W czasie ostatniej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego głosowano nad wnioskiem o odwołanie z funkcji przewodniczącego Michała Jodłowskiego. Złożyła go grupa 10 radnych. Nie udało się jednak wprowadzić go do porządku obrad, ponieważ zabrakło jednego głosu. W ten sposób radny, mając poparcie jedynie trzech osób, nadal prowadzi obrady i reprezentuje całą, 23-osobową Radę. Co gorsza, pozwala sobie na aroganckie i pozbawione minimum kultury zachowania wobec innych samorządowców.
Michał Jodłowski objął funkcję przewodniczącego Rady Powiatu po odwołaniu z niej Marka Kociubińskiego. Zmiana miała tylko jeden cel: sprawne odwołanie ze stanowiska starosty Mariusza Węgrzynowskiego, a co za tym idzie — całego Zarządu Powiatu. Z tego samego powodu odwołano także Szczepana Goskę z funkcji przewodniczącego Komisji Rewizyjnej.
Radni, którzy złożyli wniosek, twierdzą, że Michał Jodłowski nie tylko nie pomagał w procesie odwoływania starego i powoływania nowego starosty, ale wręcz przeszkadzał. W dodatku, w ich ocenie, robił to w porozumieniu z Mariuszem Węgrzynowskim.
Ostatecznie doprowadził także do tego, że podczas jednej z sesji ogłoszono blisko dwumiesięczną przerwę, która miała zdestabilizować pracę samorządu i doprowadzić do odwołania Rady oraz przedterminowych wyborów. Zresztą właśnie podczas tej samej sesji on sam również miał zostać odwołany.
Radni zwracają też uwagę na aroganckie zachowanie Michała Jodłowskiego, niestosowne komentarze, wyłączanie mikrofonów oraz brak kultury politycznej niezbędnej do prowadzenia obrad. Jodłowski dopuszcza także do zaszczuwania innych radnych i traktuje członków Rady w sposób nierówny.
Radny, który był przeciwstawiany Markowi Kociubińskiemu i który miał zapewnić właściwy poziom debaty, okazał się zdecydowanie słabszym przewodniczącym od swojego poprzednika.
W ostatnim głosowaniu poparły go wprost jedynie trzy osoby: Alicja Zwolak-Plichta, Kazimierz Mordaka oraz Martyna Wojciechowska. Samemu Jodłowskiemu zabrakło odwagi, by poddać się weryfikacji w głosowaniu. Zabrakło też honoru, by złożyć rezygnację. Skorzystał za to z pomocy radnych PiS, którzy nie mogli wesprzeć go w głosowaniu wprost, więc wstrzymali się od głosu, co pozwoliło odrzucić wniosek. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że wróci on podczas kolejnej sesji i że radni Mariusza Węgrzynowskiego ponownie udzielą poparcia koledze z komitetu „ośmiu gwiazdek”.
Kim jest obecny przewodniczący? O jego karierze zawodowej wiadomo tyle, że niemal w całości związana jest z politycznymi koneksjami. Wcześniej, jako partyjny nominat PO, został naczelnikiem Wydziału Zdrowia w Starostwie Powiatowym. Obecnie jest dyrektorem łódzkiego oddziału KRUS, powołanym na to stanowisko bez żadnego konkursu. Nie wiadomo też nic o wykonywaniu przez niego jakiejkolwiek pracy na tzw. wolnym rynku, gdzie trzeba wykazać się konkretną wiedzą i umiejętnościami.

























































Napisz komentarz
Komentarze