List gończy i nakaz doprowadzenia – podstawa prawna
List gończy wydawany jest na podstawie art. 279 § 1 Kodeksu postępowania karnego w sytuacji, gdy oskarżony lub skazany ukrywa się albo nie można ustalić jego miejsca pobytu. Wówczas sąd lub prokurator może zarządzić jego poszukiwanie w formie publicznego obwieszczenia.
Wobec 38-latka wydano dwa listy gończe, a także nakaz doprowadzenia do najbliższego zakładu karnego lub aresztu śledczego, co wynika z przepisów wykonawczych dotyczących realizacji prawomocnych wyroków skazujących (m.in. art. 79 § 1 Kodeksu karnego wykonawczego).
Mężczyzna miał do odbycia karę pozbawienia wolności orzeczoną za przestępstwa przeciwko mieniu oraz przestępstwo narkotykowe. Chodzi o czyny z art. 278 § 1 Kodeksu karnego (kradzież), art. 279 § 1 Kodeksu karnego (kradzież z włamaniem) oraz art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych).
Skrupulatna praca dzielnicowych
Zatrzymanie było efektem wielomiesięcznych ustaleń i analizy informacji prowadzonych przez tomaszowskich dzielnicowych. To właśnie oni, dzięki dobrej znajomości swojego rejonu służbowego oraz stałemu kontaktowi z mieszkańcami, ustalili miejsce przebywania poszukiwanego.
Po zatrzymaniu 38-latek został przewieziony do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę pozbawienia wolności.
Rola dzielnicowych w systemie bezpieczeństwa
Zadania dzielnicowych określa m.in. ustawa o Policji z 6 kwietnia 1990 r. Funkcjonariusze ci odpowiadają nie tylko za reagowanie na bieżące zagrożenia, ale również za rozpoznanie środowiska lokalnego i realizację czynności związanych z poszukiwaniem osób ukrywających się przed organami ścigania.
Ten przypadek pokazuje, że konsekwencja i systematyczna praca przynoszą wymierne efekty. Zatrzymanie osoby poszukiwanej listami gończymi to nie tylko realizacja sądowego orzeczenia, ale także element budowania poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego.





























































Napisz komentarz
Komentarze