Przebieg dzisiejszej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego był nieco nieoczekiwany. Udało się co prawda wybrać nowego starostę, ale nie wystarczyło sił, by dokonać wyboru pozostałych członków Zarządu. W ten sposób nadal urzęduje Mariusz Węgrzynowski. Zgłoszono dwóch potencjalnych kandydatów: obecnego starostę oraz Dariusza Kowalczyka.
Stosunek głosów 12/11 pokazuje, że na protegowanego Antoniego Macierewicza głosowała ósemka radnych PiS, i trójka z Koalicji Obywatelskiej, mimo że Kazimierz Mordaka na koniec sesji zadeklarował, że swój głos oddał na Kowalczyka, wybierając mniejsze zło. Może to być informacja zaskakująca dla wszystkich, którzy na co dzień w Internecie śledzą pojedynki KO–PiS i wzajemne obrzucanie się błotem. Jeśli radni twierdzą, że głosowali inaczej, można poprosić ich o fotografie. Zapewniam, że każdy swoją kartę dokumentuje.
Wybór kolejnych członków Zarządu miał odbyć się na kolejnej, zwołanej ad hoc sesji. Niestety wniosek o nią nie zawierał punktu związanego z odwołaniem przewodniczącego, Michała Jodłowskiego. Należało wnieść o uzupełnienie porządku obrad. Aby to było możliwe, potrzebne było 12 głosów. Tym razem jednego zabrakło.
Jodłowskiego wsparł w tym głosowaniu de facto PiS, którego radni – poza Martyną Wojciechowską – wyszli z sali, nie biorąc udziału w głosowaniu.
Dlaczego radni chcieli odwołać przewodniczącego? Wskazywali przede wszystkim na brak profesjonalizmu, szydercze wypowiedzi w trakcie sesji w stosunku do radnych, a także na otwartą współpracę z PiS i Mariuszem Węgrzynowskim.
Ostatecznie radni związani z komitetem Marcina Witko postanowili nie brać udziału w dalszych głosowaniach. Ich zdaniem, ktoś złamał wcześniejsze ustalenia.
Do wyboru pozostałych członków Zarządu dojdzie prawdopodobnie w poniedziałek i mamy nadzieję, że tym razem uda się je skutecznie przeprowadzić.






























































Napisz komentarz
Komentarze