151 tysięcy złotych dla Ujazdu
Sejmik Województwa Łódzkiego podjął uchwałę nr XXV/312/2026, w ramach której rozstrzygnięto konkurs „Łódzkie dla zabytków”. Wśród beneficjentów znalazła się Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Ujeździe, która otrzymała 151 000 zł dotacji.
Środki zostaną przeznaczone na remont i zabezpieczenie elewacji kaplicy cmentarnej pw. św. Anny, pochodzącej z 1834 roku. To nie tylko prace budowlane – to walka o zachowanie fragmentu historii, który zbyt łatwo mógłby zniknąć pod naporem czasu.
Prawo, które chroni pamięć
Decyzja nie jest przypadkowa ani uznaniowa. Opiera się na konkretnych przepisach – m.in. art. 81 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz regulaminie przyjętym przez sejmik. To ważne, bo pokazuje, że za każdą złotówką stoi system, który ma chronić to, co kruche – dziedzictwo.
W skali całego województwa na ten cel przeznaczono aż 16 milionów złotych. Ujazd znalazł się w gronie tych miejsc, które przekonały decydentów, że warto inwestować właśnie tutaj.
Proboszcz, który nie stoi w miejscu
Nie sposób pominąć roli człowieka, który tę historię napisał – ks. proboszcza Andrzeja Milczarka. To kolejna dotacja pozyskana dzięki jego zaangażowaniu.
W czasach, gdy często słyszymy o braku środków i niemożności działania, tu mamy przykład odwrotny – konsekwencji, uporu i skuteczności. Nie spektakularnej, nie krzykliwej, ale realnej. Takiej, która zostawia ślad w cegle, tynku i pamięci ludzi.
Małe miejsca, wielkie znaczenie
Kaplica św. Anny w Ujeździe nie trafi na okładki ogólnopolskich magazynów. Nie stanie się tłem hollywoodzkiego filmu. Ale dla mieszkańców jest czymś znacznie ważniejszym – częścią ich codzienności, miejscem ciszy, refleksji, ostatniego pożegnania.
W świecie, który pędzi jak w refrenie „Time” Pink Floyd – „no one told you when to run” – takie miejsca zatrzymują czas. I przypominają, że są rzeczy, których nie można przeliczyć na metry kwadratowe ani wskaźniki.
Wsparcie, które ma znaczenie
Podziękowania kierowane są do Zarządu Województwa Łódzkiego na czele z marszałek Joanną Skrzydlewską oraz radnych sejmiku. Bo choć decyzje zapadają przy stołach, ich skutki widać w takich miejscach jak Ujazd.
I może właśnie w takich historiach najlepiej widać sens samorządu – kiedy pieniądze z budżetu wracają do ludzi w postaci realnej zmiany





























































Napisz komentarz
Komentarze