konkretnego wyjazdu warto jednak sprawdzać, jak długo dany czarter pozostaje w rozkładzie — zwłaszcza pod koniec września.
A może zamiast samolotu Bałtyk?
Jesień nie oznacza wyłącznie zagranicznych wakacji. Z danych Travelist.pl wynika, że 65 proc. rezerwacji przypadających łącznie na wrzesień i październik dotyczy września.
Najpopularniejszy pozostaje Bałtyk, odpowiadający za 45 proc. jesiennych wyjazdów. Góry mają 39 proc.
W samym wrześniu morze wybiera 47 proc. klientów Travelist.pl, a góry 37 proc. W październiku role się odwracają: góry osiągają 44 proc., podczas gdy udział Bałtyku spada do 37 proc.
Najczęściej wybierane są Kołobrzeg, Gdańsk i Mielno, a w górach Szklarska Poręba, Świeradów-Zdrój i Karpacz.
I również tutaj najważniejsza może okazać się cena.
Latem przeciętna doba w hotelu od trzech do pięciu gwiazdek wraz z posiłkami kosztowała według danych portalu około 650 zł. We wrześniu średnia spada do 530 zł, a w październiku do 515 zł.
Co więcej, wypoczynek nad Bałtykiem jest obecnie średnio o 14 proc. tańszy niż przed rokiem.
Wrzesień — złoty miesiąc dla tych, którzy mogą poczekać
Nie każdy może wyjechać po rozpoczęciu roku szkolnego. Dla rodzin z dziećmi wrzesień najczęściej odpada już na starcie. Ale dla par, seniorów, osób pracujących zdalnie czy tych, które mogą swobodniej zaplanować urlop, różnica jest ogromna.
W sierpniu płaci się często nie tylko za hotel, samolot i wyżywienie. Płaci się również za termin.
We wrześniu ten sam basen nadal jest niebieski, Morze Śródziemne nie przestaje być morzem, a zachód słońca na Krecie nie sprawdza kalendarza roku szkolnego. Tylko cena przy rezerwacji może wyglądać zupełnie inaczej.
I najwyraźniej coraz więcej Polaków zaczyna to dostrzegać.




Napisz komentarz
Komentarze