Premier Tusk walczył z wiatrem
Ludzie w mundurach przy stole w jakimś sztabie, poważne miny i raporty z terenu oraz od poszczególnych służb. Nie, Donald Tusk nie wprowadził stanu wojennego 6 grudnia 2013 r., choć tak to mogło wyglądać w telewizyjnych relacjach na żywo. Tym bardziej że do rocznicy zamachu Jaruzelskiego pozostał tylko tydzień. To premier przyjmował raporty od ministrów, szefów policji, straży pożarnej i innych służb oraz wojewodów o stanie walki z wiatrem. Premier 38-milionowego, dużego europejskiego państwa urządził transmitowany na żywo cyrk z walki z pierwszym atakiem zimy, co nie jest absolutnie niczym nadzwyczajnym. Stanisław Bareja i jego absurdalne komedie wróciły w wersji z szefem rządu i jego urzędnikami.
09.12.2013 18:36
4
Komentarze