Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 08:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Lewym okiem pod sutannę

Śmiech to zdrowie? Być może. Tyle, że śmiałem się ostatnio tak głośno i intensywnie, że pękła mi w majtkach guma. Przestało być śmiesznie, bo naraziło mnie to na koszty a i koledzy na postoju patrzyli na mnie jakoś tak dziwnie… do tego żona w domu chyba podejrzliwie skupiła na mnie swój wzrok. Pęknięta guma… w majtkach… u taksówkarza… u kobiety skojarzenie natychmiastowe.

 

Co mnie tak rozbawiło? Otóż wywody dziennikarki, która napisała dużo słów, w sumie o niczym, nie wiadomo czy w całym swoim artykule była za czy może nawet przeciw. Tekst dotyczy radnego Tomasza Zdonka, który mieszka w Smardzewicach i który aby zostać radnym Rady Miejskiej zameldował się u matki w Tomaszowie. Z tekstu w sumie nic nie wynika, bo wynikać nie może. Jest on za to okazją by dołożyć komuś innemu. Dziennikarce bowiem nie podobało się, że księża zachęcali do głosowania na innego kandydata na radnego, który w końcu radnym nie został.

 

Kuma to ktoś? Ja nie kumam, bo dla mnie bez różnicy, czy do głosowania na kogoś zachęca ksiądz, czy pierwszy sekretarz komitetu PZPR albo redakcji jakiejś gazety. Przyczyna jest prosta: nikt ze mnie głupka robił nie będzie. Stwórca nie bez powodu dał mi rozum i wolną wolę. Mogę samodzielnie oceniać i dokonywać wyborów.

 

„Byłemu (…) pragnę przypomnieć, że w czasach, kiedy on sam kandydował, nie przeszkadzało mu zupełnie, że na jego rzecz kampanię prowadzili księżą po kościołach, czyli w miejscu kultu religijnego, które winno być wolne od agitacji politycznej” - To właśnie fragment artykułu, z którego śmiałem się tak, że cały Plac Kościuszki słyszał i bałem się nawet, że pracownicy banku, przed którym parkujemy zatelefonują na policję i będę musiał się wylegitymować (wyobrażacie sobie, jak wysiadałbym z tą pękniętą gumą z auta - trzeba pokazać dokumenty a tu bielizna się obsuwa - nic przyjemnego).



Na szczęście nikt nie przyjechał a ja mogłem na spokojnie powspominać, jak to kilka lat wcześniej, miałem w ręku tę samą gazetę i czytałem w niej ogłoszenie, w którym ta sama dziennikarka i jej koledzy zachęcali do głosowania na konkretnego kandydata na prezydenta miasta. Czy popieranie kandydata na radnego przez księdza jest mniej „nie na miejscu” niż popieranie kandydata na prezydenta na łamach własnej gazety? Właśnie odpowiedź na to pytanie, której sam sobie udzieliłem, tak bardzo mnie rozbawiła.



Dziennikarce przeszkadza agitacja wyborcza kościołach. Brawo! Mnie, jako osobie żydowskiego pochodzenia mogłaby też nieco przeszkadzać. Tylko niby dlaczego? Kościoły i parafie od wieków były nie tylko miejscami kultu ale również centrami życia społecznego, kulturalnego i politycznego. Czy pogląd głoszony na łamach gazety oznacza, że ich rolę powinno się ograniczać? W takim razie po co organizować w nich koncerty, spektakle i akcje charytatywne? To retoryczne pytanie oczywiście.

 

Problem jednak w tym, że dużo bardziej przeszkadza mi pogląd, który robi z ludzi idiotów. I co z tego, że duchowny będzie mnie do czegoś zachęcał? Przecież ostatecznie to ja sam decyduję a ksiądz jest takim samym obywatelem Państwa Polskiego, jak czcigodna dziennikarka lokalnego tygodnika, która tak samo namawia do głosowania, z tym, że na kogoś innego.


Zabawne, że w kontekście wyborów nie mówi się o łamaniu prawa. Nie jest nim przecież kościelna agitacja ale np. naruszanie ustawy o ochronie danych osobowych przez kandydujących w wyborach samorządowych dyrektorów tomaszowskich szkół, którzy korzystając z posiadanych zbiorów danych, rozsyłają ulotki wyborcze do domów swoich uczniów. Wiem o czym piszę, bo sam taką dostałem. Gazeta nie donosi o wykorzystywaniu służbowych samochodów do nocnych akcji plakatowych, telefonów służbowych do rozsyłania sms-ów i innych gadżetów, za które dyrektor, urzędnik czy inny dostojnik zapłacić nie musi, bo nikt go z nich nie rozlicza. Problemem za to jest ksiądz, któremu za wszelką cenę, trzeba było w perwersyjny sposób zajrzeć pod sutannę. I co ciekawego zobaczyła tam pani redaktor?

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

biedak 26.01.2013 00:33
wulfstan nie obrazaj ludzi ............. los bywa sprawiedliwy

AK-47 25.01.2013 19:27
Przecież dzisiejsze Prawo ( mam na myśli KK i KPK ) tworzyli prawnicy (adwokaci) !!! I co z tego wyszło???..... PS. Czy kiki nie ma racji?

kiki 25.01.2013 10:03
@30...tu nie ma nic żałosnego,jakie prawo w Polsce każdy widzi.Prawnicy na usługach mafii.Sędzia...strona która więcej da ta sprawę wygra.Sprawy ciągnące się latami i wygrane raz i przegrywane po raz któryś tam dla każdej ze stron.Kpiny nie sądy. POrtal afery prawa ujmuje te krętactwa jednoznacznie i po imieniu je nazywa.

Wulfstan Ad 27 : ...Ja tam nie wiem"... 25.01.2013 08:48
rzeczywiście nie wiesz , ba nie rozumiesz tego co czytasz, i chyba nie do końca rozumiesz to co piszesz. Ad. 28 AK-24 : Wybitni prawnicy- każdy z wybitnych prawników takich jak Zoll, Szostak, de Wirion , Piotrowski,Stępień, Łętowska, Siemiątkowski itd. ma jakąś aplikację i nie jest tu ważne jaką . Są to autentyczni uznani przez świat nauki i innych prawników naukowcy i prawne autorytety, oni powinni tworzyć prawo polskie i na naszą miarę unijne, nie nauczycielka , sportowiec, ekonomista. Ci ostatni powinni powiedzieć prawnikom o co im chodzi, ale prawa formułować i dopasować do systemu prawa muszą fachowcy. Każdy z tych autorytetów specjalizuje się w jakiejś dziedzinie prawa i w tym zakresie by działa, mając na względzie system prawny.Tak było przed wojną. Kiki: Jesteś żałosna , spytaj Dziadzi, jak to było po wojnie gdy " pokrzywdzeni " stworzyli prawo, jak jest w Tomaszowie, gdy" lud" tworzy prawo, jak to będzie za chwilę gdy ktoś przez Ciebie obrażony takie prawo stworzy. Ile takich prawnych autorytetów występuje przy tworzeniu prawa miejscowego np w Tomaszowie?

kiki 24.01.2013 19:41
Prawo powinni stanowić pokrzywdzeni przez przestepce,adwokatów,prokurat orów radców prawnych,sędziów od prawa pracy i prawa unijnego. Pokrzywdzeni przede wszystkiem.

AK-47 24.01.2013 19:26
Cyt. " Prawo pisać powinni wybitni prawnicy w komisjach legislacyjnych..."- no dobrze.... Adwokaci? Prokuratorzy? Radcy prawni? Sędziowie? Ci od prawa pracy? Czy prawa unijnego?

do 26 24.01.2013 19:19
wulfstan ja tam nie wiem co sie dzieje na Wiejskiej , nie wiem co sie dzieje na POW , lecz wiem jedno każde przyzwolenie na lamanie orawa i jego nadinterpretację , lub tez mówienie że prawo jest źle tworzone powoduje że w prosty sposób najbardziej uderza w Kowalskiego i Nowaka .Omija zas posła , radnego i innych decydentów. wiec nie mów nam ze jak radny łamie prawo to prawo jest winne a nie radny , wiec nie wmawiaj nam że ludzie poszukujacy praworzadności nie maja prawa oczekiwać że ci którzy sa ich przedstawicielami w samorządach powinni być bez zarzutu , wiec w koncu nie pouczaj nas biedaków że jeden poseł drugiemu posłowi załatwił 250 głosów na sali plenarnej .Gratuluje znawstwa kuluarów Sejmu , tworzenia prawa i układów partyjnych . Ja skromnie zyje juz 50 lat , a od 89 roku saram sie chłodno patrzec i analizowac przynajmniej sytuacje w tym mieście.

Wulfstan 24.01.2013 15:42
Nie zrozumieliście mnie. Nie jestem przeciw prawu, wręcz przeciwnie . Jestem za prawem , ale zarówno za literą jak i duchem prawa. Jestem jednak przeciwko prawu ustalanemu na zamówienia partyjne, koniunktury ekonomiczne,przeciw prawu sankcjonującemu bezprawie , złodziejstwo i oszustwo. Prawo, które pozostawia urzędowemu prawnikowi możliwość krańcowo różnego interpretowania przepisu niż chce ustawodawca jest bublem ... i niestety, takie prawo jest tworzone w Polsce przez posłów. Rolnik tworzy prawo , sportowiec tworzy prawo, etnograf , kulturoznawca , muzyk, reżyser pani od telewizji itd. Prawo pisać powinni wybitni prawnicy w komisjach legislacyjnych, a nie posłowie w drodze z restauracji sejmowej do hotelu. Poseł powinien mieć inicjatywę ustawodawczą i możliwość zgłoszenia uwag do komisji legislacyjnej, gdyż praktycznie poza kilkoma wyjątkami żaden poseł nie ma pojęcia o systemie polskiego prawa. Ustalając jakieś prawo na prośbę szwagra niszczy ( również Sejm ) system prawa wprowadzając w nim sprzeczności. To samo zjawisko ma miejsce w radzie miasta. Żeby wygodzić koledze zmienia się plany zagospodarowania przestrzennego, budżetowe i inwestycyjne efekt, jak ktoś tu napisał gigantyczne długi. Po co dwudziestu kilku radnych gdy wprowadzi się w ważnej sprawie dyscyplinę głosowania . Wystarczyło by ich 4. Ile oszczędności na dietach , ile mniej zobowiązań w stosunku do ich rodzin, ile mniej intryg. Stanowione po wojnie wieloznaczne prawo pozwala prawnikom (!) na jego omijanie i wypaczanie i tak jest w sytuacji instytucji zamieszkiwania i zameldowania. Geniusz jakiegoś posła nie znającego jednej ustawy, dopuścił do uchwalenia drugiej ustawy o samorządzie terytorialnym co razem daje możliwość omijania prawa. Reszta siedzi cicho , bo albo im w tej mętnej wodzie łatwiej ryby łapać albo nie wie o co chodzi. TWÓRCY PRAWA

kiki 24.01.2013 15:34
Qrde...sutanna,sutanna...i tak w kółko. Co za różnica damska czy męska ...łupież spod takiej czy innej jednakowo na czubkach butów widać jesli osiada.

heh 24.01.2013 14:42
Wy tu o pierdołach, a to chcem siem zapytywac grzecznie czy mowimy o sutannie męskiej czy nie aby o o wiele słusznejszej i ciekawej kobiecej

Ad 10 - powtarzać równiez 24.01.2013 13:23
To Prezydent, który zostanie w historii jako ten który zadłuzył miasto na niemal 90.000.000,-zł słownie dziećdziesiąt miloionów złotych i jeszcze Wasze prawnuczki bedą spłacać te długi za wynagrodzenia radnych co sobie w kadencji załatwili robótkę i inne głupoty, hale sportowe etc... a miasto umiera co każdy widzi

KCh 24.01.2013 12:09
@13 Wulfstan "Gorzej jeżeli ktoś wchodzi do Rady bez wymaganej większości z tzw. listy partyjnej, ale skoro prawo dopuszcza takie dziwolągi jak listy partyjne" Nie wiem czy zauważyłeś, ale w przyszłych wyborach samorządowych w 2014 roku nie będzie już dotychczasowej ordynacji większościowej. Tomaszów Mazowiecki będzie podzielony na 23 jednomandatowe okręgi wyborcze. Aby wystartować w wyborach wystarczy zebrać zaledwie 25 podpisów !!! Kandydat nie będzie musiał też mieć znajomości w partyjnym komitecie, gdyż aby być zgłoszonym z łatwością można będzie utworzyć własny Komitet Wyborczy Wyborców do którego utworzenia potrzeba nominalne 15 osób, w tym jednego 1 pełnomocnika i żadnych podpisów. Nie jestem prawnikiem, ale mam nadzieje ze niczego nie przeinterpretowałem. W każdym razie mój komentarz napisałem na podstawie: Kodeks wyborczy - USTAWA z dnia 5 stycznia 2011 r. Art. 403. § 1 i § 5. Art. 427. § 1. pkt. 1.

do wulfstana 24.01.2013 11:43
ja się nie czepiam , ja tylko i poprostu mówię o literze prawa , a ty mówisz o naginaniu prawa , co z tego że jest ono złe ale jest , jesli chcesz je zmieniavc to je zmieniaj , ja je przestrzegam bo jestem za słaby by prócz wyrażenia opini , próbowac tłumaczyć innych , tych którzy je łamią

Wulfstan 24.01.2013 11:27
I jeszcze jedno zgodnie z prawem , marchewka to owoc, a żeby jechać furmanką trzeba mieć kartę wożnicy , której nikt nie wydaje.

Wulfstan 24.01.2013 11:23
Ja jednak pozostanę przy moim zdaniu , Istnieje to co Ty nazywasz prawem i moralność , etyka i przyzwoitość. Ps. Przeczytałem raz jeszcze mój post @16 i nie bardzo wiem o co Ci chodzi w sformułowaniu " pomijam obrażliwe słowa pod moim adresem "; jedyne słowo,które można by ,( przy dużej wyobrażni) za takie uważać to zwrot "biedaku" . Jeżeli to Cię tak dotknęło to je wycofuję. Poza tym nadal uważam , że zasada dura lex sed lex ma zastosowanie jedynie wtedy gdy prawo jest stanowione pro bono publico nie dla " reszty społeczeństwa, poza posłami , radnymi ich rodzinami i kumplami . Radni nie mogą stanowić prawa dla siebie, swoich partii czy koterii powinni działać pro urbi bono , sprawdż czy tak powstaje prawo w Tomaszowie , czy jest tak samo przestrzegane ( bo to jest i duch i litera prawa ) , a potem czepiaj się gdzie kto mieszka naprawdę i czy zgodnie z prawem. Chyba jednak zgodnie, bo nikt jakoś tego prawnie ( w Sądzie ) nie zakwestionował.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama