Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 4 czerwca 2026 13:31
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Linia Pilicy - przełamana!

Mocnym akordem rozpoczął się tegoroczny sezon rekonstrukcji historycznych w naszym kraju. Zapoczątkowało go widowisko pt. „Przełamanie Linii Pilicy – Styczeń 1945”, odbywające się 19 stycznia br. w Skansenie Rzeki Pilicy w Tomaszowie Mazowieckim. W opinii jego uczestników i widzów, a także licznych internautów tomaszowska rekonstrukcja na tyle podniosła poprzeczkę dla tego typu inscenizacji, że w najbliższym czasie trudno będzie ją przeskoczyć.

W dotychczasowej, już 5-letniej historii rekonstrukcji historycznych pilickiego skansenu było to największe przedsięwzięcie – zarówno ze względu na wielkość poniesionych nakładów finansowych, jak też na liczbę rekonstruktorów oraz ilość użytego zabytkowego sprzętu ciężkiego i innych oryginalnych elementów pola bitwy. Jednakże o powodzeniu tegorocznego „Przełamania Linii Pilicy” zadecydował przede wszystkim jego autentyzm, mocno osadzony w nadpilickich i tomaszowskich realiach historycznych.

Dzięki temu skansenowa rekonstrukcja ukazała w sposób niejako „namacalny” wydarzenia ze stycznia 1945 roku związane ze sforsowaniem Linii Pilicy w rejonie Tomaszowa Maz. przez oddziały radzieckiego 11 korpusu pancernego w składzie 69 armii I Frontu Białoruskiego, a bronionej przez ugrupowania niemieckiej 9 armii polowej w składzie „Grupy armii środek” i inne formacje niemieckie. Przypomnijmy, że licząca prawie 200 km rubież obronna, budowana wzdłuż Pilicy przez niemieckie dowództwo wielkim nakładem sił i środków od lata 44 roku jest porównywana przez historyków wojskowości do Linii Wisły.

Ze względów strategicznych i propagandowych Niemcy szczególnie silnie ufortyfikowali rejon Tomaszowa Mazowieckiego i samo miasto. Do trwających od lata do zimy 44 roku przymusowych robót zaprzęgnięto m.in. wielotysięczne rzesze mieszkańców tego miasta i okolic. Jednakże plany Niemców spaliły na panewce; Rosjanie, dysponując ogromną przewagą w sile żywej i sprzęcie, jak też wykorzystując manewr oskrzydlający, przełamali tę linię właściwie w ciągu jednego dnia – 18 stycznia 45 roku. Przełamanie Linii Pilicy było doniosłym i brzemiennym w skutki, choć dotąd mniej znanym, aktem w zwycięskim marszu Armii Czerwonej na Berlin.

Zgodnie z przyjętą przez Skansen Rzeki Pilicy i konsekwentnie realizowaną zasadą, również i ta inscenizacja ukazała konkretne wydarzenia w tym samym miejscu i z zachowaniem identycznej daty. Warto bowiem wiedzieć, że skansen znajduje się dokładnie na terenie pól minowych i zasieków dawnej Linii Pilicy, a przez jego teren przechodził w dniu 18 stycznia 45 roku jeden z trzech kierunków natarcia Armii Czerwonej na Tomaszów Mazowiecki. Co więcej, wzorem poprzednich rekonstrukcji również w tej inscenizacji „zagrały” autentyczne opancerzone pojazdy niemieckie, które w tamtym pamiętnym styczniu ugrzęzły w Pilicy pod Tomaszowem, a po latach zostały z niej wydobyte i… uruchomione.

Podobnym autentyzmem tchnie użyta w opisywanej rekonstrukcji oryginalna niemiecka armata USW 39 (r), pozyskana niedawno przez skansen z dawnych umocnień na Linii Pilicy koło Rzeczycy (pow. tomaszowski). Po 63 latach została złożona z elementów pozyskiwanych kolejno z kilku gospodarstw w okolicznych wioskach, by stanowić część niemieckiej „baterii artylerii polowej” ustawionej za zrekonstruowanym niemieckim okopem – stanowiskiem rkm na skansenowym poligonie. Istotne jest także to, że podstawą do opracowania scenariusza styczniowej rekonstrukcji stały się nie tylko źródła historyczne, ale także relacje świadków tych wydarzeń.

 

W oparciu o nie można było zrekonstruować m.in. sceny związane ze zgrupowaniem na prawym brzegu Pilicy w okolicach Tomaszowa ponad 10 tys. żołnierzy kolaboranckiej armii ROA i ich rodzin. Był to pierwszy taki akcent w krajowych rekonstrukcjach historycznych. Podobny, unikatowy walor miało odtworzenie udokumentowanego historycznie przeprowadzenia przez miejscowego, polskiego chłopca grupy radzieckich czołgów przez niemieckie pole minowe, ułożone dokładnie na miejscu dzisiejszego skansenu. Takie samo założenie przyświecało zrekonstruowaniu nieco cofniętego w czasie ataku partyzantów 25 pp AK Ziemi Opoczyńskiej na biuro budowy Linii Pilicy.

 * * *

Jest styczniowe, wczesne popołudnie. Pod drewnianym budynkiem spichlerza, zajętego na biuro budowy Linii Pilicy, sąsiadujące z dopiero co wykopaną transzeją i zasiekami, pełnią wartę dwaj niemieccy żołnierze. W pewnym momencie ich uwagę przyciąga wiejski wóz konny, nadjeżdżający polną drogą z niedalekiego zagajnika. Po chwili wartownicy dostrzegają jadących nim kilku niemieckich żandarmów. Po dotarciu do biura okazuje się, że eskortują oni niedawno schwytanego polskiego partyzanta. Widać, że został dotkliwie pobity. Słaniającego się na nogach partyzanta wprowadzono do biura, prawdopodobnie na dokładniejsze przesłuchanie. Zaraz potem pod biuro podjeżdża niemiecki samochód terenowy. Wysiada z niego oficer Wehrmachtu w towarzystwie cywila nadzorującego budowę umocnień. Obaj, po krótkiej lustracji budowy wchodzą do środka, ale nie bawią tam długo.

W międzyczasie bowiem do tego odcinka Linii Pilicy zbliża się skrycie grupa polskich partyzantów. Jeden z nich odwraca uwagę wartowników podpalając pobliska stertę słomy. W tym czasie inny zakłada ładunki wybuchowe na słupach biegnącej obok linii telefonicznej. Po paru minutach rozlega się głośna detonacja. Słupy łamią się i przewracają w akompaniamencie strzelaniny wszczętej przez partyzantów. W wyniku dosyć intensywnej wymiany ognia giną zarówno niemieccy wartownicy, jak i pozostała obsada wspomnianego biura. Partyzanci uwalniają swojego towarzysza i wywożą go ściągniętą na tę akcję chłopską podwodą. Przed odjazdem jeszcze niszczą znalezione w biurze dokumenty.

 

Takimi to, tchnącymi realizmem scenami rozpoczęło się 19 stycznia 2008 roku w tomaszowskim skansenie niezwykłe spotkanie z żywą historią. Oprócz opisanego epizodu wypełniło je wiele równie realistycznie zrekonstruowanych scen ze szturmu czerwonoarmistów na pilicką rubież obronną w dniu 18 stycznia 1945 roku.

Przed licznie zgromadzoną, mimo ddżystej (iście jesiennej) aury, widownią w ciągu półtorej godziny rozegrało się imponujące swoim rozmachem i jakże ekscytujące widowisko. Dosyć powiedzieć, że w role żołnierzy obydwóch walczących stron, jak też cywilnych uczestników tych wydarzeń wcieliło się ponad 180 rekonstruktorów, zarówno z całego kraju, jak i z zagranicy.

Prawdziwym hitem skansenowej rekonstrukcji stał się udział autentycznych, niemieckich wozów bojowych, które 18 stycznia 45 roku zakończyły szlak bojowy w Pilicy. Mowa, oczywiście o słynnych już na świecie „wehikułach czasu” transporterze „Rosi” i ciągniku artyleryjskim „Lufcik”. Zmierzył się z nimi również jeżdżący, legendarny czołg T-34.

Nie zabrakło także autentycznych pojazdów terenowych (niemieckiego „kübelwagena” i radzieckiego „czapajewa”) oraz wojskowych motocykli. Wraz z nimi na pole bitwy wkraczały stare chłopskie wozy i bryczki z konnym napędem. Oprócz pełnych dynamizmu i dramatyzmu scen z przełamywania Linii Pilicy zadbano o odpowiednie efekty pirotechniczne i sugestywny podkład akustyczny

Wszystkie te atuty zostały wykorzystane w sposób pełny i udany dzięki scenariuszowi rekonstrukcji, opracowanemu z dużym znawstwem i polotem przez Sławomira Cisowskiego z Klubu Kolekcjonerów Policyjnych. Dzielnie sekundowali mu członkowie poszczególnych grup rekonstrukcyjnych, którzy oprócz świetnego umundurowania, oporządzenia i uzbrojenia demonstrowali własne scenki, zasługujące na miano istnych mini-etiud aktorskich

Należał do nich choćby rewelacyjny, bojowy pokaz baterii radzieckich moździerzy (grupa „Kalina Krasnaja” pod komendą Artura Gacy „Nietoperza”) bądź kanonada z pak-a prowadzona przez niemieckich artylerzystów dowodzonych przez Andrzeja Łatę ze Skarżyska Kamiennej.

Widowni podobała się także akcja radzieckich saperów, rozbrajających niemieckie pole minowe, a także scena z ugrzęźnięcia „Lufcika” w korycie Pilicy i trafienia go z radzieckiej „sorokpiatki”, wiernie odtwarzająca wydarzenie autentyczne. Wykazywany przez wszystkie grupy profesjonalizm i wielkie zaangażowanie w połączeniu z nieoczekiwanymi i dramatycznymi zwrotami akcji zaowocowały niezwykłym i niepowtarzalnym widowiskiem. Stało się ono również znakomitą lekcją historii, zwłaszcza dla młodszej części widowni.


Z pewnością za te doznania należą się gratulacje i podziękowania dla uczestniczących w tej inscenizacji grup: Klubu Vojenske Historie „Českoslovenští Udernicí” i Klubu Přátel Vojenství Armus z Czech (w rolach żołnierzy Armii Czerwonej) oraz Trójmiejskiej GRH, GRH Aufklarungsabteilung 7, Przemyskiego Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „X DOK”, GRH „Rhein”, GRH „Lisa”, GRH „Żelazny Orzeł”, GRH „3 Bastion Grolmann”, GRH „Narew”, SRH „Marienberg”, GRH 51 psk, GRH „Kalina Krasnaja”, GRH „Batalion Tomaszów”, organizacji „Strzelec” i Klubu Pojazdów Zabytkowych „Weteran” z Tomaszowa Maz., a także pozostałym rekonstruktorom.

Dodajmy, że obrazowym wstępem do tej rekonstrukcji było otwarcie w jej sąsiedztwie wystawy pt. „Broń z nadpilickiego pobojowiska”. Ekspozycja, pomysłowo zaaranżowana w formie frontowego biwaku, ukazuje autentyczne, niejednokrotnie unikatowe elementy żołnierskiego uzbrojenia, oporządzenia i wyposażenia ze stycznia 45 roku należące do członków GRH „Batalion Tomaszów”.
 


Podziel się
Oceń

Komentarze

BK 26.01.2008 21:43
Inscenizacja świetna, ale troszke za słabo nagłośniona. Dowiedziałem się w ostatniej chwili.
Ania 25.01.2008 17:08
Rekonstrukcja była super. Jestem na każdej rekonstrukcji w skansenie razem z moim tatą(mój tata występuje jako motocyklista). Taka lekcja historii jest na pewno lepsza niż sucha teoria z podręcznika.
:) 25.01.2008 08:34
Kobalczyk na prezydenta!!!
romek 24.01.2008 22:13
zachwycona - jest jeden problem - czas tej inscenizacji czyli styczeń. Przyszedł bym chętnie z całą rodziną ale pogoda odstrasza. W taką pogodę to i na Dniach Tomaszowa tłumów by nie było.
Piotrek 24.01.2008 21:36
To bardzo dobra promocja dla naszego miasta. Szkoda że nie mogłem się zjawić w snaksenie tego dnia/no cóż sesja i jednak się studiuje kawałek od domu. Pozdrawiam
zachwycona 24.01.2008 20:54
Super widowisko...dobra promocja miasta, tylko szkoda ze wciaz malo osob przychodzi na te inscenizacje. Czyzby byly malo naglosnione? A moze ludzie nie wiedza, ze to takie ciekawe widowisko?Szkoda ze tylko dni tomaszowa potrafia przyciagnac tlumy ludzi, a nie takie wydarzenia jak inscenizacja historyczna. Ale mam nadzieje ze spoleczenstwo jeszcze dojrzeje...teraz trzba czekac do wrzesnia. Dziekujemy panu Kobalczykowi, ktory tak wiele robi dla Tomaszoa
kiki 24.01.2008 19:17
to zupełnie nowy powiew historii.dotychczas komuchy chwalili się,że natarciu obok ruskich,czynny i znaczący udział miały bandy Gwardi Ludowej i Armi Ludowej. o ŻOŁNIERZACH AK - nikt do tej pory nie wspominał...tak oficjalnie. Dzięki.
wiadrov 24.01.2008 19:08
To bylo naprawde swietne widowisko ;] No i w koncu cos w TM sie dzieje :D

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

Local content dotyczy całej polskiej gospodarki - chodzi o zwiększenie: udziału polskich firm w łańcuchach dostaw, poziomu marżowości, zdobywanie kompetencji i tym samym wzrost wartości dodanej, którą generują te firmy. „Agencja Rozwoju Przemysłu wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA i aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwiększenia udziału polskich firm w strategicznych projektach” - powiedział Krzysztof Telega, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., podczas debaty „Local content w sektorze finansowym - między suwerennością a efektywnością” na 16. Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Data dodania artykułu: 03.06.2026 18:40
EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów

Środa, 3 czerwca 2026 roku, przynosi dzień utkany z wielkich ambicji, ostrych sporów i dźwięków, które zmieniały świat. W kalendarium spotykają się Mikołaj Kopernik piszący z Fromborka naukową polemikę, Jan Zamoyski — polityk, hetman i budowniczy własnego miasta, deklaracja mocarstw zapowiadająca odrodzenie Polski, Aretha Franklin z hymnem „Respect”, The Doors rozpalający radiowe etery i współczesna Polska, w której od dziś zmieniają się przepisy dla najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Data dodania artykułu: 03.06.2026 09:11
3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów

Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

Nikt w Ukrainie nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej, ale wielu Ukraińców uważa UPA za część walki o niepodległość – powiedział PAP Roman Romaniuk, dziennikarz polityczny opiniotwórczego portalu „Ukraińska Prawda”. Data dodania artykułu: 02.06.2026 08:20
Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci

Dziś jest wtorek, 2 czerwca, sto pięćdziesiąty trzeci dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.20, zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Maria, Marianna, Erazm, Eugeniusz, Mikołaj oraz Piotr. Data dodania artykułu: 02.06.2026 07:58
2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać Czerwiec w Heliosie. Premiery, klasyki i kinowe niespodzianki dla całej rodziny 3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 340

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 340

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 340 w rozmiarze 120×200 cm w kolorze buk z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk.Wyjątkowa propozycja wśród łóżek, zaprojektowana z myślą o komforcie i bezpieczeństwie użytkowników o zwiększonej masie ciała. Wzmocniona konstrukcja, szersze leże oraz dostosowane do dużych obciążeń napędy, pozwalają na korzystanie z tego łóżka przez użytkowników o maksymalnej wadze do 215 kg. Z uwagi na ponadprzeciętne parametry techniczne, łóżko PB 340 przeznaczone jest szczególnie dla pacjentów bariatrycznych.DETALE PRODUKTU:1. Szerokość leża 100 i 120 cm4. Wytrzymałe, higieniczne leże2. Dopuszczalne obciążenie 250kg5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Nowoczesny napęd podnoszenia łóżka6. Osłona frontu (opcja)OPCJE:osłona frontu • zmiana długości i szerokości leżaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze250 kgMaksymalna waga użytkownika215 kgRegulacja wysokości leża:od 30 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 112 (132) cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:109,8 (123,5) kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama