Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 10:42
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Odpukać czarnego kota

Przesądy? Wbrew pozorom odgrywają w życiu wielu osób znaczącą rolę. Większość z nas wierzy w magiczne zabiegi, które zapewnią dobrobyt, szczęście a nawet zdrowie. Są one tak mocno zakorzenione w naszej podświadomości, że nawet jeśli mówimy, że nie wierzymy w zabobony, to często odruchowo się do nich stosujemy.

Przesąd, zwany również zabobonem, to nic innego, jak zależność pomiędzy jakimś zjawiskiem a określonym zachowaniem, mającym na celu zapobiegnięcie nieszczęściu lub przeciwnie, takiemu, które szczęściu ma dopomóc.

 

Przesądy zrodziły się ze strachu przed nieznanym ,obcym , czymś czego nie rozumiemy. Były i są wytłumaczeniem naszych życiowych klęsk i niepowodzeń. Powstały w czasach pogańskich i   przetrwały do dziś.

 

Zabobony są tak mocno w nas zakorzenione, że stały się czymś normalnym i powszednim. Nawet jeśli nie  wierzymy w ich moc to i tak im ulegamy.

 

- Na swoją maturę założyłam oczywiście czerwoną bieliznę – mówi Kinga. –Taki jest zwyczaj. Mówi się, że to przynosi szczęście. W każdym razie zaszkodzić nie może.

 

Przesądom ulegają także panowie - Garnitur, w którym się było na studniówce, to gwarantowany sukces na egzaminie maturalnym, wszyscy o tym wiedzą – dodaje Patryk.

 

Są to jednak przesądy nieco młodszej generacji. Istnieją jednak takie, które swoją „pozycję” ugruntowały bardzo dawno temu.  Odruchowo również spluwamy przez lewe ramię na widok czarnego kota, który przynosić pecha, kiedy przebiegnie nam drogę. Źródłem tego zabobonu jest ugruntowane w średniowieczu  przekonanie, że bywa on pomocnikiem czarownic i wcieleniem szatana na ziemi.

 

- Zdarza się, że odwracam się i zmieniam kierunek, by iść Inn ą drogą, gdy czarny kocur przebiegnie przede mną – przyznaje pani Wanda. – Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to irracjonalne ale mimo wszystko wolę nie ryzykować. Lepiej przejść kilka metrów więcej niż narażać się na nieszczęście.

 

Według wierzeń naszych przodków, w lustrzanym odbiciu mieszka nasza dusza. Jeśli się stłukło

dusza nie mogła wrócić do ciała. Odłamki lustra należało zbierać z zamkniętymi oczami ponieważ przejrzenie się w nich groziło nagłą śmiercią lub ciężką chorobą.

 

- Zbite lustro? To siedem lat nieszczęścia – odpowiada bez wahania pan Marian. -  Czy miałem taki przypadek? Nie przypominam sobie.

 

Do listy najbardziej znanych przesądów należy również ,,pechowa trzynastka”. Jeśli przypada ona w piątek to nieszczęście murowane.

 

- Piątek trzynastego, to był taki horror – śmieje się Michał.  –Ale tak na poważnie to w ubiegłym roku miałem wypadek samochodowy właśnie trzynastego.  I jak tu nie wierzyć w przesądy?

 

Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w naszym życiu a przestrzeganie zabobonów z nim związanych ma charakter wręcz obowiązkowy. Rytuał ma przynieść małżonkom szczęście, dostatek, zgodne pożycie i płodność. Przesądy te są tak silnym  i nieodzownym elementem obrzędu weselnego, że dbają o nie zarówno młodzi jak i rodzice czy goście weselni.

 

Do najpopularniejszych należy wybór miesiąca, w którym ma być zawarte małżeństwo. Konieczna jest obecność literki „r” w jego nazwie. I rzeczywiście liczba ślubów w maju spada praktycznie do zera. 

 

By na przykład zapewnić sobie piękną pogodę na kilka dni przed tym ważnym wydarzeniem panna młoda wystawia swoje buty na parapet za okno. Takich przesądów jest bez liku.

 

Przykładów zachowań związanych z ,, magicznymi zabiegami” można mnożyć bez końca. Do już istniejących dołączają wciąż nowe. Jednym z nich jest tablica rejestracyjna, na której ułożenie obok siebie dwóch określonych cyfr ma przynieść kierowcy szczęście.

 

Powszechna opinia głosi, że zabobonom najczęściej ulegają ludzie niewykształceni i mieszkańcy wsi, wierzący w spojrzenia rzucające uroki, czy moc przekleństwa skierowanego do drugiej osoby. Czy aby na pewno tylko oni? Ile wykształconych światłych ludzi łapie się za guzik na widok kominiarza albo „odpukują w niemalowane”?

 

 

Roberta Leśkiewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jnj 13.12.2010 12:39
sally masz madra mame gratulije zabobony sa zakazana i dlatego ze odciagaja od prawdy i powoduja zamet w myslach i sercu a sprawca zmetu sa złe duchy czerwona wstazeczka przy nowo marodzonym dziecku przeciw urokowi to banał nic nie pomoze jesli ojciec maka albo madra babcia nie pomodli sie w intencii dzieciatka BOGU POdZIEKUJE ZA SZCZESLIWY PORÓD i o madrosc w jego wychowaniu wszystkie horoskopy wrózby luczenia bio energeryczne hoomo patia amulety na szczescie to macki złych duchów im bardziej w to wchodzisz ty bardziej w to wierzysz i zapominasz oBOGU JEGO PRZYKAZANIACH I SIE ODDALASZ OD BOGA i zrywas wiez z nim i wystawiasz sie na działanie złych duchów a one sa b przebiegłe pomagaja jesli sie nie połapiesz w pore i nie zwróciszo pomoc do BOGA TO ZGINIESZ wawszzz wszzz

Sally 15.11.2010 17:04
@3. Ile ja w zyciu lusterek stluklam to nie wiem..bo przestalam liczyc hahahaha @4. hahaha

tomaszowiak 15.11.2010 12:14
Czy ja jestem przesądny? Ależ nie, Broń Boże! To przynosi pecha!

Kaja 14.11.2010 21:12
W wieku 6 lat stłukłam lusterko. A mimo to dzieciństwo miałam szczęśliwe ;)

Sally 14.11.2010 19:53
"Odłamki lustra należało zbierać z zamkniętymi oczami ponieważ przejrzenie się w nich groziło nagłą śmiercią lub ciężką chorobą." buhahahahahahah O MaMo MOja Najkochansza,jak ja Ci bardzo dziekuje za to,ze wytlumaczylas mi kiedys "lekcje zabobonow w zyciu" i od tej pory jestem jeszcze bardziej wolnym czlowiekiem niz bylam :))) A ci co wierza w te duperele,horoskopy i wrozby itp.itd. -wspolczucia na droge az do smierci... Pozdrawiam

Racjonalista 14.11.2010 16:40
Na zabobonach można nieźle zarabiać. Przykład garnituru może być jednym z wielu. Jest to jeden z młodszych zabobonów. Chłopak nie dość że na studniówkę to i na maturę garnitur kupić musi. Krawcy zacierają ręce. Też muszę pomyśleć o jakimś cwanym zabobonie i puścić w eter. Nieźle zarobię na ludzkiej ciemnocie i głupocie. Kościół w szerzeniu głupoty i wykorzystywaniu ludzkich słabości jest w tym mistrzem.Z drugiej jednak strony naród jest głupi i by krótko trzymać psy na smyczy trza zastraszać. Oglądałem program dokumentalny w jednym z krajów latynoskich. Narkomania, handel cały kartel i mafie szerzą się w zastraszającym tempie. Powstał specjalny program nawracania. Jako przeciwnik religii jakichkolwiek niestety muszę stwierdzić, że aby zapanować nad psami społecznymi nie ma innego wyjścia jak wpajanie wiedzy o bogach czy bogu. Niestety takich potworków w każdym społeczeństwie jest ponad połowa( około 75%!). Jakiekolwiek poluzowanie obyczajów doprowadza do anarchii. Kościół skoro nie państwo po przez dyktaturę jest jedyną instytucją by nad ty zapanować. Ktoś może powiedzieć że odpowiednią drogą uczłowieczania jest edukacja. Niestety to mozolna i długa droga. A i tak psiarni społecznej do końca się nie wypleni. Bezmózgowie wśród narodów przechodzi moje wyobrażenia. Tym razem staję w obronie kościoła który musi straszyć, trzymać krótko by ci którzy myślą racjonalnie mogli żyć w miarę bezpiecznie. Skoro władza nie potrafi zapanować nad pustakami to może kościół w tej kwestii jakoś sobie poradzi. I o dziwo czyni w miarę dobrze swoją robotę. A do pustaków powiem jedno:Łapcie się za guziki, zakładajcie czerwone stringi i nie idźcie dalej gdy czarny kot przeleci. Wasze mózgi są tak ograniczone, że nawet edukacja w wielu przypadkach nie pomoże. Kościół Was wybawi;p

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
„Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama