Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 4 czerwca 2026 13:28
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny

Pętla bezsilności

Mówi się często, że polskie prawo „kuleje”, że jest nieskuteczne, że należy je zmienić. Trudno się z tą opinią oczywiście nie zgodzić. Ilość absurdów i sprzeczności w naszym systemie prawnym jest zatrważająca. Nader często zdarza się nieprzestrzeganie zasady jednolitości prawa stanowionego. Nakłada się na to „przeregulowanie” wielu dziedzin naszego życia oraz brak elastyczności i to pomimo słuszności powiedzenia, iż „niezbadane są wyroki boskie oraz polskich sądów”.

Oczywiście, idąc za przykładem posła Janusza Palikota, można niedoskonałości prawne wyśmiewać, naprawiać, a część nawet całkowicie wyeliminować. Papier jest cierpliwy i wytrzyma wszystko. Co jednak zrobić z ludzką niedoskonałością? Z wadami i ułomnościami? Czasem z brakiem wiedzy, a bywa, że ze zwykłym lenistwem. Tutaj nie pomoże żadna „palikotowa komisja”.

Na tych ułomnościach systemu i ludzkich słabościach żerują rzesze cwaniaków, którzy doskonale potrafią lawirować pomiędzy paragrafami. Nie robią na nich wrażenia nawet prawomocne wyroki sądowe. Wykorzystują luki prawne, a nierzadko także osobiste znajomości czy układy towarzyskie, by unikać odpowiedzialności. Rośnie więc poczucie bezkarności, bo skoro można nie respektować wyroku sądu, to można tak naprawdę wszystko…

Pani Alicja jakiś czas temu rozwiodła się z mężem. Związek, jak łatwo się domyślać, nie należał do najszczęśliwszych. Zdrady męża, awantury i dwójka dzieci – na tyle małych, by nie rozumieć, co się dzieje, ale na tyle dużych, by czuć, że nie jest to nic dobrego.

Zapadł wyrok sądowy. Orzeczono rozwód z winy małżonka. Sąd potwierdził również, że dwójka niepełnoletnich dzieci zamieszka z matką. Ojciec otrzymał prawo spotykania się z dziećmi w określonym dniu miesiąca, w godzinach między 10.00 a 18.00.

Z odwiedzinami bywa różnie. Do czasu wyroku ojciec potrafił bez wiedzy matki zabrać dzieciaki spod bloku. To wywoływało kolejne konflikty i nieporozumienia, często też interwencje policji. Teraz zabiera dzieci z mniejszą bądź większą regularnością. Odkąd zostawiła go kolejna „przyjaciółka”, zjawia się częściej.

Zabiera dzieci i zdarza się, że nie odwozi ich o określonej w wyroku porze. Nie zadaje sobie oczywiście trudu, by powiadomić matkę. Zdaniem pani Alicji, jej były mąż robi to z premedytacją, ponieważ już wcześniej znęcał się nad nią i zastraszał np. nocnymi telefonami.

– On się niczego nie boi – twierdzi pani Alicja. – Często mówi, że ma w mieście takie znajomości, że nic mu nikt nie zrobi. Rzeczywiście, jest nauczycielem i zna wiele osób.

Tydzień temu były mąż znowu zabrał dzieci w zgodnym z wyrokiem terminie. Nie odwiózł ich ani o 18.00, ani nawet o 20.00. W żaden sposób również nie można było się z nim skontaktować. Zaniepokojona pani Alicja, wspólnie z teściami, pojechała do mieszkania męża, by dzieci odebrać.

Nie otworzono im drzwi, mimo że wyraźnie było słychać głosy dobiegające z wewnątrz. Powiadomiono policję. Przyjechał patrol, zastukał do drzwi i… stwierdził, że nic więcej zrobić nie może. Pouczono natomiast matkę, że zgodnie z wyrokiem ojciec ma prawo do kontaktów z dziećmi, a ona nie ma prawa mu tego odmówić. Jeżeli natomiast były mąż nie stosuje się do wyroku, należy wystąpić z wnioskiem do sądu.

Stosując zasadę „niech się zajmie tym ktoś inny”, policjanci nie zwrócili uwagi na fakt, że istnieje podejrzenie naruszenia art. 211 Kodeksu karnego. Odesłali więc matkę do sądu, zamiast pouczyć o możliwości złożenia wniosku o ściganie.

Nic dziwnego, że w tym konkretnym przypadku doszło do sytuacji, w której osoba naruszająca określone w wyroku sądowym warunki poczuła się bezkarna, a druga strona – bezsilna. Na efekt nie trzeba było długo czekać.

– Do dzisiaj nie wiedziałem, co z tobą robić, ale teraz już wiem – usłyszała pani Alicja przez telefon o 3.00 nad ranem.

Dzieci zostały odwiezione do domu następnego dnia.

Zdesperowaną kobietę ktoś przysłał do nas. Doradziliśmy jej, by z jednej strony wystąpiła do sądu, z drugiej – aby zgłosiła się na policję, przedstawiła sprawę dzielnicowemu i zażądała przyjęcia wniosku o ściganie byłego męża na podstawie art. 211 Kodeksu karnego.

Pani Alicja zrobiła tak, jak jej doradziliśmy. Umówiła się z dzielnicowym, opowiedziała swoją historię i poprosiła o przyjęcie wniosku o ściganie. Początkowo dzielnicowy zgodził się z argumentacją i wydawało się, że sprawa ruszy z miejsca, a osoba niestosująca się do sądowego wyroku przestanie czuć się bezkarna. Po czym wyszedł na kilkanaście minut po druk wniosku. Gdy wrócił, jego stosunek do sprawy uległ całkowitej odmianie. Okazało się, że takiego wniosku przyjąć nie może, chyba że wystąpi o to sąd. Co spowodowało tę odmianę – nie wiadomo. Pozostawimy to również bez komentarza.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

politykier 30.12.2008 22:52
kościół to zostawcie wiernym -jak tak to opluwacie a jak w innej sytuacji to zainteresujcie Kosciół -( lepiej O.Rydzyka)-cwaniaro
LALA 30.12.2008 08:44
Dziwię się że w naszym mieście jest taki nauczyciel i uczy lub ma pod opieką młodzież starszą tzn po Gimnazjum więc tego ich uczy?żadnego poszanowania dla prawa?więc może dyrekcja tej szkoły coś zrobi z tym panem?wiem dobrze że na oczach uczni bedąc jeszcze mężem pani Alicji prowadzał się(skromnie ujmując)z inną panią także pracownikiem tejże szkoły i oto skąd nasza młodzież bierze przykład.A policja pokazuje coraz to gorsze oblicze i kto da wiekszą łapówkę prawda panowie policjanci?
kiki 22.12.2008 17:59
Ha,hahahahaha...uuu...ale ubaw,no,no... Kabaret...i to całkiem nielichy. Szansa na dobre prawo...w konfontacji z hasłem "róbta co chceta"..... I kto tu ma po koleji we łbie?...bo ja tak ata banda nie.!!!
R_67 22.12.2008 15:41
Pani Alicjo, swoją sprawą proszę zainteresowac telewizję i Kościół. Te dwie instytucje z racji swej misji, podejmą się Pani obrony i Pani praw do życia w atmosferze przestrzegania prawa. Jeżeli to nie pomoże, pozostanie Pani tylko nie przestrzeganie prawa w imię jego obrony. Jeżeli skutki takiego działania dosięgną tego drania, to z pewnością odechce mu się prześladowania Pani i dzieci. Nasz parlament jest nieudolną fasadą po0lskiej demokracji i polskiego prawa. Oni więc nie pomogą Panii. Życzę powodzenia. I kłania się Pani Włocławek
Le per 22.12.2008 12:50
Polskie prawo ma szansę być dobre pod warunkiem iż będą je pisać prawnicy (profesorowie prawa ), a nie politycy ( Ziobry, Gosiewscy i Palikoty ), Którzy prawo w pacht wzięli. Nie wystarczy skończyć studia prawnicze i bronić Leperów, trzeba dostrzegać system prawa . Inaczej będzie w Polsce prawo tak stanowione ,jak w Tomaszowie , pod aktualne potrzeby aktualnej ekipy.
ski 22.12.2008 10:38
Najprościej zasłonić się jakimś paragrafem i mieć problem zgłowy. Ale znaleźć inny który pozwoli pomóc wymaga wysiłku intelektualnego. A z tym bywa różnie.
kiki 22.12.2008 07:20
XYZ....dodam jeszcze,że poglądy społeczno - polityczne kształtują rzeczywistość i tworzą prawo na zapotrzebowanie aktualnie będacych przy korycie. A,że tak jest świadczą o tym wydarzenia lat ostanich. I mamy to co mamy...wielki bajzel bezprawia w państwie "prawa".
kiki 22.12.2008 07:08
tia,tata,tatatata....prawo egzekowane i opiekuńcze....kabareciarz z Ciebie. Egzekowano go ,a jakze w stosunku do tych z AK,NSZ,WIN,BCH i ich rodzin. Dlaczego do dziś,jeszcze żyjący ich rodziny nie maja należnych ich swiadczeń.... Tobie sie pomieszało,a ja wiem,że prawo - delikatnie mówiac - jest do dupy.
xyz 21.12.2008 21:19
kiki co ty pierdzielisz. Co ma stalin, bolszewicy, suwerenna polska, niepodległość, Piłsudski i żydokumuna do dzisiejszego prawa rodzinnego i opiekuńczego. Prawo samo w sobie nie jest złe. Tu zgadzam się z SAT. Każdy kto choć troszeczkę się na tym zna (ty sie nie znasz)wie, że prawo jest tak dobre jak dobra jest jego egzekucja. To tutaj zaczyna sie problem. Nie w poglądach społeczno - politycznych ale w przyzwyczajeniach tych którzy mają je stosować. Po porostu policji, prokuraturze sie nie chce. Sądy takie sparawy bagatelizują. Wiadomym jest, że policjant mający wypełnic kilkanaście druczków będzie robił wszystko by zbyć ,,klienta". Prokurator sprawę zbagatelizuje bo w jego mniemaniu szkoda czasu na ,,pierdoły". Sedzowie sądów rodzinnych to nie elita palestry ale asesorzy lub ci, którzy przyszli tu przetrwac lub przeczekać bo każdy chce orzekac w sprawach karnych. Błędny jest system aplikacyjny, brak pieniędzy co w konsekwencji rodzi braki kadrowe. Ważny jest też czynnik ludzki, nie każdemu się chce chcieć. Napisz kiki coś od siebie a nie frazesy i slogany identyczne w każdym z postów. to jest nudne. temat jest na tyle powżny, że nie trzeba sie wydurniać mieszając w to historię, politykę i światopogląd. pozdrawiam kiki
kiki 21.12.2008 20:18
"jestem za a nawet przeciw" - wykładnia bolszewizmu w niebolszewickim prawie,ze szkoda dla Polski i Polaków. I to ponoć ma miejsce w wolnym kraju,suwerennym,niezawisłym,p rawym wobec narodu prawem....jaja i kpiny. Kabaret nie prawo w państwie "prawa".!!!
kiki 21.12.2008 19:09
"chcem ale nie muszem"...oto teoria głąba w prawie bezprawia. Po nowemu mamy stare prawo żydokomuny.
tet 21.12.2008 17:54
ziobro i kaczynski, chcieli zmienic prawo, zeby nie bylo swiętych krów,to media, p cwąkalski,tusk ro bią z nich zbrodniarzy,a więc pani alicii,były mąż pokazuje gesr kozakiewicza, tyle mi możesz.......
kiki 21.12.2008 17:19
SAT....powoli,powoli...bo Cię brzuch rozboli i nie wal baboli. A co się zmieniło w prawie polskim przez ostatnie lata.... Prawo stanowili aparatczyki i pachołki moskiwskie żydokomuny.!!! Niszczono i to bezwzględnie,to co nasze z dziada pradziada. Patriotyzm.kulturę ,dobra narodowe itd,itd.... Większość tych ludzi dzikusów ze wschodu to żydłacki pomiot Stalina. Właśnie te "jednostki" stanowiły dla nas prawo. Qrde....te "Jednostki"jeszcze na codzień opierają się na tym prawie bezprawia. Prawnicy to wolny zawód i chce to moż pracować do ostatnich dnia swojego życia. Na marsa przecież ich z Polski jeszcze nie zabrano. I kto tu komu ma dać w mordę...? Ja bedę z klasą...przywalę Ci torebką,albo parasolką.
SAT 21.12.2008 15:03
Czy nasze prawo jest dobre czy złe, oto jest pytanie i czy jest jakieś prawo idealne. Moim skromnym zdaniem nasze prawo jest jeśli nie najlepsze to jedno z najlepszych co wcale nie znaczy, że nie ma co poprawiać. Natomiast gorzej jest z egzekwowaniem i przestrzeganiem. A najgorsze jest to że my Polacy nie lubimy prawa i nie znamy. W szkołach nie uczą a samemu trudno choćby z tego względu, że książki drogie, napisane bardziej niezrozumiale niż stary testament a poza tym należałoby zmieniać przynajmniej trzy razy w roku. Sprawa pani Alicji jest klasycznym tego przykładem. Żadne inne prawo nie chroni Bab tak jak nasze. Inną sprawą jest, że nasza policja, prokuratorzy,sądy oczywiście nie wszyscy zapominają że są opłacani z naszych podatków i ich obowiązkiem jest nie tylko ścigać przestępców ale i zapobiegać złu. Nie wspomnę tu o korupcji i koligactwie bo to inna "para kaloszy". Gdyby pani Alicja znała prawo to skorzystałaby ze starej prostej zasady prawniczej "jeśli coś komuś daję to nie muszę mówić dlaczego, jeśli zabieram to muszę uzasadnić dlaczego". Myślę, że tą zasadę znają nasi policjanci i prokuratorzy. Znał ją na pewno i dzielnicowy powinien dać na piśmie dlaczego odmawia i takiego pisma należało żądać. kiki. naczytałaś się dużo książek szczególnie Sienkiewicza bo język waści znany. To dobrze ale nie używaj go do niecnych spraw. Prawo piszą wieki a nie "żydłactwo". Takie słownictwo to mnie polaka rodem z wielkopolski przeraża. Czy chcesz prawa hipisowskiego lansującego pseudo wolność, której podstawą ma być zniesienie prawa meldunkowego a w przyszłości dowodów tożsamości. Do czego to doprowadzi, ano do tego, że jak się kiedyś spotkamy to dam Ci tak w mordę, przepraszam trochę się uniosłem w tą śliczną buzię, że cię rodzona matka nie pozna. Lub będę zamieszany w jakieś przestępstwo bez podstaw zatrzymania to policji podam adres park łazienkowski karton numer trzy. Dobrze że się udzielasz, że chcesz zmian mam nadzieję na lepsze ale zanim coś powiesz lub napiszesz to się ugryż trzy razy w język bo możesz zrobić więcej złego niż dobrego a tego byś na pewno niechciała
marian 21.12.2008 14:31
Panie Mariuszu kiedyś Panu opisze swoją sprawę... ps.pewnie gdyby pani przyszła ze sprawą pijanego rowerzysty jeżdżącego wokół bloku działanie byłoby natychmiastowe hehe.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

Local content dotyczy całej polskiej gospodarki - chodzi o zwiększenie: udziału polskich firm w łańcuchach dostaw, poziomu marżowości, zdobywanie kompetencji i tym samym wzrost wartości dodanej, którą generują te firmy. „Agencja Rozwoju Przemysłu wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA i aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwiększenia udziału polskich firm w strategicznych projektach” - powiedział Krzysztof Telega, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., podczas debaty „Local content w sektorze finansowym - między suwerennością a efektywnością” na 16. Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Data dodania artykułu: 03.06.2026 18:40
EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów

Środa, 3 czerwca 2026 roku, przynosi dzień utkany z wielkich ambicji, ostrych sporów i dźwięków, które zmieniały świat. W kalendarium spotykają się Mikołaj Kopernik piszący z Fromborka naukową polemikę, Jan Zamoyski — polityk, hetman i budowniczy własnego miasta, deklaracja mocarstw zapowiadająca odrodzenie Polski, Aretha Franklin z hymnem „Respect”, The Doors rozpalający radiowe etery i współczesna Polska, w której od dziś zmieniają się przepisy dla najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Data dodania artykułu: 03.06.2026 09:11
3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów

Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

Nikt w Ukrainie nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej, ale wielu Ukraińców uważa UPA za część walki o niepodległość – powiedział PAP Roman Romaniuk, dziennikarz polityczny opiniotwórczego portalu „Ukraińska Prawda”. Data dodania artykułu: 02.06.2026 08:20
Ukraiński dziennikarz: Ukraina nie gloryfikuje sprawców zbrodni wołyńskiej (wywiad)

2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci

Dziś jest wtorek, 2 czerwca, sto pięćdziesiąty trzeci dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.20, zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Maria, Marianna, Erazm, Eugeniusz, Mikołaj oraz Piotr. Data dodania artykułu: 02.06.2026 07:58
2 czerwca: od Garibaldiego i Teatru Słowackiego po Jana Pawła II, telefony w szkołach i cyfrowe bezpieczeństwo dzieci
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać Czerwiec w Heliosie. Premiery, klasyki i kinowe niespodzianki dla całej rodziny 3 czerwca: Kopernik, Zamoyski, Aretha Franklin i nowe przepisy dla młodych rowerzystów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 340

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 340

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 340 w rozmiarze 120×200 cm w kolorze buk z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk.Wyjątkowa propozycja wśród łóżek, zaprojektowana z myślą o komforcie i bezpieczeństwie użytkowników o zwiększonej masie ciała. Wzmocniona konstrukcja, szersze leże oraz dostosowane do dużych obciążeń napędy, pozwalają na korzystanie z tego łóżka przez użytkowników o maksymalnej wadze do 215 kg. Z uwagi na ponadprzeciętne parametry techniczne, łóżko PB 340 przeznaczone jest szczególnie dla pacjentów bariatrycznych.DETALE PRODUKTU:1. Szerokość leża 100 i 120 cm4. Wytrzymałe, higieniczne leże2. Dopuszczalne obciążenie 250kg5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Nowoczesny napęd podnoszenia łóżka6. Osłona frontu (opcja)OPCJE:osłona frontu • zmiana długości i szerokości leżaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze250 kgMaksymalna waga użytkownika215 kgRegulacja wysokości leża:od 30 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 112 (132) cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:109,8 (123,5) kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama