Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 07:54
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Na olimpijskich arenach cz.1

Poświecili wszystko – czas, pieniądze, grono rodzinne. Wytrwają tylko najsilniejsi, najinteligentniejsi i najwytrwalsi. Co cztery lata wszyscy spotykają się w jednym miejscu, aby uzyskać miano „Achillesa” współczesnego sportu. Już 27 lipca ruszą XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie. Tym razem „gladiatorów” z całego świata po raz drugi w historii gościć będzie Londyn. Dzisiaj na łamach serwisu przypominamy sukcesy Polaków do roku 1976. W kolejnym artykule przybliżymy okres polskiego olimpizmu z lat 1980 – 2008. Natomiast w trzeciej części cyklu ocenimy realne szanse polskich reprezentantów na medale.

 

Rok 1924 jest dla Polski rokiem historycznym. Na stadionie w Chamonix (Francja) po raz pierwszy możemy oglądać polskich reprezentantów w sportach olimpijskich. W biało czerwonych barwach wystartowało zaledwie czterech zawodników, ale Paryż okazał się szczęśliwy. Dwa medale - srebro naszej drużyny torowców, oraz brąz Adama Królikiewicza w konkursie jeździeckim (skoki przez przeszkody) w na nowo niepodległym kraju odebrano, jako sukces.

 

W 1928 roku największa światowa impreza sportowa odbyła się w holenderskim Amsterdamie, do rywalizacji wówczas po raz pierwszy przystąpiły kobiety. Pierwszym polskim sportowcem, który sięgnął po złoto, była filigranowa i okrzyknięta nieoficjalną „miss sportu” Halina Konopacka. Wynikiem 39m  62 cm  Polka po raz szósty w swoim życiu pobiła rekord globu nie dając szans utytułowanym rywalkom. Srebro i brąz dołożyła nasza „trójka” jeździecka, natomiast „worek” z medalami (2 x brąz) uzupełnili szermierze (szabla w drużynie), oraz wioślarze (czwórka ze sternikiem).

 

Cztery lata później zmagania najlepszych sportowców na świecie przeniosły się na kontynent Amerykański. W Los Angeles, składająca się z 20 sportowców reprezentacja miała dwóch bohaterów.

 

W sprincie na 100 metrów na najwyższym stopniu podium stanęła Stanisława Walasiewisz. Jej wyczyn na 10.000 metrów z krwawiącymi od źle dobranych do nawierzchni butów powtórzył Janusz Kusociński. W sumie z Los Angeles przywieźliśmy 7 krążków – 2 złote, 1 srebrny, oraz 4 brązowe.

 

1936 rok niepewna sytuacja polityczna Europy. Igrzyska Olimpijskie zawitały do Berlina. Gości z innych krajów witał sam Adolf Hitler. To właśnie tutaj zapoczątkowana została piękna idea, jaką jest sztafeta olimpijska. Polacy bez złota, ale z sześcioma medalami (3 x srebro, oraz 3 brąz). Jednak bohaterem całej imprezy został Jesse Owens. Czarnoskóry Amerykanin wygrał biegi na 100 i 200 metrów, konkurs skoku w dal, oraz wspólnie z kolegami sztafetę 4x 100 metrów, co dla Hitlera oznaczało klęskę rasy aryjskiej. Nazistowskie naciski na MKOL nie przyniosły skutku, tym samym po raz kolejny okazało się, iż idea igrzysk, czyli „sportowcy ponad podziałami” była cudownym „dzieckiem” sportu.

 

Pierwszy powojenny medal, oraz pierwszy w boksie dla reprezentacji Polski zdobył a 1948 roku w Anglii Aleksy Antkiewicz. Polak awansował do półfinału, gdzie przegrał z Włochem Ernestem Formentim. W walce o trzecie miejsce zrehabilitował się i pokonał Argentyńczyka Francisco Nuneza. Był to jedyny medal Polaków przywieziony z Londynu.

 

Pierwsze powojenne „złoto” zdobyliśmy podczas Igrzysk w Helsinkach. Rok 1952 był początkiem fantastycznej historii polskiego boksu, oraz słynnej już szkoły Feliksa Sztama. Zygmunt Chychła po nokaucie w 3 rundzie zdecydowanie wygrał finał olimpijski w wadze półśredniej z Rosjaninem Siergiejem Szczerbakowem i tym samym zapoczątkował wspaniała erę naszego pięściarstwa. Aleksy Antkiewicz zajął drugie miejsce w wadze lekkiej

 

Z Finlandii oprócz złota przywieźliśmy jeszcze „srebro” Jerzego Jokiela w Gimnastyce, oraz „brąz” Teodora Kocerka w wioślarstwie (jedynki).

 

Szczęśliwy dla biało czerwonych okazał się być daleki kontynent Australijski, bowiem w 1956 roku igrzyska odbyły się w Melbourne.

 

 

 

Do konkursu skoku w dal przystąpiła z rekordem świata 6.35. Swój pierwszy skok niestety spaliła, w drugim kwalifikacyjnym uzyskała wynik 6,12 i awansowała do finału. Walkę o medale rozpoczęła znakomicie, pierwsza próba i od razu 6.20 dało Elżbiecie Duńskiej Krzesińskiej najwyższy laur olimpijski i jedyny dla polskiej reprezentacji. Polka jeszcze dwa razy zdołała pobić swój wynik. W trzeciej próbie uzyskała 6.35 wyrównując własny rekord świata, w szóstej skoczyła 6,70 arbitrzy uznali jednak ten skok za próbę spaloną. W sumie polscy sportowcy do kraju przywieźli dziewięć krążków i był to do tej pory najlepszy wynik reprezentantów naszego kraju (1 złoto, 4x srebro, 4x brąz).

 

Rzym – miasto historyczne. W czasach starożytnych to właśnie tutaj toczyły się walki gladiatorów. Historia lubi zataczać koło i dzisiaj ówczesnymi gladiatorami nazywamy sportowców.  W 1960 roku włoska stolica okazała się być dla polskiej reprezentacji prawdziwym Eldorado. To właśnie tutaj rozpoczęła się złota era naszej lekkiej atletyki. Aż sześć medali w tej dyscyplinie, w tym dwa złote Zdzisława Krzyśkowiaka w biegu na 3000 metrów z przeszkodami, oraz Józefa Szmidta w trójskoku potwierdziły tylko, iż polski Wunderteam nie ma sobie równych w świecie. Nie zawiedli także inni. Kazimierz Paździor posyłał rywali na deski, a Ireneusz Paliński ciężary w niebiosa. Tym samym z Włoch wracają czterej świeżo upieczeni mistrzowie olimpijscy, a w sumie do Polski wracamy z liczbą „krążków” – 21 (4 złote, 6 srebro, 11 brązowych).

 

1964 rok. Nowożytne Igrzyska Olimpijskie tym razem witają Azję.  Złota godzina tak w sumie można podsumować to, co się stało w japońskiej hali Korakuen. Wyczyn podopiecznych Felixa Sztamma przeszedł do historii polskiego pięściarstwa. Kiedy Józef Grudzień wypunktował Rosjanina Barannikowa i zdobył złoty medal, na ring tuż po nim zjawił się Jerzy Kulej. Dwie rundy, znakomicie wyprowadzone ciosy i Kulej nie dał szans rywalowi, a my mamy drugi złoty medal naszego boksera. Przed szansą pozostał jeszcze trzeci muszkieter – Marian Kasprzyk. Litwin Ricardias Tamulius na półtorej minuty przed końcem walko dostaje od Polaka sierpa na szczękę i  mamy po emocjach. Kasprzyk jednogłośnie zwycięża swojego rywala. Trzy złote medale w godzinę – coś niesamowitego. Zgodnie z planem bardzo dobrze spisali się nasi Lekkoatleci. Józef Szmidt obronił tytuł zdobyty w Rzymie w trójskoku. Swój pierwszy złoty medal na olimpiadzie zdobyła również, objawienie polskiego sportu, czyli Irena Szewińska (4x100m.).

 

W innych dyscyplinach także odnieśliśmy sukces. Egon Franke wygrał zawody we florecie (szermierka), a Waldemar Baszanowski pozazdrościł Palińskiemu medalu i powtórzył sukces starszego kolegi, z którym trenował podnoszenie ciężarów. Olimpiadę zakończyliśmy jeszcze lepiej, aniżeli cztery lata wcześniej. Siedem złotych krążków, sześć srebrnych i aż 10 brązowych to dorobek przywieziony z Japonii przez polskich olimpijczyków.

 

Rok 1968. Dla ubogiego Meksyku igrzyska miały być szansą na poprawę sytuacji ekonomicznej tego kraju. Na kontynencie Amerykańskim wywalczyliśmy pięć tytułów olimpijskich, dwa srebra, oraz jedenaście brązowych medali. Tytuł swój obronił Baszanowski. Bieg na 200 metrów i swoje pierwsze indywidualne złoto zdobyła Irena Szewińska. Doskonałym „okiem” wykazał się Józef Zapędzki, który wygrał konkurencje strzelecką pistoletu szybkostrzelnego. W „szabli” najlepszy okazał się Jerzy Pawłowski, a Kulej ponownie posyłał rywali na deski.

 

W 1972 roku Olimpiada wróciła do Niemiec. Organizatorem tym razem było Monachium. Największy dotychczas sukces Polaków w sportach zespołowych. „Orły” Kazimierza Górskie zdobyły złoto w najpopularniejszej dyscyplinie, jaką jest piłka nożna. W pierwszej rundzie w tyle zostawiliśmy takie zespołu jak Kolumbia (3:1), Ghana (4:0), oraz NRD (2:1). Doskonałą formę prezentował Robert Gadocha zdobywca pięciu goli, oraz Kazimierz Deyna (3 gole). Duet ten nie do zatrzymania był także w drugiej rundzie. Po remisie z Danią (1: 1), nasi piłkarze pokonali ZSSR (2: 1) i Maroko (5: 0), tym samym awansując do wielkiego finału, gdzie czekały już Węgry. Ogromna przewaga w polu i tylko 2: 1 ależ, jakie cenne. Deyna z liczbą dziewięciu bramek zdobył koronę króla strzelców pozostawiając wielkie światowe sławy w tyle. Tak narodził się wielki, historyczny team, którego sukcesy stawiane są, jako przykład aż do dnia dzisiejszego.

 

Igrzyska w Monachium to także sukcesy w szermierce. Drużyna florecistów, oraz Witold Woyda pokazali nową, jakość polskiej „szpady”.  Jan Szczepański w znakomitym stylu kontynuował sukcesy swoich kolegów pięściarzy. Władysław Komar wynikiem 21.18 wygrał konkurs pchnięcia kulą, Józef Zapędzki potwierdził tylko, iż w szybkim strzelaniu jest lepszy od amerykańskich rewolwerowców, natomiast Zygmunt Smalcerz nie dał szans najsilniejszym ludziom na świecie (podnoszenie ciężarów). 7 złotych, 5 srebrnych, 9 brązowych to kolejny znakomity wynik polskiego sportu.

 

Kanada to państwo gdzie króluje hokej na lodzie, oraz Curling, a jednak w 1976 roku to właśnie w Montrealu odbyły się Letnie Igrzyska Olimpijskie. Polska siatkówka powstaje z dna. W 1974 roku w Meksyku zdobywamy mistrzostwo świata. Dwa lata później pojawia się szansa na jeszcze większy sukces.  Po zwycięstwie z Koreą (3: 2), Kanadą (3: 0), Kubą (3: 2), Czechosłowacją (3: 1), polscy siatkarze awansowali do półfinału turnieju olimpijskiego, gdzie spotkali się z Japonią. Azjaci stanęli przed szansą rewanżu z nieudana rozgrywkę finałową, jaka miała miejsce dwa lata wcześniej.(Polska wygrała 3:1). Niestety Wagner dla Japończyków okazał się być prawdziwym prześladowcą. Wygraliśmy ten mecz po zaciętym tie breku 3:2.

 

 W finale na podopiecznych Huberta „kata” Wagnera czekali żelaźni Rosjanie. Wynik w setach 2: 2 w ostatecznej rozgrywce 7:7 od tej pory polscy siatkarze grają jak w transie i wygrywają seta 15:7! Rosjanie do końca spotkania nie zdobyli choćby punktu. Sensacja! W komunistycznym wówczas kraju szał radości w domach i na ulicach. Największy sukces polskiej siatkówki stał się faktem. Dla Tomaszowian sukces ten miał swój urok. Edward Skorek, oraz już ś.p. Wiesław Gawłowski to nasi krajanie, którzy „złotymi kartami” zapisali się w historii tej dyscypliny sportu.

 

Oprócz siatkarzy, po raz kolejny triumfy świętuję lekkoatletyka. Złote medale zdobywają: Irena Szewińska na 400 metrów jednocześnie bijąc rekord świata, Jacek Wszoła w skoku wzwyż, oraz Tadeusz Ślusarski w tyczce. Bronisław Malinowski jest drugi na 3000 metrów z przeszkodami. Natomiast nasi czterystumetrowcy przegrywają tylko z ekipą USA.

 

Na ringach bokserskich króluje Jerzy Rybicki. Janusz Pyciak-Peciak triumfował w nowo utworzonej dyscyplinie pięcioboju nowoczesnego, natomiast Kazimierz Lipień przypieczętował sukces polskich zapasów. Tytułu nie obroniła natomiast piłkarska reprezentacja Polski. Po zwycięstwie w półfinale nad Brazylią (2:0), w finale ulegliśmy NRD 1:3

 

Z Kanady przywieźliśmy 26 medali (7 złotych, 6 srebrnych i 13 brązowych).

 

Zbliżamy się do lat 80 ale o tym już w drugiej części. Tym razem czeka nas podróż do dawnego Związku Radzieckiego, gdzie po raz pierwszy i ostatni polityka wygrała ze sportem.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bartek28tm 11.07.2012 20:03
Zgadza się zasugerowałem się tymi latami o których wspomniałem w artykule :)

mm 11.07.2012 18:48
W ramach sprostowania: w Londynie odbyły się igrzyska w 1908 roku i pierwsze po II wojnie światowej w 1948 r , więc to miasto gości "gladiatorów" po raz trzeci, nie drugi jak napisał autor tekstu.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama