Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 marca 2026 05:35
Reklama

Wspomnienia - 70 lat po wybuchu wojny

Pani Łucja, Irena, Michalina i Katarzyna… te wszystkie osoby łączy jedno – wydarzenia, o których nie mogą zapomnieć, sytuacje, które powracają w nocnych koszmarach, momenty rozpaczy, strachu, bezsilności… to osoby, które doświadczyły okrucieństwa II wojny światowej. Każda z nich na swój sposób rozumiała, bądź nie rozumiała tej absurdalnej zagłady ludzkości. Mówimy o milionach zabitych ludzi. Mówimy o tysiącach ginących w obozach pracy bądź obozach śmierci. Ale dla nas najważniejsze są tylko liczby. A przecież każde dziecko, matka czy ojciec przeżywał swój własny, prywatny dramat. Dramat związany z wojną. Nie ważne jak się nazywała, nie ważne, kto stał na czele sprzymierzeńców czy wrogów, ważne było jak przetrwać każdą kolejną godzinę. I tak przez 6 lat trwał dramat każdego Polaka. I trwa on do dzisiaj u osób, które przeżyły, które noszą do dnia dzisiejszego brzemię II wojny światowej. A zaczęło się to 70 lat temu.

Pierwsza bomba spadła 1 września na ulicę Słowackiego. Wszyscy myśleli, że to próba alarmu, a to była wojna

Pani Katarzyna mieszkała w dzielnicy Kaczka. Gdy wybuchła wojna, miała 22 lata. Najbardziej pamięta bombardowania „Wilanowa”. Ludzie, jak tylko mogli, chowali się do schronów. Zamieszanie, strach i wielka niewiadoma, gdzie spadnie kolejna bomba. Ponieważ Tomaszów był bardzo prześladowany, wszyscy zaczęli uciekać do Warszawy, nie wiedząc, że tam sytuacja wygląda znacznie gorzej.

– Wtedy to tłumy uciekały, wszystko szło na Wschód. Mnie dopędzili w Nowym Mieście i kazali wracać. Szło się w nocy. I gdyby nie to, że schowałam się w piwnicy przy jednej parafii kościelnej, to bym już leżała na polu zabita, tak jak moi znajomi.

Pani Katarzyna miała brata. W poniedziałek 3 września odprowadziła go na dworzec, założyła mu medalik na szyję. Jechał walczyć. Już nie wrócił.

Jak wspomina, przed wojną tomaszowianie bardzo dokuczali Niemcom, wybijali szyby, całe mienie niszczyli, a później Niemcy się mścili.


Najbardziej nie zapomnę niesamowitego upału tego dnia – to pierwsze zdanie wypowiedziane przez panią Łucję, gdy wspomniała 1 września 1939 roku. Odwołano wtedy zajęcia w szkołach. Na ulice Tomaszowa wjechały czołgi. Wszyscy uciekali z miasta, ale ona postanowiła zostać.

Wywozili ją do kopania rowów dla Rosjan, gdzie często ludzie odmrażali sobie nogi. Na jej oczach rozstrzelano 10 osób na ulicy Browarnej, dlatego, że ktoś przeciął połączenie Niemcom. Aż trudno uwierzyć, że taka drobna osoba jest w stanie dźwigać tak okrutne wspomnienia. Miała wówczas 10 lat.

– Ja jestem, byłam i umrę patriotką. Dla mnie ojczyzna to jest jak ojciec i matka.


Co skłaniało dzieci do poświęceń dla dobra ojczyzny? Co było powodem, że tak młode osoby walczyły i ginęły, nie kończąc nawet 14. roku życia? Na pewno nie chęć zdobycia sławy czy miana bohatera.

Ponieważ większość kończyła swoje życie w przydrożnych rowach, na ulicach, w lasach i nikt nie widział ich bohaterskich czynów, nikt nie jest w stanie wskazać ich z imienia i nazwiska. A przecież walczyli za naszą ojczyznę, za naszą Polskę.

Ale wówczas ogromną wagę posiadało słowo „patriotyzm”. I z tym słowem na ustach poszła walczyć pani Irena o wolność dla Polski. Już jako osiemnastoletnia dziewczyna wstąpiła do Armii Krajowej.

Była łączniczką, więc jej zadaniem było badanie terenu, aby mogły bezpiecznie przejść oddziały polskie, zajmowała się dostarczaniem meldunków, przywożeniem lekarstw. Jak sama o sobie mówi, musiała wszędzie wszystko „wyniuchać”. Była to niebezpieczna praca, ale warta największego poświęcenia – własnego życia.

O tym, jak niebezpieczną funkcję pełniła, może świadczyć chociażby przytoczona przez nią historia.


– Musiałam przewieźć meldunek. I była tam łapanka. To nieprawda, że chowa się meldunek – trzyma się go w ręce, żeby w razie czego szybko wyrzucić za siebie. No i wpadłam w sam środek tego i mam ten meldunek w ręce i nie rzucę już go, bo wkoło Niemcy.

Spojrzałam na tego, co był najwyższy rangą, przystojny, młody Niemiec. I mówię do niego: „Umawiałeś się ze mną, a ty nie wyszedłeś, a ja tak długo na ciebie czekałam”.

Wtedy on nie chciał, żeby usłyszeli to inni żołnierze, więc przeszliśmy dalej, omijając tę rewizję. Więc ja się z nim umówiłam, z tym Niemcem, w Końskich na godzinę osiemnastą.

Po tym wszystkim nie mogłam dojść do siebie, przecież pistolet miałam pod piersiami i meldunek też. Powinniśmy nosić takie arszeniki. Kładło się do buzi i rozgryzało – i śmierć na miejscu. Ale ja tego nie nosiłam.


Pani Irena z wielką goryczą wspomina czasy wojny, ponieważ najgorsza była samotność – nie można było do nikogo się odezwać, nikomu nie można było ufać, ponieważ istnieli tzw. szpicle.

Pani Irena, jako młoda osoba, miała plany, marzenia, chciała wstąpić do szkoły lotniczej koło Warszawy, ale wojna raz na zawsze je zniszczyła. Jak sama podkreśla, nie miała w ogóle młodości, zabawy, przyjemności, nic nie miała, nawet zwyczajnej prostej sukienki.

Nie zaznała szczęścia również w małżeństwie. W 1945 r. zakończyła się wojna, a już w 1947 r. aresztowali jej męża, który również należał do AK. Ze łzami w oczach wspomina jego powrót do domu po pięcioletniej rozłące, kiedy to ujrzała, zamiast odważnego mężczyzny – człowieka pobitego, wykończonego psychicznie, bez żadnego zęba.

Często zastanawiała się nad tym, za co walczyła, za co głodowała, spała w lesie w największy mróz, za co zginęli najlepsi synowie narodu? Za to, aby później być bitymi, poniżanymi, karconymi tylko dlatego, że bronili ojczyzny, swojej ziemi, swojego państwa.

Widoku pomordowanych ludzi, krzyczących dzieci, zabitych koni leżących na polach nie może zapomnieć i nie chce.


– Moja mama mówiła: nie będziemy uciekać! Jak będzie, tak będzie.

Ojciec został wywieziony do Niemiec, skąd nigdy już nie wrócił. Brat został rozstrzelany na oczach matki. Przeżyła ostrzelanie przez Niemców, gdy próbowała chronić się w lesie. Widziała, jak zabijają małego chłopczyka tylko dlatego, że był narodowości żydowskiej.

Mimo słów matki próbowała uciec jak najdalej od Tomaszowa, jak najdalej od tego miejsca. Nie wiedziała tylko jednego – że przed wojną nie może uciec. Gdziekolwiek by uciekła, czekało ją to samo, co w jej rodzinnym mieście. W Tomaszowie Mazowieckim.

I taka była ucieczka pani Michaliny. Ucieczka donikąd.


Tylko od nas, ludzi żyjących w obecnych czasach, zależy, czy historia naszych przodków będzie ciągle żywa.

Ale po co wciąż przywoływać w pamięci najokrutniejsze momenty, które zapisały się na kartach polskiej historii? Po co pamiętać to, że na ulicy Browarnej dokonano egzekucji na dziesięciu Polakach? Dlaczego mamy wspominać momenty, gdy nieustannie ostrzeliwano „Wilanów”?

Może dlatego, aby taka historia Polski, taka historia Tomaszowa nigdy więcej się już nie powtórzyła, aby już nigdy człowiek człowiekowi nie wyrządził takiej krzywdy jak podczas II wojny światowej.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Coraz więcej kombatantów w Tomasszowie 01.09.2009 12:25
Im dalej po wojnie, tym więcej kombatantów. Jest podobno jakiś gieroj, który jeszcze niedawno był podporucznikiem rezerwy, a dzisiaj jest już pułkownikiem. Pseudo Jastrzab czy jakiś Sokół, a ma około 70 lat. To co walczył na koniu na biegunach?

arek 01.09.2009 11:22
Sądzę, że starsza pani po prostu sie zagalopowała z tymi czołgami, ale to nie powód żeby ja obrażać kiki. Ty jesteś specyficznym facetem, więc ja daruję ci ten grzech idiotyzmu, wątpie jednak, że wybaczy ci ów starsza pani.

ateista 01.09.2009 10:47
to, że różne nacje w tym i Polacy nie lubiły się nawzajem to jest kwestia bezsporna; natomiast czołgi w jeden dzień dotarły do Tomaszowa? czy ja wiem, w sumie granica od Tomaszowa była oddalona o chyba jakieś niecałe 200km, także byłoby to możliwe; z drugiej strony musieli by iść nie napotkawszy żadnego oporu z naszej strony w co nie bardzo wierzę, że tak wszystko oddawaliśmy bez mydła

kiki 01.09.2009 09:04
Wytłuszczonym drukiem redakcja napisała,że tomaszowianie dokuczali Niemcom. Pierdoły straszne,że dziadzia aż mdli.Bzdura. Taka sama bzdura jak i ta "kombatantka" pieprzy,że 1 września czołgi niemieckie były na ulicach Tomaszowa. Lejwody...co to taki lewy kumbatant jeszcze nie wymyśli?....nie mogę sobie wykumać.

Opinie

Reklama

Nowa ścieżka kariery: Jak bezpłatnie zdobyć uprawnienia i poprowadzić warszawski autobus?

Zastanawiasz się nad zmianą zawodu, ale powstrzymują Cię wysokie koszty zdobycia nowych kwalifikacji? Dowiedz się, jak praca kierowcy autobusu w stolicy może stać się Twoją nową ścieżką kariery bez angażowania własnych środków finansowych. Poznaj szczegóły programu, który krok po kroku przygotuje Cię do wyjazdu na warszawskie ulice i zagwarantuje stabilne zatrudnienie.Data dodania artykułu: 04.03.2026 11:16
Nowa ścieżka kariery: Jak bezpłatnie zdobyć uprawnienia i poprowadzić warszawski autobus?

Dziś w kraju i na świecie (środa, 4 marca)

Dziś jest środa, sześćdziesiąty trzeci dzień w roku. Wschód słońca o godz. 6.18, zachód o 17.18. Imieniny obchodzą m.in.: Adrian, Adrianna, Arkadia, Arkadiusz, Gerard, Humbert, Kazimierz, Leonard, Lucjusz, Łucja oraz Piotr.Data dodania artykułu: 04.03.2026 07:41
Dziś w kraju i na świecie (środa, 4 marca)

Przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządów protestowali przed Ministerstwem Zdrowia

Przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządów domagali się podczas wtorkowego protestu przed Ministerstwem Zdrowia rozwiązań, które zapewnią placówkom płynność i finansowanie podwyżek wynagrodzeń. Z protestującymi spotkał się wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.Data dodania artykułu: 03.03.2026 19:24
Przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządów protestowali przed Ministerstwem Zdrowia

Światowy Dzień Dzikiej Przyrody 2025. Inwestycja w naturę to inwestycja w nas samych

3 marca na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Dzikiej Przyrody – święto, które z roku na rok brzmi coraz poważniej. W 2025 roku hasło przewodnie nie pozostawia złudzeń: „Finansowanie ochrony dzikiej przyrody: Inwestowanie w ludzi i planetę”. To nie jest slogan. To alarm.Data dodania artykułu: 03.03.2026 08:57
Światowy Dzień Dzikiej Przyrody 2025. Inwestycja w naturę to inwestycja w nas samych
Reklama
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Wystawa poświęcona TM Orchestrze w tomaszowskim ratuszuAleksandar Vuković nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko mistrzowi PolskiOtwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach. Trzy dni sportowych emocji i rodzinnych atrakcji„Forever Young” na żywo. Legenda lat 80. wystąpi w ŁodziRaport NASK: w 2025 r. platformy usunęły ponad 5,5 tys. materiałów zgłoszonych jako dezinformacjaHelios Anime w wyjątkowej cenie podczas Helios Days. Kultowe tytuły na wielkim ekraniePłacz dziecka i makabryczne odkrycie. Zabójstwo 25-latki na BrowarnejSrebrny medal Polek na Mistrzostwach Świata Juniorów w łyżwiarstwie szybkimDziś w kraju i na świecie (czwartek, 5 marca)„Sound of Falling” – poetycka opowieść o pamięci, która wraca po latachHelios DaysSiatkarski weekend w Tomaszowie. Młodzież powalczy o półfinał mistrzostw Polski
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AniołekTreść komentarza: Tak masz rację, szczególnie na Wąwale i na Starowiejskiej - czytaj S-12 !!!Źródło komentarza: Do końca przyszłego roku w Tomaszowie Maz. ma powstać tunel drogowy pod toramiAutor komentarza: MonikaTreść komentarza: Pan Klimczak już dzisiaj wygrałby wybory na Prezydenta Miasta, dziękujemy!Źródło komentarza: Do końca przyszłego roku w Tomaszowie Maz. ma powstać tunel drogowy pod toramiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kiedy dotrze pierwszy z 45 letnich wagonów?:)Źródło komentarza: Dotarł pierwszy z 14 pociągów zamówionych dla Kolei AglomeracyjnejAutor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Na stacji paliw MZK w niedzielę ON 5,80, dzisiaj 6,91. Trzeba będzie przeprosić się z roweremŹródło komentarza: Ekspert: ceny paliw wzrosną, ale mało prawdopodobne, by benzyna kosztowała po 8–9 zł za litrAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Kompromitacja!miał być most otwarty zaraz po przejęciu władzy bo ponoć poprzednicy specjalnie zamknęli na złość mieszkańców:)i ci władza się zmieniła i most zamknięty:)bajkopisarzem!Źródło komentarza: Most na Legionów: 16 ofert w przetargu, ceny od 6,67 do 11,95 mlnAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Kolejne rzeczy które zrobicie super! A co ta obwodnica Tomaszowa już nie jest ważna?a co z trasą do Łodzi już kończycie?a co chociażby z busem Tomaszów -lodz? Cóż szkodzi obiecać:)Źródło komentarza: Do końca przyszłego roku w Tomaszowie Maz. ma powstać tunel drogowy pod torami
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama