W czwartek selekcjoner Nikola Grbić ogłosił listę zawodników, którzy znajdą się w orbicie reprezentacji przed nadchodzącym sezonem. Wśród nich nie zabrakło siatkarzy PGE GiEK Skry Bełchatów, ale dla kibiców z regionu najważniejsze jest jedno nazwisko – Jakub Nowak.
Droga z Tomaszowa na siatkarskie salony
To historia dobrze znana lokalnym kibicom. Lechia Tomaszów Mazowiecki od lat jest miejscem, gdzie rodzą się siatkarskie talenty. Nowak jest jednym z tych zawodników, którzy przeszli tę drogę od pierwszych treningów do profesjonalnej kariery.
Jego powołanie nie jest przypadkiem. To efekt konsekwentnej pracy, rozwoju i – co równie ważne – odwagi, by wyjść poza lokalne ramy i spróbować sił na wyższym poziomie. Dziś nazwisko Nowaka pojawia się obok takich graczy jak Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski czy Tomasz Fornal. To już nie jest tylko potencjał. To realna rywalizacja o miejsce w reprezentacji.
Silna reprezentacja, trudna selekcja
Lista powołanych pokazuje jedno: konkurencja w polskiej siatkówce jest ogromna. Wśród środkowych, gdzie znalazł się Jakub Nowak, rywalizacja należy do najtrudniejszych. Obok niego są doświadczeni kadrowicze i zawodnicy z międzynarodowym dorobkiem.
W szerokiej kadrze znaleźli się m.in.:
- Mateusz Bieniek
- Jakub Kochanowski
- Mateusz Poręba
- Bartłomiej Lemański
- Mateusz Nowak
Dla młodszych zawodników to nie tylko szansa na grę, ale też bezcenna lekcja – treningi z najlepszymi, praca pod okiem jednego z najbardziej wymagających selekcjonerów w Europie.
Nie tylko Nowak. Tomaszowski ślad w kadrze
Warto zauważyć, że tomaszowskie korzenie w reprezentacji są dziś wyraźne. Obok Jakuba Nowaka w szerokiej kadrze znaleźli się także inni wychowankowie Lechii – Błażej Bień i Jakub Przybyłkowicz.
To dowód na to, że lokalne szkolenie przynosi efekty. Tomaszów Mazowiecki, choć nie jest największym ośrodkiem siatkarskim w kraju, coraz częściej zaznacza swoją obecność na mapie polskiej siatkówki.
Pierwsze sprawdziany już w maju
Biało-Czerwoni nie będą długo czekać na pierwsze występy. Sezon reprezentacyjny rozpocznie się od turnieju towarzyskiego.
- 20 maja – Sosnowiec
- 22–23 maja – Katowice
Rywalami Polaków będą drużyny Bułgarii, Serbii i Ukrainy. To pierwsza okazja, by zobaczyć, jak szeroka kadra zaczyna układać się w konkretny zespół.
Szansa, która zmienia wszystko
Powołanie do szerokiej kadry to jeszcze nie gwarancja gry w najważniejszych turniejach. To dopiero początek drogi. Ale w sporcie właśnie takie momenty są przełomowe.
Dla Jakuba Nowaka to wejście na poziom, gdzie każdy trening ma znaczenie, każdy detal może zdecydować o przyszłości. Dla Tomaszowa – powód do dumy i dowód, że lokalny sport ma sens.
Bo czasem wystarczy jedna decyzja selekcjonera, by historia z małej hali sportowej zaczęła pisać się na największych arenach świata.




























































Napisz komentarz
Komentarze