Nasz artykuł w skrócie
- Oficjalne ogłoszenie wielkiej inwestycji – postępowanie przetargowe na realizację wyczekiwanego II etapu rozbudowy Przystani nad Pilicą zostało oficjalnie ogłoszone 4 września 2026 roku.
- Seria poprawek w dokumentacji zamówienia – urzędnicy opublikowali ważne zmiany w ogłoszeniu 24 oraz 28 września (tę drugą precyzyjnie o godzinie 10:47), co bezpośrednio wpłynęło na warunki stawiane oferentom.
- Przesunięcie terminów składania ofert – w związku z wprowadzonymi modyfikacjami pierwotny termin składania ofert uległ wydłużeniu i został przesunięty kolejno z 1 na 9, a ostatecznie na 13 października.
- Nowe kryteria oceny doświadczenia firm – kluczowa zmiana formalna dotyczy sposobu, w jaki wykonawcy muszą wykazywać swoje dotychczasowe doświadczenie przy projektowaniu obiektów mostowych.
- Milionowe wsparcie ze środków unijnych – projekt jest współfinansowany w ramach programu Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021–2027 (działanie FELD.06.04 Kultura i turystyka).
Najpierw 1 października. Potem 9. Teraz 13
Historia tego przetargu robi się coraz dłuższa, choć od jego ogłoszenia minął niespełna miesiąc.
Postępowanie pod nazwą „Podnoszenie jakości zasobów turystycznych Doliny Rzeki Pilicy poprzez rozwój infrastruktury rekreacyjno-wypoczynkowej w Tomaszowie Mazowieckim – etap II” zostało opublikowane 4 września.
Pierwszą zmianę ogłoszenia opublikowano 24 września. Kolejna pojawiła się cztery dni później – 28 września o godz. 10:47. Historia postępowania widoczna w dokumentacji pokazuje więc trzy kolejne etapy: ogłoszenie z 4 września oraz zmiany z 24 i 28 września.
Zmieniały się przy tym także daty.
Pierwotnie wykonawcy mieli złożyć oferty do 1 października. Termin przesunięto najpierw na 9 października, a następnie na 13 października o godz. 9.30. Otwarcie ofert ma nastąpić pół godziny później.
Samo przesunięcie terminu nie jest niczym niezwykłym w skomplikowanym zamówieniu. Znacznie ciekawsze jest jednak to, co miasto zmieniło w warunkach udziału w postępowaniu.
Dwa kontrakty czy jeden większy?
Jedna z modyfikacji dotyczy doświadczenia przy projektowaniu obiektów mostowych.
Pierwotnie wykonawca miał wykazać co najmniej dwie usługi projektowe, z których każda dotyczyła obiektu mostowego o długości minimum 30 metrów.
Po zmianie dopuszczono również inne rozwiązanie: doświadczenie może wynikać z jednej umowy, jeżeli w jej ramach wykonawca zaprojektował przynajmniej dwa odrębne obiekty mostowe spełniające wymagane parametry.
Na pierwszy rzut oka różnica może wydawać się czysto formalna. W rzeczywistości może ona mieć znaczenie dla liczby firm zdolnych wystartować w postępowaniu.
Firma, która projektowała dwie duże kładki w ramach jednego kontraktu, według pierwotnego brzmienia warunku mogła mieć problem z wykazaniem dwóch osobnych usług. Po zmianie takie doświadczenie może zostać uznane.
Nie musi to oznaczać obniżenia wymagań technicznych. Bardziej precyzyjne będzie stwierdzenie, że miasto uelastyczniło sposób dokumentowania doświadczenia.
Dlaczego zmieniono warunek?
I tutaj zaczyna się właściwy temat.
Czy zmiana była odpowiedzią na pytania potencjalnych wykonawców? Czy wcześniejsze sformułowanie mogło niepotrzebnie eliminować firmy, które mają odpowiednie doświadczenie, ale zdobyły je w ramach jednego dużego kontraktu?
Bez pełnego zestawienia pytań i odpowiedzi wykonawców nie można tego przesądzać. Dokumentacja wskazuje jednak, że właśnie takie kwestie powinny być teraz przedmiotem zainteresowania, a nie samo przesuwanie dat w kalendarzu.
Nie ma też podstaw, by z faktu zmiany wymagań wyciągać wnioski o jakichkolwiek nieprawidłowościach. Modyfikowanie SWZ po pytaniach rynku jest normalnym elementem postępowania.
Przy zamówieniu tej skali warto jednak wiedzieć, dlaczego pierwotny warunek okazał się wymagający korekty.
Prawie 10 milionów złotych
Nie mówimy o drobnym zamówieniu.
Według danych zawartych w dokumentacji szacunkowa wartość samego postępowania wynosi około:
9,935 mln zł
To kwota szacunkowa, a nie cena przyszłej umowy. Prawdziwą rynkową wartość przedsięwzięcia zobaczymy dopiero 13 października, kiedy zostaną otwarte oferty.
Wtedy warto będzie zestawić cztery liczby: szacunek miasta, kwotę faktycznie zabezpieczoną na zamówienie, najtańszą ofertę oraz ofertę najdroższą.
Dopiero takie porównanie pokaże, czy miejski kosztorys spotkał się z realiami rynku.
Cały projekt wart ponad 13 mln zł
Przetarg jest częścią większego przedsięwzięcia finansowanego z programu Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021–2027, w ramach działania dotyczącego kultury i turystyki. Fakt współfinansowania unijnego potwierdza pierwotne ogłoszenie o zamówieniu.
Według materiałów projektu jego wartość wynosi około 13,61 mln zł, z czego około 7,196 mln zł stanowi dofinansowanie europejskie.
To właśnie dlatego nie jest to historia wyłącznie dla miłośników zamówień publicznych.
Przesunięcie przetargu trzeba czytać w kontekście harmonogramu całej inwestycji oraz terminów wynikających z finansowania europejskiego.
Przystań ma wyglądać zupełnie inaczej
Zakres planowanego przedsięwzięcia jest szeroki.
Najbardziej widowiskowym elementem ma być około 50-metrowa kładka pieszo-rowerowa przez Pilicę, prowadząca w kierunku Skansenu Rzeki Pilicy. Poza nią projekt obejmuje m.in. nowe lub modernizowane domki całoroczne, przestrzeń dla caravaningu, budynki sanitarne, fotowoltaikę, infrastrukturę techniczną, ciągi piesze i nowe zagospodarowanie zieleni.
Warunek dotyczący doświadczenia projektantów obiektów mostowych nie jest więc przypadkowym dodatkiem do specyfikacji.
Dotyczy jednego z najbardziej charakterystycznych fragmentów całego przedsięwzięcia.
To właśnie kładka ma dodatkowo połączyć Przystań z obszarem związanym ze Skansenem Rzeki Pilicy i stworzyć bardziej spójny kompleks turystyczny.
To już kolejny duży remont Przystani
Tomaszowska Przystań była już przedmiotem dużej modernizacji.
W 2018 roku wcześniejsze prace powierzono wykonawcy za około 5,997 mln zł, choć miasto początkowo przeznaczało na nie około 4,381 mln zł. Radni zdecydowali wówczas o zwiększeniu środków.
Ostateczny koszt tamtego zadania miasto później podawało na około 6,64 mln zł, przy dofinansowaniu przekraczającym 3 mln zł. Powstały wtedy m.in. miejsca wodowania kajaków, plaża, trapy widokowe, scena, boiska, infrastruktura sanitarna, place zabaw i nowe alejki.
Dzisiejszy etap jest więc kolejnym rozdziałem znacznie dłuższej historii inwestowania w ten teren.
Tym bardziej interesujące będzie zestawienie wartości obu przedsięwzięć.
Czy zmiany zwiększą konkurencję?
Na odpowiedź trzeba poczekać do 13 października.
Jeżeli po zmianie warunków udziału pojawi się kilka konkurencyjnych ofert, będzie można sprawdzić, czy zmodyfikowana dokumentacja rzeczywiście otworzyła postępowanie na większą liczbę firm.
Trzeba jednak zachować ostrożność: sama liczba ofert nie będzie dowodem, że wpłynęła na nią właśnie jedna konkretna zmiana w SWZ.
Będzie jednak ważnym punktem odniesienia.
Jeszcze ważniejsze będą ceny.
Przy inwestycji szacowanej na prawie 10 mln zł różnica nawet kilku procent oznacza setki tysięcy złotych.
A co z harmonogramem?
To drugie pytanie, które powinno paść do magistratu.
Termin ofert przesunął się względem pierwotnego planu o prawie dwa tygodnie. Nie jest to jeszcze okres, który automatycznie miałby zagrozić dużej inwestycji.
Ale procedura nie kończy się przecież w dniu otwarcia ofert.
Potem potrzebne są ich badanie, ewentualne wezwania do wyjaśnień, wybór wykonawcy, okres na środki ochrony prawnej i dopiero podpisanie umowy.
Dlatego warto wiedzieć, jaki bufor czasowy zapisano w projekcie unijnym i do kiedy dokładnie przedsięwzięcie musi zostać zakończone oraz rozliczone.
Pytania do magistratu
Najważniejsze są dziś trzy kwestie.
Po pierwsze: dlaczego dokładnie zmieniono warunek dotyczący doświadczenia przy obiektach mostowych i czy wynikało to z pytań potencjalnych wykonawców.
Po drugie: ile firm dotychczas kontaktowało się z miastem w sprawie postępowania i czy magistrat spodziewa się dzięki zmianom większej konkurencji.
Po trzecie: czy przesunięcie terminu ofert z 1 na 13 października pozostawia harmonogram projektu bez zmian i jaki jest ostateczny termin rozliczenia inwestycji finansowanej ze środków UE.
13 października rynek pokaże karty
Na razie mamy dokumenty, zmiany i nowe terminy.
13 października pojawi się to, czego na tym etapie brakuje najbardziej – konkretne ceny.
Wtedy będzie można odpowiedzieć na kolejne pytania: ilu wykonawców rzeczywiście chce wykonać Przystań, jak rynek wycenia inwestycję i czy niemal 10-milionowy szacunek miasta okaże się wystarczający.
Dziś można powiedzieć jedno: przy takiej wartości zamówienia każda zmiana SWZ zasługuje na uwagę.
Nie dlatego, że jest czymś nadzwyczajnym.
Dlatego, że w grze są miliony złotych, środki europejskie i jedna z najważniejszych inwestycji turystycznych Tomaszowa w najbliższych latach.



Napisz komentarz
Komentarze