Skoro już poajwiło się kilka słów na temat remontów ulic powiatowych na terenie miasta, to może warto zwrócić też uwagę na to, co dzieje się przy ulicy Św. Antoniego. Prace, co prawda, prowadzone sa w sposób stosunkowo dynamiczny. Jednak ich organizacja pozostawia jednak sporo do życzenia, podobnie jak zabezpieczenie terenu oraz bezpieczeństwo pieszych.
11.06.2014 23:59
(aktualizacja 17.08.2023 17:56)
1/7Nikt nie zwraca uwagi na elementy małej architektury. Na zdjęciu element niedawno zbudowanego Systemu Informacji Miejskiej. Pognieciona tablica została usunięta, po publikacji w gazecie.
2/7Generalnie piesi spacerują po obu stronach ulicy i po całej budowie
3/7Między nimi jeździ ciężki sprzęt budowlany.
4/7Po prawej stronie chodnik oddzielony jedynie cienką foliową taśmą. Nie stanowi żadnego zabezpieczenia...
5/7a metr od taśmy pracownicy za pomocą tarcz tną kamienne i betonowe elementy przyszłych chodników.
6/7Pytanie jakie należałoby zadać brzmi: czy nie można było zorganizować prac w taki sposób, żeby nie stanowiły zagrożenia....
7/7... to, że dotąd nikomu się nic nie stało. nie oznacza, że nie może się stać.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Tomaszowianin przez małe "t"
12.06.2014 22:49
Do Tomaszowianki@3:
Fakt jest faktem i oko cieszy że coś się robi w tym mieście tylko należy zadać sobie pytanie: Dlaczego przez cztery lata ( nie licząc pierwszej kadencji ) nikt nie ruszył z żadną inwestycją tylko teraz poszło z grubej rury? Remonty, placu, ulic, kanalizacja, nawierzchnie itd. Czyżby ktoś się obudził że zbliża się okres wyborów? A dlaczego nikt nie może dogadać się z województwem na remont drogi W713. Tak jak wspomniała @3 w komentarzu - Uważam że jak ktoś pojeździ kolejne 4 lata po tej ulicy i wyda kolejne stówki na naprawę samochodu to i tak nie zmieni chyba stanu rzeczy. Fakt przejechania kilkakrotnie tą ulicą jest taki że cierpi na tym nie tylko nasze auto ale i kierowcy, mieszkańcy.Tak wygląda wizytówka miasta bo to główna ulica?
młoda
12.06.2014 09:39
polecam przemieszczanie się na deskorolce po gładziutkiej nowej nawierzchni ulicy Polnej, nie rozumiem czemu pani pcha sie tam w te dziury, wiadomo że jak robota wre no to jest rozgardiasz, więcej cierpliwości zamiast marudania, plac już trzeci rok dłubią a tu chłopaki uwijają się jak siepatrzy, ja posuwam sie na deskorolce i wszędzie dotrę przed czasem
mieszkanka
11.06.2014 20:26
mieszkam obok tej ulicy. chodzić się nie da i nie ma jak, kilkunastu robotników a prace idą żółwim tepem, droga w kamieniach na której łatwo skręcić kostkę i rowerzyści którzy się pchają tragedia tylko u nas tak jest ;/
GrayFox
11.06.2014 18:34
S..anie w banie ... szukanie sensacji w czymś gdzie jej nie ma. Człowiek rozum ma i mądry nie wejdzie na teren budowy. Po 2 Ci ludzie zapierdzielają za marne grosze , w cholerę godzin , na ostrym słońcu , w kaskach i kamizelkach. Daj chłopie im spokój i zajmij się czymś pożytecznym.
Ja-niezbędny
11.06.2014 11:30
A gdyby zabezpieczyli, a prace byłyby prowadzone nie na całej szerokości ulicy, pojawiłby się artykuł na temat "Z Ulicą świętego Antoniego cackają się i nie skończą do Zimy". Budowa budową, ale ludzie też powinni myśleć gdzie wchodzą, uważać pod nogi, a poza tym czy jest budowa czy jej nie było bezpieczeństwo chodników jest takie samo, bo ich stan był przerażający.
Tomaszowianka
11.06.2014 13:57
Zgadzam się z Ja-niezbędnym. Nie popadajmy z skrajności w skrajność. Najważniejsze, że wreszcie ktoś wpadł na genialny pomysł remontu tej ulicy jak i chodników. Uważam, że nic się nikomu nie stanie jeśli kawałek przejdzie się drogą bez utwardzonej nawierzchni, z resztą patrząc na stan chodników przed remontem, prawdopodobieństwo wybicia sobie zębów właśnie wtedy było większe.
he-man
11.06.2014 11:22
Najlepszym żartem przy tym remoncie są wciąz działające światka na skrzyżowaniu przy DH Tomasz. W czasie remontu potrzebne są one jak diabłu święcona woda
Napisz komentarz
Komentarze