Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 15:07
Reklama

Dementi w sprawie rzekomej Chrystianofobii na Bliskim Wschodzie

Ostatnimi czasy, jeden z dziennikarzy zaprzyjaźnionego portalu (NaszTomaszow.pl), wykopał artykuły na temat zjawiska tzw. Chrystianofobii, pochodzące ze strony Głos Prześladowanych Chrześcijan. Z ciekawości, przejrzałem stronę główną organizacji.

Osobiście, bardzo zabolało mnie gdy kolejny raz, i to na stronie rzekomo podpisującej się pod Kościołem, który ma szerzyć miłość i tolerancję, czytałem jaki to Bliski Wschód jest zły. Podczas lektury o Iranie i Pakistanie, nie mogłem wyjść ze zdziwienia jaką trzeba mieć w sobie nienawiść by propagować takie rasistowskie poglądy. Otóż, organizacja zdaje się podciągać aresztowania i egzekucje na tle politycznym pod zjawisko niechęci do Kościoła, ze względu na to, że osoba aresztowana jest lub była ochrzczona i otwarcie się do tego przyznawała. Pomija przy tym fakt, że w niektórych miejscach, panuje zasada "wolnoć Tomku w swoim domku", a opozycjoniści, bez względu na poglądy religijne kończą zazwyczaj źle.

 

Głównym celem niepochlebnych artykułów, wydaje się być Islam. Nie mam pojęcia, czy chodzi o stworzenie współczesnej martyrologii, czy strona jest, w istocie, kolejnym narzędziem zachodniej propagandy prowadzącej do zgodnego, publicznego przyklasku nastepnego bezprawnego ataku buszoobamistanów jednej z Ameryk. Prawda jest taka, że artykuły są bardzo opiniotwórcze i przyczyniają się do propagowania nienawiści wobec innych wyznań i państw z nimi związanych, w szczególności, świata Islamu. Przegrzebałem, bowiem, stronę i nie znalazłem nic na temat zjawiska Chrystianofobii w Izraelu.

 

Znajdując się w krajach Bliskiego Wschodu, możemy być pewni, że jeśli chcemy wejść w jakiekolwiek inne niż handlowe (czyt. turysta-naciągacz), interakcje z innymi ludźmi, wcześniej czy później zostaniemy zapytani o wyznanie. Ze względu na fakt, że w tym momencie, wstępujemy na grząski grunt, lepiej odpowiedzieć zgodnie z prawdą lub leciutko tą prawdę naciągnąć, pamiętając jednak o tym, że Muzułmanie są bardzo tolerancyjni i przyjaźnie nastawieni wobec Chrześcijan (w odróżnieniu od np. Żydów lub Ateistów).

 

Zgodnie z przekonaniami, bliżej mi do Agnostyka i religijnego obserwatora niż do wyznawcy jakiegokolwiek nurtu. Urodziłem się jednak w Polsce, zostałem jako dziecko ochrzczony, chodziłem na lekcje religii, a od trzeciej do piątej klasy podstawówki, byłem nawet ministrantem. Do wszystkich rzymsko-katolickich sakramentów brakuje mi właściwie tylko Namaszczenia Chorych, Kapłaństwa i Małżeństwa. W krajach Islamu, pytany o religię, mówiłem więc, że jestem Chrześcijaninem.

 

Ze względu bardzo niepochlebne słowa związane z usilną próbą wmówienia społeczeństwu, że relacje Muzułmanin - Chrześcijanin są, a jeśli nie są, to mają koniecznie być złe, zdecydowałem się, podać przykłady własnych doświadczeń z krajów, w których główną religią jest Islam, a które odwiedziłem w ciągu ostatniego roku.
 

 


MAROKO

Zaproszenie do meczetu podczas Allah Akbar.



Jedną z zalet autostopu jest możliwość zakończenia biegu w dowolnym miejscu, które nam się akurat spodobało. Tak też zrobiłem. Znalazłem się w małym miasteczku pomiędzy Agadirem a Marakeshem. Po rozejrzeniu się po okolicy, z ciekawości poszedłem w miejsce, gdzie zaczynała gromadzić się coraz większa grupka ludzi. Okazało się, że był to meczet, który z racji remontu kopuły, wcale na świątynię nie wyglądał. Gdy tylko zobaczył mnie Mullah, wciągnął mnie do środka i ustawił we właściwym miejscu.

 

- Teraz mamy modlitwę, może chciałbyś pomodlić się razem z nami. A tak w ogóle, to jesteś Muzułmaninem?
- Nie, Chrześcijaninem
- Ale i tak, modlimy się do tego samego Boga, prawda? Świątynia jest otwarta dla wszystkich. Jeśli chcesz się pomodlić to możesz zostać. Jeśli nie, to zorganizuję Ci coś do jedzenia i dołączę do Ciebie później.

 

Nie mogłem nieprzyjąć takiego zaproszenia. To był mój pierwszy raz w meczecie podczas modlitw, więc czułem się trochę nieswojo. Żeby jednak nie wyjść na ignoranta, zdecydowałem, że będę robił to co wszyscy. Po wszystkim, Mullah, wziął mnie do małej salki na posiłek i herbatę ze świeżymi liśćmi mięty, pochwalił za komunikatywność mój beznadziejny wręcz (po dwóch dniach nauki z musu) francuski i dodał, że było dla niego zaszczytm gościć, jak to sam określił "chrześcijańskiego brata".

 

Gość w dom, Bóg w dom.

Muzulmanie to bardzo goscinni ludzie.

 

W Ketamie, w górach Rif, byłem zaproszony do domu rolnika trudniącego się uprawą konopii i domowym wyrobem jakiegoś brązowego proszku. Mimo, że połowa jego szarych komórek była na dobre pokryta chmurą haszyszu, którego palił więcej niż ja papierosów, doskonale mówił po angielsku, francusku, arabsku i w języku Berberów. Po posiłku w rodzinnym gronie, zabrał mnie na swoją plantację by w ciszy opowiedzieć na temat Islamu. Faktycznie, próbował mnie przekonać, że przyjmując proroctwo Mahometa, pójdę po śmierci do raju. Nie robił tego jednak przystawiając mi nóż do gardła a jedynie wymieniając kolejne przymiotniki chwalące potęgę Allaha. Gdy przyszła pora się pożegnać powiedział, że musi udać się na modlitwę , przypominając, że jako Muzułmanin-Sunnita, musi to robić pięć razy dziennie. Powiedział, że mogę zrobić to z nim, albo poczekać, albo jeśli mi się bardzo spieszy, może z niej zrezygnować i odprowadzić mnie poza miasto, w którym definitywnie nie polecał samotnego spaceru.


TURCJA

 

W Turcji szatana nie ma co szukac.

 

 

 

Zażarta debata na temat roli religii w polityce.

 

Myślałem, że padnę na zawał, rozmawiając z koleżanką Abdiego - bardzo aktywną działaczką lokalnej partii, z którą, przy pomocy google translatora, toczyliśmy zażartą dyskusję jak się ma socjalizm do nauk Koranu i których wskazówek Mahometa nie warto implementować do polityki. Poruszyliśmy też wątek wolności wyznania, co do którego byliśmy całkowicie zgodni. Okazało się, że nie było powodów do obaw a całą dyskusję, zwieńczyła filiżanka mocnej, czarnej, niesłodzonej kawy po turecku i tradycyjnym wróżeniem z fusów, z którego oczywiście, tradycyjnie wyszło, że będę miał ładną i bogatą żonę.

 

IRAK

 

W Iraku nie trzeba ukrywac, ani bialej skory, ani wyznania.

 

Zamachy w imię religii to otwarte bluźnierstwo.

 

W głowę wbiła mi się szczególnie rozmowa z Hassanem:


- Jesteś Chrześcijaninem?
- Tak
- To bardzo dobrze
- Dlaczego?
- Bo to pokrewne religie uzupełniające się wzajemnie. Ale musisz przyznać, że uważasz, że Muzułmanie to terroryści.
- Przeciwnie
- Kto jest więc odpowiedzialny za wszystkie ataki, o których słyszysz w telewizji?
- Nie wiem, na pewno nie Muzułmanie
- W Istocie - Al Queida to tak na prawdę bluźniercy. Allah zabrania zabijania niewinnych ludzi. Zauważ, że choć powołują się na religię, tak na prawdę giną wyznawcy każdego Boga, w tym i Allaha. [...]



IRAN
 

Dobrze wyeksponowany krzyz i tablica przy wejsciu do kosciola armenskiego w Iranie? To zdjecie to nie fotomontaz!

 

 

Nie rozumiem medialnego ataku na ten kraj. "Puknij ty się w czoło" - to usłyszałem od rodziców gdy tylko obwieściłem im radośnie, że chcę jechać przez Iran. Zgodnie z obiegową, absurdalną i zupełnie wyssaną z palca opinią, Iran to jedno z tych miejsc, z których się w jednym kawałku nie wyjeżdża. Ten pogląd głoszą osoby, które nigdy tam nie były. Skąd go biorą - nie mam pojęcia. Dla mnie, jest to chyba najbardziej gościnne miejsce na całym świecie.

 

W Iranie, przez miesiąc, nie zameldowałem się w żadnym hotelu. Pomijając noclegi w namiocie na pustyni, albo korzystałem z couchsurfingu, albo byłem zapraszany do domów przypadkowo poznanych osób. Zaproszenia sypały się tak często, że gdybym wszystkie przyjął, najprawdopodobniej, faktycznie, nigdy bym z tego kraju nie wyjechał - albo nadal siedziałbym "w gościach", albo faktycznie poniósłbym śmierć - tyle, że z przejedzenia.

 

Wszyscy, którzy mnie gościli, pytali o religię. Mając na względzie to, co napisałem na początku, zawsze mówiłem, że jestem Chrześcijaninem. Prawdziwe zderzenie kultur i próba dla tolerancji religijnej miała miejsce podczas świętego miesiąca postu - Ramadanu.


Agnostycyzm, coraz bardziej popularny.

"Jestem agnostykiem" - takie krótkie zdanie na temat religii usłyszałem od jednego z moich hostów, u którego zatrzymałem się na dwa dni w Tabriz, w Iranie. Podobnego wyznania jest większość młodych osób w tym kraju, z którymi miałem styczność.

 

Początek Ramadanu i dyspensa dla innowierców.

 

"Dziś zaczyna się Ramadan, więc ja nie mogę jeść", powiedział mi młody wolontariusz Czerwonego Półksiężyca, przygotowując mnie i swojemu nieposzczącemu koledze śniadanie. W chwili, gdy my, niewierni, dopijaliśmy słodką herbatę, Amir, udał się w ustronne miejsce w celu odbycia modlitwy. Poza samym ściągnięciem mnie z niezbyt ciekawego miejsca na pustyni poprzedniego wieczoru, przenocowaniem na pogotowiu i wykarmieniem, zaoferował mi oprowadzenie po swoim rodzinnym miasteczku, Nain. Podczas tego ciężkiego dla niego dnia (wyobraźcie sobie nie móc pić wody w palącym, pustynnym słońcu), nie podejmowaliśmy już tematów związanych z religią.

 

Pełen posiłek w domu muzułmańskiego duchownego w środku dnia podczas postu.

 

Gdy jechałem do Kerman, w środku dnia, niemal siłą, z drogi ściągnął mnie mężczyzna w średnim wieku. Stwierdził, że przy takiej temperaturze, nie można dalej jechać i powinienem poczekać chociaż te kilka godzin. Zostałem zaproszony do jego domu i przedstawiony rodzinie. W rozmowie, okazało się, że mój dobroczyńca jest Mullą (muzułmańskim odpowiednikiem księdza). Jak łatwo się domyślić, rozmawialiśmy tylko i wyłącznie na temat religii, koncentrując się na sytuacji na świecie, konfliktach żydowsko-islamskich, ale i na różnicach pomiędzy Chrześcijaństwem a Islamem. W pewnym momencie, żona duchnowego, postawiła przed nami tacę, uginającą się pod ciężarem nadmiaru jedzenia. "Smacznego", usłyszałem od mojego rozmówcy. Popatrzyłem na niego i przez myśl, przeszło mi tylko, że jestem w sytuacji, w której cokolwiek bym nie zrobił, strzeliłbym faux-pas. Ramadan nadal trwał, więc teoretycznie, zachowując kulturę i szacunek, nie powinienem tknąć ani kęsa. Z drugiej jednak strony, gdybym choć nie spróbował i nie pochwalił posiłku, okazałbym zupełny brak szacunku dla moich gospodarzy (Iran to bardzo rodzinny kraj). Choć doskwierający mi głód i zwierzęcy instynkt podpowiadał aby zmieść posiłek z talerza w mgnieniu oka, napomknąłem tylko o obowiązującym poście, dodając, że nie będę czuł się komfortowo jedząc w towarzystwie przykładnego Muzułmanina.

 

 

 

- Ale Ty jesteś Chrześcijaninem, więc Ciebie post przecież nie obowiązuje, odpowiedział nie kryjąc zdziwienia
- Ale ukrywam się z jedzeniem i piciem przed innymi. Kultura tego nakazuje.
- Tutaj nie musisz się ukrywać, możesz się czuć bezpiecznie. Jedz bo wystygnie.

 

Podczas gdy jadłem, mając wyrzuty sumienia, że napycham sobie żołądek przed, na pewno, głodną osobą, dalej kontynuowaliśmy naszą dyskusję na temat "W Koranie to...., a w Biblii to....". Pod koniec, Mullah, kilkakrotnie upewniał się, czy niczego mi nie brakuje. Chciał mi nawet dać pokaźną sumę pieniędzy. Skończyło się na tym, że wywiózł mnie na właściwą drogę i sam zatrzymał mi stopa :-).



Jedzenie, picie i palenie w miejscach publicznych podczas Ramadanu.

 

- Wiesz, teraz jest Ramadan więc nie powinieneś jeść ani pić w miejscach publicznych - powiedział mi jeden z kierowców, który wiózł mnie na prom na wyspę Qeshm wręczając mi butelkę wody
- A wy pościcie?
- Tak, my dokładnie przestrzegamy postu. Jesteś chrześcijaninem?
- Tak
- To jak chcesz coś zjeść czy się napić przy nas to nam to nie przeszkadza. Uważaj tylko na zewnątrz bo ludzie mogą się źle patrzeć.

 

Wierzący, praktykujący czy wierzący, niepraktykujący? Wolny wybór.

 

Z Kerman, razem z Mashallah i kilkunastoma osobami z jego rodziny, zrobiliśmy sobie całodniowy, piknikowy wypad do ogrodów w Mahan. Oczywiście, jak na piknik przystało, wzięliśmy ze sobą kilka koszyków jedzenia i fajkę wodną. Choć, wśród nas było kilka osób poszczących, nikomu, łącznie z policjantami pilnującymi bezpieczeństwa na terenie ogrodów, nie przeszkadzało, że cała reszta, jak i wiele innych rodzin, otwarcie grzeszy w środku świętego miesiąca.



PAKISTAN

 

 

Ten Pan, albo dobrze sie maskuje, albo na prawde nie ma zlych zamiarow.

 

 

 

Już przy składaniu wniosku o wizę, trzeba określić swoje wyznanie. Pakistańczycy bowiem, mają wpisaną w paszport religię. Jest to o tyle ważne, że np. Muzułmanin podlega nie tylko pod prawo państwa, ale również, pod bardziej surowe prawo islamskie, które nie dotyczy wyznawców innych religii uznanych przez rząd.

 

Pakistan jest wolnym wyznaniowo krajem. Można zadeklarować niemal dowolną religię. Odnośnie Chrześcijaństwa, w dużych miastach, bez problemów można znaleźć kościoły protestanckie, metodystyczne czy rzymsko-katolickie. W Islamabadzie, widziałem nawet cerkiew.

 

O ile w Iranie, większość osób, które poznałem, zupełnie na luzie, podchodziła do spraw wiary, o tyle w Pakistanie, wszyscy bez wyjątku, traktowali religię zupełnie na poważnie. Posterunek policji w Taftan, na którym spędziłem dwa dni to była totalna sodoma i gomora. Wszyscy, pomimo postu, obżerali się ile wlezie i palili jak smoki. Dalej jednak, wyciągając papierosa na ulicy, aż do Eid (zakończenia Ramadanu), musiałem jednak uważać - nie w obawie o atak, ale w obawie przed byciem wytkniętym palcami innych przechodniów jako bladopośladkowy imperator pozbawiony dobrych manier. Jednak....

 

Jestem Chrześcijaninem - powiedział, pokazując na dobrze wyeksponowany, wiszący na szyi krzyżyk.

 

W Quetcie, ze względu na kilkuosobową obstawę uzbrojonych funkcjonariuszy policji chcących się mnie jak najszybciej pozbyć z miasta, nie miałem innego wyboru, jak przejazd do Karachi pociągiem. Gdy tylko skład ruszył, współpasażer siedzący naprzeciw mnie wyjął pojemnik z jedzeniem:

 

- Jestem Chrześcijaninem, powiedział wskazując na zawieszony na rzemyku na jego szyi czarny, drewniany krzyżyk
- To miło - czyli możemy jeść?
- Tak, Chrześcijanie mogą.
- I nic wam z tego powodu nie robią?
- Nic

 

Rozmawiałem również z innymi pasażerami, wyznawcami Allaha. Nieliczni tylko udzielali sobie dyspensy od postu ze względu na podróż. Tego, i następnego dnia, wszyscy dbali o to bym czuł się tak komfortowo, jak to tylko było możliwe, podrzucając mi papierosy, wodę i drobne przekąski.

 

Post, pięć modlitw dziennie, dyskusje na temat różnic religijnych i ani jednej próby narzucenia swojego zdania.

 

Na jednej ze wsi w prowincji Punjab, gościłem przez kilka dni u bardzo sumiennego Muzułmanina, Adnana. Pięć razy w ciągu dnia wychodził na modlitwę, pościł od rana do wieczora, nie spożywał alkoholu. Mimo to, ani razu, nie miało między nami miejsca żadne nieporozumienie. Dodatkowo, zdając sobie sprawę, że jestem innego wyznania, zawsze dbał o to bym nie przymierał głodem w ciągu dnia. Jednego wieczoru, poczęstował mnie również prawdziwym, piwem haram (czyli alkoholowym). Wielokrotnie, podejmowaliśmy tematy związane z religia. Obydwoje, zgodziliśmy się, że w kwestii terroryzmu, wyznanie to jedynie wymówka i narzędzie manipulacji, a dopuszczający się zamachów to, tak na prawdę, fałszywi bluźniercy, walczący niewiadomo o co.

 

 

To Bóg, to właśnie Bóg!

 

W Islamabadzie, poznałem, między innymi Qaisera. Zapytał mnie:

 

- Dlaczego podróżujesz?
- Bo chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o Świecie. Podróże to najlepsza edukacja. W szkole się tych rzeczy nie nauczymy; albo okaże się, że to co się dowiemy, jest w rzeczywistości zupełnie inne.
- Nie o to chodzi. Pamiętasz pierwszy dzień?
- Trochę przez mgłę, ale tak.
- Dlaczego wyszedłeś z domu właśnie wtedy?
- Bo wcześniej tak zaplanowałem.
- Nie, nie. Dlaczego zrobiłeś to, właśnie w tamtej minucie, w tamtej sekundzie? Skąd wiedziałeś, że to jest właśnie ten czas?
- Nie wiem - po prostu wstałem z fotela i wyszedłem. Po prostu czułem.
- Widzisz? To właśnie Bóg. On ma dla nas historię. Każdy ma swoją misję? Czy nie jest to piękne?

 

Qaiser, choć jest praktykującym do bólu Muzułmaninem, nie użył słowa Allah - użył słowa Bóg, które może odnosić się do jakiegokolwiek bóstwa. W żadnen sposób, nie chodziło mu o próbę przekonwertowania mnie na Islam. Chodziło mu tylko o użycie mojego doświadczenia jako udowodnienia jego założeń na temat teorii przeznaczenia - nie wiem czy przed samym sobą, czy przed innymi osobami siedzącymi wówczas z nami.

 

 

 

PRANIE MOZGU?

 

Pranie mózgu polega na eksponowaniu ofiary na podobny bodziec docierający z różnych stron. Pamiętacie tabloidowe przemówienia Żorża Juniora przed atakiem na Irak? Co druga linijka, rzucane były hasła typu "Musimy walczyć z terroryzmem"; "Jesteśmy wojownikami pokoju"; "chcemy zniszczyć zło na Świecie". "Zjednoczmy się by wspólnie podjąć wojnę z szatanem". Wystarczy, że do tych tez, przypnie się inne opiniotwórcze organizacje i media i już jesteśmy hipnotyzowani niczym zombie. Pogląd o niebezpieczeństwach w krajach, gdzie głównym wyznaniem jest Islam, jest całkowicie wyssany z palca.

 

 

 

Niestety, nieprzychylne informacje docierają do nas tak często, i z tylu stron, że stereotyp siedzi głęboko w zakamarkach naszych podświadomości. Z jednej strony, przejeżdżając przez Bliski Wschód, wiedziałem, że tutaj nie ma prawa się nic zdarzyć i mogę się czuć bezpiecznie. Niestety, muszę przyznać, że propaganda dosięgnęła również mnie - w Iraku czułem się czasem trochę nieswojo; podobnie w Iranie i w Pakistanie. Wjeżdżając do Chin, z kolei, myślałem sobie: "No to koniec krajów Muzułmańskich - od tej pory będę zdany na samego siebie". Okazało się, że również ten tok myślenia, był bezzasadny.

 

Z jednej strony, organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan, rzekomo pomaga osobom, których prawa zostały pogwałcone. Jednak, po pierwsze, robi to w bardzo niewłaściwy i agresywny sposób, szerząc antagonizmy zamiast jednoczyć. Po drugie, prawami człowieka, zajmuje się Amnesty International, która działa w bardziej dyplomatyczny sposób, nie zarzucając państwom, że aresztowany opozycjonista znalazł się w więzieniu tylko dlatego, że jest Chrześcijaninem, Mudżahedinem, Żydem, Świadkiem Jechowy czy Buddystą. To tak jakby zarzucić policji seksizm mówiąc "Dostałem mandat bo jestem facetem - gdybym miał dwie czy trzy piersi, to bym się wymigał".

 

Odnośnie samych metod politycznych panujących w "krajach szatana", to zamiast krytykować sąsiadów, przyjrzyjmy się naszym własnym ogródkom. Mówiąc publicznie cokolwiek złego o głowie państwa, czy rządzącej opcji narażamy się na atak zamaskowanych agentów ABW i "zupełnie legalne" zagrabienie sprzętu komputerowego czy innych własności prywatnych. Na całą Polskę było głośno o jednej z takich sytuacja, która miała miejsce w moim rodzinnym mieście. Czy to jest poszanowanie dla praw człowieka?

 

Czyżby organizacja, posiłkując się jedynie ekstremalnymi przypadkami była jednym z trybików buszoobamistańskiego prania mózgu? Czy chodzi o władzę, kształtowanie skrzywionego światopoglądu czy może o pozyskanie pieniędzy? Prawdy nigdy się nie dowiemy. Podobnie jak z religią, można przyjąć pewne założenia, a później na ich podstawie wyciągać odpowiednie wnioski. Teksty, z pewnością udarzają w osoby o słabej psychice i, wbrew pozorom, wcale nie tzw. dewoty, a osoby mało obeznane w kwestiach religii. Podobnie jak nie wszystko złoto co się świeci, nie wszystko co jest opatrzone tagami: Chrześcijaństwo, Chrystus, Kościół, Katolicyzm, Religia, Wyznanie, Wiara, Nadzieja, Miłość, może się nazywać wysłannikami Jezusa. Ci którzy chociaż raz przeczytali Biblię, znają pojęcie "fałszywego proroka" i bez problemu wypośrodkują, gdzie leży prawda.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nilu 12.07.2017 10:35
A we Francji jest zupełnie tak jak w Polsce . https://www.google.de/amp/www....,8777.html

<> 08.07.2017 20:59
W Polsce istnieje prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania. Co nam gwarantuje Konstytucja. Art. 18. Prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania Dz.U.1977.38.167 - Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. 1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania. Prawo to obejmuje wolność posiadania lub przyjmowania wyznania, albo przekonań według własnego wyboru, oraz do uzewnętrzniania indywidualnie czy wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swej religii lub przekonań przez uprawianie kultu, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. 2. Nikt nie może podlegać przymusowi, który stanowiłby zamach na jego wolność posiadania lub przyjmowania wyznania albo przekonań według własnego wyboru. 3. Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i są konieczne dla ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. 4. Państwa Strony niniejszego Paktu zobowiązują się do poszanowania wolności rodziców lub, w odpowiednich przypadkach, opiekunów prawnych do zapewnienia swym dzieciom wychowania religijnego i moralnego zgodnie z własnymi przekonaniami. A jak to wygląda we Francji? http://wolnosc24.pl/2017/07/08...ligijnego/

Katolik 07.07.2017 14:40
Jezus dał nam przykład jak mamy kochać, kochać mamy wszystkich bez ograniczeń a w szczególności wrogów, tak jak On to uczynił. Możemy się z kimś nie zgadzać ale mamy kochać, szanować i rozmawiać na ile się da oczywiście.

klug 08.07.2017 18:04
Zgadzam się z Tobą w 93%. Nie w 100% ponieważ naukowcy stwierdzili, że boga nie ma (Jezus z Nazaretu był chory psychicznie, lub co bardziej prawdopodobne w ogóle nie żył). Pozdrawiam. PS Żądam, by kilka tysięcy zł (rocznie). z mych podatków zamiast na indoktrynację katolicką itd. były przeznaczane dla naprawdę potrzebujących!!! Katole!!! Sami utrzymujcie swych Szamanów!!!

Katolik 08.07.2017 19:27
Naukowcy wybrani przez Ciebie bo jest cala masa laeureatów nagrody Nobla, którzy Twoich stwierdzeń nie potwierdzają w tym z dziedzin takich jak chemia, biologia czy fizyka. Jeśli jest Ci wygodnie nie wierzyć to wybrałeś sobie średnie wytłumaczenie swojej niewiary.

Zniesmaczona 11.11.2011 14:16
Ze studentem nie ma co polemizować. On ma klapki na o czach a ideologie anty wszystko poza katolicyzmem miał wpajaną już za poczęcia...nie warto tracić czasu na polemikę dla takich wytworów dzisiejszej grupy ludzi szerzących nienawiść...Na szczęście takich w tym kraju nie jest duży odsetek. Niech sobie piszą te dyrdymały...mają wolny kraj czego oczywiście nie doceniają, ale dzięki temu bzdury mogą w sposób całkiem legalny przelewać na papier...

11.11.2011 00:57
To właśnie radykalizm może prowadzić do zjawiska, o którym mówi student. Radykalizm to właśnie taki fałszywy prorok - jest groźny nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz. W obrębie samej społeczności chrześcijańskiej, przez nadgorliwość, jeden drugiemu potrafi być wilkiem. Właśnie radykalizm sprawił, że Marcin Luter został wyrzucony z kościoła rzymsko-katolickiego..... Joanna d'Arc też była ochrzczona, tak samo jak Gallileusz. Jeśli już bardzo chcemy udowadniać istnienie zjawiska, które nie istnieje, możnaby pokusić się o opisanie zjawiska Chrystianofobii w kościele.

Student 10.11.2011 23:52
Pucybut, poziom Twojej ignorancji jest zastraszający, ale pocieszę Cię - możesz to jeszcze nadrobić. I radzę Ci to zrobić, bo mamy XXI wiek, a poziom Twojej wiedzy ani trochę na to nie wskazuje.

pucybut 10.11.2011 23:21
1. Z historii to rczej tobie pała się należy (poiczynając od wojen krzyżowych poprzez Amerykę Południową), 2. przeczytałem wszystkie twoje grafomaństwa i we wsztystkich inynujuesz napady za wiarę. TRzy - możre doświadczyłeś ale nie napisałeś! Cztery - w twoich postach widać szczególną nienawiść do Islamu.Pięć - jakiego koloru bereikć ci ikupić? Sześć - gdybyś chciał mnie zaskaryć o cokolwiek uznał bym to za atak na tle religijnym (obojętne jakiego jestem wyznania). Taki jest twoj tok myślenia. Pokajaj się przed Bogiem bo on jest tylko jeden- obojętne chrześcijański, mułmański czy innej wiary. Czas inkwizycji już minął - ocknij się. Wiara nakazuje miłość do bliźniego a nie nienawiść. KOniec tematu!!!!

Student 10.11.2011 22:25
Pucybut, albo masz kiepską pamięć albo byłeś słaby z historii. To raz. Dwa, że przeczytaj to co ja napisałem, a nie insynuujesz jakieś swoje widzimisię, które jest sprzeczne z tym co pisałem. Piszesz nieprawdę i narażasz się na śmieszność. Trzy, skąd wiesz, że ja nie doświadczyłem styku kultur i wyznań? Gdzie pisałem, że nie doświadczyłem? Cztery, gdzie szkalowałem inną religię? Pucybut, Twój post jest zwyczajnym pomówieniem.

pucybut 10.11.2011 21:39
Studencie dlczego nie chcesz przyjąć do wiadomości, że jeżeli komuś dzieje się krzywda, a jest innego wyznania niż to jedyne słuszne, to jest OK? W wielu krajach giną ludzie z różnych przyczyn - ale z pewnością nie na tle religijnym. Kiedyś ludożercy pojmujący białych najeźdźców mieli wspaniały obiad, nie dlatego, że zjadali chrześcijan. Jak pamiętm z historii to tylko chrześcijanie szerzyli swoją wiarę za pomocą ognia i miecza. Każda wiara mówi o miłości i poszanowaniu bliźniego. Więc stosu się do tego i nie szkaluj wyznawców innych religii, a wystawiaj opinię ludziom dokonującym nikczemności. Dlaczego dalesz większą wiarę propagandzie jakieś strony a nie osobom, które doświadczyły styku innych kultur i wyznań. I dla jasności - nie chodzi mi o obronę jakiejkolwiek religii tylko o prawdę i trzeźwe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Choć mam wrażenie, że dyskusja z Tobą "mówił dziad do obrazu...".

10.11.2011 18:25
Organizacja nie szerzy islamofobii, bo pokazuje też dużo takich przypadków z krajów nieislamskich jak np. Chiny (o czym będzie niedługo wzmianka), Indie, Wietnam, Korea Północna. Islam jako taki nie ma tu nic do rzeczy. Nie wszyscy muzułmanie odpowiadają za te ataki i nigdy tak nie twierdziłem. Problem chrystianofobii rzeczywiście jest złożony, ale radykalny islamizm jest jednym z jego powodów. Artykuły nie są antyislamskie, nie szerzą nienawiści do islamu. Nie widzę żadnego powodu, żeby tego nie upowszechniać. Właśnie takich tematów nie ma w opinii publicznej. O Izraelu też mogę napisać zwłaszcza o tzw. pluciu na niewiernych przez ortodoksów.

10.11.2011 17:51
Studencie, kolejny raz piszę, że w krajach islamskich nie ma czegoś takiego jak Chrystianofobia. Codziennie na świecie giną ludzie każdego wyznania. Nie świadczy to o fobii związanej z konkretną religią. Powiedziałbym wręcz, że organizacja ta w "pokojowy" sposób, szerzy islamofobię. Koran nakazuje uznanie Jezusa (tyle, że nie jako Syna Bożego ale jednego z proroków poprzedzających Mahometa). Z punktu widzenia Biblii zaś, organizacja jest niczym innym jak "fałszywym prorokiem", który niestety, może niektórym zamącić w głowach.

Student 10.11.2011 17:48
Albo inaczej, za chwilę zamieszczę swoje oświadczenie wraz z kolejnym opisem. Mam nadzieję, że wysłane drogą mailową zdjęcie do redakcji już doszło:)

Student 10.11.2011 16:54
Za kilka dni będzie kolejny artykuł na temat chrystianofobii, która jest najbardziej nasilona w krajach islamskich, ale jak słusznie zauważył autor tego artykułu występuje też wśród żydów i ateistów. Chrześcijanie są tam zabijani naprawdę. Niedługo podam kolejne przykłady.

Opinie

Reklama

SFD rozwija sieć influencerów - 1000 twórców w Europie

SFD, producent suplementów i żywności funkcjonalnej, konsekwentnie rozwija działania w obszarze influencer marketingu. Marka współpracuje już z ponad 1000 twórców w Europie, a łączny zasięg influencerów zaangażowanych w jej działania przekracza 25 mln odbiorców. Współprace realizowane są na wszystkich kluczowych platformach społecznościowych, gdzie twórcy prezentują m.in. nowości produktowe, premiery oraz wybrane pozycje z portfolio marek SFD.Data dodania artykułu: 20.04.2026 12:48
SFD rozwija sieć influencerów - 1000 twórców w Europie

Poniedziałek, 20 kwietnia — dzień jak każdy? Niekoniecznie.

20 kwietnia zapisuje się w historii od Piłsudskiego na Syberii po Elvisa i Aviciiego. Dziś ten poniedziałek przynosi też ważne spotkanie w Gdańsku i nowe napięcia na świecie.Data dodania artykułu: 20.04.2026 12:05
Poniedziałek, 20 kwietnia — dzień jak każdy? Niekoniecznie.

19 kwietnia – dzień, w którym historia mówi szeptem i krzykiem jednocześnie

Niedzielny świt nad Warszawą (wschód słońca o 5:33, zachód o 19:38) przynosi nie tylko wiosenne światło, ale i ciężar pamięci. To 109. dzień roku, a imieniny obchodzą m.in. Jerzy, Leon i Sokrates – patronowie refleksji, odwagi i dialogu. Trudno o lepsze symbole dla daty, która w polskiej historii pulsuje dramatem i godnością.Data dodania artykułu: 19.04.2026 09:07
19 kwietnia – dzień, w którym historia mówi szeptem i krzykiem jednocześnie

18 kwietnia – dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością

Sobota budzi się dziś miękkim światłem o 5.35, by zamknąć dzień o 19.36. To 108. dzień roku, a kalendarz – jak stara kronika – otwiera kolejne karty. Imieniny obchodzą m.in. Alicja, Bogusław, Bogumiła, Maria, Ryszard i Sabina. Ale to tylko preludium. Prawdziwa opowieść zaczyna się tam, gdzie historia pulsuje.Data dodania artykułu: 18.04.2026 08:56
18 kwietnia – dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością

Sondaż CBOS: KO wyraźnie prowadzi, PiS traci. Ale to nie koniec gry o władzę

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, Koalicja Obywatelska (KO) mogłaby liczyć na 32 proc. głosów, a Prawo i Sprawiedliwość (PiS) na 18,2 proc. – wynika z kwietniowego sondażu CBOS. Na trzecim miejscu uplasowała się Konfederacja z poparciem 13 proc., dalej Konfederacja Korony Polski (KKP) – 8,7 proc. oraz Nowa Lewica – 5,8 proc.Data dodania artykułu: 17.04.2026 19:08
Sondaż CBOS: KO wyraźnie prowadzi, PiS traci. Ale to nie koniec gry o władzę

Sejm chce uciszyć patostreamy. Ale czy wystarczy zmienić prawo, by zmienić rzeczywistość?

Jest w tym coś gorzko symbolicznego. W kraju, który przez dekady walczył o wolność słowa, dziś parlament pochyla się nad tym, jak ograniczyć jego najbardziej wynaturzoną formę. Bo patostreaming – słowo, które brzmi jak internetowy slang, a w istocie jest diagnozą społeczną – stał się lustrem, w którym odbija się coś więcej niż tylko brutalne transmisje.Data dodania artykułu: 17.04.2026 11:52
Sejm chce uciszyć patostreamy. Ale czy wystarczy zmienić prawo, by zmienić rzeczywistość?

17 kwietnia – dzień, w którym historia przyspiesza, a pamięć domaga się głosu

Poranek nad Polską wstaje dziś o 5.37, a dzień gaśnie o 19.35 – jakby natura chciała zostawić nam więcej światła na refleksję. Piątek, 17 kwietnia, sto siódmy dzień roku, niesie ze sobą ciężar wydarzeń, które – niczym wersy z „Trenu” Kochanowskiego – wracają i nie pozwalają o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 17.04.2026 10:34
17 kwietnia – dzień, w którym historia przyspiesza, a pamięć domaga się głosu

Ile detergentu użyć – jak AutoDose w pralkach Electrolux dobiera dawkę za każdym razem

W codziennym praniu często pojawia się pytanie o właściwe dozowanie detergentu. Pralki Electrolux z funkcją AutoDose automatycznie dozują detergent i płyn zmiękczający, wykorzystując czujniki i algorytmy. Poniżej opisano, jak to działa, jakie korzyści przynosi w praktyce i jak system wpisuje się w nowoczesne gospodarstwo domowe.Data dodania artykułu: 16.04.2026 17:02
Ile detergentu użyć – jak AutoDose w pralkach Electrolux dobiera dawkę za każdym razem
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nowy kinowy tydzień przyniesie moc różnorodnych seansów w sieci Helios! W repertuarze znajdą się premiery dla każdego miłośnika kina: „Pucio”, „Mumia: Film Lee Cronina” oraz od 22 kwietnia wyczekiwana premiera „Michael”. Ponadto na wielkich ekranach pojawią się największe hity ostatnich tygodni oraz seanse specjalne, w tym Maraton Filmowy.Wśród nowości znajdzie się polska bajka „Pucio” – ekranizacja niezwykle popularnych książek, ukazujących codzienne przygody pełne ciepła i humoru. Tytułowy bohater wraz z rodziną uczy się poprzez zabawę i wspólne spędzanie czasu. Od gotowania konfitury, przez malowanie portretu, aż po domowy biwak – każda sytuacja staje się okazją do rozwijania wyobraźni, budowania relacji i poznawania emocji. Seans niesie wartościowy przekaz dla najmłodszych widzów i ich opiekunów.Zupełnie inne emocje będą czekać na widzów podczas seansu „Mumia: Film Lee Cronina”. Twórca horroru „Martwe zło: Przebudzenie” powraca z nową, mroczną interpretacją klasycznej historii grozy. Opowieść o dziewczynie, która znika na pustyni, a po latach powraca w niewyjaśnionych okolicznościach, stopniowo przeradza się w pełen napięcia koszmar…Wyjątkowym wydarzeniem będzie premiera filmu „Michael”, która została zaplanowana na środę, 22 kwietnia. Produkcja przedstawia życie Michaela Jacksona – od pierwszych występów w Jackson Five aż po status światowej ikony popkultury. To nie tylko opowieść o sukcesie, lecz także o presji sławy i trudnych relacjach rodzinnych. W artystę wciela się Jaafar Jackson – bratanek króla popu.W repertuarze znajdą się także inne głośne tytuły, a wśród nich tytuł science fiction „Projekt Hail Mary”. Produkcja opowiada o samotnej misji ratunkowej, od której zależą losy całej planety. Główny bohater budzi się na statku kosmicznym i stopniowo odkrywa, że jego zadaniem jest powstrzymanie globalnej katastrofy. Natomiast „Drama” to tytuł o parze, której związek zaczyna się rozpadać tuż przed ślubem. Gdy na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości kobiety, przyszły pan młody musi podjąć decyzję, czy jest gotów na wybaczenie… W rolach głównych gwiazdorski duet – Zendaya i Robert Pattinson!Inną filmową propozycją będzie thriller „Przepis na morderstwo” – to historia mężczyzny, który zostaje wydziedziczony przez swoją bajecznie bogatą rodzinę i postanawia odzyskać należny majątek w najbardziej bezwzględny sposób… Tytułem dla widzów o mocnych nerwach będzie „Zabawa w pochowanego 2” – kontynuacja popularnego horroru. Chwilę po krwawym starciu z rodziną Le Domas, Grace odkrywa, że została wciągnięta w kolejny, jeszcze bardziej bezlitosny etap śmiertelnej gry.Najmłodsi widzowie mogą liczyć na wyjątkowo bogatą ofertę. „Super Mario Galaxy Film” to wyczekiwana kontynuacja animacji inspirowanej kultową grą. Po pokonaniu Bowsera i uratowaniu Brooklynu Mario staje przed kolejnym wyzwaniem – tym razem musi zmierzyć się z niebezpiecznym sojuszem Wario i Bowsera Jr. Nadal będzie można oglądać animację Disnay i Pixar „Hopnięci”, w której bohaterka przenosi się do ciała… elektrycznego bobra. Dzięki temu trafia do niezwykłej społeczności zwierząt i odkrywa świat natury z zupełnie nowej perspektywy. Na najmłodszych będą czekać także pokazy Disney Junior w kinie z cyklu Helios dla Dzieci, które odbędą się w weekend 18-19 kwietnia. To interaktywne wydarzenie, podczas którego uczestnicy mogą śpiewać, tańczyć i rozwiązywać zagadki!W dniach 18–19 kwietnia w kinach pojawią się także specjalne pokazy filmu religijnego „Maryja. Matka Papieża”. To poruszająca opowieść o duchowej relacji św. Jana Pawła II z Matką Bożą, ukazująca jej znaczenie w jego życiu oraz w historii świata. Film prowadzi widzów przez najważniejsze momenty życia papieża, podkreślając rolę wiary, zawierzenia i nadziei. Dla fanów mocnych emocji Helios przygotował Maraton Strachu, który rozpocznie się w piątkowy wieczór, 17 kwietnia. To nocne wydarzenie dedykowane miłośnikom horrorów, rozpoczynające się premierowym seansem filmu „Mumia: Film Lee Cronina”. Następnie w poniedziałek, 20 kwietnia, w wybranych kinach sieci odbędzie się pokaz w ramach cyklu Kino Konesera. Na ekranach pojawi się „Tajny agent” – brazylijski film czterokrotnie nominowany do Oscara, który przenosi widzów do realiów lat 70. i opowiada historię człowieka uciekającego przed własną przeszłością w cieniu wojskowej dyktatury. Z kolei w środę, 22 kwietnia, Helios zaprasza do wybranych lokalizacji na wyjątkowy seans kultowego filmu „Żywot Briana” z błyskotliwym humorem grupy Monty Pythona.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.04.2026

Polecane

Smartwatch męski jako Twoje centrum dowodzenia.

Smartwatch męski jako Twoje centrum dowodzenia.

Współczesny świat stawia przed nami liczne wyzwania. Szybkie tempo życia, natłok obowiązków i nieustanne dążenie do bycia w formie – to codzienność wielu mężczyzn. Właśnie w takiej rzeczywistości, nowoczesny smartwatch męski przestaje być jedynie modnym dodatkiem, a staje się prawdziwym centrum dowodzenia – osobistym asystentem, który wspiera nas w organizacji czasu, dbaniu o zdrowie i utrzymaniu stałej łączności ze światem. Zegarek smart na nadgarstku to już nie tylko wskaźnik czasu, ale narzędzie, które pozwala Ci efektywniej zarządzać każdym dniem, zapewniając spójność między Twoimi dążeniami do rozwoju, zdrowia i bezpiecznej codzienności. Z jego pomocą możesz przejąć kontrolę nad każdym aspektem swojego życia, stając się kapitanem własnego #everydayyou, przygotowanym na każdą sytuację.Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:05
Lechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”

Lechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”

Są takie remisy, które wpisuje się do tabeli bez emocji. I są takie, które zostają pod skórą. Lechia Tomaszów Mazowiecki przywiozła z Łomży punkt po remisie 1:1 z ŁKS-em, ale to nie jest wynik, po którym w zielono-czerwonej szatni powinno się otwierać szampany. To raczej wieczór z gatunku tych, gdy człowiek patrzy w sufit i myśli, ile jeszcze takich okazji trzeba stworzyć, by mecz naprawdę zamknąć. Oficjalna strona tomaszowskiego klubu przed tym spotkaniem podkreślała, że po wygranej z Widzewem II Łódź zespół Bartosza Grzelaka był już po trzech ligowych zwycięstwach z rzędu i awansował na siódme miejsce w tabeli.Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Smartwatch męski jako Twoje centrum dowodzenia.Poniedziałek, 20 kwietnia — dzień jak każdy? Niekoniecznie.Smardzewice na scenie ogólnopolskiej. Kornelia Formalczyk pokazała charakter w „The Voice Kids”Lechia czwartą drużyną w Polsce. Juniorzy zakończyli mistrzostwa tuż za podiumŚmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaLechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”19 kwietnia – dzień, w którym historia mówi szeptem i krzykiem jednocześnieDramat w Radomiu. Widzew miał zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, ale wypuścił je w doliczonym czasieKryształowa Płoza dla Semirunnija. Tomaszów Mazowiecki ma powody do dumyDzień Doceniania Męża. Święto cichego bohatera codzienności„Miasteczko cud”. Wieczór, w którym Tomaszów na chwilę przestał być sobąSłowo, które buduje. XIV Powiatowy Konkurs Recytatorski w Językach Obcych rozstrzygnięty
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
słabe opady deszczu

Temperatura: 8°C Miasto: Tomaszów Mazowiecki

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 20 km/h

Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Mariusz StrzępekTreść komentarza: Rafale Głogowski, bo jak się domyślam po numerze IP jest to twój komentarz. Jesteśmy obrzydliwym, chorym na łeb bydlakiem, który nie zasługuje w życiu na jedno dobre słowo. Kasuje codziennie rano twoje wpisy, ale ten wyjątkowo udostępniłem, by pokazać wszystkim jak nikczemną kanalią i wyjątkowo obrzydliwą kreaturą jesteśŹródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaAutor komentarza: JarekTreść komentarza: patrząć na twój komenarz możesz smiało ustawiać sobie nick jako "Tu-man" i wtedy jasno określisz wielkość swojego IQŹródło komentarza: Nocny rajd zakończony na latarniAutor komentarza: Wadzka Zawadzka mordę prująca nie mając nic w głowieTreść komentarza: Selekcja naturalna jak to mówią. Mam nadzieję że auto nie bardzo obfite. Bo to wystarczy że zaczepił, na pewno było prute na łeb na szyjęŹródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaAutor komentarza: Figo-fagoTreść komentarza: Uczestnicy tego forum internetowego: czy naprawdę jesteście takimi bezmózgimi gnomami, które nic nie kumają?! To dziewczyna z naszego podwórka, która pokazała coś bardzo dobrego na swoim poziomie. A wy, zapyziałe, lokalne, palanty śpicie!!! Obudzicie się, lokalni frajerzy, tylko wtedy, gdy ktoś dopie#doli waszemu, ukochanemu, ryżemu szwabowi donkowi.Źródło komentarza: Smardzewice na scenie ogólnopolskiej. Kornelia Formalczyk pokazała charakter w „The Voice Kids”Autor komentarza: tomTreść komentarza: Może to nie dotyczy tego wypadku i nieszczęścia tego motocyklisty, ale motocykliści przestrzegają tylko tyle że jeżdżą prawą stroną. Reszta przepisów ich nie tyka, motory wręcz wyją strzelają z wydechów,prędkość przekroczona a policji ani widu,bezkarność całkowita...Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaAutor komentarza: uczestnikTreść komentarza: ,,Tłumy,, Amazonki i TUTW I kilka osób z poza...Źródło komentarza: Tłumy w Urzędzie Miasta. Mieszkańcy postawili na zdrowie
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama