Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 11:19
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Dementi w sprawie rzekomej Chrystianofobii na Bliskim Wschodzie

Ostatnimi czasy, jeden z dziennikarzy zaprzyjaźnionego portalu (NaszTomaszow.pl), wykopał artykuły na temat zjawiska tzw. Chrystianofobii, pochodzące ze strony Głos Prześladowanych Chrześcijan. Z ciekawości, przejrzałem stronę główną organizacji.

Osobiście, bardzo zabolało mnie gdy kolejny raz, i to na stronie rzekomo podpisującej się pod Kościołem, który ma szerzyć miłość i tolerancję, czytałem jaki to Bliski Wschód jest zły. Podczas lektury o Iranie i Pakistanie, nie mogłem wyjść ze zdziwienia jaką trzeba mieć w sobie nienawiść by propagować takie rasistowskie poglądy. Otóż, organizacja zdaje się podciągać aresztowania i egzekucje na tle politycznym pod zjawisko niechęci do Kościoła, ze względu na to, że osoba aresztowana jest lub była ochrzczona i otwarcie się do tego przyznawała. Pomija przy tym fakt, że w niektórych miejscach, panuje zasada "wolnoć Tomku w swoim domku", a opozycjoniści, bez względu na poglądy religijne kończą zazwyczaj źle.

 

Głównym celem niepochlebnych artykułów, wydaje się być Islam. Nie mam pojęcia, czy chodzi o stworzenie współczesnej martyrologii, czy strona jest, w istocie, kolejnym narzędziem zachodniej propagandy prowadzącej do zgodnego, publicznego przyklasku nastepnego bezprawnego ataku buszoobamistanów jednej z Ameryk. Prawda jest taka, że artykuły są bardzo opiniotwórcze i przyczyniają się do propagowania nienawiści wobec innych wyznań i państw z nimi związanych, w szczególności, świata Islamu. Przegrzebałem, bowiem, stronę i nie znalazłem nic na temat zjawiska Chrystianofobii w Izraelu.

 

Znajdując się w krajach Bliskiego Wschodu, możemy być pewni, że jeśli chcemy wejść w jakiekolwiek inne niż handlowe (czyt. turysta-naciągacz), interakcje z innymi ludźmi, wcześniej czy później zostaniemy zapytani o wyznanie. Ze względu na fakt, że w tym momencie, wstępujemy na grząski grunt, lepiej odpowiedzieć zgodnie z prawdą lub leciutko tą prawdę naciągnąć, pamiętając jednak o tym, że Muzułmanie są bardzo tolerancyjni i przyjaźnie nastawieni wobec Chrześcijan (w odróżnieniu od np. Żydów lub Ateistów).

 

Zgodnie z przekonaniami, bliżej mi do Agnostyka i religijnego obserwatora niż do wyznawcy jakiegokolwiek nurtu. Urodziłem się jednak w Polsce, zostałem jako dziecko ochrzczony, chodziłem na lekcje religii, a od trzeciej do piątej klasy podstawówki, byłem nawet ministrantem. Do wszystkich rzymsko-katolickich sakramentów brakuje mi właściwie tylko Namaszczenia Chorych, Kapłaństwa i Małżeństwa. W krajach Islamu, pytany o religię, mówiłem więc, że jestem Chrześcijaninem.

 

Ze względu bardzo niepochlebne słowa związane z usilną próbą wmówienia społeczeństwu, że relacje Muzułmanin - Chrześcijanin są, a jeśli nie są, to mają koniecznie być złe, zdecydowałem się, podać przykłady własnych doświadczeń z krajów, w których główną religią jest Islam, a które odwiedziłem w ciągu ostatniego roku.
 

 


MAROKO

Zaproszenie do meczetu podczas Allah Akbar.



Jedną z zalet autostopu jest możliwość zakończenia biegu w dowolnym miejscu, które nam się akurat spodobało. Tak też zrobiłem. Znalazłem się w małym miasteczku pomiędzy Agadirem a Marakeshem. Po rozejrzeniu się po okolicy, z ciekawości poszedłem w miejsce, gdzie zaczynała gromadzić się coraz większa grupka ludzi. Okazało się, że był to meczet, który z racji remontu kopuły, wcale na świątynię nie wyglądał. Gdy tylko zobaczył mnie Mullah, wciągnął mnie do środka i ustawił we właściwym miejscu.

 

- Teraz mamy modlitwę, może chciałbyś pomodlić się razem z nami. A tak w ogóle, to jesteś Muzułmaninem?
- Nie, Chrześcijaninem
- Ale i tak, modlimy się do tego samego Boga, prawda? Świątynia jest otwarta dla wszystkich. Jeśli chcesz się pomodlić to możesz zostać. Jeśli nie, to zorganizuję Ci coś do jedzenia i dołączę do Ciebie później.

 

Nie mogłem nieprzyjąć takiego zaproszenia. To był mój pierwszy raz w meczecie podczas modlitw, więc czułem się trochę nieswojo. Żeby jednak nie wyjść na ignoranta, zdecydowałem, że będę robił to co wszyscy. Po wszystkim, Mullah, wziął mnie do małej salki na posiłek i herbatę ze świeżymi liśćmi mięty, pochwalił za komunikatywność mój beznadziejny wręcz (po dwóch dniach nauki z musu) francuski i dodał, że było dla niego zaszczytm gościć, jak to sam określił "chrześcijańskiego brata".

 

Gość w dom, Bóg w dom.

Muzulmanie to bardzo goscinni ludzie.

 

W Ketamie, w górach Rif, byłem zaproszony do domu rolnika trudniącego się uprawą konopii i domowym wyrobem jakiegoś brązowego proszku. Mimo, że połowa jego szarych komórek była na dobre pokryta chmurą haszyszu, którego palił więcej niż ja papierosów, doskonale mówił po angielsku, francusku, arabsku i w języku Berberów. Po posiłku w rodzinnym gronie, zabrał mnie na swoją plantację by w ciszy opowiedzieć na temat Islamu. Faktycznie, próbował mnie przekonać, że przyjmując proroctwo Mahometa, pójdę po śmierci do raju. Nie robił tego jednak przystawiając mi nóż do gardła a jedynie wymieniając kolejne przymiotniki chwalące potęgę Allaha. Gdy przyszła pora się pożegnać powiedział, że musi udać się na modlitwę , przypominając, że jako Muzułmanin-Sunnita, musi to robić pięć razy dziennie. Powiedział, że mogę zrobić to z nim, albo poczekać, albo jeśli mi się bardzo spieszy, może z niej zrezygnować i odprowadzić mnie poza miasto, w którym definitywnie nie polecał samotnego spaceru.


TURCJA

 

W Turcji szatana nie ma co szukac.

 

 

 

Zażarta debata na temat roli religii w polityce.

 

Myślałem, że padnę na zawał, rozmawiając z koleżanką Abdiego - bardzo aktywną działaczką lokalnej partii, z którą, przy pomocy google translatora, toczyliśmy zażartą dyskusję jak się ma socjalizm do nauk Koranu i których wskazówek Mahometa nie warto implementować do polityki. Poruszyliśmy też wątek wolności wyznania, co do którego byliśmy całkowicie zgodni. Okazało się, że nie było powodów do obaw a całą dyskusję, zwieńczyła filiżanka mocnej, czarnej, niesłodzonej kawy po turecku i tradycyjnym wróżeniem z fusów, z którego oczywiście, tradycyjnie wyszło, że będę miał ładną i bogatą żonę.

 

IRAK

 

W Iraku nie trzeba ukrywac, ani bialej skory, ani wyznania.

 

Zamachy w imię religii to otwarte bluźnierstwo.

 

W głowę wbiła mi się szczególnie rozmowa z Hassanem:


- Jesteś Chrześcijaninem?
- Tak
- To bardzo dobrze
- Dlaczego?
- Bo to pokrewne religie uzupełniające się wzajemnie. Ale musisz przyznać, że uważasz, że Muzułmanie to terroryści.
- Przeciwnie
- Kto jest więc odpowiedzialny za wszystkie ataki, o których słyszysz w telewizji?
- Nie wiem, na pewno nie Muzułmanie
- W Istocie - Al Queida to tak na prawdę bluźniercy. Allah zabrania zabijania niewinnych ludzi. Zauważ, że choć powołują się na religię, tak na prawdę giną wyznawcy każdego Boga, w tym i Allaha. [...]



IRAN
 

Dobrze wyeksponowany krzyz i tablica przy wejsciu do kosciola armenskiego w Iranie? To zdjecie to nie fotomontaz!

 

 

Nie rozumiem medialnego ataku na ten kraj. "Puknij ty się w czoło" - to usłyszałem od rodziców gdy tylko obwieściłem im radośnie, że chcę jechać przez Iran. Zgodnie z obiegową, absurdalną i zupełnie wyssaną z palca opinią, Iran to jedno z tych miejsc, z których się w jednym kawałku nie wyjeżdża. Ten pogląd głoszą osoby, które nigdy tam nie były. Skąd go biorą - nie mam pojęcia. Dla mnie, jest to chyba najbardziej gościnne miejsce na całym świecie.

 

W Iranie, przez miesiąc, nie zameldowałem się w żadnym hotelu. Pomijając noclegi w namiocie na pustyni, albo korzystałem z couchsurfingu, albo byłem zapraszany do domów przypadkowo poznanych osób. Zaproszenia sypały się tak często, że gdybym wszystkie przyjął, najprawdopodobniej, faktycznie, nigdy bym z tego kraju nie wyjechał - albo nadal siedziałbym "w gościach", albo faktycznie poniósłbym śmierć - tyle, że z przejedzenia.

 

Wszyscy, którzy mnie gościli, pytali o religię. Mając na względzie to, co napisałem na początku, zawsze mówiłem, że jestem Chrześcijaninem. Prawdziwe zderzenie kultur i próba dla tolerancji religijnej miała miejsce podczas świętego miesiąca postu - Ramadanu.


Agnostycyzm, coraz bardziej popularny.

"Jestem agnostykiem" - takie krótkie zdanie na temat religii usłyszałem od jednego z moich hostów, u którego zatrzymałem się na dwa dni w Tabriz, w Iranie. Podobnego wyznania jest większość młodych osób w tym kraju, z którymi miałem styczność.

 

Początek Ramadanu i dyspensa dla innowierców.

 

"Dziś zaczyna się Ramadan, więc ja nie mogę jeść", powiedział mi młody wolontariusz Czerwonego Półksiężyca, przygotowując mnie i swojemu nieposzczącemu koledze śniadanie. W chwili, gdy my, niewierni, dopijaliśmy słodką herbatę, Amir, udał się w ustronne miejsce w celu odbycia modlitwy. Poza samym ściągnięciem mnie z niezbyt ciekawego miejsca na pustyni poprzedniego wieczoru, przenocowaniem na pogotowiu i wykarmieniem, zaoferował mi oprowadzenie po swoim rodzinnym miasteczku, Nain. Podczas tego ciężkiego dla niego dnia (wyobraźcie sobie nie móc pić wody w palącym, pustynnym słońcu), nie podejmowaliśmy już tematów związanych z religią.

 

Pełen posiłek w domu muzułmańskiego duchownego w środku dnia podczas postu.

 

Gdy jechałem do Kerman, w środku dnia, niemal siłą, z drogi ściągnął mnie mężczyzna w średnim wieku. Stwierdził, że przy takiej temperaturze, nie można dalej jechać i powinienem poczekać chociaż te kilka godzin. Zostałem zaproszony do jego domu i przedstawiony rodzinie. W rozmowie, okazało się, że mój dobroczyńca jest Mullą (muzułmańskim odpowiednikiem księdza). Jak łatwo się domyślić, rozmawialiśmy tylko i wyłącznie na temat religii, koncentrując się na sytuacji na świecie, konfliktach żydowsko-islamskich, ale i na różnicach pomiędzy Chrześcijaństwem a Islamem. W pewnym momencie, żona duchnowego, postawiła przed nami tacę, uginającą się pod ciężarem nadmiaru jedzenia. "Smacznego", usłyszałem od mojego rozmówcy. Popatrzyłem na niego i przez myśl, przeszło mi tylko, że jestem w sytuacji, w której cokolwiek bym nie zrobił, strzeliłbym faux-pas. Ramadan nadal trwał, więc teoretycznie, zachowując kulturę i szacunek, nie powinienem tknąć ani kęsa. Z drugiej jednak strony, gdybym choć nie spróbował i nie pochwalił posiłku, okazałbym zupełny brak szacunku dla moich gospodarzy (Iran to bardzo rodzinny kraj). Choć doskwierający mi głód i zwierzęcy instynkt podpowiadał aby zmieść posiłek z talerza w mgnieniu oka, napomknąłem tylko o obowiązującym poście, dodając, że nie będę czuł się komfortowo jedząc w towarzystwie przykładnego Muzułmanina.

 

 

 

- Ale Ty jesteś Chrześcijaninem, więc Ciebie post przecież nie obowiązuje, odpowiedział nie kryjąc zdziwienia
- Ale ukrywam się z jedzeniem i piciem przed innymi. Kultura tego nakazuje.
- Tutaj nie musisz się ukrywać, możesz się czuć bezpiecznie. Jedz bo wystygnie.

 

Podczas gdy jadłem, mając wyrzuty sumienia, że napycham sobie żołądek przed, na pewno, głodną osobą, dalej kontynuowaliśmy naszą dyskusję na temat "W Koranie to...., a w Biblii to....". Pod koniec, Mullah, kilkakrotnie upewniał się, czy niczego mi nie brakuje. Chciał mi nawet dać pokaźną sumę pieniędzy. Skończyło się na tym, że wywiózł mnie na właściwą drogę i sam zatrzymał mi stopa :-).



Jedzenie, picie i palenie w miejscach publicznych podczas Ramadanu.

 

- Wiesz, teraz jest Ramadan więc nie powinieneś jeść ani pić w miejscach publicznych - powiedział mi jeden z kierowców, który wiózł mnie na prom na wyspę Qeshm wręczając mi butelkę wody
- A wy pościcie?
- Tak, my dokładnie przestrzegamy postu. Jesteś chrześcijaninem?
- Tak
- To jak chcesz coś zjeść czy się napić przy nas to nam to nie przeszkadza. Uważaj tylko na zewnątrz bo ludzie mogą się źle patrzeć.

 

Wierzący, praktykujący czy wierzący, niepraktykujący? Wolny wybór.

 

Z Kerman, razem z Mashallah i kilkunastoma osobami z jego rodziny, zrobiliśmy sobie całodniowy, piknikowy wypad do ogrodów w Mahan. Oczywiście, jak na piknik przystało, wzięliśmy ze sobą kilka koszyków jedzenia i fajkę wodną. Choć, wśród nas było kilka osób poszczących, nikomu, łącznie z policjantami pilnującymi bezpieczeństwa na terenie ogrodów, nie przeszkadzało, że cała reszta, jak i wiele innych rodzin, otwarcie grzeszy w środku świętego miesiąca.



PAKISTAN

 

 

Ten Pan, albo dobrze sie maskuje, albo na prawde nie ma zlych zamiarow.

 

 

 

Już przy składaniu wniosku o wizę, trzeba określić swoje wyznanie. Pakistańczycy bowiem, mają wpisaną w paszport religię. Jest to o tyle ważne, że np. Muzułmanin podlega nie tylko pod prawo państwa, ale również, pod bardziej surowe prawo islamskie, które nie dotyczy wyznawców innych religii uznanych przez rząd.

 

Pakistan jest wolnym wyznaniowo krajem. Można zadeklarować niemal dowolną religię. Odnośnie Chrześcijaństwa, w dużych miastach, bez problemów można znaleźć kościoły protestanckie, metodystyczne czy rzymsko-katolickie. W Islamabadzie, widziałem nawet cerkiew.

 

O ile w Iranie, większość osób, które poznałem, zupełnie na luzie, podchodziła do spraw wiary, o tyle w Pakistanie, wszyscy bez wyjątku, traktowali religię zupełnie na poważnie. Posterunek policji w Taftan, na którym spędziłem dwa dni to była totalna sodoma i gomora. Wszyscy, pomimo postu, obżerali się ile wlezie i palili jak smoki. Dalej jednak, wyciągając papierosa na ulicy, aż do Eid (zakończenia Ramadanu), musiałem jednak uważać - nie w obawie o atak, ale w obawie przed byciem wytkniętym palcami innych przechodniów jako bladopośladkowy imperator pozbawiony dobrych manier. Jednak....

 

Jestem Chrześcijaninem - powiedział, pokazując na dobrze wyeksponowany, wiszący na szyi krzyżyk.

 

W Quetcie, ze względu na kilkuosobową obstawę uzbrojonych funkcjonariuszy policji chcących się mnie jak najszybciej pozbyć z miasta, nie miałem innego wyboru, jak przejazd do Karachi pociągiem. Gdy tylko skład ruszył, współpasażer siedzący naprzeciw mnie wyjął pojemnik z jedzeniem:

 

- Jestem Chrześcijaninem, powiedział wskazując na zawieszony na rzemyku na jego szyi czarny, drewniany krzyżyk
- To miło - czyli możemy jeść?
- Tak, Chrześcijanie mogą.
- I nic wam z tego powodu nie robią?
- Nic

 

Rozmawiałem również z innymi pasażerami, wyznawcami Allaha. Nieliczni tylko udzielali sobie dyspensy od postu ze względu na podróż. Tego, i następnego dnia, wszyscy dbali o to bym czuł się tak komfortowo, jak to tylko było możliwe, podrzucając mi papierosy, wodę i drobne przekąski.

 

Post, pięć modlitw dziennie, dyskusje na temat różnic religijnych i ani jednej próby narzucenia swojego zdania.

 

Na jednej ze wsi w prowincji Punjab, gościłem przez kilka dni u bardzo sumiennego Muzułmanina, Adnana. Pięć razy w ciągu dnia wychodził na modlitwę, pościł od rana do wieczora, nie spożywał alkoholu. Mimo to, ani razu, nie miało między nami miejsca żadne nieporozumienie. Dodatkowo, zdając sobie sprawę, że jestem innego wyznania, zawsze dbał o to bym nie przymierał głodem w ciągu dnia. Jednego wieczoru, poczęstował mnie również prawdziwym, piwem haram (czyli alkoholowym). Wielokrotnie, podejmowaliśmy tematy związane z religia. Obydwoje, zgodziliśmy się, że w kwestii terroryzmu, wyznanie to jedynie wymówka i narzędzie manipulacji, a dopuszczający się zamachów to, tak na prawdę, fałszywi bluźniercy, walczący niewiadomo o co.

 

 

To Bóg, to właśnie Bóg!

 

W Islamabadzie, poznałem, między innymi Qaisera. Zapytał mnie:

 

- Dlaczego podróżujesz?
- Bo chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o Świecie. Podróże to najlepsza edukacja. W szkole się tych rzeczy nie nauczymy; albo okaże się, że to co się dowiemy, jest w rzeczywistości zupełnie inne.
- Nie o to chodzi. Pamiętasz pierwszy dzień?
- Trochę przez mgłę, ale tak.
- Dlaczego wyszedłeś z domu właśnie wtedy?
- Bo wcześniej tak zaplanowałem.
- Nie, nie. Dlaczego zrobiłeś to, właśnie w tamtej minucie, w tamtej sekundzie? Skąd wiedziałeś, że to jest właśnie ten czas?
- Nie wiem - po prostu wstałem z fotela i wyszedłem. Po prostu czułem.
- Widzisz? To właśnie Bóg. On ma dla nas historię. Każdy ma swoją misję? Czy nie jest to piękne?

 

Qaiser, choć jest praktykującym do bólu Muzułmaninem, nie użył słowa Allah - użył słowa Bóg, które może odnosić się do jakiegokolwiek bóstwa. W żadnen sposób, nie chodziło mu o próbę przekonwertowania mnie na Islam. Chodziło mu tylko o użycie mojego doświadczenia jako udowodnienia jego założeń na temat teorii przeznaczenia - nie wiem czy przed samym sobą, czy przed innymi osobami siedzącymi wówczas z nami.

 

 

 

PRANIE MOZGU?

 

Pranie mózgu polega na eksponowaniu ofiary na podobny bodziec docierający z różnych stron. Pamiętacie tabloidowe przemówienia Żorża Juniora przed atakiem na Irak? Co druga linijka, rzucane były hasła typu "Musimy walczyć z terroryzmem"; "Jesteśmy wojownikami pokoju"; "chcemy zniszczyć zło na Świecie". "Zjednoczmy się by wspólnie podjąć wojnę z szatanem". Wystarczy, że do tych tez, przypnie się inne opiniotwórcze organizacje i media i już jesteśmy hipnotyzowani niczym zombie. Pogląd o niebezpieczeństwach w krajach, gdzie głównym wyznaniem jest Islam, jest całkowicie wyssany z palca.

 

 

 

Niestety, nieprzychylne informacje docierają do nas tak często, i z tylu stron, że stereotyp siedzi głęboko w zakamarkach naszych podświadomości. Z jednej strony, przejeżdżając przez Bliski Wschód, wiedziałem, że tutaj nie ma prawa się nic zdarzyć i mogę się czuć bezpiecznie. Niestety, muszę przyznać, że propaganda dosięgnęła również mnie - w Iraku czułem się czasem trochę nieswojo; podobnie w Iranie i w Pakistanie. Wjeżdżając do Chin, z kolei, myślałem sobie: "No to koniec krajów Muzułmańskich - od tej pory będę zdany na samego siebie". Okazało się, że również ten tok myślenia, był bezzasadny.

 

Z jednej strony, organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan, rzekomo pomaga osobom, których prawa zostały pogwałcone. Jednak, po pierwsze, robi to w bardzo niewłaściwy i agresywny sposób, szerząc antagonizmy zamiast jednoczyć. Po drugie, prawami człowieka, zajmuje się Amnesty International, która działa w bardziej dyplomatyczny sposób, nie zarzucając państwom, że aresztowany opozycjonista znalazł się w więzieniu tylko dlatego, że jest Chrześcijaninem, Mudżahedinem, Żydem, Świadkiem Jechowy czy Buddystą. To tak jakby zarzucić policji seksizm mówiąc "Dostałem mandat bo jestem facetem - gdybym miał dwie czy trzy piersi, to bym się wymigał".

 

Odnośnie samych metod politycznych panujących w "krajach szatana", to zamiast krytykować sąsiadów, przyjrzyjmy się naszym własnym ogródkom. Mówiąc publicznie cokolwiek złego o głowie państwa, czy rządzącej opcji narażamy się na atak zamaskowanych agentów ABW i "zupełnie legalne" zagrabienie sprzętu komputerowego czy innych własności prywatnych. Na całą Polskę było głośno o jednej z takich sytuacja, która miała miejsce w moim rodzinnym mieście. Czy to jest poszanowanie dla praw człowieka?

 

Czyżby organizacja, posiłkując się jedynie ekstremalnymi przypadkami była jednym z trybików buszoobamistańskiego prania mózgu? Czy chodzi o władzę, kształtowanie skrzywionego światopoglądu czy może o pozyskanie pieniędzy? Prawdy nigdy się nie dowiemy. Podobnie jak z religią, można przyjąć pewne założenia, a później na ich podstawie wyciągać odpowiednie wnioski. Teksty, z pewnością udarzają w osoby o słabej psychice i, wbrew pozorom, wcale nie tzw. dewoty, a osoby mało obeznane w kwestiach religii. Podobnie jak nie wszystko złoto co się świeci, nie wszystko co jest opatrzone tagami: Chrześcijaństwo, Chrystus, Kościół, Katolicyzm, Religia, Wyznanie, Wiara, Nadzieja, Miłość, może się nazywać wysłannikami Jezusa. Ci którzy chociaż raz przeczytali Biblię, znają pojęcie "fałszywego proroka" i bez problemu wypośrodkują, gdzie leży prawda.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nilu 12.07.2017 10:35
A we Francji jest zupełnie tak jak w Polsce . https://www.google.de/amp/www....,8777.html

<> 08.07.2017 20:59
W Polsce istnieje prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania. Co nam gwarantuje Konstytucja. Art. 18. Prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania Dz.U.1977.38.167 - Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. 1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania. Prawo to obejmuje wolność posiadania lub przyjmowania wyznania, albo przekonań według własnego wyboru, oraz do uzewnętrzniania indywidualnie czy wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swej religii lub przekonań przez uprawianie kultu, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. 2. Nikt nie może podlegać przymusowi, który stanowiłby zamach na jego wolność posiadania lub przyjmowania wyznania albo przekonań według własnego wyboru. 3. Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i są konieczne dla ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. 4. Państwa Strony niniejszego Paktu zobowiązują się do poszanowania wolności rodziców lub, w odpowiednich przypadkach, opiekunów prawnych do zapewnienia swym dzieciom wychowania religijnego i moralnego zgodnie z własnymi przekonaniami. A jak to wygląda we Francji? http://wolnosc24.pl/2017/07/08...ligijnego/

Katolik 07.07.2017 14:40
Jezus dał nam przykład jak mamy kochać, kochać mamy wszystkich bez ograniczeń a w szczególności wrogów, tak jak On to uczynił. Możemy się z kimś nie zgadzać ale mamy kochać, szanować i rozmawiać na ile się da oczywiście.

klug 08.07.2017 18:04
Zgadzam się z Tobą w 93%. Nie w 100% ponieważ naukowcy stwierdzili, że boga nie ma (Jezus z Nazaretu był chory psychicznie, lub co bardziej prawdopodobne w ogóle nie żył). Pozdrawiam. PS Żądam, by kilka tysięcy zł (rocznie). z mych podatków zamiast na indoktrynację katolicką itd. były przeznaczane dla naprawdę potrzebujących!!! Katole!!! Sami utrzymujcie swych Szamanów!!!

Katolik 08.07.2017 19:27
Naukowcy wybrani przez Ciebie bo jest cala masa laeureatów nagrody Nobla, którzy Twoich stwierdzeń nie potwierdzają w tym z dziedzin takich jak chemia, biologia czy fizyka. Jeśli jest Ci wygodnie nie wierzyć to wybrałeś sobie średnie wytłumaczenie swojej niewiary.

Zniesmaczona 11.11.2011 14:16
Ze studentem nie ma co polemizować. On ma klapki na o czach a ideologie anty wszystko poza katolicyzmem miał wpajaną już za poczęcia...nie warto tracić czasu na polemikę dla takich wytworów dzisiejszej grupy ludzi szerzących nienawiść...Na szczęście takich w tym kraju nie jest duży odsetek. Niech sobie piszą te dyrdymały...mają wolny kraj czego oczywiście nie doceniają, ale dzięki temu bzdury mogą w sposób całkiem legalny przelewać na papier...

11.11.2011 00:57
To właśnie radykalizm może prowadzić do zjawiska, o którym mówi student. Radykalizm to właśnie taki fałszywy prorok - jest groźny nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz. W obrębie samej społeczności chrześcijańskiej, przez nadgorliwość, jeden drugiemu potrafi być wilkiem. Właśnie radykalizm sprawił, że Marcin Luter został wyrzucony z kościoła rzymsko-katolickiego..... Joanna d'Arc też była ochrzczona, tak samo jak Gallileusz. Jeśli już bardzo chcemy udowadniać istnienie zjawiska, które nie istnieje, możnaby pokusić się o opisanie zjawiska Chrystianofobii w kościele.

Student 10.11.2011 23:52
Pucybut, poziom Twojej ignorancji jest zastraszający, ale pocieszę Cię - możesz to jeszcze nadrobić. I radzę Ci to zrobić, bo mamy XXI wiek, a poziom Twojej wiedzy ani trochę na to nie wskazuje.

pucybut 10.11.2011 23:21
1. Z historii to rczej tobie pała się należy (poiczynając od wojen krzyżowych poprzez Amerykę Południową), 2. przeczytałem wszystkie twoje grafomaństwa i we wsztystkich inynujuesz napady za wiarę. TRzy - możre doświadczyłeś ale nie napisałeś! Cztery - w twoich postach widać szczególną nienawiść do Islamu.Pięć - jakiego koloru bereikć ci ikupić? Sześć - gdybyś chciał mnie zaskaryć o cokolwiek uznał bym to za atak na tle religijnym (obojętne jakiego jestem wyznania). Taki jest twoj tok myślenia. Pokajaj się przed Bogiem bo on jest tylko jeden- obojętne chrześcijański, mułmański czy innej wiary. Czas inkwizycji już minął - ocknij się. Wiara nakazuje miłość do bliźniego a nie nienawiść. KOniec tematu!!!!

Student 10.11.2011 22:25
Pucybut, albo masz kiepską pamięć albo byłeś słaby z historii. To raz. Dwa, że przeczytaj to co ja napisałem, a nie insynuujesz jakieś swoje widzimisię, które jest sprzeczne z tym co pisałem. Piszesz nieprawdę i narażasz się na śmieszność. Trzy, skąd wiesz, że ja nie doświadczyłem styku kultur i wyznań? Gdzie pisałem, że nie doświadczyłem? Cztery, gdzie szkalowałem inną religię? Pucybut, Twój post jest zwyczajnym pomówieniem.

pucybut 10.11.2011 21:39
Studencie dlczego nie chcesz przyjąć do wiadomości, że jeżeli komuś dzieje się krzywda, a jest innego wyznania niż to jedyne słuszne, to jest OK? W wielu krajach giną ludzie z różnych przyczyn - ale z pewnością nie na tle religijnym. Kiedyś ludożercy pojmujący białych najeźdźców mieli wspaniały obiad, nie dlatego, że zjadali chrześcijan. Jak pamiętm z historii to tylko chrześcijanie szerzyli swoją wiarę za pomocą ognia i miecza. Każda wiara mówi o miłości i poszanowaniu bliźniego. Więc stosu się do tego i nie szkaluj wyznawców innych religii, a wystawiaj opinię ludziom dokonującym nikczemności. Dlaczego dalesz większą wiarę propagandzie jakieś strony a nie osobom, które doświadczyły styku innych kultur i wyznań. I dla jasności - nie chodzi mi o obronę jakiejkolwiek religii tylko o prawdę i trzeźwe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Choć mam wrażenie, że dyskusja z Tobą "mówił dziad do obrazu...".

10.11.2011 18:25
Organizacja nie szerzy islamofobii, bo pokazuje też dużo takich przypadków z krajów nieislamskich jak np. Chiny (o czym będzie niedługo wzmianka), Indie, Wietnam, Korea Północna. Islam jako taki nie ma tu nic do rzeczy. Nie wszyscy muzułmanie odpowiadają za te ataki i nigdy tak nie twierdziłem. Problem chrystianofobii rzeczywiście jest złożony, ale radykalny islamizm jest jednym z jego powodów. Artykuły nie są antyislamskie, nie szerzą nienawiści do islamu. Nie widzę żadnego powodu, żeby tego nie upowszechniać. Właśnie takich tematów nie ma w opinii publicznej. O Izraelu też mogę napisać zwłaszcza o tzw. pluciu na niewiernych przez ortodoksów.

10.11.2011 17:51
Studencie, kolejny raz piszę, że w krajach islamskich nie ma czegoś takiego jak Chrystianofobia. Codziennie na świecie giną ludzie każdego wyznania. Nie świadczy to o fobii związanej z konkretną religią. Powiedziałbym wręcz, że organizacja ta w "pokojowy" sposób, szerzy islamofobię. Koran nakazuje uznanie Jezusa (tyle, że nie jako Syna Bożego ale jednego z proroków poprzedzających Mahometa). Z punktu widzenia Biblii zaś, organizacja jest niczym innym jak "fałszywym prorokiem", który niestety, może niektórym zamącić w głowach.

Student 10.11.2011 17:48
Albo inaczej, za chwilę zamieszczę swoje oświadczenie wraz z kolejnym opisem. Mam nadzieję, że wysłane drogą mailową zdjęcie do redakcji już doszło:)

Student 10.11.2011 16:54
Za kilka dni będzie kolejny artykuł na temat chrystianofobii, która jest najbardziej nasilona w krajach islamskich, ale jak słusznie zauważył autor tego artykułu występuje też wśród żydów i ateistów. Chrześcijanie są tam zabijani naprawdę. Niedługo podam kolejne przykłady.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów Galeria Tomaszów ma już 10 lat. Urodzinowy SPOTBOX, nagrody i podwójne punkty Dziewięć ofert na przebudowę dworca w Tomaszowie. Najtańsza: 16,8 mln zł Lechia dzieli punkty z rezerwami Widzewa. Remis 1:1 i niedosyt po świetnej okazji w końcówce
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama