Nieprzypadkowa jest już sama nazwa. Salus – rzymska bogini zdrowia i bezpieczeństwa – była symbolem troski o życie obywateli. Dziś, dwa tysiące lat później, jej imię powraca w szkolnej pracowni, w projekcie, który zaskakująco dojrzale odpowiada na bardzo współczesne problemy: brak wiedzy w sytuacjach kryzysowych, chaos w przyjmowaniu leków, niedbałość o ich przechowywanie.
Technologia, która prowadzi za rękę
SALUS nie jest zwykłą apteczką. To urządzenie, które prowadzi użytkownika krok po kroku, szczególnie wtedy, gdy stres odbiera zdolność logicznego myślenia. Kluczową rolę odgrywa tu moduł „1 Pomoc” – funkcja, która wyświetla materiały instruktażowe dotyczące podstawowych czynności ratunkowych.
W praktyce oznacza to jedno: zamiast nerwowego przeszukiwania internetu, użytkownik dostaje jasny, wizualny komunikat – jak wykonać RKO, jak zatamować krwotok, jak zareagować tu i teraz. To rozwiązanie, które wpisuje się w filozofię znaną z kampanii społecznych: „pierwsze minuty ratują życie”.
Apteczka, która pamięta za człowieka
Drugim filarem projektu jest system przypomnień o lekach. Brzmi prosto – ale każdy, kto choć raz musiał regularnie przyjmować medykamenty, wie, jak łatwo o pomyłkę. SALUS eliminuje ten problem, wykorzystując sygnały dźwiękowe i świetlne, które przypominają o właściwym czasie przyjęcia dawki.
To rozwiązanie szczególnie ważne w kontekście starzejącego się społeczeństwa – temat, który wraca jak refren w raportach Ministerstwa Zdrowia i analizach GUS. Tu technologia przestaje być gadżetem, a zaczyna być realnym wsparciem.
Porządek zamiast chaosu
Kacper poszedł o krok dalej. Dzięki zastosowaniu technologii RFID, użytkownik może zarządzać zawartością apteczki w sposób, który jeszcze kilka lat temu kojarzył się raczej z magazynami logistycznymi niż domową półką z lekami.
Do tego dochodzi monitorowanie temperatury i wilgotności – parametrów kluczowych dla wielu preparatów. Bo przecież – jak przypominają farmaceuci – niewłaściwe przechowywanie leków potrafi zniweczyć ich działanie szybciej niż upływ czasu.
Inżynieria w szkolnej ławce
Sercem urządzenia jest ESP32-S3-LCD-4.3, wspierany przez dodatkowe moduły ESP32 Mini. Całość komunikuje się przez Bluetooth i Wi-Fi, a obudowa powstała w technologii druku 3D. To nie jest szkolny projekt „na zaliczenie”. To konstrukcja, która łączy elektronikę, programowanie i nowoczesne wytwarzanie w sposób, który bez kompleksów mógłby trafić na targi technologiczne.
Programowanie w środowisku Visual Studio Code z PlatformIO pokazuje z kolei, że młodzi konstruktorzy z Tomaszowa operują już narzędziami, które są standardem w branży.
Tomaszów, który patrzy w przyszłość
W czasach, gdy często narzekamy na poziom edukacji i brak praktycznych umiejętności, projekt SALUS jest jak scena z dobrego filmu – moment, w którym widz orientuje się, że przyszłość właśnie dzieje się na jego oczach.
ZSP nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim udowadnia, że szkoła może być miejscem, gdzie rodzą się rozwiązania odpowiadające na realne potrzeby społeczne. A sam Kacper Kacprzak pokazuje coś jeszcze ważniejszego – że inżynieria nie zaczyna się w wielkich laboratoriach, ale przy biurku, gdzie ktoś zadaje sobie proste pytanie: „co mogę zrobić, żeby było bezpieczniej?”
I być może właśnie w takich projektach – cichych, lokalnych, tworzonych bez wielkich budżetów – kryje się odpowiedź na pytanie, jak będzie wyglądać medycyna jutra.



























































Napisz komentarz
Komentarze