W sprawie wyciętych drzew przewodniczący Łaski odmówił jakiegokolwiek komentarza. – Nie będę się na ten temat wypowiadał – odpowiada zapytany, czy wiedział, że na terenie należącej do niego posesji wycięto bez odpowiedniego zezwolenia do dziś nieustaloną liczbę drzew. – Postępowanie administracyjne na pewno to wyjaśni – dodaje, odsyłając do prezydenta Rafała Zagozdona.
Zenon Łaski zaprzeczył także, by osoba, która została zatrzymana przez Policję w czasie wycinania drzew, działała na jego zlecenie. – Wiele działań było, że osoby mogły się powoływać na inne osoby.
Ezbud – Interster nie złożył zawiadomienia o przestępstwie w postaci kradzieży drzewa, ponieważ – jak twierdzi prezes Łaski – nie było wiadomo, na czyim terenie były one wycinane. – Z tego, co pamiętam, nie były jeszcze wtedy wytyczone granice działki – mówi, po czym dodaje, że nie będzie rozmawiał na temat przedsiębiorstwa. – Tu proszę mi zadawać pytania dotyczące pracy w Radzie.
Postanowienie w sprawie wycinki drzew zostanie wydane przez Wydział Inżyniera Miasta. Naczelnik Barbara Misiurska, jak twierdzi, wielokrotnie konsultowała ten problem z Biurem Obsługi Prawnej Urzędu Miasta, którym kieruje radca Beata Janik.
– Proszę mi wierzyć, że ja na ten temat nie rozmawiałem ani z prawnikami, ani też z panią Misiurską – twierdzi Zenon Łaski, odmawiając odpowiedzi na pytanie, czy Beata Janik w jakiejkolwiek formie świadczyła usługi dla firmy, której jest on właścicielem. – Co do etyki, każdy z nas ma własną ocenę – dodaje.
Zenon Łaski, odmawiając odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące jego firmy, wydaje się nie rozumieć, że podstawowym podejrzeniem, jakie na nim ciąży, jest wykorzystywanie pełnionej funkcji do celów osobistych. Brak transparentności musi rodzić – i zazwyczaj rodzi – podejrzenia.
Problemu we współpracy między radcą Beatą Janik a Zenonem Łaskim na gruncie pozaurzędowym nie widzi także prezydent Rafał Zagozdon. W sprawie nielegalnej wycinki drzew odsyła do pani naczelnik Barbary Misiurskiej oraz Grzegorza Haraśnego. – To nie jest dzisiaj sprawa Łaskiego, to jest problem urzędników Urzędu Miasta – mówi prezydent. – Pani Beata Janik prowadzi kancelarię prawną legalnie.
Okazuje się, że Prezydent Tomaszowa Mazowieckiego wyraził zgodę na prowadzenie tego typu działalności gospodarczej bez żadnych zastrzeżeń i ograniczeń dotyczących udzielania porad i reprezentowania klientów w sprawach związanych z Urzędem Miasta.
Wiadomym jest, że rozprawy przed sądami nie odbywają się w godzinach popołudniowych i wieczornych. Oczywistym jest, że prawnik swoich klientów reprezentować musi w godzinach pracy w Urzędzie Miasta. Czy w związku z tym zachodzi konieczność korzystania w takich przypadkach z urlopu? Na to pytanie odpowiada prezydent Zagozdon: – Radca prawny ma nienormowany czas pracy. Jeżeli zgłosi, to wychodzi z pracy.
Zdaniem prezydenta Zagozdona w opisywanym przypadku nie ma mowy o konflikcie interesów, ponieważ pani Beata Janik nie jest zatrudniona w firmie Ezbud – Interster na podstawie umowy o pracę, natomiast każdy ma prawo do korzystania z usług jej kancelarii prawnej.




























































Napisz komentarz
Komentarze