Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 4 czerwca 2026 13:24
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Bilet kontrolowany

Jeden z naszych czytelników w liście do redakcji poruszył temat uprawnień, jakie posiadają osoby, które kontrolują pasażerów przemieszczających się autobusami należącymi do MZK w naszym mieście. Czy kontroler ma prawo żądać okazania uprawniającego do przejazdu biletu i czy przede wszystkim jest uprawniony do legitymowania osób, które podróżują bez niego? Czy żądanie okazania dowodu osobistego przysługuje jedynie tzw. służbom mundurowym i czy legitymowanie przez kontrolerów nie stanowi naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych.

Problematykę poruszoną w liście reguluje szereg aktów prawnych, począwszy od uchwały Rady Miejskiej, przez szereg ustaw, na Kodeksie cywilnym skończywszy.

Należy przede wszystkim zaznaczyć, że pasażer autobusu, w chwili gdy do niego wsiada, zobowiązany jest „skasować” bilet. W ten sposób zostaje zawarta umowa przewozu. Wykupując bilet, płacimy za usługę.

Ceny biletów określa w swojej uchwale Rada Miejska. To ona również ustala sposób kontroli wykonania umowy (kontroli biletów) oraz wysokość opłaty, którą jesteśmy obowiązani uiścić, gdy zostaniemy przyłapani na podróżowaniu na „gapę”.

Wykonawcą tej uchwały Rady Miejskiej jest dyrektor tomaszowskiego MZK. Może on kontrolować podróżnych za pomocą własnego personelu lub zlecić tę czynność „na zewnątrz”.

Tomaszowianie kontrolowani są przez pracowników firmy Olibus.

– Mamy w naszej firmie cztery, dwuosobowe zespoły, które codziennie kontrolują pasażerów w autobusach – wyjaśnia nam w rozmowie telefonicznej Leszek Pietrzak, właściciel Olibusa. – Wykonują swoje czynności zgodnie z instrukcją wydaną przez MZK. Jest opracowany tryb kontroli obowiązujący w naszej firmie. Każdy kontroler powinien mieć identyfikator z numerem służbowym, opatrzonym pieczęciami Olibus i MZK.

Uprawnienie do kontrolowania biletów wydaje się być bezdyskusyjne, podobnie jak obowiązek ich posiadania przez pasażera. Co się jednak dzieje, gdy pasażer biletu nie ma i nie chce okazać lub nie posiada dokumentu tożsamości?

– Nasi pracownicy mają blankiety, na których wystawiają opłaty kredytowe za jazdę bez biletów. W przypadkach opornych pasażerów wzywamy Straż Miejską albo Policję – wyjaśnia. – Policję na interwencję wzywamy także do małolatów, którzy nie mają przy sobie absolutnie nic. Wtedy zabierane są te osoby na Policję, skąd odbierają ich rodzice.

O uprawnienia do przekazywania przez Policję danych osobowych kontrolerom biletów zapytaliśmy naczelnika Wydziału Prewencji tomaszowskiej Komendy Policji, podinspektora Wojciecha Tatara.

– Działamy na podstawie ustawy o Policji, która daje nam uprawnienia do legitymowania i ustalania tożsamości osób. W tym konkretnym przypadku osoba jadąca autobusem bez biletu popełnia wykroczenie – mówi naczelnik. – Można powiedzieć, że to przypadek wyłudzenia darmowego przejazdu.

Ostatecznie wątpliwości związane z uprawnieniami do legitymowania pasażerów wyjaśnia nam rzecznik Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Małgorzata Kałużyńska-Jasak.

– Nie jest pan pierwszą osobą, która pyta o tę sprawę – tłumaczy. – Kwestię tę reguluje ustawa – Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. Zawarty w niej art. 33a ust. 4 stwierdza kategorycznie, iż przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona ma prawo żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego.


Podziel się
Oceń

Komentarze

kanar 09.08.2009 20:43
Pracowałem w dwu firmach kontrolujących bilety dla naszego MZK i wieżcie mi że to praca bardzo stresująca i mało płatna. Nie będę tu usprawiedliwiał żadnej ze stron ale gdyby nie było gapowiczów to "kanary" też byli by nie potrzebni. MZK jest finansowane z miejskiej kasy i czy ktoś z mieszkańców Tomaszowa korzysta z jej usług czy nie to i tak wszyscy za to płacimy. W niektórych miastach europy komunikacja miejska jest za darmo. Żeby u nas nie płacić za bilety trzeba mieć 1-ą grupę inwalidzką lub wybrać taką trasę gdzie "kanary" prawie nie zaglądają a jeśli już wpadną to 10 zł. podane jak zwykły bilet załatwia sprawę. Nie namawiam tu do korupcji ale to co płacą firmy od kontroli swoim pracownikom to śmiech więc każdy kanar bierze co się da. Jeśli chodzi o dokumenty to gdy kanar nas spisze i pójdziemy z reklamacją do biura nie dawajmy naszego dowodu do ręki pracownikowi nas przyjmującemu, jeżeli jego człowiek popełnił błąd np. w nr. dowodu osobistego to jego przełożony ten błąd poprawi i już po nas. Niepełne lub błędne dane na blankiecie uniemożliwiają dalszą egzekucję kary. Mógłbym jeszcze dużo napisać jakie są sposoby i jak sami kontrolujący zachęcają do "współpracy" pasażerów ale wyszła by z tego instrukcja jak oszukać tych którzy płacą podatki a nie MZK bo tak naprawdę to jazda na gapę jest naciąganiem MIESZKAŃCÓW NASZEGO MIASTA którzy ciężko i uczciwie pracują. Ostatnie słowa pozostawiam pod rozwagę gapowiczom! pozdrawiam mieszkańców naszego miasta - BYŁY KANAR
ktosik 07.08.2009 17:10
Ale z drugiej strony jak sie kupuje u kierowcy bilet, czesto nie sprzedaje go w trakcie jazdy, tylko zanim ruszy z przystanku nam go sprzedaje. Przez to traci tam troche czasu przeznaczonego na dojazd do kolejnego przystanku, a co za tym idzie w parze, wszyscy się denerwują, że tak wielkie spóźnienie. Więc nie można mieć wszyskiego
zzz 07.08.2009 16:29
po pierwsze to kierowca z własnej woli kupuje bilety za normalną cene sprzedaje je w autobusie po tej samej cenie i nic na tym nie zarabia .... a po drugie to szkoda mi słów i pisać z wami ,,,
olibus 07.08.2009 13:54
ok 1 rok temu spotkalo mnie nieprzyjemne zdarzenie, kiedy z kolegami wracalismy do domu autobusem, zdarzylismy tylko weisc do autobusu a zaraz podeszed do nas merzczyzna i prosi o bilet ja mu mowie ze nie mam skasowanego bo jeszcze nawet niezdarzylem usiasc a oni nas odrau zgarneli z niebrowa na ludwikow i z tamta musielismy na psize wracac, a mieli nas odwiesc tam gdzie chcielismy wysiasc a gdy spytalismy policje czy mogla by nas podiwesc to powiedzieli ze nie bo jada na "zglaoszenie" ale panstwo kontrolerzy jeszcze sie z nimi zalapali .
nikifor 07.08.2009 08:41
@11 z tą resztą to fakt - nie raz się nasłuchałam, że to nie sklep itp. Tylko kupując ulgowy za 1,2 daję 2 zł. i 80 groszy ni ma :>
popissldpsl i żyd 07.08.2009 08:11
@7 "człowieki" szerokie bez włosów nie jeżdżą autobusami ;)) Ja chciałem się wypowiedzieć w innej sprawie dot. MZK. Dlaczego większość kierowców kiedy chcę się u nich kupić bilet rano a wszystkie kioski są jeszcze pozamykane, są w większości nie uprzejmi? Czy męczy ich to że chcę kupić bilet z którego on w jakiejś części dostaje wypłatę? Otóż właśnie że nie! Ponieważ kasę na wypłatę to on dostaje z moich ( naszych ) podatków ponieważ ta firma jest tak nierentowna że z kasy miasta idą ogromne pieniądze na dofinansowanie tej pseudo spółki. Koszta wyprodukowania biletu są mniej więcej takie same jak jego wartość. Więc tak sobie myślę że gdyby z kasy miasta nie szło nic a pan szanowny kierowca wiedział iż od tego ile sprzeda biletów i że to właśnie z nich będzie dostawał pensję to może jego stosunek do pasażerów byłby nieco inny. Już nie mówię o tym że praktycznie prawie w ogóle nie mają oni biletów do sprzedania a o reszcie z 5 złotowej monetki można zapomnieć.
ppp 07.08.2009 06:39
Witam z tego co wiem to dowód osobisty jest dokumentem i wglond do niego mogą miec osoby posiadające zezwolenie do dokumentów poufnych.
na gape.. 07.08.2009 02:28
w marcu jechalem na gape.. zlapali mnie przed przystankiem na ktorym zamierzalem wysiasc.. do tej pory mam do zaplaty 280 zl.. czy oprocentowanie nie jest zbyt wysokie ? bilet wart 2 zl urosl do kwoty 280 zl ? wiecej niz w providencie..
Ktoś 06.08.2009 21:47
Kontrolerzy biletów moim zdaniem powini być pracownikami MZK jak kiedyś było by lepiej
Ciul bez wyobraźni 06.08.2009 20:09
wątpie żeby sobie żarty robili skoro wiedzieli co i jak mają podpisać u kierowcy :) a co do kanarów... powinni zatrudniać ludzi spokojnych, którzy sie nie boją podejść do człowieka szerokiego bez włosów;)
XxX 06.08.2009 20:04
Jakby to nie byli kontrolerzy to by nie podpisywali czegoś tam u kierowcy ;)
Michał 06.08.2009 19:14
@XxX - może to nie kontrolerzy, tylko jacyś goście sobie żarty robili?
11 06.08.2009 18:04
non stop pijani..
kiki 06.08.2009 15:14
Ło jejku..."kanarki" w sępy się przmienili...widocznie się woodą podtruli.
XxX 06.08.2009 14:55
Miesiąc temu jechałem autobusem i wchodzi trzech gości takich pijanych i śmierdzących że szok... jeden to nawet nie mógł iść.... podchodzą do kierowcy coś tam podpisali i nagle mówią na cały autobus "bileciki do kontroli" W całym autobusie było tylko czuć nieprzyjemny zapach Gdy "kontroler" podszedł do mnie z tekstem " daj" to mu pokazałem bilet a on nawet na niego nie spojrzał i mi go oddał. Widać że ta praca jest bardzo stresująca skoro muszą Panowie wypić na odwagę.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

Local content dotyczy całej polskiej gospodarki - chodzi o zwiększenie: udziału polskich firm w łańcuchach dostaw, poziomu marżowości, zdobywanie kompetencji i tym samym wzrost wartości dodanej, którą generują te firmy. „Agencja Rozwoju Przemysłu wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA i aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwiększenia udziału polskich firm w strategicznych projektach” - powiedział Krzysztof Telega, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., podczas debaty „Local content w sektorze finansowym - między suwerennością a efektywnością” na 16. Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Data dodania artykułu: 03.06.2026 18:40
EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów

Środa, 3 czerwca 2026 roku, przynosi dzień utkany z wielkich ambicji, ostrych sporów i dźwięków, które zmieniały świat. W kalendarium spotykają się Mikołaj Kopernik piszący z Fromborka naukową polemikę, Jan Zamoyski — polityk, hetman i budowniczy własnego miasta, deklaracja mocarstw zapowiadająca odrodzenie Polski, Aretha Franklin z hymnem „Respect”, The Doors rozpalający radiowe etery i współczesna Polska, w której od dziś zmieniają się przepisy dla najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Data dodania artykułu: 03.06.2026 09:11
3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów

Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

Nikt w Ukrainie nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej, ale wielu Ukraińców uważa UPA za część walki o niepodległość – powiedział PAP Roman Romaniuk, dziennikarz polityczny opiniotwórczego portalu „Ukraińska Prawda”. Data dodania artykułu: 02.06.2026 08:20
Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci

Dziś jest wtorek, 2 czerwca, sto pięćdziesiąty trzeci dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.20, zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Maria, Marianna, Erazm, Eugeniusz, Mikołaj oraz Piotr. Data dodania artykułu: 02.06.2026 07:58
2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać Czerwiec w Heliosie. Premiery, klasyki i kinowe niespodzianki dla całej rodziny 3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 340

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 340

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 340 w rozmiarze 120×200 cm w kolorze buk z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk.Wyjątkowa propozycja wśród łóżek, zaprojektowana z myślą o komforcie i bezpieczeństwie użytkowników o zwiększonej masie ciała. Wzmocniona konstrukcja, szersze leże oraz dostosowane do dużych obciążeń napędy, pozwalają na korzystanie z tego łóżka przez użytkowników o maksymalnej wadze do 215 kg. Z uwagi na ponadprzeciętne parametry techniczne, łóżko PB 340 przeznaczone jest szczególnie dla pacjentów bariatrycznych.DETALE PRODUKTU:1. Szerokość leża 100 i 120 cm4. Wytrzymałe, higieniczne leże2. Dopuszczalne obciążenie 250kg5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Nowoczesny napęd podnoszenia łóżka6. Osłona frontu (opcja)OPCJE:osłona frontu • zmiana długości i szerokości leżaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze250 kgMaksymalna waga użytkownika215 kgRegulacja wysokości leża:od 30 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 112 (132) cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:109,8 (123,5) kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama