Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 lutego 2026 15:22
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Igrzyska 2026 – Semirunnij, czyli srebrny rozdział historii o zagranicznych sportowcach w polskich barwach

Władimir Semirunnij, który zdobył w Mediolanie olimpijskie srebro w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 m, to najbardziej spektakularny przykład zagranicznego sportowca reprezentującego biało-czerwonych barwy. Szczególnie w ostatnich miesiącach wiele sukcesów w polskim sporcie jest ich udziałem.

Do Polski 23-letni panczenista z rosyjskiego Jekaterynburga przyjechał we wrześniu 2023 roku. Przed rokiem w debiucie w biało-czerwonych barwach wywalczył dwa brązowe medale mistrzostw świata. W sierpniu 2025 odebrał akt nadania mu polskiego obywatelstwa i zniknęły wszelkie przeszkody, by mógł w igrzyskach olimpijskich wystąpić z orzełkiem na piersi.

W ubiegłym roku urodzeni za granicą zawodnicy mieli spory udział w sukcesach polskiego sportu.

Jedyny medal lekkoatletycznych mistrzostw świata w Tokio wywalczyła dla biało-czerwonych skacząca wzwyż Maria Żodzik. 29-latka urodzona w Baranowiczach na Białorusi w Polsce przebywa od 2022 roku. Swój drugi dom znalazła w Białymstoku, gdzie pod swoje skrzydła wziął ją klub Podlasie Białystok i trener Robert Nazarkiewicz. Akt nadania obywatelstwa odebrała na początku 2024 roku, a po kilku miesiącach wystąpiła w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Jeszcze dłużej związana z Polską jest jej rodaczka Kryscina Cimanouska. 29-letnia sprinterka podczas igrzysk w Tokio w sierpniu 2021 skrytykowała sztab szkoleniowy reprezentacji Białorusi i odmówiła startu w sztafecie 4x400 m, a media w ojczyźnie nazwały ją zdrajczynią. Otrzymała polecenie powrotu do ojczyzny, wbrew swej woli została zabrana z wioski olimpijskiej na lotnisko. Udało się jej jednak uciec, a następnie zwróciła się o pomoc w polskiej ambasadzie w Tokio i otrzymała azyl polityczny. Już ponad cztery lata mieszka w Warszawie, jest zawodniczką stołecznego AZS AWF, a od 2023 reprezentuje Polskę w najważniejszych imprezach, z igrzyskami w Paryżu na czele.

W ostatnich letnich igrzyskach w stroju z orzełkiem na piersi maszerował Maher Ben Hlima. Urodzony w Tunezji chodziarz mieszka w Polsce od kilkunastu lat. Jako nastolatek był mistrzem Afryki juniorów. W 2008 roku Ben Hlima startował w Bydgoszczy w mistrzostwach świata juniorów. Wkrótce potem podjął decyzję o przeprowadzce do Polski. Przerwał karierę sportową ze względu na złą sytuację finansową. Zamieszkał w Łodzi, gdzie studiował logistykę, a następnie założył własną firmę. Za namową Dawida Tomali, mistrza olimpijskiego z Tokio, wznowił treningi w 2022 roku.

Przed nimi, nie tylko w środowisku „królowej sportu”, głośnym echem odbił się przypadek Yareda Shegumo, który został pierwszym sportowcem z Etiopii, jaki zmienił narodowość na polską. Miało to miejsce we wrześniu 2003 roku, a pochodzący z Addis Abeby biegacz miał wtedy 20 lat. Nad Wisłą został po mistrzostwach świata do lat 18 w Bydgoszczy w 1999 r. Uciekając przed poborem do armii, nie wrócił do rodzinnego kraju i trafił do obozu dla uchodźców w Otrębusach. Później pomocną dłoń podały mu stołeczne kluby – Polonia i AZS AWF. W lutym 2004 roku w Lipsku poprawił, po 31 latach, halowy rekord kraju w biegu na 3000 m, który należał do mistrza olimpijskiego z Moskwy (1980) na 3000 m z przeszkodami Bronisława Malinowskiego.

Mimo licznych kontuzji, przerw w startach, a nawet podjęcia pracy zarobkowej w Anglii, nigdy nie rozstał się na dobre z bieganiem. W 2014 roku zdobył srebrny medal mistrzostw Europy, a w 2012 i 2018 został mistrzem kraju w maratonie. Wystąpił w igrzyskach w Rio de Janeiro. Jednak po starcie w ME w Berlinie (2018) wrócił do Polski na wózku inwalidzkim, a lekarze stwierdzili złamanie trzech kości stawu krzyżowego. Wiosną 2019Jarek” – jak nazywa go lekkoatletyczna rodzina – wrócił do treningów. W 2021 roku triumfował w Maratonie Warszawskim.

W ostatnich latach najgłośniejszym zagranicznym „transferem” był jednak siatkarz Wilfredo Leon. Urodził się 32 lata temu na Kubie, tam też zyskał sportowe szlify. W drużynie narodowej swojej pierwszej ojczyzny zadebiutował w wieku 14 lat, a jako 17-latek został wybrany na jej kapitana i wystąpił w .

Po nieudanych kwalifikacjach olimpijskich do igrzysk w Londynie (2012) zdecydował się wyjechać do Europy. Za sprawą narzeczonej, a obecnie żony, trafił do Polski w 2013 roku, a dwa lata później otrzymał polski paszport. Po obowiązkowej czteroletniej karencji w 2019 roku uznawany za jednego z najlepszych siatkarzy globu zawodnik zadebiutował w biało-czerwonych barwach.

Jego pierwszy duży sukces z Polską to triumf w mistrzostwach Europy w 2023 roku, choć wcześniej dwukrotnie pomógł zdobyć brąz w tej imprezie. W 2024 roku pomógł Polakom wywalczyć – po wielu latach oczekiwań – olimpijski medal. Z Paryża drużyna trenera Nikoli Grbicia wróciła ze srebrem. Z kolei w 2025 roku, dzięki jego skutecznej grze, Polska zdobyła brąz mundialu na Filipinach, ale ten wynik przyjęto z mieszanymi uczuciami.

W kobiecej siatkówce było kilka podobnych przypadków. Najbardziej znana w tym gronie jest pochodząca z Ukrainy Maria Liktoras. Do Polski przyjechała w 1997 roku, a obywatelstwo otrzymała cztery lata później. W 2003 roku z biało-czerwonymi zdobyła mistrzostwo Europy. Potem stała się etatową reprezentantką kraju.

Poza nią w kadrze grywały, choć krótko, Irina Archangielska i Swietłana Riabko.

Do najlepszej ósemki w Europie poprowadził polskich koszykarzy w ubiegłym roku Jordan Loyd. Został dziewiątym naturalizowanym graczem w historii reprezentacji Polski i od razu stał się jej ważną postacią, a w Eurobaskecie jednym z liderów i najlepszym strzelcem.

Spiritus movens zaproszenia Loyda do gry dla Polski był kapitan kadry Mateusz Ponitka, który z urodzonym w Atlancie, miesiąc starszym od siebie 32-letnim Amerykaninem, mistrzem NBA z Toronto Raptors (2019) i wicemistrzem Euroligi z AS Monaco (2025), grał w Zenicie Sankt Petersburg.

Już po Loydzie debiut w ekipie biało-czerwonych zaliczył Jerrick Harding, który latem 2025 otrzymał polskie obywatelstwo. Nie mógł sobie wyobrazić lepszego debiutu, bo w meczu z Austrią w eliminacjach mistrzostw świata zdobył aż 32 punkty.

Przed nimi w reprezentacji koszykarzy od 2000 roku grali m.in. Joe McNaull, Eric Elliott, Jeff Nordgaard, David Logan, Thomas Kelati, A.J. Slaughter, Geoffrey Groselle i Luke Petrasek.

Wszyscy, z wyjątkiem Slaughtera, mieli jakieś związki z Polską – rodzinne lub występowali w tutejszej lidze. Ale to rozgrywający ze stanu Kentucky ma w reprezentacji największy staż – 92 mecze, 1078 punktów i m.in. trzykrotny udział w mistrzostwach Europy, w tym w 2022 roku okraszony czwartym miejscem. Odegrał też dużą rolę w awansie biało-czerwonych – po 52 latach przerwy – do mistrzostw świata 2019, które przyniosły sukces w postaci ósmej lokaty.

W kobiecej kadrze przez dwa lata grała Amerykanka Julie McBride. Wystąpiła w Eurobaskecie 2015, ostatnim z udziałem biało-czerwonych. Później w jej ślady poszła rodaczka, 33-letnia Marissa Kastanek. Polskie obywatelstwo posiada od 2018 roku, a w kadrze zadebiutowała w 2021.

Najświeższe zagraniczne wzmocnienie kadry koszykarek to pochodząca z Zimbabwe Stephanie Mavunga, która jednak jako dziecko przeniosła się z rodzicami do USA i tam zdobywała sportowe szlify. W 2021 roku została zawodniczką BC Polkowice, rok później w towarzyskim turnieju w Grecji zadebiutowała w polskich barwach, ale na obywatelstwo czekała do września 2023, więc w spotkaniu o punkty – w eliminacjach ME – po raz pierwszy w składzie Polek pojawiła się dwa miesiące później.

Przez wiele lat liderem drużyny narodowej 3x3 był Michael Hicks. Amerykanin wywalczył z nią m.in. czwarte miejsce (2018) i brązowy medal w mistrzostwach świata (2019), został królem strzelców tej drugiej imprezy. Awansował też z zespołem do turnieju olimpijskiego i uczestniczył w igrzyskach w Tokio (2021), gdzie Polacy zajęli siódme miejsce wśród ośmiu ekip.

Zadomowiony w Polsce 42-letni dziś Hicks spędził także wiele sezonów w barwach Polpharmy Starogard Gdański na parkietach ekstraklasy w klasycznej odmianie koszykówki.

Czołową postacią piłkarskiej reprezentacji Polski był w jesiennych spotkaniach eliminacji mistrzostw świata Matty Cash.

Urodzony w angielskim Slough 28-latek jest podstawowym zawodnikiem Aston Villi, która od dwóch sezonów należy do czołówki Premier League. Jego matka ma na imię Barbara, a jej panieńskie nazwisko to Tomaszewska. Urodziła się w Anglii w polskiej rodzinie powojennych emigrantów.

O piłkarzu zrobiło się głośno, gdy wyszło na jaw, że ma polskie korzenie, a że był zainteresowany występami w biało-czerwonych barwach, to sprawy potoczyły się szybko. Zgromadził niezbędne dokumenty, spotkał się w Londynie z ówczesnym selekcjonerem Paulo Sousą i 26 października 2021 wojewoda mazowiecki podpisał akt uznania jego polskiego obywatelstwa. 1 listopada 2021 otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji Polski, kilka dni później odebrał w ambasadzie w Londynie polski paszport, a 12 listopada zadebiutował w narodowym zespole w meczu eliminacji mistrzostw świata z Andorą (4:1). Do tej pory zaliczył 23 występy i zdobył cztery gole, w tym trzy w ubiegłym roku.

Przed nim obcokrajowców, którzy wzmocnili piłkarską kadrę, było kilku.

Najbardziej głośny – także dlatego, że pierwszy – był prawdopodobnie przypadek pochodzącego z Nigerii Emmanuela Olisadebe. Grał w Polsce od 1997 roku, a w 2000 w trybie przyspieszonym otrzymał polskie obywatelstwo. W biało-czerwonych barwach zadebiutował 16 sierpnia 2000 roku przeciwko Rumunii (1:1) i od razu zdobył gola. W eliminacjach mistrzostw świata Olisadebe zdobył łącznie osiem bramek, walnie przyczyniając się do pierwszego od 16 lat awansu do turnieju finałowego.

Na pierwszy mecz w polskiej drużynie narodowej długo nie czekał też urodzony w Brazylii Roger Guerreiro. Wystąpił 27 maja 2008 roku w towarzyskim spotkaniu z Albanią, a nieco ponad miesiąc wcześniej otrzymał obywatelstwo. Zagrał w Euro 2008 i zdobył jedyną dla Polski bramkę w tym turnieju. Po raz ostatni wystąpił w reprezentacji w 2011 roku. Jego dorobek to 25 spotkań i cztery gole.

W późniejszych latach w kadrze grali jeszcze m.in. mający polskich przodków Francuzi Ludovic Obraniak i Damien Perquis, a za kadencji selekcjonera Adama Nawałki regularnie powoływany był mający polskie korzenie, a pochodzący z Brazylii Thiago Cionek. Obywatelstwo otrzymał w 2011 roku, ale na debiut czekał trzy lata. Był w kadrze na ME 2016, a dwa lata później pojechał na mundial. Imprezy w Rosji nie będzie jednak miło wspominał – w pierwszym meczu z Senegalem zaliczył samobójcze trafienie.

Przykładów zagranicznych sportowców, którzy reprezentowali Polskę nie brakuje też w innych dyscyplinach.

Ślady swoim rodaczkom z Białorusi przecierała urodzona w 1984 roku w Brześciu badmintonistka Nadieżda Kostiuczyk, która od 2001 roku jest Polką. Reprezentowała barwy klubu z Suwałk i studiowała filologię rosyjską na Uniwersytecie Białostockim, gdyż po zakończeniu kariery chciała zostać nauczycielką. Później nieco zmodyfikowała plany – nadal chce pracować z dziećmi, ale na badmintonowym boisku. W 2010 roku poślubiła badmintonistę Dariusza Ziębę i zmieniła nazwisko.

Największe sukcesy odniosła w deblu wraz z Kamilą Augustyn oraz w mikście z Robertem Mateusiakiem (w mikście zdobyli cztery medale ME). W polskich barwach w igrzyskach zadebiutowała w 2008 roku, gdyż na jej start już w Atenach cztery lata wcześniej nie zgodził się Białoruski Komitet Olimpijski. W Pekinie oraz później w Londynie i Rio de Janeiro z Mateusiakiem odpadli w ćwierćfinale, czyli jeden wygrany mecz dzielił ich od strefy medalowej.

Od lat naturalizowani zawodnicy pracują na sławę polskich zapasów. Szlak przecierał Ormianin Edward Barsegjan. W 2008 zajął siódme miejsce w wadze 60 kg w mistrzostwach Europy w stylu klasycznym. Walczył także o prawo startu w igrzyskach w Pekinie – w ostatnim turnieju kwalifikacyjnym przegrał decydującą walkę. Ożenił się z Polką i osiadł w Kartuzach, gdzie najpierw był zawodnikiem miejscowej Cartusii, a później zajął się szkoleniem następców.

Największe sukcesy w polskich barwach odnosił 37-letni „wolniak” Magomedmurad Gadżijew, który do 2012 roku reprezentował Rosję. Jako zawodnik „Sbornej” był wicemistrzem Europy. W biało-czerwonych barwach pięć razy stanął na podium ME w kat. 70 kg, w tym na najwyższym stopniu w 2020 roku, w 2017 został wicemistrzem świata, a niezbyt udany występ olimpijski w Tokio powetował sobie w październiku 2021 zostając mistrzem globu.

Pochodzący z Armenii Geworg Sahakjan, który od 2016 roku reprezentuje Polskę w zapasach w stylu klasycznym, to brązowy medalista MŚ 2018, który to sukces powtórzył w 2021 roku. Ma w dorobku również srebro ME 2019.

Polskie barwy reprezentowało też dwóch znakomitych kajakarzy – Iwan Klementiew i Michał Śliwiński. Pierwszy to jeden z najlepszych zawodników w historii dyscypliny, mistrz olimpijski z Seulu (1988), wicemistrz z Barcelony (1992) i Atlanty (1996), a także siedmiokrotny mistrz świata. Wszystkie tytuły wywalczył w jedynce kanadyjkowej. Startował w reprezentacjach ZSRR, WNP, Polski i Łotwy. W biało-czerwonych barwach wystąpił w mistrzostwach świata w Meksyku w 1994 roku i zdobył złoty medal w C-1 1000.

W kanadyjce pływał też Śliwiński, wicemistrz olimpijski z Seulu i Barcelony. Urodził się w 1969 roku na Ukrainie, a obywatelstwo otrzymał wraz z rodziną w 2001 roku. W ciągu pięciu lat zdobył dla Polski trzy złote medale mistrzostw świata.

W 2002 roku obywatelstwo otrzymał ukraiński bokser Andrzej (Andrij) Liczik. W jego dorobku jest brązowy medal ME w 2004 roku.

Polskę jako drugą ojczyznę wybrało kilkoro tenisistów stołowych z Chin.

39-letnia dziś Li Qian przebiła się do ścisłej czołówki europejskiej, a największy sukces odniosła w 2018 roku, kiedy została pierwszą w historii polską mistrzynią Starego Kontynentu. Przy jej dużym udziale Siarka Tarnobrzeg rok później triumfowała w Lidze Mistrzów. Polski pingpong nie miał takiej gwiazdy od czasów Andrzeja Grubby.

W męskiej reprezentacji przez lata występował Wang Zeng Yi. „Wandżi” ponad połowę życia – 24 z 42 lat – spędził w Polsce, a w kadrze zadebiutował już w 2004 roku. Jego największe osiągnięcie to zdobyty w 2013 roku tytuł deblowego mistrza Europy w parze z reprezentującym Chorwację Tanem Ruiwu. Cztery lata wcześniej z Lucjanem Błaszczykiem sięgnęli po srebrny medal.

Norweski żużlowiec Rune Holta w 2002 roku przyjął obywatelstwo, by ominąć limity dotyczące startu cudzoziemców w ekstralidze. W Polsce występował jednak już od 1994 roku. Zdobył dwa tytuły indywidualnego mistrza kraju (2003 i 2007). Dwukrotnie z reprezentacją triumfował w Drużynowym Pucharze Świata (2005, 2007). W 2007 r. ówczesny prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi za osiągnięcia w sporcie żużlowym. Jeszcze w 2023 roku, mimo „50” na karku, pochodzący ze Stavanger zawodnik startował w 1. lidze.

Polakiem postanowił też zostać hokeista Martin Voznik. Na polskich lodowiskach urodzony w Hawierzowie Czech występował od 1997 roku, a polskim obywatelem został pięć lat później. Ożenił się z poznaną w Krynicy Izabelą. Polski paszport stał się dla Voznika przepustką do gry w reprezentacji nowego kraju. W biało-czerwonych barwach wystąpił w 55 meczach, strzelił dziewięć bramek. Czterokrotnie uczestniczył w mistrzostwach świata.

Od 2016 roku przez niemal dekadę reprezentacyjnej bramki strzegł urodzony w Lancaster w USA John Murray, zwany – z racji skutecznej gry – „Jaśkiem Murarzem”. Do Polski po raz pierwszy trafił w 2013 roku i występował przez wiele lat, z krótką przerwą na grę w Kazachstanie. Ożenił się z Polką i otrzymał paszport RP. W maju 2025 wystąpił z biało-czerwonymi w mistrzostwach świata elity w Czechach.

Swoją obecność mocno zaznaczyli nad Wisłą naturalizowani szachiści, a szczególnie arcymistrz Michał Krasenkow, który przyjechał z Rosji w 1992 roku, a od 1996 wielokrotnie reprezentował Polskę na olimpiadach szachowych, mistrzostwach świata i Europy, był też trenerem kadry. Jest dwukrotnym mistrzem kraju i rekordowe 14 razy zdobył tytuł drużynowy. W 2000 roku zajmował 10. miejsce w rankingu światowym. Jest uważany za jednego z najlepszych polskich szachistów w okresie powojennym.

Na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie w 1992 r. w reprezentacji Polski w podnoszeniu ciężarów wystąpiło dwóch zawodników, którzy urodzili się poza granicami kraju.

Pochodzący z Zaporoża na Ukrainie Sergiusz Wołczaniecki od 1990 r. był zawodnikiem klubu Budowlani Opole. Dzięki temu, że jego dziadek był Polakiem, w 1992 r. otrzymał obywatelstwo, wystartował w stolicy Katalonii, gdzie w kategorii do 90 kg wywalczył brązowy medal olimpijski. Rok później zajął drugie miejsce w mistrzostwach Europy. Po wykryciu w jego organizmie zabronionych środków dopingowych został zdyskwalifikowany i zdecydował się wrócić na Ukrainę.

Drugi to urodzony w Kijowie Andrzej Kozłowski. Obywatelstwo polskie także otrzymał w 1992 r. Na igrzyskach w kategorii 75 kg zajął czwarte miejsce. Największy sukces odniósł w mistrzostwach Europy w 1995 r., zdobywając złoty medal.

W Gruzji urodził się z kolei Arsen Kasabijew. W barwach tego kraju został wicemistrzem olimpijskim w Pekinie. Pierwotnie zajął czwarte miejsce, ale po ponownej analizie próbek i wykryciu dopingu u dwóch rywali awansował o dwie pozycje. Obywatelem Polski jest od 2009 roku. Niemal równo 14 lat temu został mistrzem Europy. W 2023 roku po długiej przerwie wrócił na międzynarodowe pomosty, wystąpił w mistrzostwach świata i Europy, ale bez powodzenia.

Semirunnij nawiązał też do innych przykładów sportowców dyscyplin zimowych, którzy przeprowadzili się do Polski.

W 2018 roku na taki krok zdecydowała się urodzona 16 lat wcześniej w Moskwie Jekaterina Kurakowa. Nowym domem obiecującej łyżwiarki figurowej stał się Toruń, gdzie trenowała w tamtejszym klubie Axel. Po długich staraniach otrzymała zgodę Międzynarodowej Federacji Łyżwiarskiej (ISU) na starty w biało-czerwonych barwach. Jej największy sukces to czwarta pozycja w mistrzostwach Europy w 2023 roku. W lutym 2022 została pierwszą od 12 lat polską solistką w igrzyskach olimpijskich; w Pekinie uplasowała się na 12. miejscu.

Na wieńczących poprzedni sezon short tracku mistrzostwach świata pierwszy w historii męskich startów medal dla Polski – brązowy – zdobyła sztafeta, w skład której wchodzili m.in. Diane Sellier i Felix Pigeon.

Pierwszy z nich pochodzi z Francji, a w biało-czerwonych barwach startuje od 2021 roku, jednak ze względów proceduralnych ominął go występ w igrzyskach olimpijskich w Pekinie. W grudniu 2022 roku triumfował w wyścigu na 500 m w Ałmatach i było to pierwsze w historii polskie męskie zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Jego dorobek uzupełnia kilka medali mistrzostw Europy w konkurencjach sztafetowych.

Z kolei 23-letni Kanadyjczyk Pigeon od 2022 roku trenował z kadrą i został dopuszczony przez Międzynarodową Unię Łyżwiarską (ISU) do startów w nowej reprezentacji. Później otrzymał polskie obywatelstwo i przyjechał na igrzyska do Włoch. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie (czwartek, 12 lutego)

Dziś jest czwartek, czterdziesty trzeci dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.00, zachód o 16.41. Imieniny obchodzą m.in. Aleksy, Benedykt, Damian, Ewa, Laurenty, Modest, Norma, Radzim i Saturnin.Data dodania artykułu: 12.02.2026 10:13
Dziś w kraju i na świecie (czwartek, 12 lutego)

„12 lutego – pamiętamy o tych, którzy nie powinni dźwigać broni”

12 lutego to Międzynarodowy Dzień Dzieci-Żołnierzy – globalne przypomnienie o jednym z najbardziej dramatycznych naruszeń praw człowieka: o wykorzystywaniu dzieci w konfliktach zbrojnych. Święto to, obchodzone od 2002 roku, nawiązuje do wejścia w życie Fakultatywnego Protokołu do Konwencji o Prawach Dziecka, który jednoznacznie zabrania angażowania dzieci poniżej 18. roku życia w działania wojenne.Data dodania artykułu: 12.02.2026 01:00
„12 lutego – pamiętamy o tych, którzy nie powinni dźwigać broni”

Ratownik medyczny: system ratownictwa w Polsce jest nieprzygotowany na katastrofy i wojnę (wywiad)

System ratownictwa medycznego w Polsce nie jest przygotowany na katastrofy, wojnę ani masowy napływ rannych – powiedział PAP mgr inż. Marcin Janik, ratownik medyczny i były strażak. Problemem jest brak spójnej organizacji, dowodzenia oraz obowiązkowych ćwiczeń - podkreślił.Data dodania artykułu: 11.02.2026 10:37
Ratownik medyczny: system ratownictwa w Polsce jest nieprzygotowany na katastrofy i wojnę (wywiad)

Dziś w kraju i na świecie (środa, 11 lutego)

Dziś jest wtorek, czterdziesty drugi dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.02, zachód o 16.39. Imieniny obchodzą m.in. Olgierd, Heloiza, Jonasz, Lucjusz, Paschalis, Sekundyn i Świętomira.Data dodania artykułu: 11.02.2026 09:39
Dziś w kraju i na świecie (środa, 11 lutego)
Reklama
MARATON KRZYKU!

MARATON KRZYKU!

 W piątek 27 lutego, NOCNE MARATONY FILMOWE HELIOS zapraszają na noc z kultową serią, którą zakończymy przedpremierowym pokazem jej najnowszej odsłony - „KRZYK 7”!  W piątek 27 lutego, kina Helios zapraszają na mrożącą krew w żyłach noc z Ghostface. Rozpoczniemy częścią piątą tej serii, zatytułowaną „KRZYK”, w której wracamy do Woodsboro dwadzieścia pięć lat po oryginalnej serii morderstw.  Dalej „KRZYK VI”, a jeśli wystarczy Wam jeszcze odwagi, na koniec premierowo „KRZYK 7”. Jesteśmy przekonani, że taka dawka obezwładniającego strachu jeszcze długo po powrocie do domu nie pozwoli Wam zasnąć. Czy jesteście na to gotowi? Start: 27.02.2026, godz. 23:00; Meta: 28.02.2026 r. około godz. 5.30 Opisy filmów:KRZYK (napisy)Dwadzieścia pięć lat po oryginalnej serii morderstw w Woodsboro pojawia się nowy zabójca, a Sidney Prescott musi wrócić, aby odkryć prawdę.KRZYK VI (napisy)Po brutalnych zabójstwach, które po raz kolejny wstrząsnęły ich rodzinnym miasteczkiem, czwórka ocalałych bohaterów opuszcza legendarne Woodsboro. Pragną rozpocząć nowy rozdział życia. Przeprowadzają się do Nowego Jorku, dynamicznego, wielkiego miasta pełnego ludzi, które ma im pomóc zapomnieć o mrocznej przeszłości. Jednak Ghostface sprawi, że Nowy Jork mieć będzie jeszcze jeden powód, aby nigdy nie zasypiać.KRZYK 7 (napisy)Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott (Neve Campbell) próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum (Isabel May). Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.02.2026

Polecane

14 lutego Kościół katolicki wspomina patrona zakochanych św. WalentegoSpołeczność ZSP nr 8 uczciła pamięć żołnierzy Armii KrajowejDziś w kraju i na świecie (sobota, 14 lutego)Radke: Władimir ma bardzo silną psychikęMonitoring na targowisku przy Placu Narutowicza już działaSprawdzian umiejętności, charakteru i gotowości do działaniaIgrzyska 2026/łyżwiarstwo szybkie - „Władek” z Jekaterynburga z medalem dla Polski (sylwetka)Kontrola goni kontrolę — czy donosy radnego Kucharskiego podniosą rachunki za ciepło?Spała w centrum politycznej burzy. Włodzimierz Czarzasty, rosyjska współwłaścicielka hoteluFerie na pełnym gazie: Klub MDM na torze GOOKart w TomaszowiePrognoza pogody na 13 i 14 lutegoMaraton „Krzyku” w Heliosie. Ghostface wraca na całą noc – a na koniec przedpremierowo „Krzyk 7”
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Olimpijczyk mieszkający w zajeździe dla ciężarówek „Jamosik” a macierzysty klub w kontenerzTreść komentarza: Wypadałoby teraz zająć się tą bazą noclegową „Pilicy” na kręgielnią przy Strzeleckiej, bo to aż wstyd, że przy obiekcie o charakterze międzynarodowym jakim jest Arena „działa” taki barłóg. Klub „Pilica” i Tomaszowskie Centrum Sportu czyli całą infrastruktura podlega Urzędowi Miasta którym od dekady zarządza prezydent Marcin Witko.Źródło komentarza: Radke: Władimir ma bardzo silną psychikęAutor komentarza: plankton 325Treść komentarza: To jest towaszowski innowacyjny koncept Targowisko Nano – na wzór sklepu bez człowieka – Żabka Nano. Wchodzisz na rynek, bieresz bawełnaine gacie czy przesadnie dekatyzowane jeansy 4x droższe niż w Lidlu i wychodzisz, a opłata sama się pobiera z podpiętej we wcześniej ściągniętej aplikacji, karty płatnioczej. Na placu Narutowicza w godzinach pracy często trudno znaleźć sprzedającego. Stoisz 15 minut nikt nie wychodzi do stolika turystycznego na ulicy. A tak na poważnie, myślałem, że kamery miejskiego CCTV na rynku są już od dawna. To pierwsze miejsce kojarzone z drobnymi kradzieżami. No, ale to były zbyt optymistyczne wyobrażenia. Nie pierwszy raz już.Źródło komentarza: Monitoring na targowisku przy Placu Narutowicza już działaAutor komentarza: TMTreść komentarza: Masz rację trzeba dodać że jest marszałkiem dzięki min tak chwalonych prze ciebie polityków psl.Źródło komentarza: Spała w centrum politycznej burzy. Włodzimierz Czarzasty, rosyjska współwłaścicielka hoteluAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: A ludzie prezdenta to co innego robią?Źródło komentarza: Kontrola goni kontrolę — czy donosy radnego Kucharskiego podniosą rachunki za ciepło?Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Gratulacje!Źródło komentarza: Igrzyska 2026/łyżwiarstwo szybkie - „Władek” z Jekaterynburga z medalem dla Polski (sylwetka)Autor komentarza: xxxTreść komentarza: No cóż, prawie każda gmina ma ,,swojego Kucharskiego lub Kucharską’’, którzy z reguły nic nie wnoszą a donoszą.Źródło komentarza: Kontrola goni kontrolę — czy donosy radnego Kucharskiego podniosą rachunki za ciepło?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama