Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 13:45
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Nie wstydzę się tego, że moje dziecko ma autyzm

Monika Zadora jest prezeską Stowarzyszenia "Iskierka". Jest jednak przede wszystkim mamą dziecka autystycznego. Rozmawialiśmy o problemach, z jakimi spotykają się rodzice dzieci niepełnospranych. Rozmowa nieco intymna, chyba jednak nie mogła być inna...

Jesteś mamą opiekującą się chorym i niepełnosprawnym dzieckiem. Z czym związana jest niepełnosprawność Twojego syna?

Leon ma 10 lat i ma autyzm wczesnodziecięcy. Zdiagnozowany został, kiedy miał trzy lata. Poza tym ma skoliozę, niedoczynność tarczycy i zespół nerczycowy.

 

To sporo tych schorzeń, w dodatku bardzo poważnych. Jak sobie z tym radzicie, jako rodzice?

Przede wszystkim jestem matką samotnie wychowującą dziecko. Mam tylko Leona. Rozeszłam się z mężem 6 lat temu. Utrzymujemy się z środków GOPS, który wypłaca nam zasiłek pielęgnacyjny plus inne dodatki, teraz dostaję 500+, no i Państwo wypłaca mi alimenty zamiast męża, który ich nie płaci i nie utrzymuje z nami kontaktów.

 

"Zaginiony w akcji"? Zniknął kiedy dowiedział się, że Wasze dziecko ma autyzm?

Wcześniej. Problemy zaczęły się, kiedy Leon zaczął chodzić. Lekarz stwierdził wtedy, że ma poważne skrzywienie kręgosłupa, wynikające ze skoliozy. Musieliśmy dojeżdżać z Inowłodza do Ośrodka Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych na Podleśnej w Tomaszowie na rehabilitację. Oczywiście wizyty lekarskie, ortopedzi, bo trzeba było zbadać od czego jest ta skolioza. W Tomaszowie nikt się nie chciał podjąć leczenia dziecka, więc musieliśmy jeździć do Łodzi. Trochę prywatnie, trochę do Centrum Zdrowia Matki Polki. Zaczęło się nam komplikować w związku. Ja nie mogłam iść do pracy, a leczenie dziecka wymagało dużo pieniędzy.

 

Zgodnie z konstytucyjną zasadą dostępu obywateli do usług medycznych.

Dokładnie. Poza pieniędzmi był też czas, który należało poświęcić. Na początku nie mieliśmy samochodu, więc dojeżdżaliśmy autobusem, czasem musieliśmy zatrzymywać się u znajomych w Łodzi. Było ciężko od samego początku.

 

Czyli najprostszym rozwiązaniem dla Twojego męża okazała się ucieczka. Nogi za pas i w las.

No chyba tak. Do skoliozy doszła tarczyca, a później autyzm. A jeszcze najlepsze jest to, że jak już się dowiedziałam, że Leon ma autyzm, zadzwoniłam do babci, czyli mamy mojego byłego męża. Powiedziałam, że dziecko jest autystyczne, że zaczną się teraz problemy i że jest mi ciężko, to ona powiedziała: ok, dziękuję, przekażę synowi. taki był cały komentarz.

 

Żadnego współczucia?

Nie dało się go odczuć.

 

 

W jaki sposób dowiedziałaś się, że Leon ma autyzm? Co zwróciło Twoją uwagę?

Ja od początku wiedziałam, że coś jest nie tak. Już w szpitalu było nieciekawie, bo ja kiepsko zniosłam znieczulenie przy porodzie. Dwa dni leżałam w łóżku, bo jak wstałam, to zemdlałam i się przewróciłam. Nie miałam od pierwszego dnia super kontaktu z małym, ponieważ pielęgniarki bały się mi  go dawać. Był tylko przywożony na karmienie. Jak już wróciliśmy do domu, to też było dla mnie dziwne, że jest lipiec, upał ponad 20 stopni, a on się nie budzi przez całą noc na żadne karmienie ani z jakiegokolwiek innego powodu.

 

Większość rodziców o przespanych nocach marzy....

Tak też mówili lekarze, że jest spokojnym dzieckiem, żebym się nie martwiła, że powinnam się cieszyć. Lekarz pierwszego kontaktu kazał mi go wybudzać, żeby go karmić w nocy. No i była tragedia, bo po obudzeniu on nie chciał zasypiać, jakby zostawał zakłócony jego wewnętrzny rytm biologiczny.

 

Ale wciąż nie wiedziałaś, że to ma związek z autyzmem?

Po pół roku moja siostra urodziła córkę, więc zaczęłam mieć porównanie, jak dzieci się rozwijają. Kiedy zaczynają siadać, chodzić. Kiedy wypowiadają pierwsze słowa. U Leona wszystkie te rzeczy były zaburzone. Późno zaczął siadać, chodzić. Uspokajano mnie, że to chłopiec i że chłopcy tak mają, że później zaczynają wykonywać te czynności.

 

Polecamy także: Czy to jest problem? Nie, to są dzieci

 

 

Czyli wszyscy Cię uspokajali i mówili: ciesz się, że Ci dziecko w nocy nie płacze?

Tak. Lekarz pierwszego kontaktu widział Leona bardzo często i w zasadzie do drugiego roku życia żadnego problemu nie zauważał. Słyszałam, że dziecko się wolniej rozwija, ma słabszy kontakt. Lekarz w ogóle nie zwrócił uwagi na to, że chłopiec, z którym ma do czynienia nie mówi, a później mówi samymi sylabami, że ma problemy z tak prostymi słowami jak mama. Kiedy mówiłam do Leona, to on po prostu bawił się i nie zwracał na to uwagi. Nie wydawała się lekarzom dziwna sytuacja, że dziecko budzi się ze snu i nie płacze, nic nie mówi, tylko spokojnie leży. Później naszą uwagę odwróciły inne schorzenia. Ortopedzi, endokrynolog, tabletki. Sprawy rozwojowe już wtedy zupełnie przestały niepokoić lekarzy.

 

Skupili się na objawach widocznych i łatwiejszych do zdiagnozowania. W końcu jednak to słowo: autyzm, usłyszałaś

Przyjechała do nas pani doktor z Tomaszowa na prywatną wizytę. Dopiero ona zaczęła niepokoić się objawami i stwierdziła, że zaburzenia mogą mieć związek z autyzmem. Poleciła nam Ośrodek dla dzieci autystycznych w Łodzi. Znowu więc trafiliśmy do lekarza pierwszego kontaktu, który tym razem stwierdził, że Leon być może po prostu nie słyszy. W ten sposób trafiliśmy do Kajetan koło Warszawy, gdzie dziecko przebadano i okazało się, że ze słuchem jest wszystko dobrze.

 

Trafiłaś w końcu do Łodzi?

Tak. Na wizytę zabrałam też ze sobą filmy, by pokazać, jak dziecko zachowuje się na co dzień w domu, w przedszkolu i innych miejscach. Leon został tam przebadany i diagnoza brzmiała: autyzm.

 

Co poczułaś, kiedy to usłyszałaś?

Cóż, już wcześniej zaczęłam szukać w Internecie wszelkich możliwych informacji na temat autyzmu. Szlaki dotyczące dziecięcych niepełnosprawności miałam już przetarte, po wykryciu u Leona skoliozy.

 

Ale nie zaprzeczysz, że człowiek do końca ma nadzieję, że jednak choroba, którą podejrzewa, nie dotknie osoby mu bliskiej.

Po przeczytaniu tych wszystkich informacji dostępnych w Internecie cieszyłam się, że nie jest gorzej, że jednak Leon chodzi, coś tam mówi, stara się jakoś rozwijać. Wiedziałam natomiast, że będzie ciężko. Pierwsze namiary dostałam na psychiatrę w Piotrkowie i informację, że w Tomaszowie nie można uzyskać pomocy medycznej dla autystycznych dzieci. Na szczęście miałam już samochód i mogłam liczyć sama na siebie. Pogodziłam się z tą sytuacją, że jestem sama i że sama muszę zrobić coś dla swojego dziecka. W Piotrkowie lekarz polecił mi Ośrodek "Szansa".  Jeździliśmy więc na zajęcia tam i do łódzkiej Naviculi.

 

Zastanawiałaś się nad przyczynami autyzmu?

Właśnie w Naviculi dowiedziałam się, że przyczyny autyzmu można zdiagnozować. Mój lekarz pierwszego kontaktu zmienił całkowicie swoje podejście i zaczął bezproblemowo wypisywać skierowania do różnych specjalistów.

 

Życie między poradniami? A co ze zwykłymi rzeczami, które robią dzieci w wieku 3-4 lat?

Leon zaczął chodzić do przedszkola. Kiedy doniosłam do przedszkola orzeczenie o niepełnosprawności, rozpoczęły się pytania. Czy dziecko nie zrobi krzywdy innym dzieciom? Czy nie jest agresywny? Cały zestaw stereotypów, jakimi posługuje się większość ludzi. Był też taki przypadek, że co prawda nie mówił ale starał się jakoś komunikować i ciągnął panią za rękę, żeby pokazać pani co chce, ale pani nauczycielka nie miała czasu, więc musiał radzić sobie sam. 

 

I co zrobił?

Wszedł na stolik, by sięgnąć sobie kredki, które były w szafce, stojącej obok niego. Chciał sobie po prostu pomalować. No więc się wtedy dowiedziałam, że Leon stwarza zagrożenie dla siebie i dla innych. Pani dyrektor chciała bym przychodziła z dzieckiem do przedszkola i go cały czas pilnowała.

 

 

Ale nawet zdrowe dzieci zachowują się podobnie...

Prosił o pomoc, nikt mu nie pomógł, więc poradził sobie sam. W przedszkolu uznano to za zagrożenie. Chcąc, nie chcąc, musiałam poszukać innego rozwiązania. Zapisałam Leona do "dwudziestki" w Tomaszowie i tam miał już o wiele lepszą opiekę i dodatkowe zajęcia, specjalnie dla grupy integracyjnej. Od razu zaczął się lepiej rozwijać i iść do przodu.

 

Czyli coś jednak pozytywnego

Tak. Jednak po drodze zdarzyła się kolejna nieprzewidywana rzecz. Kiedy robiliśmy badania przed wyjazdem do sanatorium, okazało się, że dziecko ma białko w moczu. Diagnoza to zespół nerczycowy, na który leczymy się do dzisiaj. Leczenie sterydami się nie powiodło, więc lekarze wprowadzili terapię immunosepresyjną. Mam nadzieję, że to już koniec pasma chorób. Jeszcze tylko operacja na kręgosłup, którą planujemy za dwa lata.

 

Znajdujesz w swoim życiu odrobinę czasu dla samej siebie?

No nie, chyba już tak się przyzwyczaiłam. Mój mąż odszedł i słuch po nim zaginął. Ani alimentów, ani też żadnego kontaktu. Do tego stopnia, że jak jeździmy do dziadków do Kalwarii Zebrzydowskiej, mój były mąż znika. Wychodzi do pracy i nie wraca. Całe moje życie spędzam z Leonem. Nawet, kiedy jest w szkole i nie ma go przy mnie, to i tak myślę o nim cały czas. Teraz zapisałam się do szkoły i uczę się rachunkowości. To czas, jaki mam dla siebie

 

 

 

A jak radzi sobie z dziećmi autystycznymi system? Macie, jako rodzice, zapewnione odpowiednie wsparcie? System się Wami interesuje? Czy o wszystko musicie walczyć?

No tak. Rodzina dziecka niepełnosprawnego, bo nie tylko ono same, ma zapewnioną pomoc psychologiczną, dziecko ma rehabilitację itd. Tylko, że to wszystko ładnie wygląda na papierze i w ustawie. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej, bo rodzic w żadnym urzędzie nie jest w stanie uzyskać kompleksowej informacji. Czy to jest uzyskanie orzeczenia o niepełnosprawności, czy cokolwiek innego. Urzędnicy bezradnie rozkładają ręce. Teraz szlaki są przetarte, ale jeszcze kilka lat temu, to my służyliśmy informacją urzędnikom a nie odwrotnie. Niby NFZ przewiduje określoną liczbę godzin terapii, ale co z tego, skoro np. są w województwie tylko dwa ośrodki, które ją prowadzą. Nie pozostaje nic innego, jak program rehabilitacji samodzielnie realizować w domu.

 

Mimo to, jakoś nie wyczuwam u Ciebie jakiejś formy skargi. Widzę, że bardziej walczysz niż rościsz pretensje

Chyba nie mam wyjścia. Na początku wszystkiego się bałam. Iść coś załatwić, w jakiejś sprawie głośniej się odezwać... Wiem, że musze walczyć.

 

Jak na niepełnosprawność Twojego dziecka reagowało środowisko, w jakim przebywasz? Znajomi, przyjaciele, sąsiedzi? Miałaś wrażenie wytykania palcem?

Ja akurat nie miałam jakiś nieprzyjemnych przejść. U Leona jest tak, że tej niepełnosprawności bardzo nie widać. Teraz może nieco bardziej. Nie dla każdego zwyczajnym widokiem jest dziesięciolatek idący ulicą i mówiący coś w niezrozumiałym języku. Rodzina mi współczuła, chociaż w 100 procentach nie wiedzą i nie czują tego samego, co ja. Wśród znajomych jest ok. Gorzej, jak ktoś nie zna dziecka, a ja nie wytłumaczę się z tego, że ma autyzm.

 

Miałaś jakieś takie dziwne reakcje ludzi?

Zdarzają się. Moje dziecko jest wrażliwe na płacz innych dzieci. Po prostu podchodzi i czasem robi, wyglądające dziwnie, minki. Kiedyś podszedł do takiej dziewczynki, która rozpłakała się, ponieważ mama na nią nakrzyczała. Leoś wpatrywał się z rączkami przyciśniętymi do buzi. Na co mama dziewczynki zareagowała oburzeniem wykrzykując: Jezu, co to jest! Zupełnie jakby Leon to był stwór z kosmosu.

 

To nie jest śmieszne... Musiało zaboleć...

Zabolało i dlatego nie potrafiłam powstrzymać się od komentarza. Powstała więc kłótnia między tamtymi rodzicami a mną i moimi znajomymi. Dzisiaj bym tak nie zareagowała. Po zajęciach z psychologiem starałabym się wyjaśnić, że to moje dziecko, a zachowuje się w sposób nietypowy, ponieważ ma autyzm.  Nie wstydzę się tego, że moje dziecko ma autyzm, ale trudno jest każdemu to tłumaczyć.

 

Korzystasz ze wsparcia psychologa. Niczym rodzina alkoholików (chociaż to może nie właściwe porównanie). Tamci są współuzależnieni.  Ty jesteś współuczestniczką autyzmu swojego dziecka.

To tak trochę jest rzeczywiście. Jestem z tą chorobą 24 godziny na dobę.

 

Rodzice w pełni sprawnych dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele pracy wymaga opieka na dzieckiem autystycznym.

W tej chwili podchodzę do tego nieco spokojniej. Tak kiedyś myślałam, że najlepiej aby 24 godziny na dobę trwała terapia i żeby cały czas się uczył. Teraz staram się zostawiać Leonowi więcej swobody. Bawi się jakimiś rzeczami, które sobie zbiera. Ja w tym  czasie robię inne rzeczy. Warto by sam cokolwiek porobił bez udziału mamy.

 

Dostrzegasz u Leona postępy?

Ale w terapii, czy ogólnie rozwoju? Oczywiście, że widzę postępy. To już jest zupełnie inne dziecko. Powiedziałabym, że on teraz wszystko już rozumie. Potrafi sam sobie wypełnić czas. Ma różne swoje zainteresowania. Zbiera różne rzeczy. Uwielbia samochody.  Zauważyłam natomiast, że im więcej wie, tym częściej pojawiają się inne rzeczy, będące formą odreagowania.

 

Jakie na przykład?

Na przykład chodzą mu ręce, nogi, lub cały czas coś mówi.

 

Widać nie jest pozbawiony emocji, które w ten sposób znajdują ujście.

My wyrażamy je w bezpośredni, werbalny sposób, płaczemy, krzyczymy. Tu jest inaczej

 

Swoje dziecko, po skończeniu przedszkola, wysłałaś do klasy integracyjnej w zwyczajnej szkole.

To prawda. Była to póki co zerówka, bo nauczyciele i wychowawcy mówili, że będzie lepiej w ten sposób wprowadzać Leona w szkolne obowiązki. Mniejszy stres i łatwiejsze wejście w nowe miejsce i środowisko. Moim zdaniem to był błąd.

 

Dlaczego?

Bo Leon sporo pracował i ze mną i w czasie tych specjalistycznych zajęć opiekuńczych. Należało chyba go rzucić jednak na tę głębsza wodę. W zerówce poczuł się bardziej jak w przedszkolu niż w szkole. Panie nie mogły sobie z nim dać rady, bo na przykład chodził po klasie, kiedy inne dzieci siedziały przy stoliku.

 

Oj, tak samo robiło moje dziecko, będąc zdrowym.

Tyle, że zdrowe dziecko z takich zachowań wyrasta. Nasze dzieci trzeba wszystkiego wyuczyć, bo nie do końca wiedzą, że niektórych rzeczy po prostu nie można robić. 

 

 

Więc podjęłaś trudną decyzję, by dziecko do pierwszej klasy posłać do Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego.

Zrobiłam to po konsultacjach z rodziną, bo wszyscy mówili: Majowa, Majowa... Stwierdziłam, że jest tam klasa dla dzieci z autyzmem.  Miało być od 2 do 5 osób. Był też chłopiec, których chodził z Leonem do "ósemki". Znaliśmy się z mamą z Ośrodka "Szansa". Miałyśmy podobne doświadczenia. Klasa dla dzieci z autyzmem wydawała nam się najlepszym rozwiązaniem. Dzieci miały uczyć się według podstawy programowej, dostosowanej do umiejętności dziecka. W Ośrodku Leon chodzi też na zajęcia dodatkowe, zgodnie z posiadanym orzeczeniem m.in. integracji sensorycznej, logopedy, pedagoga, psychologa itd. W szkołach masowych nie ma takiego zaplecza, jakie jest w SOSW. Logopedów jest w Ośrodku trzech.

 

Nie miałaś blokady? Nie mówiłaś sobie: moje dziecko, dzieckiem z Majowej?

Miałam, ale ta blokada to nie jest tylko wina rodziców. Często te stereotypy utwierdzają osoby wykształcone, bywa, że dyrektorzy szkół.  

 

Jedni mówią, że integracja sprawdza się w przypadku niepełnosprawności ruchowej, ale niekoniecznie intelektualnej. Inni z kolei twierdzą, że dzieci w klasach integracyjnych szybciej się rozwijają.

Nie wszystkie dzieci z autyzmem mają zaburzenia intelektualne. Bardziej społeczne. Dla mojego dziecka na pewno lepiej jest, że ma małą klasę. W klasie jest trójka uczniów, którymi zajmuje się nauczyciel i pomoc nauczyciela. Może to być jednak problemem. Dziecko przyzwyczajamy do pracy "jeden na jeden" i później nie może odnaleźć się w grupie 20 osób. Dodatkowo jest kwestia nauki norm społecznych. Z drugiej strony specjaliści twierdzą, że nadmiar bodźców utrudnia skupienie w czasie zajęć, szczególnie na tym pierwszym poziomie kształcenia. Rodzice mają różne motywacje. 

 

Dziękuję za rozmowę


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

justyna 24.05.2016 12:21
Tak trzymai! Ja tez jestem mama dziecka z autyzmem i zgadzam sie ze my musimy nauczyc nasze dzieci praktycznie wszystkiego chociazby wskazywaniem palcem .ja mieszkam we wloszech i dostep do terapi jest duzo szybszy i latwiejszy .moj syn ma dzisiaj 8lat i za soba 5 lat terapi ktora zakonczyl rok temu , swoja niepelnosprawnosc jest praktycznie niewidoczna....goraco pozdrawiam

on.a 24.05.2016 11:11
Znam Monikę i wiem jak bardzo walczy o zdrowie swojego syna. To wspaniała kobieta, która mimo kłód jakie jej życie rzuca pod nogi potrafi się uśmiechać i być aktywna. Monia jesteś super!!!!!!!Buzia dla Leona:)

<> 24.05.2016 10:42
Moniko, a czego masz się wstydzić? Nieszczęście może dotknąć każdego i w każdej chwili. Nie zwracaj uwagi na otoczenie. Ktoś, kogo nie spotkał w życiu żadem problem zdrowotny nie jest uczulony na czyjeś nieszczęście. Olej takich ludzi i trwaj w walce o zdrowie swego Synka. Serdeczne wyrazy podziwu dla Twego poświęcenia.

fan_NT 24.05.2016 09:56
Świetny wywiad, jeśli z Prezydentem był równie ciekawy, to szkoda, że się nie ukazał. Szkoda dla portalu, dla mieszkańców, czytelników, prezydenta i przeprowadzającego

K. 24.05.2016 09:36
Podziwiam Cie za wytrwałość..My rodzice dzieci zdrowych możemy tylko wyobrazić sobie ile czasu i nakladu cierpliwosci musisz włożyć...Ale jesteś mama i dasz rade ! Trzymajcie się ciepło.

Anka P. 24.05.2016 08:43
Monisiu jesteś Wielka !! Podziwiam Twoją silę ale cóż matka jak musi zrobi wszystko i Ty jesteś tego najlepszym przykładem . Życzę Ci dużo zdrowia i obyś spotykała na swojej drodze samych życzliwych ludzi Tobie i oczywiście Leosiowi . Pozdrawiam Was kochani .

♥ 23.05.2016 23:55
Monisiu, ja również Cię podziwiam. Głowa do góry i do przodu. Wszystko będzie ok i to będzie dla Ciebie i Twojego Leonka największy sukces.

ABC 23.05.2016 23:38
Pozdrawiam i sukcesów Leonowi!

Em 23.05.2016 21:40
Podziwiam cię Mona za to wszystko co robisz. Szkoda, ze o wszystko trzeba sie szarpać i tracić czas i energię, które nieznany było spędzić z dzieckiem.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Zakończono remont dachu przy Św. Antoniego 31/33. Koszt inwestycji to 30 tys. zł Małe remonty także cieszą Najlepsza metoda na podkreślenie naturalnych rzęs – czy laminacja będzie dobrym wyborem? Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama