Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 03:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Zanim zaczniesz zmieniać świat

…zacznij od siebie. To słowa piosenki znanej wszystkim fanom punk rocka w Polsce. Nie będę przytaczał autora, ponieważ to nie jego chcemy tutaj promować. W tym tygodniu zajmiemy się zespołem Izolatka. Powyższe słowa o zmianie samego siebie można doskonale dopasować do głównego przesłania jakie niesie ze sobą muzyka tej kapeli.

Izolatka jest zespołem młodym, lecz grają w nim doświadczeni muzycy, którzy mają za sobą występy w kilku miejskich punkowych kapelach. Obecny skład uformował się na początku 2008… potem Izolatka wyskoczyła jak z procy. Masa koncertów w całej Polsce oraz jeden w Niemczech przed znanymi kapelami. Wkrótce światło dzienne ujrzy pierwsza płyta zespołu, na której znajdzie się kilkanaście piosenek. W najbliższym czasie muzycy będą szykować instrumenty by później ruszyć na wschód. Zagrają na Litwie, Łotwie a także w Estonii. Dużo się dzieje wokół Izolatki. Zapraszam na wywiad z zespołem.

Część z was grała wcześniej w innych kapelach punkowych o dużo mocniejszym zabarwieniu muzycznym. Dlaczego zdecydowaliście się grać mieszankę punka, SKA oraz reggae i tym samym zostawiliście mocne granie za sobą?

Radek Sendecki – Radi: Wiesz, obecnie punk miesza się ze SKA czy też reggae, a więc można powiedzieć, że nasz styl wywodzi się z punk rocka. Jakoś tak to wyszło, że zaczęliśmy słuchać SKA – punka i spodobało nam się to. Skoro więc muza, której słuchamy i lubimy jest fajna, to czemu nie mielibyśmy jej grać?

Piotrek Sendecki – Zord: Muzyka SKA bardziej rozwija.

Karolina Kozar – Bobas: Muzyka SKA jest fajna do słuchania, ale ważniejszy jest przekaż treści. Można coś lubić lub nie, ale powinno się zwracać uwagę na mądrości zawarte w tym czymś.

Mariusz Melnik – Maniek: To co robimy nam się podoba i to właśnie gramy.

Radi: My się świetnie bawimy i publika bawi się z nami. Dlatego SKA – punk.

Izolatka – isolation, insula (łac. wyspa), miejsce odosobnienia, samotnego zamknięcia, np. osób zakaźnie chorych. Skoro więc chodzi o dobrą zabawę przy optymistycznie brzmiącej muzyce, to dlaczego wybraliście taką nazwę dla zespołu? To się trochę gryzie.

 Maniek: Po prostu ta nazwa fajnie brzmi.

Bobas: Sama nazwa Izolatka wpadła nam do głów jakoś tak spontanicznie. Tak wyszło. Nazwę tą można jednak przetłumaczyć na różne sposoby i o tym mówi głównie tekst „Izolatka”. Mówi on o tym, że istnieją różne sposoby izolacji. Jest izolacja pozytywna i negatywna. Na przykład nie powinno się izolować od jakiegoś gówna, które dzieje się na świecie, należy z nim walczyć. Z drugiej jednak strony, jakby człowiek miał się wyłącznie skupiać na tej walce to by zwariował, więc musi się w jakiś sposób odizolować. Tutaj pojawia się motyw natury. Ona pozwala nam złapać powiew świeżości. Dopiero na łonie natury człowiek może poczuć, że jest sobą.

Maniek: Nasza Izolatka ma znaczenie wyłącznie pozytywne.

Radi: Motyw na ten zespół można wziąć również stąd, że ja zbieram różne plakietki i znaczki. Kiedyś byłem na praktykach nad morzem w ośrodku wczasowym dla dzieci, czy kolonii. Chodziłem sobie po tym ośrodku, aż patrzę a tam „Izolatka”… (cały zespół wybucha śmiechem).

Mam rozumieć, że masz już tą plakietkę w swojej kolekcji?

 Radi: Oczywiście. (śmiech)

Jesteście pierwszym tak młodym zespołem w historii Tomaszowa, który zagrał w Niemczech. Powiedzcie, czy różni się tamta scena muzyczna od naszej? Jak traktowane są kapele? Taka wiedza na pewno przyda się innym lokalnym zespołom.

 Radi: Grało się tam rewelacyjnie. Już samo przyjęcie zespołu w momencie dotarcia do klubu było super. Widać, że tam jesteś gościem i tak cię też traktują. W Polsce jak jedziesz do klubu to czasami można liczyć na zwroty. Na przykład graliśmy w Bielsku Białej. Wszystko było umówione co do pieniędzy, a tu nagle dostajemy jedną trzecią tej kwoty. W Niemczech sama organizacja koncertu wygląda inaczej. Zespoły zaczynają grać o 22, a nie np. o 17. Nie ma również żadnej dużej przerwy między wykonawcami.

Bobas: W Niemczech nie dość, że dostaliśmy pełne wyżywienie to organizatorzy ciągle pytali „Czy jeszcze coś chcecie? Może to, a może tamto…”.

Maniek: Do jedzenia dorzucili skrzynkę piwa. Granie tam to przede wszystkim dobre nagłośnienie. Tam nikt nie robi łaski, że musi nagłośnić koncert w swoim klubie. Akustyk spełnia każdą zachciankę muzyka i  nie marudzi.

 

A publiczność? Jaka jest?

Maniek: Publiczność w Niemczech jest dziwna. Ludzie bawią się na wybranych motywach z granych przez nas piosenek, a stoją na innych. Wybierają sobie uważnie, w którym momencie numeru się bawić

Może po prostu łączą element słuchania muzyki z elementem koncertowej zabawy?

Maniek: No właśnie tak to odczuwaliśmy! W Polsce jest inaczej. U nas ludzie albo się bawią na całego, albo stoją znudzeni.

Teraz czekają was koncerty na wschodzie. Gdzie i kiedy? Czy obawiacie się trochę tych koncertów

Radi: Nie obawiamy. Koncert to koncert. Jedziemy zrobić swoje za granicą, tym razem wschodnią. Nie będzie nas w Polsce kilka dni. Czeka nas granie na Litwie, w Estonii i Łotwie. Wszystko ze strony organizacyjnej jest załatwione. Będziemy mięli gdzie spać i co jeść. Jedziemy. Zobaczymy jak będziemy przyjęci.

Spotkamy się po waszym powrocie to opowiecie czytelnikom jak było.

 Radi: Zgadza się. Zrobimy fotorelację.

Maniek: Przywieziemy dla ciebie jakąś Rosjankę. (śmiech)

Ja ci dam! (śmiech)

Maniek: Nie no żartuję (śmiech)

Izolatka to gitary i bębny, ale też oczywiście dęciaki. SKA bez sekcji dętej nie ma chyba obecnie prawa bytu. Skąd wzięliście muzyków grających na trąbce, puzonie i saksofonie? Czy uczyli się grać na tych instrumentach w szkołach muzycznych?

Radi: Dęciaki muszą być! To jest nieodłączna część klimatu tej muzyki. Na początku graliśmy z Karoliną, która grała na klawiszach. Potem przesiadła się na saksofon. Potem szukaliśmy kogoś, kto mógłby grać na pozostałych instrumentach dętych. Poszukiwania zakończyliśmy w Ujeździe. Doszli Michał Najder, grający na trąbce oraz Bartek Tomaszewski, który dmucha w puzon. Obecnie Michała w składzie już nie ma. Zastąpił go Sylwek Narwiński. Chłopaki są z OSP Ujazd, tam nauczyli się grać w orkiestrze straży pożarnej.

Karolina, szkoła muzyczna była?

Bobas: Była… ale na innym instrumencie. Uczyłam się grać na flecie poprzecznym. Zdobyta wiedza i umiejętności przydały mi się do późniejszej roli saksofonistki. Na tym instrumencie uczyłam się już sama grać.

Wróćmy na chwilę do tekstów. Kto jest ich autorem?

Maniek: Radi i Karolina piszą testy.

Jakieś inspiracje?

Bobas: Życie. Zresztą tak jak u większości autorów.
Radi: Również książki są dla nas inspiracją.

Na blogu wspominacie o wyzysku i ekologii jeżeli chodzi o tematykę piosenek. Czy takie tematy was interesują?

Radi: Zgadza się. Ekologia? Czemu nie? Jesteśmy częścią tego wszystkiego. O środowisko należy dbać, a więc czemu mamy nie napisać o tym tekstu? Mógłbyś teraz powiedzieć, że wiele kapel o tym pisało wcześniej, ale przecież nikt nie pisze w taki sam sposób. Zawsze można zrobić to inaczej i ująć swoje spostrzeżenia.

Maniek: To co jest w kawałku ekologicznym to sama prawda. Piszemy o tym, że tkwimy w syfie, który nas otacza. Ten syf to nie tylko środowisko, lecz również polityka.
 

 

To może zapytam was na kogo będziecie głosować w nadchodzących wyborach do Europarlamentu?

 Maniek: A kto startuje?

Z Tomaszowa, póki co, startuje nasz wiceprezydent.

Cały zespół: Uuuuuuuuuuuuuuuu!!!… (śmiech)

Radi: W takim razie ja nie idę na te wybory.

Maniek: Ja też się nie wybieram.

Dlaczego?

Radi: A jaki jest ich sens? Co to zmieni?

Maniek: Przecież nasz głos nic nie zmieni. Może tylko to, że pan taki czy taki otrzyma nowe stanowisko. Lepiej płatne. Zobaczy trochę świata. A my z tego i tak nic nie będziemy mięli. Widać już co dzieje się w naszym mieście.

Czyli co się dzieje?

Maniek: Ogólnie brakuje wszelkiego rodzaju dobrej organizacji. I nie chodzi tutaj wyłącznie o Urząd Miasta. Powinniśmy sami się organizować. Brać się ostro do roboty, gdy chcemy coś zrobić, coś osiągnąć.

 Pierwszy wywiad z cyklu prezentacji tomaszowskich zespołów zrobiłem z Persfazją. Ich wypowiedzi spotkały się z dosyć dużą krytyką ze strony czytelników. Może potraficie odpowiedzieć na pytanie skąd bierze się tyle niechęci do młodych ludzi, którzy próbują coś fajnego ze sobą robić?

Radi: Nie wiem, skoro komentują czytelnicy, to pewnie gdzieś ich widzieli i słyszeli.

Maniek: Komentarze dotyczyły zespołu punk rockowego, a Perswazja określiła się jako taki właśnie zespół i  bardzo dobrze. Fajnie, że jest taka kapela w Tomaszowie, ale należy pamiętać, że w tym mieście były też inne składy punkowe, które grały całkiem inaczej, wyglądały całkiem inaczej i mówiły inaczej. Im należy się szacunek.

 Maniek proszę o konkretne nazwy. Nie bawmy się w ogólniki. Wal.

Maniek: Adhortacja, Win Odkupienie, Habitat Pomerania, Wchuj Hate, Święty Spokój.

Radi: Tamten punk rock był zupełnie inny. Bardziej taki hardcore punk.

Czyli co? Był bardziej szczery od tego co robi Persfazja?

Maniek: Czy szczery? Nie wiem… Na pewno był bardziej punkowy. Bardziej odzwierciedlał na zewnątrz swoje racje.

Teraz tego nie ma?

Maniek: W Tomaszowie ciężko będzie coś takiego znaleźć.

Radi: Tutaj tak, lecz podziemie w Polsce ciągle żyje i ma się dobrze.

Co możecie doradzić młodej Persfazji? Wam ta kariera idzie jakoś tak mniej kontrowersyjnie. Ludzie was lubią i nie ganią.

Maniek: (myśli) Nie będziemy doradzać. Niech się buntują! Przecież to punk! Tylko niech to robią z głową, bo głową trzeba myśleć, a nie główką.

A co możecie powiedzieć waszym przyszłym krytykom, którzy pewnie nie będą was oszczędzać w komentarzach na portalu?

Zord: Pozdrawiamy.

Maniek: Oby były, lecz konstruktywne.

Radi: Z krytyką obchodzimy się bardzo dobrze i potrafimy ją docenić. Napędza nas. Jak nam ktoś zwróci uwagę, że coś mu się nie podoba, bo na przykład źle brzmi, to staramy się potem sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest. Było tak parę razy i nawet niektóre rady krytyków nam się przydały. „Poprawiły zespół”.

 

 Widziałem na blogu, że macie zaplanowanych dużo koncertów. Kto to wszystko załatwia? Jest jakiś człowiek odpowiedzialny za menadżerowanie Izolatką?

Maniek: Ten człowiek to nasz gitarzysta Radi.

Radi: Ja załatwiam wszystkie koncerty. Maniek jest od spraw logistyki, czyli transportu i nagłośnienia.

Radi nie męczy cię podwójna rola w kapeli, menadżera i muzyka?

 Radi: Nie. Jakoś to ogarniam, choć czasem jest mi ciężko to wszystko pogodzić. Oprócz grania jest jeszcze praca.


Wiem, że oprócz koncertów jest jeszcze ta druga, trochę spokojniejsza strona muzykowania, a więc nagrywanie. Jak wam idzie rejestracja materiału? Na jakim etapie jesteście?

 Radi: Trochę długo już nam to schodzi, ale staramy się aby było jak najlepiej.

Maniek: To będzie 12 numerów. Nie wiemy do końca, czy będzie to demo, czy może płyta. Na pewno będzie długa.

Radi: 40 minut muzy z jajem! Plany były takie, aby wydać ten materiał niezależnie jako płytę oraz dodatkowo wybrać kilka numerów jako demo dla organizatorów imprez.

Zord: Nagraliśmy już bas, bębny i gitary. Najgorzej będzie z dęciakami. To wymaga dużo precyzji. Musi wszystko stroić. Nie może być błędów.

Bobas: Zgadza się. Będą jeszcze z tym problemy, ale damy radę.

Pytanie z nieco innej beczki… oglądacie serial „39 i pół”? Co myślicie o przedstawionym tam stylu życia, jakim niewątpliwie jest punk? Czy nie jest trochę tak, że autorzy serialu wykorzystali komercyjnie to, co komercyjnym być nie powinno?

 Zord: Oglądamy.

Maniek: Sorry, ale nie jestem w temacie.

Radi: Pierwszy sezon był ciekawy. Wszystko fajnie się działo, te perypetie punkowego bohatera. W tym co puszczają teraz to przegięli. Niegdyś stricte punkowiec zakłada wielki moloch produkujący i wydający płyty. Pojawia się wielka kasa i tylko o tym to jest. O wielkiej kasie. To nie tak powinno być.
Brak idei.

No ale czy obecnie muzyka punkowa nie staje się wyłącznie komercyjna? Czy nie robi się z tego „39 i pół”?

 Radi: Jest coraz mniej zespołów, które grają taki typowy punk. Czegoś takiego jak cztery akordy i „anarchaiaaaaa…” już nie ma. Jest bardziej rozbudowany.

Maniek: Od zawsze był podział na scenę niezależną i tę komercyjną. Same teksty się różniły. Punk w podziemiu był antypolityczny, a ten drugi skupiał się na dupie Maryny, bez konkretnego przekazu.

Czy chcecie jakieś tło do wywiadu? Może macie wideo?

 Radi: Chcemy. Proponujemy nagranie z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ostatnie słowa do fanów?

 Maniek: Nie mamy fanów… Raczej słuchaczy (śmiech)

Bobas: Chcemy aby ludzie rozumieli nasz przekaz. Żeby nie poddawali się wszechobecnej manipulacji. Należy walczyć z samym sobą, a nie tylko ze światem. Zanim zaczną go zmieniać, powinni zacząć od siebie. Muszą żyć we właściwej świadomości.

Zord: Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić mamę i tatę.

Radi: Zapraszamy na koncerty i prosimy o cierpliwość, wkrótce ukażą się nasze nagrania. Prosimy również o to, by nie porównywać nas z Persfazją. My się na prawdę lubimy i kolegujemy.

Maniek: Wypijcie za nasze zdrowie oranżadę.


Dziękuję za spotkanie i rozmowę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

? ? 29.03.2009 10:15
"Radi, to nie ma nic wspólnego z Twoim zespołem, który wiesz, że lubię. Pozdrawiam Izolatkę." Wiesz co Joanna63782... brzydko robisz. Weź sie lepiej za gotowanie, czy też może... nie wiem... Jazde na rolkach. Nie chcesz promowac młodych ludzi, to po co kręcisz te filmy, ktore tak serio są... hmm... słabe :( I chyba wcale zespołom nie pomagają. Proponuje nauczyć się sztuki, jaką jest montaż video. Może wtedy cos z tego będzie, no ale przecież ty i tak nie chcesz promować, więc już lepiej gotuj. Pozdrawiam

S.... 27.03.2009 13:58
no pieknie:) az milo poczytac o slawnych znajomych:) Zordzik mowilam ze sie uda:) trzymam nadal kciuki:)

Trn 27.03.2009 13:34
Miło czytało mi się ten artykuł. Lubie bawić się na Waszych koncertach. Nawet widzę siebie w pogo na video. Życzę sukcesów, ciekawi mnie jakimi ludźmi jesteście. Może kiedyś będzie mi dane Was poznać. Teksty mi trochę nie pasują, ale ta melodyjność... nie da się przy tym źle bawić. Co do Persfazji to ktoś tam pisał, że wszyscy Was krytykują. Dziwne? Nie gorączkuj się. Weźcie to pod uwagę z lekkim dystansem i szlifujcie. Nie będą Was kochali po kilku koncertach. Dużo, dużo pracy. Co do TOS to podobał mi się motyw z soundtrackiem z wiedźmina przed koncertem Całkiem fajni dajecie. Podsumujmy: Izolatka, TOS, oby tak dalej. Perswazja nie poddawać się, nie marudźta, walczta i przyjmujta krytykę na gołe klaty! Pozdrawiam zespoły i ekipę zajmującą się nasztomaszów.

Pati ;] 27.03.2009 13:12
niezly wywiadzik ;] pozdraiwam dzieciaki z Izolatki i do zobaczenia na koncertach, dajmy kiedys razem czadu ;D

Kwaśny deszcz 27.03.2009 11:40
Uwierz, że właśnie takie problemy emocjonalne dosięgają sporą rzeszę ludzi... Przecież nie oni jedni o tym śpiewają... I nadal ludzie tego słuchają, więc nie wiem o czym mówisz...

Kapita B. 27.03.2009 10:59
To "darcie mordy" ma lepsze przesłanie niż to całe izolatkowe pitolenie, przecież to nie jest muzyka dla normalnych ludzi. Tu trzeba mieć problemy emocjonalne, żeby tego słuchać, no ludzie, kaman. Tempe Ch#@$%e

zielu 27.03.2009 07:22
@15 umieszczanie wideo na innych stronach można wyłączyć wystarczy wejść w edytuj film...

lolix 26.03.2009 23:23
a nawiazując do TOS kurde ludzie jak mozna sluchac takiego prucia mordy? :P

szmatex 26.03.2009 23:06
Znów polskie piekiełko

kiki 26.03.2009 21:29
[email protected] prawdziwej małpy. Usuń z netu i gorylom w buszu wyświetlaj.

MS 26.03.2009 21:22
No i mamy nie do konca zrównoważoną emocjonalnie osobę. Rozmawialiśmy rzeczywiście wczoraj i uważałem, że doszliśmy w tej kwestii do porozumienia i że ważniejsze jest pokazywanie młodych, twórczych ludzi niż to, że napisaliśmy kilka zdań na temat transmisji obrad Rady Miejskiej w lokalnej kablówce. Tudno, z racji naszej pracy często spotykamy osoby, które co innego mowią, co innego myślą a co innego robią. Prawa do swojego wizerunku ma oczywiście Izolatka. Dlatego to muzyków poprosiliśmy o udostępnienie filmow video dostępnych na ich myspace. Ze swojej strony liczymy na okazanie solidarności wobec nas przez muzykow innych zespołów. Mamy nadzieję, ze wszyscy poproszą cię o usunięcie z internetu filmów na któych się znajdują, tak jak zrobił to TOS

logiczne 26.03.2009 21:18
@15 to po co je zamieszczalas w sieci? zeby nikt ich nie zobaczyl?

joana24073 26.03.2009 21:08
Cześć! Wydawało mi się, że wczoraj rozmawiałam z Wami po polsku, że nie życzę sobie, żeby moje filmy z youtube trafiały na Waszą stronę nasztomaszow. Najwyraźniej nie zrozumieliście, dlatego je usunęłam z internetu. Radi, to nie ma nic wspólnego z Twoim zespołem, który wiesz, że lubię. Pozdrawiam Izolatkę.

kingnothing 26.03.2009 21:02
trzeba przyznać, że zaraz po Tumour of soul Izolatka jest najbardziej znanym tomaszowskim zespołem

Maniek Izolatka 26.03.2009 20:49
fajny wywiad he :))))), ale jest mała korekta dla autora wywiadu niezależny punk jest polityczny texty sa polityczne. Anty polityczność to co innego...pozdro dla wszystkich positive.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:00
Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego Ogólnopolskie Święto Dożynkowe w Spale. 25 tysięcy mieszkańców wsi z całego kraju u Prezydenta Rzeczypospolitej Archiwalne Dożynki Prezydenckie w Spale 1933: korowód, gwary i obrzędy II RP
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Park wyremontowano, uporzadkowano i otwarto w 20 rocznice istnienia PRL. W pracach porzadkiwych udzial brali tomaszowianie, po pracy, w wolnych chwilach, uczniowie po lekcjacj. Otwarcie parku bylo wielkom swietem. Fontanna, muszla, male zoo, staw z labedziami, park jordanowski dla najmlodszych, uporzdkowane alejki, Schmidt. To bylo cos. Duma tomaszowiakow, radosc dzieciakow. To bylo cos. Ale solidarnie uporzadkowany park XX lecia noszacy obecnie nazwe Park Solidarnosci chyba powinien otrzymac trzecia nazwe. Ale co ja tam wiem. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Co ma Solidarnosc do parku? Nic. Co ma park do Solidarnosci? Nic. I co mi zrobicie ? Nic. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Klozetowa Treść komentarza: A może po prostu "Muszla"? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: m Treść komentarza: Taka też była nazwa parku "NASZ CZYN DLA DZIECI XX LAT PRL" Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Te psy ciągle uciekają i biegają po lesie gdzie przebywają dzieci , niektórzy nie powinni mieć zwierząt Źródło komentarza: „Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: I jeden i drugi, to mniej więcej ta sama liga "noblistów" prymitywu. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama