Nasz artykuł w skrócie
- Oficjalna koncesja na wody termalne – Marszałek Województwa Łódzkiego 25 września 2026 r. udzielił formalnej koncesji na wydobywanie wód termalnych z otworu GT-1. Koncesjonariuszem został Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej (ZGWK).
- Parametry złoża i zasoby eksploatacyjne – zatwierdzone w oficjalnej dokumentacji hydrogeologicznej zasoby eksploatacyjne otworu GT-1 wynoszą 80 m³/h, a temperatura wydobywanej wody osiąga 41,7°C.
- Koncesja to nie pozwolenie na budowę – otrzymany dokument stanowi wyłącznie zgodę na eksploatację podziemnego złoża, a nie bezpośrednie zielone światło dla rozpoczęcia budowy kompleksu rekreacyjnego.
- Dwuetapowa koncepcja i planowany termin – projekt tomaszowskich term pozostaje otwarty. 30 kwietnia 2026 roku miasto ponownie przedstawiło oficjalną koncepcję basenów podzieloną na dwa etapy, z których pierwszy miałby zostać udostępniony na wakacje 2028 roku.
- Pytania o model biznesowy – do publicznego wyjaśnienia wciąż pozostaje kwestia, dlaczego koncesja trafiła akurat do struktur ZGWK oraz jaki konkretnie model komercyjnego wykorzystania ciepłych źródeł zakłada obecnie miasto.
ZGWK dostał koncesję
Decyzja nosi znak GKIII.7422.10.2026.AS. Marszałek Województwa Łódzkiego wydał ją 25 września. Oficjalny komunikat BIP mówi wprost o udzieleniu koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki” otworem eksploatacyjnym GT-1.
Najciekawsze jest to, komu koncesji udzielono.
Nie Gminie Miasto Tomaszów Mazowiecki, która przed laty realizowała projekt wykonania otworu, ale miejskiej spółce — Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej. Pierwotny odwiert powstał jako projekt rozpoznania i udokumentowania zasobów wód termalnych jury dolnej. Oficjalnie wskazywana wartość przedsięwzięcia wynosiła 12 984 260,30 zł, w całości finansowanych dotacją NFOŚiGW.
To zatem nie kosmetyczna zmiana w dokumentach. ZGWK ma być podmiotem prowadzącym przyszłą eksploatację.
80 metrów sześciennych na godzinę
GT-1 nie jest już zagadką geologiczną.
Dokumentacja środowiskowa podaje zatwierdzone zasoby eksploatacyjne na poziomie 80 m³ na godzinę przy temperaturze 41,7°C. Woda ujmowana jest z utworów jury dolnej, z przedziału głębokości 1437–1565 metrów. Sam otwór ma około 1672 metrów głębokości.
To istotne również z innego powodu. Pierwsze założenia przed wykonaniem otworu były bardziej optymistyczne — miasto zakładało możliwość uzyskania wydajności 135 m³/h oraz temperatury w złożu 57°C. Badania wykonane już po odwiercie pokazały realne parametry złoża.
GT-1 nie stał się więc klasycznym źródłem wysokotemperaturowej geotermii zdolnym bezpośrednio ogrzewać miasto. Woda może być jednak wykorzystywana m.in. rekreacyjnie, balneologicznie oraz w układach wykorzystujących pompy ciepła.
Od odwiertu badawczego do eksploatacji
I właśnie tutaj leży prawdziwe znaczenie decyzji marszałka.
Przez kilka lat GT-1 był przede wszystkim źródłem wiedzy: wykonano odwiert, przebadano wodę, ustalono wydajność, temperaturę i mineralizację, a później tworzono kolejne koncepcje jej wykorzystania.
Koncesja przesuwa tę historię o krok dalej.
Pozwala przejść od badania złoża do jego eksploatacji.
Według danych zawartych w materiale źródłowym koncesja ma obowiązywać do 31 sierpnia 2076 roku, a działalność wydobywcza powinna rozpocząć się najpóźniej 30 września 2028 roku. Przed uruchomieniem wydobycia potrzebne będą jednak dalsze działania formalne i techniczne, w tym przygotowanie planu ruchu zakładu górniczego. Wklejony tekst
Tomaszów ma więc odwiert, potwierdzone zasoby i teraz również koncesję. Coraz trudniej uciekać od pytania: co dalej?
Termy najpierw upadły, a potem wróciły
Historia wcale nie jest jednak tak prosta, jak można byłoby sądzić z samych dokumentów koncesyjnych.
W 2023 roku Tomaszów otrzymał 30 mln zł z Polskiego Ładu na pierwszy etap obiektu „Termy Niebieskie Źródła”.
Projekt w 2024 roku miał kosztować około 91,3 mln zł i nie uzyskał wtedy wystarczającego poparcia Rady Miejskiej do wpisania przedsięwzięcia w proponowanym kształcie do Wieloletniej Prognozy Finansowej. Później 30-milionową dotację skierowano na projekt kompleksu sportowego z halą i nową trybuną przy ul. Nowowiejskiej
Gdyby historię zakończyć tutaj, można byłoby napisać: „term nie ma, ale woda została”.
Tyle że w kwietniu 2026 roku nastąpił kolejny zwrot akcji.
Miasto wiosną znów pokazało baseny
30 kwietnia prezydent Marcin Witko wraz z grupą radnych oficjalnie zaprezentował nową koncepcję basenów termalnych na tomaszowskich Błoniach. Według miejskiej informacji przedsięwzięcie ma zostać podzielone na dwa etapy. W pierwszym planowane są baseny zewnętrzne, w drugim budynek. W koncepcji znalazły się m.in. baseny dla dzieci, basen pływacki, jacuzzi, zjeżdżalnie, strefa saunowa oraz infrastruktura rekreacyjna. Miasto wskazało również przestrzeń pod przyszły hotel.
Prezydent mówił wówczas, że ambitnym planem jest ukończenie pierwszego etapu na wakacje 2028 roku. Przewodnicząca Rady Miejskiej Barbara Klatka mówiła z kolei, że projekt wraca w formule podzielonej na etapy.
To zmienia kontekst obecnej koncesji.
Nie oznacza ona, że baseny automatycznie powstaną. Nie jest pozwoleniem na budowę i nie zastępuje decyzji inwestycyjnych Rady Miejskiej. Ale pojawia się w momencie, gdy miasto ponownie publicznie deklaruje zamiar wykorzystania zasobów termalnych do projektu rekreacyjnego.
Te dwie historie biegną więc coraz bliżej siebie.
Dlaczego właśnie ZGWK?
To jeden z najciekawszych elementów całej sprawy.
Miasto wykonało odwiert, miasto przez lata przedstawiało koncepcje jego wykorzystania, a teraz formalnym koncesjonariuszem zostaje miejska spółka wodociągowo-kanalizacyjna.
Dlaczego?
Możliwym wyjaśnieniem jest przygotowanie ZGWK do roli operatora infrastruktury związanej z wydobyciem i zagospodarowaniem wody. To jednak wymaga potwierdzenia przez spółkę i magistrat. Sam fakt uzyskania koncesji nie pozwala jeszcze przesądzić, jaki dokładnie model gospodarczy przyjęto.
Warto więc zapytać ZGWK, czy istnieje już biznesplan eksploatacji GT-1, kto będzie odbiorcą wody, jakie instalacje trzeba jeszcze wybudować i ile będzie kosztowało uruchomienie całego systemu.
Nie wystarczy wodę wydobyć
Jest jeszcze problem, o którym w opowieściach o „gorącej wodzie pod Tomaszowem” często się zapomina.
Wodę trzeba nie tylko wydobyć, ale również zagospodarować po wykorzystaniu.
Decyzja koncesyjna wiąże prowadzenie eksploatacji z wcześniejszymi decyzjami środowiskowymi. To oznacza, że sposób wykorzystania i późniejszego odprowadzenia wody nie może być przypadkowy. Wklejony tekst
Od odpowiedzi na to pytanie może zależeć ekonomia całego przedsięwzięcia: czy woda będzie wykorzystywana tylko w basenach, czy również w układzie kaskadowym, pompach ciepła albo innych instalacjach.
Dwie daty, które aż proszą się o zestawienie
Jest w tej historii ciekawa koincydencja.
Miasto deklaruje, że pierwszy etap nowych basenów chciałoby uruchomić latem 2028 roku.
Według warunków koncesji eksploatacja GT-1 ma natomiast ruszyć najpóźniej 30 września 2028 roku. Wklejony tekst
Same daty nie dowodzą oczywiście, że oba harmonogramy są formalnie połączone. Ale redakcyjnie trudno ich nie zestawić.
Jeśli miasto poważnie traktuje deklarowany termin uruchomienia pierwszego etapu basenów, najbliższe kilkanaście miesięcy powinno przynieść konkretne decyzje: finansowanie, dokumentację, inwestora lub wykonawcę oraz dokładny model wykorzystania wody z GT-1.
Najważniejsze pytanie: co teraz?
W 2018 roku pytaliśmy, czy pod Tomaszowem jest woda termalna.
W 2020 roku dowiedzieliśmy się, jakie ma parametry.
Później pytanie brzmiało, czy miasto stać na Termy Niebieskie Źródła.
Dziś sytuacja jest inna.
Zasoby są udokumentowane. Koncesja została wydana. Koncepcja basenów ponownie pojawiła się na stole.
Dlatego najważniejsze pytanie 2026 roku brzmi już nie:
„Czy mamy wodę?”
Tylko:
„Co Tomaszów zamierza z nią zrobić — i za ile?”



Napisz komentarz
Komentarze