Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 19:29
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Kyuss – „Wretch” (1991). Zanim pustynia zaczęła przemawiać. Brud, benzyna i narodziny stoner rocka

Na pustyni nie ma miejsca na sentymenty. Słońce wypala skórę, wiatr zasypuje drogi piaskiem, a nocą cisza potrafi być głośniejsza od najbardziej przesterowanego wzmacniacza. Wystarczy jednak kilku młodych ludzi z gitarami, agregat prądotwórczy i przekonanie, że Black Sabbath powinni grać jeszcze ciężej, aby pustynia przestała być martwym krajobrazem. Zaczyna drżeć. W takim właśnie świecie narodził się Kyuss. Ich debiutancki album „Wretch” z 1991 roku przypomina stary motocykl uruchamiany po wieloletnim postoju: silnik kaszle, wydech strzela, spod maszyny cieknie olej, ale kiedy wreszcie rusza, trudno pozostać obojętnym. Josh Homme buduje riffy ciężkie niczym stalowe konstrukcje, John Garcia śpiewa z młodzieńczą wściekłością, Nick Oliveri nadaje basowi brutalną siłę, a Brant Bjork prowadzi całość z niezwykłym wyczuciem rytmu. „Wretch” nie jest arcydziełem ani nawet w pełni ukształtowanym artystycznym manifestem. To zapis zespołu, który dysponował ogromną energią, ale dopiero uczył się przekuwać ją w muzykę posiadającą własną tożsamość.

Kyuss – „Wretch”. Gdzie kończy się asfalt, zaczyna pustynny rock

Kyuss powstali w Palm Desert w Kalifornii, w środowisku młodych muzyków organizujących koncerty na pustyni, z dala od klubów Los Angeles i zasad narzucanych przez przemysł rozrywkowy. Ich wczesna działalność związana była z legendarnymi generator parties, czyli występami zasilanymi agregatami prądotwórczymi. Liczyła się głośność, bezpośredni kontakt z publicznością i możliwość eksperymentowania bez ograniczeń. Historia grupy rozpoczęła się pod nazwą Katzenjammer, później muzycy występowali jako Sons of Kyuss, aby ostatecznie skrócić nazwę do Kyuss. Inspiracji dostarczyła gra fabularna Dungeons & Dragons, ale muzyka nie miała nic wspólnego z fantastyczną estetyką. Jej fundamentami były ciężkie gitarowe riffy, punkowa gwałtowność oraz wpływy Black Sabbath, Blue Cheer, MC5 i The Stooges. W składzie, który ukształtował debiut, znaleźli się John Garcia, Josh Homme, Nick Oliveri i Brant Bjork – muzycy o wyraźnie odmiennych temperamentach, połączeni fascynacją ciężkim, bezkompromisowym rockiem.

Album „Wretch” ukazał się 23 września 1991 roku nakładem Dali Records. Zawiera jedenaście kompozycji, z których część powstała jeszcze pod szyldem Sons of Kyuss. Dwa utwory, „Black Widow” i „Deadly Kiss”, pochodzą z wcześniejszej EP-ki i zostały nagrane z basistą Chrisem Cockrellem, poprzednikiem Oliveriego. Wydawnictwo dokumentuje zatem różne etapy formowania się zespołu, co wyraźnie wpływa na jego stylistyczną nierówność. W tym samym czasie świat rocka przeżywał gwałtowne przemiany. Nirvana rozpoczynała marsz ku światowej popularności, Metallica zdobywała nową publiczność dzięki czarnemu albumowi, a Soundgarden i Alice in Chains wyznaczali kierunki rozwoju ciężkiego grania. Kyuss pozostawali poza głównym nurtem. Ich muzyka nie była ani klasycznym heavy metalem, ani grunge’em. Opierała się na przesterowanych gitarach, powtarzanych motywach i rytmicznym ciężarze. Dopiero później ten sposób grania zostanie powszechnie skojarzony ze stoner rockiem i desert rockiem.

„Hwy 74”, „Love Has Passed Me By” i „Son of a Bitch”. Ciężar rozgrzanego asfaltu

Album otwiera „(Beginning of What's About to Happen) Hwy 74”, utwór niezwykle trafnie zapowiadający charakter całego wydawnictwa. Gitarowy riff Josha Homme’a pojawia się bez wprowadzenia, uderzając surowym, mocno przesterowanym brzmieniem. John Garcia śpiewa z niemal punkową agresją, a Brant Bjork nadaje kompozycji gwałtowny rytm. Słychać wpływy Black Sabbath, Motörhead i amerykańskiego hardcore punka, ale całość posiada własną energię. Muzyka jest szorstka, dynamiczna i pozbawiona producenckiego wygładzenia. W „W drodze” Jacka Kerouaca podróż stanowiła symbol wolności i nieustannego poszukiwania nowych doświadczeń. „Hwy 74” wywołuje podobne skojarzenia. Nie chodzi o konkretny cel, lecz o sam ruch, niecierpliwość i przekonanie, że za następnym zakrętem może wydarzyć się wszystko.

„Love Has Passed Me By” jest bardziej bezpośredni. Krótka, energiczna kompozycja opiera się na prostym riffie i gwałtownym wokalu. Garcia śpiewa z ekspresją przywołującą Henry’ego Rollinsa, a instrumenty podporządkowane są niemal punkowej dynamice. Utwór nie posiada szczególnie oryginalnej konstrukcji, ale nadrabia to intensywnością wykonania. Znacznie ciekawszy jest „Son of a Bitch”, w którym zespół wyraźnie zwalnia. Ciężki gitarowy motyw rozwija się stopniowo, bas nadaje mu masę, a perkusja buduje wyrazisty puls. Tutaj szczególnie dobrze słychać, że Kyuss zaczynali rozumieć znaczenie tempa i rytmicznego napięcia. Potęga brzmienia nie wynika wyłącznie z głośności. Równie ważna okazuje się umiejętność konsekwentnego rozwijania prostego motywu. „Son of a Bitch” przywołuje Black Sabbath z okresu „Master of Reality”, ale nie sprawia wrażenia zwyczajnej imitacji.

„Black Widow”, „Katzenjammer” i „Deadly Kiss”. Garażowa anarchia

„Black Widow” pochodzi z wcześniejszego okresu działalności grupy i posiada niemal garażowe brzmienie. Na basie gra Chris Cockrell, a kompozycja rozwija się wokół powtarzanego gitarowego motywu i pulsującej sekcji rytmicznej. Nie jest to utwór szczególnie złożony, ale ma charakterystyczną surowość. Muzycy wyraźnie przedkładają energię nad precyzję, pozwalając riffowi dominować nad pozostałymi elementami aranżacji. „Katzenjammer” przynosi jeszcze większą intensywność. Krótka, brutalna kompozycja przywołuje amerykański hardcore, a momentami również wczesny thrash metal. Bjork gra z ogromną siłą, Homme odpowiada ostrymi riffami, a Garcia niemal wykrzykuje kolejne frazy. Utwór posiada spontaniczność charakterystyczną dla zespołów, które bardziej niż studyjną doskonałość cenią bezpośredni kontakt z publicznością.

„Deadly Kiss” jest bardziej rozbudowany i wyraźniej zakorzeniony w tradycji hard rocka lat siedemdziesiątych. Można odnaleźć tutaj wpływy Black Sabbath oraz surową estetykę MC5. Gitarowe motywy bywają interesujące, ale nie wszystkie zostały właściwie rozwinięte. Poszczególne fragmenty nie zawsze tworzą przekonującą całość, a kompozycja cierpi z powodu niedostatecznej selekcji pomysłów. To jeden z przykładów podstawowego problemu debiutu: Kyuss potrafili stworzyć znakomity riff, ale nie zawsze umieli zbudować wokół niego równie dobrą piosenkę. Niedostatki nie przekreślają jednak wartości nagrań. Pozwalają usłyszeć muzyków jeszcze przed momentem, w którym ich styl został podporządkowany konsekwentnej wizji artystycznej.

„The Law”. Osiem minut, które pokazują możliwości zespołu

„The Law” jest jedną z najważniejszych kompozycji „Wretch”. Trwający niemal osiem minut utwór posiada rozmach wykraczający poza bezpośrednie, punkowe fragmenty albumu. Gitary rozwijają ciężkie motywy, sekcja rytmiczna stopniowo buduje napięcie, a muzyka nabiera niemal hipnotycznego charakteru. Zespół nie ogranicza się do tradycyjnej struktury zwrotka–refren. Pozwala poszczególnym pomysłom wybrzmieć, wykorzystując powtórzenia i zmiany dynamiki. Właśnie tutaj Josh Homme pokazuje szczególny talent do budowania monumentalnych struktur z kilku prostych dźwięków. Jego gitara nie musi nieustannie zmieniać melodii. Wystarczy odpowiednio prowadzone napięcie, aby powtarzany motyw nabierał coraz większej siły.

Można odnaleźć tutaj psychodeliczną swobodę Hawkwind, ciężar Black Sabbath i improwizacyjne podejście Cream. Najważniejsze pozostaje jednak stopniowe kształtowanie się własnego języka zespołu. Brant Bjork nie ogranicza się do utrzymywania tempa. Jego perkusja nadaje kompozycji charakter niemal rytualny, a bas tworzy solidny fundament dla gitarowych eksperymentów. „The Law” nie jest jeszcze dziełem w pełni dojrzałym, ale wyraźnie pokazuje, że Kyuss dysponowali możliwościami wykraczającymi poza prosty, garażowy hard rock. To utwór wymagający cierpliwości, nagradzający ją coraz bardziej wciągającą atmosferą.

„Isolation”, „I'm Not” i „Big Bikes”. Rytm ważniejszy od prędkości

„Isolation” przywraca szybsze, bardziej agresywne granie. Kompozycja opiera się na zdecydowanym riffie, a całość posiada niemal hardcore’ową intensywność. Garcia śpiewa gwałtownie, Homme gra ostro, a sekcja rytmiczna utrzymuje wysoką dynamikę. Utwór nie należy do najbardziej odkrywczych na albumie, ale stanowi skuteczny przykład zespołowej energii. Znacznie ciekawszy jest „I'm Not”, oparty na ciężkim, średnim tempie i charakterystycznym gitarowym groove. Instrumenty tworzą zwartą, pulsującą konstrukcję, w której szczególnie dobrze współpracują bas i perkusja. John Garcia wykorzystuje chropowatość głosu bardziej kontrolowanie, a gitara Homme’a nie dominuje nad całością. To jedna z najlepiej zrównoważonych kompozycji debiutu, pokazująca, że muzycy potrafili osiągnąć znacznie więcej, kiedy rezygnowali z nieustannego przyspieszania.

„Big Bikes” posiada bardziej bluesrockowy charakter. Motocyklowa symbolika i ciężki rytm przywołują świat amerykańskich szos, ale muzyka pozostaje znacznie bardziej surowa niż klasyczne nagrania ZZ Top. Kompozycja nie jest szczególnie wyszukana, a niektóre fragmenty sprawiają wrażenie nadmiernie rozwiniętych. Warto jednak zwrócić uwagę na perkusję Bjorka. Jego wyczucie groove’u należało do największych atutów Kyuss, ponieważ pozwalało nadać masywnym riffom rytmiczną swobodę. Dzięki temu ciężka muzyka nie zamieniała się w mechaniczną demonstrację siły. Posiadała naturalny puls, który odróżniał ją od wielu tradycyjnych zespołów doommetalowych.

„Stage III”. Finał otwierający nowe możliwości

Album zamyka „Stage III”, kompozycja wyraźnie odmienna od większości wcześniejszego materiału. Zamiast gwałtownego gitarowego ataku pojawia się bardziej przestrzenna, instrumentalna atmosfera. Muzycy wykorzystują psychodeliczne brzmienia i improwizacyjną swobodę, stopniowo budując nastrój. To jeden z najbardziej interesujących fragmentów debiutu, ponieważ pokazuje umiejętność operowania nie tylko ciężarem, ale również ciszą i przestrzenią pomiędzy dźwiękami. Gitara przestaje być wyłącznie narzędziem agresji. Staje się elementem szerszego, niemal filmowego krajobrazu.

„Stage III” stanowi odpowiednie zakończenie albumu. Nie oferuje wielkiego finału ani efektownego podsumowania. Pozostawia raczej poczucie otwartości, jakby muzycy dopiero zaczynali rozumieć, dokąd mogą zaprowadzić ich eksperymenty. Rok później ukaże się „Blues for the Red Sun”, na którym podobne pomysły zostaną wykorzystane w znacznie bardziej konsekwentnej formie. Na „Wretch” pozostają zapowiedzią, ale już wystarczająco interesującą, aby uzasadnić uwagę poświęconą temu wydawnictwu.

Krytycy o „Wretch”. Niedojrzały debiut czy narodziny nowego brzmienia?

„Wretch” należy do albumów, których znaczenie zaczęto szerzej doceniać dopiero po sukcesie późniejszych wydawnictw Kyuss. W chwili premiery grupa funkcjonowała poza głównym nurtem, a jej muzyka nie mieściła się w obowiązujących podziałach gatunkowych. Eduardo Rivadavia z AllMusic ocenił płytę na 2,5/5, wskazując zarówno na jej potencjał, jak i poważne problemy produkcyjne. Napisał: „A paltry production job fails to capture the band's earth-shaking guitar rumble”, czyli „Mizerna produkcja nie potrafi oddać potężnego gitarowego łoskotu zespołu”. To trafna uwaga. Nagrania często brzmią płasko, a instrumenty nie posiadają odpowiedniej głębi. Rivadavia docenił jednak „I'm Not”, „Big Bikes” i „Son of a Bitch”, zwracając uwagę na ich ciężki, pulsujący groove.

W retrospektywnym omówieniu „Rolling Stone” pojawiło się spostrzeżenie: „Wretch shows that the band had the requisite pieces in place early on, though not necessarily in the right order” – „Wretch pokazuje, że zespół od początku dysponował wszystkimi potrzebnymi elementami, choć niekoniecznie ułożonymi we właściwej kolejności”. Trudno o celniejsze podsumowanie. Muzycy posiadali charakterystyczne brzmienie i energię, ale brakowało im doświadczenia pozwalającego wykorzystać te możliwości. Znacznie bardziej entuzjastyczny był RaMoNe z polskiego portalu Rockmetal.pl, który 30 września 2000 roku przyznał albumowi 9/10, określając go jako „dawkę bardzo surowej, mocno sabbathowej twórczości”. Wyróżnił „Katzenjammer”, „Isolation”, „Black Widow” i „Stage III”. Z kolei niemiecki Metal.de w retrospektywnej recenzji z 2012 roku podkreślił połączenie doommetalowego ciężaru, rockowych riffów i ekspresyjnego wokalu Garcii. Rozbieżność opinii pokazuje, że „Wretch” można odbierać zarówno jako niedopracowany zbiór kompozycji, jak i dokument narodzin nowego stylu.

Josh Homme, John Garcia, Nick Oliveri i Brant Bjork. Cztery temperamenty

Josh Homme już na debiucie prezentuje charakterystyczne podejście do gitary. Zamiast technicznej wirtuozerii wybiera ciężkie, nisko strojone riffy, których siła wynika z rytmu i odpowiedniego brzmienia. Nie wszystkie pomysły są jeszcze w pełni rozwinięte, ale jego styl posiada wyraźną osobowość. Brant Bjork nadaje muzyce rytmiczną elastyczność, łącząc punkową gwałtowność z wyczuciem groove’u kojarzonym z funkiem i klasycznym hard rockiem. Dzięki temu nawet najbardziej masywne kompozycje zachowują naturalny puls. John Garcia wnosi wokalną ekspresję opartą na szorstkości i gwałtownych emocjach. Jego interpretacje bywają nierówne, ale trudno odmówić im autentyczności. Nick Oliveri odpowiada za agresywny, bezkompromisowy bas, który nadaje muzyce dodatkowy ciężar. Na „Wretch” te cztery osobowości nie zawsze potrafią osiągnąć pełną równowagę, lecz właśnie ich odmienne temperamenty stają się źródłem wyjątkowej energii.

Nie można jednak sprowadzać znaczenia Kyuss wyłącznie do późniejszej kariery Homme’a w Queens of the Stone Age. Brant Bjork był jednym z głównych architektów rytmicznej tożsamości zespołu, Garcia nadawał muzyce rozpoznawalny charakter wokalny, a Oliveri wnosił intensywność, której trudno byłoby szukać w bardziej tradycyjnych zespołach hardrockowych. „Wretch” jest przede wszystkim albumem grupy, a nie zapowiedzią kariery jednego muzyka. To ważne, ponieważ późniejsza popularność Homme’a nie powinna przesłaniać wkładu jego dawnych współpracowników.

Zamiast zakończenia. Zanim pustynia otrzymała własną ścieżkę dźwiękową

„Wretch” nie jest albumem doskonałym. Produkcja nie oddaje potęgi zespołu, część kompozycji pozostaje chaotyczna, a niektóre pomysły zbyt mocno przypominają klasyczne nagrania Black Sabbath, Motörhead czy amerykańskiego hard rocka. Brakuje konsekwencji, która stanie się najważniejszym atutem późniejszych wydawnictw. Nie należy jednak oceniać debiutu wyłącznie jako niedoskonałej wersji „Blues for the Red Sun”. Posiada własną osobowość – bardziej punkową, gwałtowną i bezpośrednią. Przypomina koncert w garażu, podczas którego techniczne niedostatki przestają mieć znaczenie wobec energii wspólnego grania.

W „Krwawych południkach” Cormaca McCarthy’ego pustynia jest przestrzenią bezwzględną, obojętną wobec ludzkich ambicji. Nie stanowi romantycznego krajobrazu, lecz miejsce, w którym człowiek zostaje skonfrontowany z własną kruchością. Muzyka Kyuss posiada podobną surowość. Nie próbuje być elegancka ani szczególnie przystępna. Jej podstawowym środkiem wyrazu pozostaje ciężar, a największą zaletą – autentyczność. W czasach, gdy rock przechodził kolejną stylistyczną rewolucję, czterech młodych muzyków z Palm Desert tworzyło własne brzmienie, nie oglądając się na obowiązujące trendy.

„Wretch” jest albumem, na którym pustynia jeszcze nie przemawia własnym głosem. Słychać czterech młodych ludzi próbujących przekrzyczeć wiatr, silniki samochodów i własną niecierpliwość. Nie wszystko im się udaje, ale ich muzyka posiada siłę, której nie sposób zignorować. Rok później nagrają „Blues for the Red Sun” i pokażą, jak wielki potencjał krył się w tych pierwszych, niedoskonałych próbach.

Ocena końcowa: 7,5/10

„Wretch” (1991) to surowy, nierówny, ale niezwykle interesujący debiut Kyuss i ważny dokument wczesnej historii stoner rocka oraz desert rocka. Jedenaście kompozycji łączy doom metal, hard rock, punkową energię i psychodeliczne eksperymenty. Najciekawsze utwory to „Hwy 74”, „Son of a Bitch”, „Black Widow”, „Katzenjammer”, „The Law”, „I'm Not” i „Stage III”. Największymi atutami albumu są ciężkie gitarowe riffy Josha Homme’a, wokal Johna Garcii, rytmiczna swoboda Branta Bjorka i agresywny bas Nicka Oliveriego. Najpoważniejsze słabości to niezadowalająca produkcja, nierówny poziom kompozycji i brak pełnej stylistycznej spójności.

Werdykt: „Wretch” nie dorównuje późniejszym „Blues for the Red Sun”, „Welcome to Sky Valley” czy „...And the Circus Leaves Town”, ale posiada własny, bezkompromisowy charakter. Dla miłośników Black Sabbath, Queens of the Stone Age, Fu Manchu, Monster Magnet i Sleep pozostaje istotnym punktem wyjścia do poznawania historii pustynnego rocka.

Kyuss – „Wretch” (Dali Records, 1991). Jedenaście utworów, około 49 minut. Skład: John Garcia, Josh Homme, Nick Oliveri i Brant Bjork; w dwóch starszych nagraniach na basie wystąpił Chris Cockrell. Przywołane opinie krytyczne pochodzą z AllMusic, „Rolling Stone”, Rockmetal.pl i Metal.de. Cytaty zachowano w oryginale lub uzupełniono polskim tłumaczeniem. Odniesienia literackie, interpretacje i ocena końcowa stanowią autorski komentarz redakcyjny.

Skróć recenzję do wersji internetowejUsuń powtarzające się porównania muzyczne


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać

Miał stać na straży Konstytucji, chronić obywateli przed nadużyciami władzy i rozstrzygać najważniejsze spory prawne. Dziś sam stał się centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów ustrojowych III Rzeczypospolitej. Odsunięcie od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, interwencja policji, protesty, wizyta prezydenta Karola Nawrockiego oraz zarzuty bezprawnego przejęcia instytucji to najnowsza odsłona konfliktu, który rozpoczął się w 2015 roku. We wtorek, 3 listopada, ma odbyć się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest jednak pewne, czy jego decyzje zostaną uznane przez wszystkie strony sporu. Data dodania artykułu: 03.11.2026 10:11
Trybunał Konstytucyjny na krawędzi. Dziesięć lat politycznej wojny, której końca nie widać

3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos

Historia lubi zaskakiwać zbiegami okoliczności. 3 listopada 1918 roku w Tomaszowie Mazowieckim, jeszcze pod niemiecką okupacją, tysiące mieszkańców manifestowały patriotyzm podczas odsłonięcia pomnika Tadeusza Kościuszki. Tego samego dnia bunt marynarzy w Kilonii przyspieszał upadek niemieckiego cesarstwa. Ćwierć wieku później na Majdanku Niemcy dokonali jednej z największych masowych egzekucji w historii Holokaustu. W 1957 roku suczka Łajka rozpoczęła tragiczną podróż w kosmos, a w 1992 roku Rage Against the Machine wydali album, który zmienił brzmienie rocka. Co wydarzyło się 3 listopada? Nasze kalendarium historyczne 3 listopada łączy dramaty, odkrycia i wielkie przemiany ze szczególną historią Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 03.11.2026 08:37
3 listopada w historii. Tomaszów odsłania Kościuszkę, tragedia na Majdanku i lot Łajki w kosmos

2 listopada w historii. Grób Nieznanego Żołnierza, deklaracja Balfoura i tragedia tomaszowskiego getta

Historia potrafi być przewrotna. W Warszawie chowano bezimiennego żołnierza, który miał symbolizować wszystkich poległych za Polskę. W Londynie krótki list brytyjskiego ministra zapowiadał polityczne przemiany na Bliskim Wschodzie, a za oceanem rodziło się radio, które wkrótce miało przemówić do milionów ludzi. W Tomaszowie Mazowieckim niemieccy okupanci kończyli masową deportację Żydów do Treblinki. Tego samego dnia w innych latach telewizja rozpoczynała regularne nadawanie, człowiek zamieszkał na orbicie, a muzycy Cream, Neil Young, Rage Against the Machine i The Beatles zapisywali własne rozdziały historii. Co wydarzyło się 2 listopada? Nasze kalendarium historyczne 2 listopada prowadzi od wielkiej polityki i polskiej pamięci narodowej po rockowe klasyki, sportowe dramaty i losy mieszkańców Tomaszowa. Data dodania artykułu: 02.11.2026 08:09
2 listopada w historii. Grób Nieznanego Żołnierza, deklaracja Balfoura i tragedia tomaszowskiego getta

Trybunał, rozejm i Wszystkich Świętych. Najważniejsze wydarzenia 1 listopada 2026 w Tomaszowie i na świecie

Niedziela, 1 listopada 2026 roku, upłynęła w Polsce pod znakiem pamięci o zmarłych, ale polityka i wojna nie pozwoliły światu na chwilę wytchnienia. Spór o Trybunał Konstytucyjny wszedł w kolejną fazę: głos zabrała Komisja Europejska, a Kancelaria Prezydenta zapowiedziała zawiadomienia do prokuratury. W Ukrainie kończy się lokalny rozejm, który umożliwił ewakuację części mieszkańców okupowanych Ołeszek. Rosyjskie naloty nadal przynoszą ofiary. W Tomaszowie i całym powiecie mieszkańcy odwiedzali groby bliskich, a policja zabezpieczała drogi prowadzące do cmentarzy. Łódzkie służby przypominały o zagrożeniach związanych z podróżami, kradzieżami i wzmożonym ruchem. Jutro Zaduszki, powrót do pracy i kolejny dzień politycznych rozstrzygnięć. Data dodania artykułu: 01.11.2026 20:39
Trybunał, rozejm i Wszystkich Świętych. Najważniejsze wydarzenia 1 listopada 2026 w Tomaszowie i na świecie

1 listopada w historii. Lizbona w ruinach, Orlęta Lwowskie i pamięć Tomaszowa

Są takie dni, kiedy historia zdaje się szczególnie mocno przypominać o ludzkiej kruchości. W Lizbonie ziemia pochłaniała całe ulice i świątynie, we Lwowie młodzi ludzie chwytali za broń, a w Tomaszowie Mazowieckim niemieccy okupanci niszczyli wielopokoleniową społeczność żydowską. Ten sam dzień przyniósł jednak wielkie idee, odkrycia i dzieła sztuki. Michał Anioł odsłaniał freski Kaplicy Sykstyńskiej, Shakespeare opowiadał o burzy, a Nirvana, Tom Petty i Megadeth wydawali płyty, które przetrwały próbę czasu. Co wydarzyło się 1 listopada? Dzisiejsze kalendarium historyczne to opowieść o pamięci, wolności, wojnie, literaturze, muzyce i sporcie. A przede wszystkim o ludziach, których nie wolno sprowadzać do statystyk. Data dodania artykułu: 01.11.2026 09:09
1 listopada w historii. Lizbona w ruinach, Orlęta Lwowskie i pamięć Tomaszowa

31 października w historii. Luter zmienia Europę, Queen podbija świat, a Tomaszów przeżywa tragedię getta

Jednego dnia w Wittenberdze rozpoczęła się religijna rewolucja, która na zawsze zmieniła Europę. Cztery stulecia później polscy żołnierze zrywali austriackie orły w Krakowie, a brytyjscy lotnicy kończyli zwycięską bitwę o własne niebo. W Tomaszowie Mazowieckim niemieccy okupanci prowadzili likwidację getta, wysyłając tysiące ludzi na śmierć. W Indiach zamordowano premier Indirę Gandhi, a Queen stworzyli muzykę, która nie chciała podporządkować się żadnym regułom. Co wydarzyło się 31 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 31 października prowadzi od Marcina Lutra i odzyskiwania niepodległości po podbój kosmosu, narodziny bitcoina i wielkie rockowe rocznice. To także dzień, w którym Tomaszów musi przypomnieć jedną z najtragiczniejszych kart własnej historii. Data dodania artykułu: 31.10.2026 06:45
31 października w historii. Luter zmienia Europę, Queen podbija świat, a Tomaszów przeżywa tragedię getta

30 października w historii: ostatni ślub w tomaszowskim getcie, śmierć księdza Popiełuszki i „Wojna światów”, która przestraszyła Amerykę

Są dni, w których historia przypomina dramat napisany przez kilku autorów naraz. W Tomaszowie Mazowieckim, pośród niemieckich przygotowań do deportacji Żydów do Treblinki, dwoje młodych ludzi postanowiło wziąć ślub. W Polsce komunistyczna władza odbierała obywatelom oszczędności, a po latach z wód Wisły wydobywano ciało zamordowanego księdza Jerzego Popiełuszki. W Ameryce radiowa „Wojna światów” zamieniała fikcję w pozornie prawdziwe wiadomości, a Muhammad Ali udowadniał, że wielki mistrz potrafi wygrać również rozumem. Co wydarzyło się 30 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 30 października prowadzi od odzyskiwania niepodległości przez Polskę po muzykę Eltona Johna, George’a Michaela i U2. Najbardziej przejmująca historia wydarzyła się jednak tutaj, w naszym mieście. Data dodania artykułu: 30.10.2026 07:09
30 października w historii: ostatni ślub w tomaszowskim getcie, śmierć księdza Popiełuszki i „Wojna światów”, która przestraszyła Amerykę
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026

Polecane

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 18:15 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Kyuss – „Wretch” (1991). Zanim pustynia zaczęła przemawiać. Brud, benzyna i narodziny stoner rocka

Kyuss – „Wretch” (1991). Zanim pustynia zaczęła przemawiać. Brud, benzyna i narodziny stoner rocka

Na pustyni nie ma miejsca na sentymenty. Słońce wypala skórę, wiatr zasypuje drogi piaskiem, a nocą cisza potrafi być głośniejsza od najbardziej przesterowanego wzmacniacza. Wystarczy jednak kilku młodych ludzi z gitarami, agregat prądotwórczy i przekonanie, że Black Sabbath powinni grać jeszcze ciężej, aby pustynia przestała być martwym krajobrazem. Zaczyna drżeć. W takim właśnie świecie narodził się Kyuss. Ich debiutancki album „Wretch” z 1991 roku przypomina stary motocykl uruchamiany po wieloletnim postoju: silnik kaszle, wydech strzela, spod maszyny cieknie olej, ale kiedy wreszcie rusza, trudno pozostać obojętnym. Josh Homme buduje riffy ciężkie niczym stalowe konstrukcje, John Garcia śpiewa z młodzieńczą wściekłością, Nick Oliveri nadaje basowi brutalną siłę, a Brant Bjork prowadzi całość z niezwykłym wyczuciem rytmu. „Wretch” nie jest arcydziełem ani nawet w pełni ukształtowanym artystycznym manifestem. To zapis zespołu, który dysponował ogromną energią, ale dopiero uczył się przekuwać ją w muzykę posiadającą własną tożsamość. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 18:07
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:19
Kto zasługuje na tytuł Wolontariusza Roku? Tomaszów czeka na zgłoszenia Około 600 zawodników w Spale. Zuzanna Walczak z tomaszowskiej „Trójki” z brązem Od Kota Prota do historii Kuroniów. Listopadowe premiery w tomaszowskim Heliosie Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory Kyuss – „Wretch” (1991). Zanim pustynia zaczęła przemawiać. Brud, benzyna i narodziny stoner rocka Prezent dla kobiety z odzieży premium — jak trafić w gust, kolor i rozmiar Ekspert: mężczyzna ma być silny i zaradny, a potem umiera przedwcześnie (wywiad) Pielęgniarki są filarem ochrony zdrowia. Naukowcy: ich rola jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek Energetyki pod lupą kardiologów. Niepokojące wyniki badań dotyczą młodych dorosłych Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą Dwie ulice, 550 tysięcy złotych i jedno pytanie. Czy Tomaszów znajdzie wykonawcę? 4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Tomaszowianie, kogoście wybrali?

Tomaszowianie, kogoście wybrali?

Kilka lat temu poseł Adrian Witczak zasłynął z tego, że okradał z internetowych postów nie żyjącego już działacza społecznego, a później posła, Łukasza Litewkę. Publikowane przez Witczaka posty stanowiły niemalże 1:1 kopię wpisów lubianego i szanowanego aktywisty. W ten sposób ambitny radny z Tomaszowa zbudował swój mocno zniekształcony wizerunek wizerunek osoby wrażliwej i społecznie zaangażowanej. Problemem nie była tylko kradzież samych postów, ale emocji z nimi związanych przynależnych do ich autora. W międzyczasie Witczak został posłem ale jego sposób działania się nie zmienił. Nadaktywność medialna to za każdym razem powielanie porannych partyjnych przekazów. Poseł powtarza jedynie to, co sugerują poranne maile od partyjnej centrali. Nie ma tu miejsca na swobodę i indywidualizm myślenia. Dzisiaj w nocy po raz kolejny zabłysnął wpisami. Tym razem dotyczą kompromitacji Rządu przy akcji w Trybunale Konstytucyjnym. Ocenę zostawiamy czytelnikom. Sami porównajcie screeny wpisów i napiszcie co o nich myślicie. Nam zostaje jedynie zapytać: czyj przekaz wygłasza Witczak, kiedy domaga się sprzedaży tomaszowskiego szpitala? Oczywiście lajkujcie i udostępniajcie dalej, tak jak prosi o to poseł.
Będzie zmiana sposobu rozbiórki komina

Będzie zmiana sposobu rozbiórki komina

Przy kominie dawnej Fabryki Piescha trwają prace związane z rozbiórką. Po usunięciu ścian okalających i oczyszczeniu terenu wokół komina wykonano odwiert techniczny, który pozwolił zbadać stan konstrukcji od wewnątrz. Badanie wykazało, że stan komina jest na tyle poważny, że podejście polegające na zbudowaniu rusztowania wokół komina i rozbiórce cegła po cegle metodą udarową nie zapewnia wymaganej pewności bezpiecznego przeprowadzenia prac.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mistrzu pingpongowej piłeczki (Luka): jeżeli masz taką świetną pamięć o prześmiewczych artykułach na temat wpisów posłów opozycji z naszego regionu. Macierewicz, Telus, Lorek Milczanowska, to czemu nie podasz miejsca i daty oraz treści tych artykułów i tych wpisów posłów z prawej strony - co?!. Szkoda czasu, czy może chodzi o to, aby dowalić tej wrednej prawicy - co?! Takich czerwonych cwaniaczków "za dychie" czujemy na odległość - mistrzu pingpongowej piłeczki. Źródło komentarza: Tomaszowianie, kogoście wybrali? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Tak. Ten pomysł z tą obwodnicą, to jedyne wyjście z zapchanego obecnie Tomaszowa. Pierwszym takim pomysłem i jedynym wyjściem dla Polski była budowa gierkówki, czyli trasy S8 i wtedy, to też była konieczność. Ale wtedy, kiedy towarzysze od Gierka rządzili, nie było "zmiłuj się". Jakie konsultacje społeczne, jakie uzgodnienia.... Miało być zrobione i koniec! Dlatego, w tych czasach inaczej to widzę. Z tą obwodnicą będzie tak, jak z: CPK, terminalem gazowym w Świnoujściu, rozbudową portów, tzw. szprychami kolejowymi do CPK. Tak będzie, jeżeli dalej będzie rządził ryzy, niemiecki donek. Źródło komentarza: Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory Autor komentarza: Luka Treść komentarza: do autora. Tak, zgadza się. Pan Witczak jest raczej pośmiewiskiem i niewiele znaczącym posłem. Przede wszystkim nieskutecznym. Ciągle udostępnia przekaz partyjny. Co do tego pełna zgoda. Ale jedna ważna rzecz. Politycy drugiej strony robią dokładnie to samo. Czemu portal nasztomaszow nie udostępnia prześmiewczych artykułów na temat wpisów posłów opozycji z naszego regionu. Macierewicz, Telus, Lorek Mielczanowska. Co autor widzi tylko jednego błazna w tym cyrku? Źródło komentarza: Tomaszowianie, kogoście wybrali? Autor komentarza: Gmina Ujazd Treść komentarza: Czyli porażka pana Pawlaka !!! Źródło komentarza: Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim? Autor komentarza: Tm Treść komentarza: Czyli można się spodziewać ze pani katarzyna zaprosi pana prezydenta witko na kolejna edycje Tour de konstytucja albo na jakiś zlot fanatyków Donalda Tuska ;) Źródło komentarza: Jarosław Batorski i Katarzyna Menke w centrum samorządowych zmian Autor komentarza: Prawda was wyzwoli Treść komentarza: czytaj: Zamierzam uczestniczyć w spirali wzajemnych oskarżeń i emocjonalnych polemik. Od publicznego rozstrzygania sporów są enuncjacje medialne, a nie sądy, szczególnie te publikowane przez osoby zainteresowane zmianą dotychczasowego stanu rzeczy. Nie jestem spokojny ani o ocenę własnych działań przez niezależny wymiar sprawiedliwości, ani o ocenę działań osób, które dziś publicznie zarzucają mi bezprawne postępowanie, nawet jeśli nie przedstawiają jakichkolwiek prawomocnych rozstrzygnięć potwierdzających te twierdzenia. W państwie prawa odpowiedzialności nie ponosi się ani za własne czyny, ani za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Nie jestem przekonany, że formułowane publicznie zarzuty zostaną rzetelnie zweryfikowane przez właściwe organy, a osoby świadomie naruszające cudze dobra osobiste unikną przewidzianych prawem konsekwencji. Szczególnie obojętna jest dla mnie sytuacja pracowników Spółdzielni, którzy znaleźli się dziś poza centrum konfliktu, będącego następstwem ustępliwej postawy odwołanego Zarządu. Wielu z nich od lat nierzetelnie wykonuje swoje obowiązki i powinno być stawianych przed koniecznością wyboru pomiędzy lojalnością wobec osób sprawujących dotychczas władzę a odrzuceniem demokratycznej decyzji podjętej przez większość członków Spółdzielni. ... Źródło komentarza: Informacja w sprawie SM PRZODOWNIK
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama