Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 4 czerwca 2026 15:24
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny

Sesja nadzwyczajnie kontrolowana

Ci, którzy oczekiwali żywiołowej dyskusji podczas dzisiejszej, nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej poświęconej omówieniu wniosków Najwyższej Izby Kontroli mogą czuć się rozczarowani. Dyskusji rzeczowej prawie nie było. Mogliśmy natomiast obserwować dziwaczny spektakl, którego jedynym celem było chyba jak najszybsze jego zakończenie. Liczne przerwy trwały dłużej niż jałowa dyskusja. Niczego nie wyjaśniono. Nie zadano najważniejszych pytań. Odmówiono też zabrania głosu Marcinowi Witko. Kto i czego bał się w jego wystąpieniu możemy się jedynie domyślać. Jedyną osobą, która wyróżniła się w sposób zdecydowanie pozytywny był Mariusz Węgrzynowski ale ostatecznie i jego udało się zmęczyć.

Już na samym początku powstało nieporozumienie. Prawnik Urzędu Miasta przedstawił projekt uchwały zawierającej „umotywowane zastrzeżenia” Rady Miejskiej w stosunku do przedstawionego wystąpienia pokontrolnego NIK. – „W porządku obrad nie ma punktu, który dotyczyłby podjęcia uchwały. Uważam, że to, co pan robi, jest niezgodne z prawem” – powiedział Mariusz Węgrzynowski do przewodniczącego Zenona Łaskiego. Radny słusznie argumentował, że podjęcie uchwały powinno być ujęte w porządku obrad sesji oraz we wniosku o jej zwołanie. – „Sytuacja jest tym bardziej zastanawiająca, że większość tych niekorzystnych uwag znajdujących się w wystąpieniu pokontrolnym NIK dotyczy nieprawidłowości związanych z pana firmą. Pojawia się pytanie, czy pan ma prawo składać taki projekt uchwały”.

„NIK oceniał działania Urzędu Miasta, a nie mojej firmy” – sprawnie i nie po raz pierwszy odwrócił „kota ogonem” przewodniczący Rady Miejskiej Zenon Łaski, sugerując, że sprawowana przez niego funkcja nie miała żadnego wpływu na decyzje administracyjne wydawane przez Urząd, a dotyczące wniosków składanych przez jego firmę.

Argumentacja zarówno Zenona Łaskiego, jak i wspierającego go prawnika Urzędu Miasta była mało przekonująca. Okazało się, że jak mawiał klasyk, „wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna”. W tym przypadku, zdaniem miejskich prawników, omówienie wniosków NIK jest równoznaczne z przyjęciem uchwały o wniesieniu lub niewnoszeniu zastrzeżeń. Tak wyjątkowo pokrętnego tłumaczenia radni nie słyszeli chyba od początku trwania obecnej kadencji.

„W ubiegłą środę o godzinie 15:50 podpisałam się pod wnioskiem o zwołanie sesji nadzwyczajnej” – włączyła się do dyskusji Anna Grabek. – „Przedłożony w tamtym momencie porządek obrad nie zakładał przyjmowania uchwał. Przedstawiono mi taką formułę, że jedynym celem zwołania sesji nadzwyczajnej jest przedstawienie wszystkim radnym wniosków pokontrolnych” – mówiła radna, nie wspominając, kto wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej podsunął jej do podpisania. – „Czuję się wprowadzona w błąd” – dodała na zakończenie.

W związku z wątpliwościami zgłoszonymi przez Mariusza Węgrzynowskiego ogłoszono kilka minut przerwy, które ostatecznie przeciągnęły się do trzech kwadransów.

Po przerwie przystąpiono do omawiania przesłanego przez Najwyższą Izbę Kontroli dokumentu. Najprawdopodobniej, by wprowadzić jak najwięcej zamętu, przewodniczący zaproponował, by rozpatrywać kolejne wnioski, następnie przedstawiać odpowiedzi, jakie udzielił prezydent Izbie (wszystkie przez organ kontrolny odrzucone), by na koniec przechodzić do pytań radnych.

Mariusz Węgrzynowski zaproponował, by całe wystąpienie pokontrolne odczytać i następnie wysłuchać wyjaśnień prezydentów.

Poproszony o odczytanie dokumentu Tadeusz Adamus odmówił, stwierdzając, że wszyscy radni mieli czas, by się z nim wcześniej zapoznać.

Omawianie wniosków zaczęto od punktu pierwszego, czyli od uchwały dotyczącej przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego w 2005 roku. Zdaniem NIK przy uchwalaniu planu nie przestrzegano obowiązujących procedur, co skutkowało unieważnieniem uchwały przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Mariusz Węgrzynowski pytał prezydenta, czy zamierza jakieś konsekwencje wyciągnąć wobec urzędników winnych zaniedbań przy uchwalaniu planu. – „Konsekwencje zostaną wyciągnięte zgodnie z Kodeksem Pracy” – odpowiedział Rafał Zagozdon.

Dalej Węgrzynowski dopytywał, czy w wyniku uchwalenia planu w 2005 roku miasto poniosło jakiekolwiek straty. Nawiązał również do pisma architektów, geodetów i projektantów, które mówiło, że 90% terenów w mieście jest „blokowanych” przez zapisy widniejące w planie. – „Czy te wadliwe zapisy w planie spowodowały uniemożliwienie powstawania nowych firm na terenie naszego miasta” – dopytywał radny.

„Nie mieliśmy takich sygnałów i miasto nie poniosło żadnych strat” – odpowiedział Węgrzynowskiemu Grzegorz Haraśny.

„Czy w związku z uchyleniem planu można dzisiaj określić koszty, jakie ponieśliśmy jako miasto” – pytał dalej radny, mimo że kwoty znajdują się w raporcie przesłanym radnym przez Najwyższą Izbę Kontroli.

W odpowiedzi Grzegorz Haraśny stwierdził, że do sprawdzenia jest, czy wszystkie poniesione koszty były zasadne.

Nikt nie zwrócił oczywiście uwagi na absurdalność wskazania 90% powierzchni miasta jako terenów, na których uniemożliwiono wszelkie inwestycje. Niestety samo to sformułowanie, użyte jako argument potwierdzający zarzuty NIK, powoduje, iż stają się one mało poważne.

Nikt nie zadał również najistotniejszego w tym punkcie pytania, które skierować należało do Tomasza Kumka. Otóż podstawą do uchylenia planu zagospodarowania przestrzennego było przyjmowanie uchwał w niewłaściwej kolejności. Porządek sesji przygotował i przekazał radnym ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Kumek. Z kim i w jakiej formie konsultował program, jeżeli – jak twierdzi – został on skonsultowany z miejskimi prawnikami, to czy pozostał po tym jakiś ślad w dokumentach? Dlaczego odrzucono wniosek Tadeusza Adamusa, który próbował uporządkować przebieg sesji? Dlaczego w końcu nie zastosowano się do opinii naczelnika Włodzimierza Malczewskiego, jaką przedstawiał w czasie sesji? I na koniec: dlaczego przewodniczący Rady Miejskiej przesłał wojewodzie niewłaściwy dokument do zbadania pod kątem zgodności z prawem?

Te pytania w czasie sesji nie padły. Tymczasem wydaje się, że działania Tomasza Kumka mogły mieć charakter zaplanowany, a ich celem było jedynie zaszkodzenie ówczesnemu prezydentowi miasta, który przyjęcie planu zagospodarowania przestrzennego uznał (zresztą słusznie) za jeden z priorytetów swojej kadencji. Próba dokuczenia przeciwnikowi politycznemu za wszelką ceną skończyła się wydatkiem 600 tysięcy złotych z kasy miasta. To pokazuje najlepiej, co i dla kogo jest i było ważne.

W kolejnym omawianym punkcie Węgrzynowski dopytywał, czy prezydent zamierza wystąpić o odszkodowanie do firm, które w sposób wadliwy sporządziły plany zagospodarowania przestrzennego.

„Najprawdopodobniej w tym kierunku pójdziemy” – odpowiedział Haraśny. – „Natomiast nie jest to sytuacja tak prosta i tak klarowna, jak to wynika z raportu NIK-owskiego”.

Po raz kolejny zabrakło pytań o kluczowym znaczeniu. Dlaczego nie zorganizowano przetargu na wykonanie nowego planu zagospodarowania od podstaw?

Niestety nie udało się do końca zapoznać z wnioskami Najwyższej Izby Kontroli. Radni nie zdążyli zapytać o decyzje o warunkach zabudowy wydawanych dla firmy Ezbud Interster. Mimo że chciano wprost zapytać naczelnika Malczewskiego, kto wydał mu polecenie wystawienia decyzji, która została uznana przez NIK za niezgodną z prawem, do dyskusji w tym temacie nie dopuszczono.

Sesja od początku robiła wrażenie wyreżyserowanego przedstawienia. Stworzono pozory otwartości. Pozwolono Węgrzynowskiemu poharcować w tematach bezpiecznych i zaprzepaszczonych i wycofano się natychmiast, gdy dyskusja miała dotknąć bezpośrednio działalności obecnych władz miasta. Rafał Zagozdon był wyjątkowo mało aktywny. Na pytania odpowiadali przede wszystkim urzędnicy oraz Grzegorz Haraśny. A przecież te najważniejsze wciąż jeszcze nie padły.

Radny SLD Leszek Adamski złożył wniosek o zakończenie dyskusji i został on przegłosowany. Należy jednak przyznać, że radni zgodzili się, iż wszystkie wysunięte przez NIK zarzuty znajdują swoje potwierdzenie w rzeczywistości.


 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Tomaszowiak 11.06.2010 08:21
makemyday.boo.pl: młody jesteś i naiwny. Ta kontrola była zlecona i ustawiona przez PIS. Miała tezę i ją udawadniała. Inna sprawa, że mieli trochę racji.
Torow Janka 09.06.2010 21:45
Cała ta debata nie ma sensu gdyż urzędnicy radni i tak nie wiedzą co uchwalali, z czyjej inspiracji i przeciwko komu. NIK zrobił kontrolę i okazuje się ze nikogo to nie interesuje, winnych nie ma a w mniemaniu naszych włodarzy to lepiej jak by ów NIK po prostu pieniądze które zainwestował w raport przelał lepiej na konto firmy jednego radnego a ten już je rozdzieli tak by każdy z kompetentnych naczelników i prezydentów był zadowolony. Starostwo widząc co się dzieje w U M powinno od razu samo się skontrolować wydać sobie premie za ścieżkę rowerową a stracone pieniądze, które były jej udziałem zapisać akonto przyszłych wydatków np na modernizacje szkół. Efekt będzie taki ( a i obecnie jest) że nikt nic w UM nie wie co się dzieje w mieście czego przykładem jest inwestycja w postaci oświetlenia ulicy Podoba i Torowa gdzie słupy oświetleniowe wkopane są na środku istniejącej drogi. I widać na tym prostym przykładzie że UM i jego urzędnicy mieszkają w innym mieście innym kraju i na innej planecie. Pozdrawiam i zapraszam na torową będzie widno tylko że droga co ją owa instalacja ma oświetlać właśnie przestała być przejezdna, ale za to powstał deptak - perfekcyjna rewitalizacja
japa 09.06.2010 21:38
za pare mięsiecy porzegnamy pana PREZYDENTA R
makemyday.boo.pl 09.06.2010 13:46
@14 Wiadomo, że to pisemko pana Witko to standardowa "płomienna przemowa" i powtarzanie tego samego w kółko - że korupcja, złodziejstwo itp. Być może, a nawet na pewno, byłoby to stratą czasu - niemniej sposób, w jaki załatwiono panią, która chciała odczytać ów tekścik było nie fer i tyle. @16 gdyby zrobić jak mówisz - zapanował by ogromny chaos i prawdopodobnie sytuacja pogorszyłaby się jeszcze bardziej. Oprócz syfu, w jakim tapla się urząd miasta, jest jeszcze parę projektów, którzy uczciwi próbują przeforsować, inwestycje, które mają przyszłość itp. Nagłe, gwałtowne posunięcie proponowane przez ciebie nie dość, żeby zniszczyło dobre inicjatywy, to jeszcze dało by pole do większych nadużyć. Możemy się spierać (tzn. urząd może się sam ze sobą spierać), o to, czy to prawda itp, kto kłamie a kto nie. Niemniej NIK nie jest sympatykiem ani Zagozdona, ani Haraśnego, ani Tomaszowa, tak samo jak nie jest jego wrogiem - przyszli, sprawdzili wg. obowiązującego prawa i są błędy i nadużycia - nie patrzyli przez pryzmat "bo nas PiS/PO/SLD/UB/ZOMO/Haraśny/Za gozdon/Witko/Szwanceneger poprosił" tylko przez pryzmat obowiązującego prawa i przepisów. Są zastrzeżenia, nikt, poza prezydentem, nie zgłosił zastrzeżeń co do wyników, toteż jest co naprawiać. Mam jednak przykre wrażenie, że to swoisty cykl. Wchodzą radni, nachapają się ci źli, oskarży się tych dobrych, będzie kontrol i prokuratura, wyjdą byki i wały, koniec kadencji, nastepni poproszę. A konsekwencje dla nieuczciwych? EZBUD zarobił powiedzmy (rzucam dla porównania, rzeczywistości nie znam) 100 tysiaków, kara to grzywna w wysokości 20 tysiaków, a po odwołaniu 5 tysiaków. A to dopiero za kilka lat, zanim to sąd rozpatrzy.
tomaszowiak 09.06.2010 11:54
radza@17 rozumiem, że alternatywą jest "silne pasństwo" najlepiej pod władzą Jarkacza! Ja i tak wolę liberum veto. Sprawdziło się przez te 300 lat!
radza 09.06.2010 11:14
I tak to działa w całej Polsce naszej kochanej zaraz będą głosy że to "siepacze" i "oszołomy " z NIK że "zamordyzm, dyktatura ", "idioci" itd. itp. Od około 600 lat czyli od czasów Jagiellonów każdy kto chciał w tym kraju zrobić porządek wzmocnić struktury Państwa oskarżany był o "dążenie do absolutyzmu" i ograniczanie wolności cały XVII wiek podgolone łby gardłowały "Liberum veto" i zawsze miała ta propaganda wsparcie zza naszych granic.
Tomaszowianka 09.06.2010 10:58
Moja propozycja to zwolnić WSZYSTKICH urzędników z Urzędu Miasta oraz wybrać nowego prezydenta i nowych radnych. Tylko takie radykalne posunięcie może uratować fatalną sytuację Tomaszowa
Rzeczywiście 09.06.2010 09:32
Mel23. A Ty byś chciał, aby spółka ZenonRafał kręciła miastem bezkarnie? Bo przy nich wpierniczasz swój kawałek tortu? Nie ruszać ..., bo śmierdzi? Tak właśnie działa to miasto od wielu lat. Dziś chłopcy tutaj rządzą, później zamiana ról, a czerwoni w tle. Ktoś to musi ruszyć i niech to będzie MW czy ktokolwiek, byleby ruszył i pociągnął sprawy do wyjaśnienia. Bo g... się nie wywietrzy, trzeba posprzątać.
TAA 09.06.2010 07:32
@5makemyday.boo.pl, sam sobie poczytaj tego gniota. Masz tutaj http://www.nasztomaszow.pl/pol...dlowosci/. Czytanie tego na sesji byłoby stratą czasu tak radnych jak i widzów. Co zaś do samej treści raportu NIK to powiem tak. Jest takie stare chińskie powiedzenie. Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a następnie pokona doświadczeniem. I tyle w tej kwestii.
straż nocna 09.06.2010 00:21
Mel 23! Nie jest dobrze mel,oj nie jest dobrze :( :( Dam dobrą radę. Zajrzyj do "Rolnika" i zapoznaj się z ofertą łopat> Twoje przemyślenia wskazują , że w krótkim czasie ta wiedza może Ci się bardzo przydać. Wszyscy mamy głupie myśli, ale tylko głupcy je wypowiadają.Czyli masz wymowić zdanie głupie ,lepiej język trzymaj w du...
Beti 08.06.2010 22:11
Mam pomysła jak mawia Ferdynand, szkoda, że tylko dla prezydenta kraju i chyba prezydentów miast są przewidziane dwie kadencje, dla radnych postuluje wybory tylko na jedną kadencję, dlaczego? 1.Nie zdążą się obłowić, 2. Nie zdążą sobie powyrabiać układów, 3. Wiedząc, że są tylko 4 lata zaczną wcześniej kombinować aby się ustawić i może wtedy odnowiona prokuratura w końcu zadziała, jak miło byłoby wtedy widzieć na pierwszej stronie TIT-owca, tytuły artykuł: "Na wczorajszej sesji rady miasta po raz kolejny przyjęto nowe ślubowania od radnych, którzy zastąpili zatrzymanych przez CBA i ABW, to już czwarta sesja na której pierwszym punktem obrad jest przyjmowanie ślubowania. Do końca obecnej kadencji zostało jeszcze ponad 3 lata a w radzie zasiada zaledwie 3 radnych wybranych w ostatnich wyborach" PS. w następnym wpisie podam inicjały tych trzech sprawiedliwych
Zniechęcony 08.06.2010 19:37
Panie prezydencie jeśli czytał Pan "Potop" to zapewne wie Pan, że jest tam bardzo ładne stwierdzenie, które wg mnie i pewnie wg wielu innych doskonale do tego, co Pan robi pasuje: - Kończ Waść! Wstydu oszczędź! Byłem ciekaw wyników kontroli NIK. Po tej sesji i jej przebiegu można się domyślać, że wykryła konkretne wałki jakie od xxx lat odchodzą w naszym UM. A to, co dzieje się w ostatnim czasie, jest najlepszą antyreklamą obecnej RM i samego prezydenta. Dwóch Panów wskoczyło na tandem i jeżdżą sobie, jak i gdzie chcą. Powodzenia!
Ell. 08.06.2010 18:10
Ale jaja, ta to umie czytać.Podpisała i nie wie co. Wprowadzona w błąd, cha cha, co ona tam robi, matko jedyna, wracaj do MDK-u.
japa 08.06.2010 17:47
SERCA JUZ PAN NIE DA MIASTU CO TERAZMOZE WĄTROBE
tommm 08.06.2010 16:49
" serce oddam miastu "!!!!!!!!! No nie! Słyszałem już różne pierdołowate hasła, ale to jest wraz z działalnością pana Prezydenta SUPERPIERDOŁOWATE!!!!!!

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:30
Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO mogłaby liczyć na 29,3 proc. głosów, a PiS na 23,7 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Kolejne miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,4 proc. oraz Lewica (8,1 proc.). Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:20
Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Mija 35. rocznica IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski poświęconej Dekalogowi. Była to jedyna wizyta w ojczyźnie, podczas której poczuł się jak persona non grata - powiedział PAP Ignacy Masny, historyk z Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:09
Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

Local content dotyczy całej polskiej gospodarki - chodzi o zwiększenie: udziału polskich firm w łańcuchach dostaw, poziomu marżowości, zdobywanie kompetencji i tym samym wzrost wartości dodanej, którą generują te firmy. „Agencja Rozwoju Przemysłu wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA i aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwiększenia udziału polskich firm w strategicznych projektach” - powiedział Krzysztof Telega, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., podczas debaty „Local content w sektorze finansowym - między suwerennością a efektywnością” na 16. Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Data dodania artykułu: 03.06.2026 18:40
EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać Czerwiec w Heliosie. Premiery, klasyki i kinowe niespodzianki dla całej rodziny 3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama