Dziewczynom udało się jednak szybko pozbierać po tym „wypadku przy pracy”. W ciągu kilkunastu minut stworzyły trzy stuprocentówki. Niestety dwukrotnie nie popisała się Marta Gajak i raz Małgorzata Kamocka.
Co się to odwlecze, to… pozwoliło w 20. minucie, po rzucie rożnym, zdobyć bramkę wyrównującą. Jej autorką była Aleksandra Wójciak.
Do przerwy mieliśmy więc remis 1:1. Po zmianie stron koncertowo zagrała Kamocka. Najpierw w 50. minucie, po ładnej akcji całej drużyny, zdobyła bramkę na 2:1. W 70. minucie, ponownie po drużynowej akcji, Kamocka strzeliła na 3:1.
Wreszcie 80. minuta. Po prostopadłym podaniu od Joanny Dziubek, „sam na sam” z bramkarką gospodarzy wychodzi Kamocka. Zostaje sfaulowana i sędzia dyktuje rzut karny dla naszej drużyny.
Sama poszkodowana wymierza sprawiedliwość, strzelając swoją trzecią bramkę w tym meczu. Tym samym zaliczyła klasycznego „hat tricka”, czyli 3 bramki w jednej połowie. Gratulacje.
Zawodniczki Zamłynia stać było tylko jeszcze na jedną bramkę w 85. minucie i mecz zakończył się naszą wygraną 4:2.
Po tym meczu Dargfil zajmuje 5. miejsce w tabeli.
Następny mecz rozegrany zostanie już w sobotę 22 maja o godzinie 15.00 na stadionie OSiR przy ulicy Nowowiejskiej. Przeciwnikiem Tomaszowianek będzie Górnik Łęczna. Zapraszamy.





























































Napisz komentarz
Komentarze