Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 4 czerwca 2026 16:15
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Zero Tolerancji

Gdyby nie grupa kupców, którzy o spotkaniu z Julią Piterą dowiedzieli się m.in. z naszego portalu oraz kilku członków Platformy Obywatelskiej aula uniwersytetu świeciłaby pustkami. Okres wakacyjny i słoneczna pogoda nie sprzyjają politycznym spotkaniom, nawet z tak barwnymi postaciami, jaką niewątpliwie jest pełnomocnik Rządu ds. walki z korupcją.

Na raz

Pierwszą część spotkania mieszkańców Tomaszowa z minister Julią Piterą wypełniły informacje o obowiązkach pełnomocnika rządu ds. walki z korupcją.

Jak się okazuje, Julia Pitera zajmuje się nie tylko przygotowaniem ustawy antykorupcyjnej, której rygorom poddane będą osoby publiczne oraz urzędnicy państwowi i samorządowi. W zakres jej kompetencji wchodzi również monitorowanie wykonywania wyroków Trybunału Konstytucyjnego oraz zaleceń Najwyższej Izby Kontroli.

Minister Pitera przekonywała o konieczności zmiany standardów życia publicznego. Zdaniem pani minister wiele zachowań osób publicznych bywa zgodnych z prawem, ale sprzecznych z normami etycznymi.

Najgorzej jest, gdy obywatele tracą zaufanie do instytucji państwa – mówiła Pitera w kontekście niskiej frekwencji wyborczej.

Pełnomocnik rządu zajmuje się w swojej działalności także partyjnymi kolegami. Obowiązuje tu zasada „zero tolerancji”. Na spotkaniu z mieszkańcami Tomaszowa wyjaśniała, że niedopuszczalne jest, by jednostkowe przypadki psuły wizerunek całej partii. Była szefowa Transparency International uważa, że osoby, na których ciążą poważne podejrzenia, powinny być usuwane poza życie publiczne.

Minister Pitera mówiła też o procesach legislacyjnych. – Przy naszej pracy odkryliśmy, jak niechlujne potrafią być procedury. Docierały do nas informacje, że funkcjonariusze skazani wyrokami nadal pełnią funkcje. Przepis, który nakazywał ich wygaszenie, nie działał w przypadku odstąpienia przez sąd od wymierzenia kary. Różne sądy, z niejasnych powodów, takie wyroki ogłaszały. Stwierdzano szkodę i przestępstwo umyślne z kodeksu karnego, a mimo to odstępowano od kary. Przypadków było sporo – wyjaśniała.

Pani minister ma nadzieję, że podobne wpadki legislacyjne uda się wyeliminować w pracach nad Kodeksem wyborczym. Jej zdaniem zmienia się jakość życia publicznego. Wspominała o wręczaniu prezentów radnym, posłom i innym funkcjonariuszom publicznym. Julia Pitera uważa, że przyjmowanie prezentów – choć bywa postrzegane jako nobilitacja – w istocie upokarza i rodzi konflikt interesów. Zdarzało się, że radni po przyznaniu dotacji klubom sportowym otrzymywali darmowe karnety.

Julia Pitera mówiła również o kontroli służbowych kart kredytowych. – Wyśmiewano „dorsza za 8,60”, ale sprawa kart pokazała poważną obłudę. Chodziło o to, jak funkcjonariusze publiczni traktują przywileje. Służbowa karta ma pomagać w pracy, nie służy do wydatków prywatnych. Pytano: „wielka mi rzecz, spinki do mankietów za 650 zł – i co z tego?”. Otóż to coś znaczy. Jeśli ktoś tak traktuje majątek publiczny, to nie jest dobrze. Łącznie te wydatki dały 1,5 mln zł.

Na dwa

Druga część spotkania to pytania z sali. Zapowiadała się ciekawa dyskusja, jednak została zdominowana przez dwie osoby, które w sposób chaotyczny i agresywny próbowały zainteresować minister własnymi problemami.

Serię pytań rozpoczął Andrzej Sibiński ze Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców Powiatu Tomaszowskiego. Były członek Transparency International pytał Julię Piterę o decyzje wydawane z rażącym naruszeniem prawa, nawiązując do działań wiceprezydenta Grzegorza Haraśnego, który podpisał warunki zabudowy dla „Galerii Mazovia” – decyzję uchyloną później przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Piotrkowie. – Czy niezgodną z prawem decyzję można usprawiedliwić rzekomym dobrem ogółu? – pytał retorycznie.

Absolutnie nie – odpowiadała minister Pitera. – Konstytucja stanowi, że urzędnik działa zgodnie z prawem i w jego granicach. Stąd w kodeksie karnym jest przepis o przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków. Taka decyzja powinna być uchylona przez właściwe organy.

Zapytaliśmy Julię Piterę o możliwą nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej, która – jak pokazuje praktyka – często nie działa zgodnie z oczekiwaniami. Urzędnicy odmawiają, powołując się na „informację przetworzoną”.

Nie istotne jest to, co urzędnik napisze w odmowie – odpowiedziała minister. – Ustawa przewiduje drogę odwoławczą, a orzecznictwo sądów administracyjnych jest bogate. Sądy nakazują ujawnianie dokumentów. Spotkałam się nawet z tezą, że operat szacunkowy jest chroniony prawem autorskim. Urzędnicy piszą różne rzeczy, dlatego mamy dwuinstancyjne postępowanie. Zawsze można się odwołać – nie jesteśmy skazani na urzędniczą dowolność.

Powiatowy Rzecznik Konsumentów, Agnieszka Drzewoska-Łuczak, pytała o nową ustawę o pracownikach samorządowych. – Czy Urząd miał wgląd w zmiany dotyczące m.in. zatrudniania Rzeczników?

Kontrowersje budzi właściwie jeden przepis: możliwość dodatkowego zatrudnienia urzędnika. Pracodawca musi ocenić, czy pozaetatowe zajęcie nie stoi w sprzeczności z wykonywaną pracą. Nic więcej z nami nie konsultowano.

Pytano też o lobbing polityczny. – W Polsce to trudne. Są posłowie zawodowi, ale część wciąż pracuje poza Sejmem. Efekt? Na liście lobbystów jest ok. 20 podmiotów. Trudno uwierzyć, że tylko tyle chce wpływać na prawo. Większość działa bez rejestracji i niewiele osób się tym przejmuje. Zdarza się, że posłowie sami są lobbystami. Idealnie byłoby, gdyby wszyscy posłowie byli zawodowi. Prawo nie jest złe, ale bywa źle stosowane.

Kodeks karny przewiduje kary za wszystkie kluczowe przestępstwa. Prokuratorzy prowadzą postępowania – (z sali padło: „A co można zrobić prokuratorowi?”).

Na trzy

Kolejnym punktem miała być rozmowa z dziennikarzami. Zanim do niej doszło, Julia Pitera rozmawiała z grupą kupców pod przewodnictwem Andrzeja Sibińskiego. Chodziło o błędy i nieprawidłowości przy lokalizacji nowego centrum handlowego. Zdaniem kupców wielokrotnie złamano prawo, a ostatnie uchwały Rady Miejskiej w tej sprawie podjęto nieprawidłowo.

Na zarzut wydania decyzji z naruszeniem prawa wiceprezydent Grzegorz Haraśny odpowiedział niefrasobliwie: – „Podpisałbym taką decyzję jeszcze raz” – powiedział zapalczywie do Andrzeja Sibińskiego, zapominając, że godzinę wcześniej minister Pitera podkreślała, iż nic nie usprawiedliwia bezprawnego działania urzędników, wskazując odpowiednie przepisy kodeksu karnego.

Kupcy mówili o presji na radnych i ograniczaniu głosu przez przewodniczącego Rady Miejskiej Zenona Łaskiego.

Julia Pitera zachęciła kupców, by opisali całą sytuację i zwrócili się o interwencję po zebraniu kompletnej dokumentacji.

Do dyskusji włączyła się dziennikarka lokalnej gazety, deklarująca brak związków z władzą, co wywołało rozbawienie wśród kupców. Skrytykowała Stowarzyszenie, twierdząc, że „terroryzuje miasto” i broni wyłącznie własnego interesu – wykazując niezrozumienie istoty problemu.

W sprawie galerii handlowej nie chodzi tylko o to, czy kupcy bronią swoich interesów i czy mają rację. Chodzi o jasne, czytelne reguły życia publicznego. Trudno o nie, gdy lokalne media wprost nawołują do głosowania na konkretnego kandydata, a wspólne rejsy prywatnym jachtem dewelopera po Morzu Śródziemnym z udziałem starosty i prezydenta budzą uzasadnione podejrzenia. Mowa o deweloperze finansującym kampanię, który został przewodniczącym Rady Miejskiej i kupuje majątek publiczny. To wszystko musi tworzyć wrażenie „mętnej wody”.

Zdaniem Julii Pitery, osoby publiczne czerpią profity z pełnionych funkcji, ale podlegają istotnym ograniczeniom. Wspomniany rejs jest – według niej – przykładem przyjęcia korzyści majątkowej i powinien zostać zbadany przez właściwe organy.

Na cztery

Ostatnia część spotkania była spokojniejsza. Zapytaliśmy Julię Piterę o postępy prac nad ustawą antykorupcyjną.

Ustawa jest gotowa i dostępna na stronach Kancelarii. Teraz musi trafić na Komitet Stały Rady Ministrów. Czy stanie się to przed wakacjami? Nie wiem. To poważny akt prawny. Nieprawdziwe są medialne doniesienia o tym, co rzekomo zawiera.

Minister wyraziła nadzieję, że ustawa szybko trafi do Sejmu. Jej uchwalenie jest tym bardziej potrzebne, że w przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe. Podała przykład działaczy organizacji społecznych i klubów sportowych, działających na mieniu gminy i notorycznie łamiących przepisy.

Zapytaliśmy też, czy rząd Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej przeprowadził kontrolę prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych z czasów rządów PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Dotąd takiej kontroli nie było, co nie wyklucza, że zostanie przeprowadzona. Julia Pitera zadeklarowała gotowość zajęcia się sprawą w ramach swoich uprawnień.


Podziel się
Oceń

Komentarze

kiki 10.07.2009 06:55
Co to za "władza" jak palucha miedzy drzwi wsadza ?.... Nie lepiej posiedzieć sobie w kupie i pogrzebać we własnej ....albo za uchem.
Amian 09.07.2009 22:53
To raczej Pani dziennikarka była na innym spotkaniu niż MS :)
kamila 09.07.2009 22:49
No i przeczytałem dzisiaj gazete. MS był chyba na innym spotkaniu niż pani dziennikarka. Dziwne. A czy pan Haraśny złożył już zawiadowmienie do prokuratury? jako funkcjonariusz publiczny ma chyba obowiązek?
John Josef 09.07.2009 09:16
TiT to osobny problem Tomaszowa Maz.To postkomunistyczne pisemko którego rodowodem jest komunistyczny Wistom i Komitet Miejski PZPR.Kształtuje ono gusta i poglądy polityczne naiwnych i nie znających historii i lokalnych sitw mieszkańców Tomaszowa.Jest to tuba propagandowa postkomunistycznych władz .Jest skrajnie nieobiektywny,pisze tendencyjnie,i zawsze stara się bronić lokalnej sitwy za pewne przywileje.Jeśli redaktorzy TiT twierdza ze są niezależni to nie za bardzo im to się udaje.Żerują na naiwności ludzi ich niewiedzy i braku innych lokalnych gazet.Opanowali rynek reklam( albo pozwolono im go opanować),także tych firm które są związane lokalnymi,rodzinnymi i biznesowymi więzami w zamian piszą o kim trzeba przychylnie a o kim trzeba krytycznie.Pani Łuczak,Pan Pożyczka to typowy przykład "dworskiego" dziennikarstwa piszącego na polityczne zamówienie władzy.Na szczęście Internet przełamuje powoli ich monopol informacyjny w Tomaszowie.Tak że nie dziwi mnie zachowanie Pani Łuczak na spotkaniu z Panią Piterą jest po prostu emanacją jej poglądów i tego jak postrzega zawód dziennikarza.Pan Haraśny jest namaszczany na "mózg" PO w Tomaszowie,strach pomyśleć jaki jest poziom innych władców z PO.Pan Harasny to nie tylko wiceprezydent to były kandydat PO w Eurowyborach.Mogę tylko powtórzyć za wpisem Nr.10-Opamiętajcie się!
lokalny patriota 08.07.2009 16:14
Bylem na tym spotkaniu... Śmiech na sali, jesli chodzi o za chowanie Pana Haraśnego... Ten czlowiek jest wiceprezydentem a tutaj wszem i wobec oswiadcza ze pod dokumentem ktory zostal wydany z razacym naruszeniem prawa, podpisalby sie raz jeszcze w tej chwili i to obiema rekami.... A na kolejne pytanie, czy skoro zostalo to uchylone przez SKO, to czy on podwaza decyzje niezależnego sądu(organu), on z rozbrajającą szczerością odparł cyt: "A co to za Sąd.....?!". No to w takim razie zastanawiam sie czy aby przypadkiem naszemu panu wice władza nie szkodzi.... Kolejny temat to zachowanie Pani Agnieszki Łuczak(ał) z TITu... Jaki ona ma osobisty interes zeby bronic pewnych osob nie wiem... Ale zastanawia mnie pewien fakt: W ostatnim wydaniu TIT-u napisala o tym ze wojewoda wszczął postępowanie w sprawie legalnosci pewnych uchwał. I o dziwo dla tej Pani chyba nie liczy sie fakt ze urzednicy bezkarnie łamią prawo... Wazne jest to że jak to ona pisze grupa kupców terroryzuje miasto... Na Boga to chyba nie jest wina Kupców ze nasi urzednicy i Prezydenci sa tak nieudolni... U tej Pani z etyką dziennikarską jest mocno na bakier... Apeluje do Pani o opamietanie... Przcież Pani jest przedstawicielem nieależnej(podobno), niezwiazanej z żadną władzą(podobno) gazetą.....
John Josef 08.07.2009 12:24
ad.8 Człowieczku, Twoja argumentacja przypomina słynny dowcip "Może i u was jest lepiej ale Murzynów to biją" Niech się pani Pitera weźmie za Ziobrę i coś mu udowodni albo Leppera bo dotychczas sądy działające pod dyktando PO nic nie mogą zrobić.A Kaczmarka od władzy odsunął i wsadził do kicia PiS a nie Pani Pitera. Pani Pitera to żenada tak jak i jej mąż nieudany reżimowy z czasów komuny reżyser.Sama Pani Pitera też w wysoce podejrzanych okolicznościach weszła w posiadanie mieszkania służbowego w Warszawie za bezcen.Typowa mentalność "Jak Kalemu ukraść to źle ,jak Kali ukraść to dobrze"Jak masz małą wiedzę w temacie to ją poszerzaj anie zabieraj głos.
John Josef ad vocem 08.07.2009 08:23
Mysle, że to drobiazgi przy takich panach jak Kaczmarek czy Lepper i inne Zioberki.
Ryba 06.07.2009 22:58
A wilmański co tam robił ach pewnie wiedze zdobywal. hi,hi,......
John Josef 06.07.2009 22:37
Skończcie juz z tą Pania Pitera osobą cyniczna i mówiaca to co jest wygodne dla PO. Pani Pitera widzi przestępstwa i wykroczenia jak minister z PiS-u kupił na kart ę kredytowa dorsza za 8,60 i jescze sie tym chwali -to kompromitacja! A co Szanowna Pani Minister powie o sprawie Prezydenta Sopotu Pana Jacka Karnowskiego,sprawie Pana Senatora Misiaka,o sprawie wykupywania mieszkań słuzbowych za bezcen w Szczecinie gdzie był zamieszany obecny Pan Europoseł Nitras(Pani Minister kontrolowała tę sprawę i niczego złego nie stwierdziła),sprawa znalezionych narkotyków i jazda samochodem pod ich wpływem przez Pana obecnego posła Cezarego Atamańczuka i mimo "strasznych" nacisków Pana Premiera Pan Atamańczuk posłem został.Nie mówiąc o wielu przekretach lokalnych choćby i w Tomaszowie.Otóż Pani Minister nic nie powie bo wszystkie te sprawy dotyczą ludzi PO( z naszego podwórka znalazłoby sie wiecej).Pani Minister Pitera przeropst formy nad treścią ,to funkcjonariusz PO która ma za zadanie robić duży szum a jak sprawa dotyczy kogoś z PO to nic sie nie dzieje ,rzecz jest ukrywana i tuszowana.Bardzo dobrze że prawie nikt nie przyszedł,szkoda czasu na wysłuchiwanie tego lania wody.Myslę że ludzie uwaznie obserwują PO i takie osoby jak Pani Pitera i nie dadzą się dłuzej na takie kłamstwa nabierać co pokaża mam nadzieję nastepne wybory które zdmuchną na śmietnik takie osoby.
John Wayne 06.07.2009 13:36
I tak Was wystrzelam :)
Mati 06.07.2009 11:45
To politycy tworzą wokół siebie taką atmosferę, że nikt nie chce się z nimi spotykać :]
kaktus 06.07.2009 11:21
Kaktus mi na plecach wyrośnie, jak pani minister zajmie się sprawą starosty i rejsu. Skoro jest podejrzenie popełnienia przestępstwa, to chociażby Grzegorz Haraśny, jako funkcjonariusz publiczny nie tylko powinien ale ma właściwie obowiązek złożyć wniosek do CBA o zbadanie sprawy, tym czasem wydaje się, że mamy tu przykład klasycznego zamiatania pod dywan.
Damned 06.07.2009 09:58
"...tak barwnymi postaciami, jaką niewątpliwie jest pełnomocnik Rządu ds. walki z korupcją." MS się trochę zagalopował - to jedynie kolejna figurantka.
kiki 06.07.2009 05:57
Każy z "góry" klepie jak zwsze "swoje" po nowemu a zostaje po staremu. Mooożna sie łatwo przekonać. Kupcy niech sprawe opiszą,wyślą i..... czekaja na Sąd.....ale Boży !!!

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:30
Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO mogłaby liczyć na 29,3 proc. głosów, a PiS na 23,7 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Kolejne miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,4 proc. oraz Lewica (8,1 proc.). Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:20
Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Mija 35. rocznica IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski poświęconej Dekalogowi. Była to jedyna wizyta w ojczyźnie, podczas której poczuł się jak persona non grata - powiedział PAP Ignacy Masny, historyk z Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:09
Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

Local content dotyczy całej polskiej gospodarki - chodzi o zwiększenie: udziału polskich firm w łańcuchach dostaw, poziomu marżowości, zdobywanie kompetencji i tym samym wzrost wartości dodanej, którą generują te firmy. „Agencja Rozwoju Przemysłu wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA i aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwiększenia udziału polskich firm w strategicznych projektach” - powiedział Krzysztof Telega, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., podczas debaty „Local content w sektorze finansowym - między suwerennością a efektywnością” na 16. Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Data dodania artykułu: 03.06.2026 18:40
EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać Czerwiec w Heliosie. Premiery, klasyki i kinowe niespodzianki dla całej rodziny 3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama