Mamy tu oficjalny profil największej partii koalicji rządzącej. Partii, posiadającej własnego Premiera, ministrów, wojewodów oraz innych urzędników wysokiego szczebla. Powinniśmy oczekiwać tu rzetelnych komunikatów, informacji o pomysłach, ideach. O planach Rządu na bliższą i dalszą perspektywę czasową. jakieś jasno zdeklarowanego poglądu na politykę krajową, samorządową, czy międzynarodową. Zamiast tego mamy ściek. Zresztą moim zdaniem całkiem nieprzypadkowy, Za rok wybory parlamentarne, więc sprawdzony poprzednio scenariusz, wykorzystywany jest kolejny raz. Tym razem będzie trudniej, bo przecież łatwiej atakować, będąc w opozycji niż wtedy, kiedy samemu się rządzi. Jak zagonić znowu wszystkich tych "frajerów", by ponownie oddali na nas głos.
Wczoraj na profilu KO ukazało się kilkanaście postów. Nie wszystkie dotyczą Karola Nawrockiego. Poza tymi treściami, przekazem dnia był także temat Zbigniewa Ziobro i jego azylu politycznego na Węgrzech. Ale pamiętać należy, że nie tylko o stronę partii chodzi. Przekaz powielają następnie posłowie i lokalni działacze. Tak, tak... dokładnie ci sami, którzy na swoich profilach umieszczali nakładki "hejt STOP", Wszak się tylko uśmiechają i kochają wszystkich.
Tak to Waszym zdaniem powinno wyglądać? Czy poważne partie powinny przodować w internetowym hejterstwie? Do cynizmu, obłudy i kłamstw zbyt szybko zdążyliśmy się przyzwyczaić i traktujemy je jako normę . I nie chodzi tu o osobę Prezydenta RP, czy byłego ministra, tylko o kindersztubę i trzymanie się zasad, które powinny być granicą kompletnego zezwierzęcenia
Dla lepszego samopoczucia proponuję Wam płytę Madeleine, której słuchałem pisząc ten krótki felieton



























































Napisz komentarz
Komentarze