Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 06:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Pętla bezsilności

Mówi się często, że polskie prawo „kuleje”, że jest nieskuteczne, że należy je zmienić. Trudno się z tą opinią oczywiście nie zgodzić. Ilość absurdów i sprzeczności w naszym systemie prawnym jest zatrważająca. Nader często zdarza się nieprzestrzeganie zasady jednolitości prawa stanowionego. Nakłada się na to „przeregulowanie” wielu dziedzin naszego życia oraz brak elastyczności i to pomimo słuszności powiedzenia, iż „niezbadane są wyroki boskie oraz polskich sądów”.

Oczywiście, idąc za przykładem posła Janusza Palikota, można niedoskonałości prawne wyśmiewać, naprawiać, a część nawet całkowicie wyeliminować. Papier jest cierpliwy i wytrzyma wszystko. Co jednak zrobić z ludzką niedoskonałością? Z wadami i ułomnościami? Czasem z brakiem wiedzy, a bywa, że ze zwykłym lenistwem. Tutaj nie pomoże żadna „palikotowa komisja”.

Na tych ułomnościach systemu i ludzkich słabościach żerują rzesze cwaniaków, którzy doskonale potrafią lawirować pomiędzy paragrafami. Nie robią na nich wrażenia nawet prawomocne wyroki sądowe. Wykorzystują luki prawne, a nierzadko także osobiste znajomości czy układy towarzyskie, by unikać odpowiedzialności. Rośnie więc poczucie bezkarności, bo skoro można nie respektować wyroku sądu, to można tak naprawdę wszystko…

Pani Alicja jakiś czas temu rozwiodła się z mężem. Związek, jak łatwo się domyślać, nie należał do najszczęśliwszych. Zdrady męża, awantury i dwójka dzieci – na tyle małych, by nie rozumieć, co się dzieje, ale na tyle dużych, by czuć, że nie jest to nic dobrego.

Zapadł wyrok sądowy. Orzeczono rozwód z winy małżonka. Sąd potwierdził również, że dwójka niepełnoletnich dzieci zamieszka z matką. Ojciec otrzymał prawo spotykania się z dziećmi w określonym dniu miesiąca, w godzinach między 10.00 a 18.00.

Z odwiedzinami bywa różnie. Do czasu wyroku ojciec potrafił bez wiedzy matki zabrać dzieciaki spod bloku. To wywoływało kolejne konflikty i nieporozumienia, często też interwencje policji. Teraz zabiera dzieci z mniejszą bądź większą regularnością. Odkąd zostawiła go kolejna „przyjaciółka”, zjawia się częściej.

Zabiera dzieci i zdarza się, że nie odwozi ich o określonej w wyroku porze. Nie zadaje sobie oczywiście trudu, by powiadomić matkę. Zdaniem pani Alicji, jej były mąż robi to z premedytacją, ponieważ już wcześniej znęcał się nad nią i zastraszał np. nocnymi telefonami.

– On się niczego nie boi – twierdzi pani Alicja. – Często mówi, że ma w mieście takie znajomości, że nic mu nikt nie zrobi. Rzeczywiście, jest nauczycielem i zna wiele osób.

Tydzień temu były mąż znowu zabrał dzieci w zgodnym z wyrokiem terminie. Nie odwiózł ich ani o 18.00, ani nawet o 20.00. W żaden sposób również nie można było się z nim skontaktować. Zaniepokojona pani Alicja, wspólnie z teściami, pojechała do mieszkania męża, by dzieci odebrać.

Nie otworzono im drzwi, mimo że wyraźnie było słychać głosy dobiegające z wewnątrz. Powiadomiono policję. Przyjechał patrol, zastukał do drzwi i… stwierdził, że nic więcej zrobić nie może. Pouczono natomiast matkę, że zgodnie z wyrokiem ojciec ma prawo do kontaktów z dziećmi, a ona nie ma prawa mu tego odmówić. Jeżeli natomiast były mąż nie stosuje się do wyroku, należy wystąpić z wnioskiem do sądu.

Stosując zasadę „niech się zajmie tym ktoś inny”, policjanci nie zwrócili uwagi na fakt, że istnieje podejrzenie naruszenia art. 211 Kodeksu karnego. Odesłali więc matkę do sądu, zamiast pouczyć o możliwości złożenia wniosku o ściganie.

Nic dziwnego, że w tym konkretnym przypadku doszło do sytuacji, w której osoba naruszająca określone w wyroku sądowym warunki poczuła się bezkarna, a druga strona – bezsilna. Na efekt nie trzeba było długo czekać.

– Do dzisiaj nie wiedziałem, co z tobą robić, ale teraz już wiem – usłyszała pani Alicja przez telefon o 3.00 nad ranem.

Dzieci zostały odwiezione do domu następnego dnia.

Zdesperowaną kobietę ktoś przysłał do nas. Doradziliśmy jej, by z jednej strony wystąpiła do sądu, z drugiej – aby zgłosiła się na policję, przedstawiła sprawę dzielnicowemu i zażądała przyjęcia wniosku o ściganie byłego męża na podstawie art. 211 Kodeksu karnego.

Pani Alicja zrobiła tak, jak jej doradziliśmy. Umówiła się z dzielnicowym, opowiedziała swoją historię i poprosiła o przyjęcie wniosku o ściganie. Początkowo dzielnicowy zgodził się z argumentacją i wydawało się, że sprawa ruszy z miejsca, a osoba niestosująca się do sądowego wyroku przestanie czuć się bezkarna. Po czym wyszedł na kilkanaście minut po druk wniosku. Gdy wrócił, jego stosunek do sprawy uległ całkowitej odmianie. Okazało się, że takiego wniosku przyjąć nie może, chyba że wystąpi o to sąd. Co spowodowało tę odmianę – nie wiadomo. Pozostawimy to również bez komentarza.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

politykier 30.12.2008 22:52
kościół to zostawcie wiernym -jak tak to opluwacie a jak w innej sytuacji to zainteresujcie Kosciół -( lepiej O.Rydzyka)-cwaniaro

LALA 30.12.2008 08:44
Dziwię się że w naszym mieście jest taki nauczyciel i uczy lub ma pod opieką młodzież starszą tzn po Gimnazjum więc tego ich uczy?żadnego poszanowania dla prawa?więc może dyrekcja tej szkoły coś zrobi z tym panem?wiem dobrze że na oczach uczni bedąc jeszcze mężem pani Alicji prowadzał się(skromnie ujmując)z inną panią także pracownikiem tejże szkoły i oto skąd nasza młodzież bierze przykład.A policja pokazuje coraz to gorsze oblicze i kto da wiekszą łapówkę prawda panowie policjanci?

kiki 22.12.2008 17:59
Ha,hahahahaha...uuu...ale ubaw,no,no... Kabaret...i to całkiem nielichy. Szansa na dobre prawo...w konfontacji z hasłem "róbta co chceta"..... I kto tu ma po koleji we łbie?...bo ja tak ata banda nie.!!!

R_67 22.12.2008 15:41
Pani Alicjo, swoją sprawą proszę zainteresowac telewizję i Kościół. Te dwie instytucje z racji swej misji, podejmą się Pani obrony i Pani praw do życia w atmosferze przestrzegania prawa. Jeżeli to nie pomoże, pozostanie Pani tylko nie przestrzeganie prawa w imię jego obrony. Jeżeli skutki takiego działania dosięgną tego drania, to z pewnością odechce mu się prześladowania Pani i dzieci. Nasz parlament jest nieudolną fasadą po0lskiej demokracji i polskiego prawa. Oni więc nie pomogą Panii. Życzę powodzenia. I kłania się Pani Włocławek

Le per 22.12.2008 12:50
Polskie prawo ma szansę być dobre pod warunkiem iż będą je pisać prawnicy (profesorowie prawa ), a nie politycy ( Ziobry, Gosiewscy i Palikoty ), Którzy prawo w pacht wzięli. Nie wystarczy skończyć studia prawnicze i bronić Leperów, trzeba dostrzegać system prawa . Inaczej będzie w Polsce prawo tak stanowione ,jak w Tomaszowie , pod aktualne potrzeby aktualnej ekipy.

ski 22.12.2008 10:38
Najprościej zasłonić się jakimś paragrafem i mieć problem zgłowy. Ale znaleźć inny który pozwoli pomóc wymaga wysiłku intelektualnego. A z tym bywa różnie.

kiki 22.12.2008 07:20
XYZ....dodam jeszcze,że poglądy społeczno - polityczne kształtują rzeczywistość i tworzą prawo na zapotrzebowanie aktualnie będacych przy korycie. A,że tak jest świadczą o tym wydarzenia lat ostanich. I mamy to co mamy...wielki bajzel bezprawia w państwie "prawa".

kiki 22.12.2008 07:08
tia,tata,tatatata....prawo egzekowane i opiekuńcze....kabareciarz z Ciebie. Egzekowano go ,a jakze w stosunku do tych z AK,NSZ,WIN,BCH i ich rodzin. Dlaczego do dziś,jeszcze żyjący ich rodziny nie maja należnych ich swiadczeń.... Tobie sie pomieszało,a ja wiem,że prawo - delikatnie mówiac - jest do dupy.

xyz 21.12.2008 21:19
kiki co ty pierdzielisz. Co ma stalin, bolszewicy, suwerenna polska, niepodległość, Piłsudski i żydokumuna do dzisiejszego prawa rodzinnego i opiekuńczego. Prawo samo w sobie nie jest złe. Tu zgadzam się z SAT. Każdy kto choć troszeczkę się na tym zna (ty sie nie znasz)wie, że prawo jest tak dobre jak dobra jest jego egzekucja. To tutaj zaczyna sie problem. Nie w poglądach społeczno - politycznych ale w przyzwyczajeniach tych którzy mają je stosować. Po porostu policji, prokuraturze sie nie chce. Sądy takie sparawy bagatelizują. Wiadomym jest, że policjant mający wypełnic kilkanaście druczków będzie robił wszystko by zbyć ,,klienta". Prokurator sprawę zbagatelizuje bo w jego mniemaniu szkoda czasu na ,,pierdoły". Sedzowie sądów rodzinnych to nie elita palestry ale asesorzy lub ci, którzy przyszli tu przetrwac lub przeczekać bo każdy chce orzekac w sprawach karnych. Błędny jest system aplikacyjny, brak pieniędzy co w konsekwencji rodzi braki kadrowe. Ważny jest też czynnik ludzki, nie każdemu się chce chcieć. Napisz kiki coś od siebie a nie frazesy i slogany identyczne w każdym z postów. to jest nudne. temat jest na tyle powżny, że nie trzeba sie wydurniać mieszając w to historię, politykę i światopogląd. pozdrawiam kiki

kiki 21.12.2008 20:18
"jestem za a nawet przeciw" - wykładnia bolszewizmu w niebolszewickim prawie,ze szkoda dla Polski i Polaków. I to ponoć ma miejsce w wolnym kraju,suwerennym,niezawisłym,p rawym wobec narodu prawem....jaja i kpiny. Kabaret nie prawo w państwie "prawa".!!!

kiki 21.12.2008 19:09
"chcem ale nie muszem"...oto teoria głąba w prawie bezprawia. Po nowemu mamy stare prawo żydokomuny.

tet 21.12.2008 17:54
ziobro i kaczynski, chcieli zmienic prawo, zeby nie bylo swiętych krów,to media, p cwąkalski,tusk ro bią z nich zbrodniarzy,a więc pani alicii,były mąż pokazuje gesr kozakiewicza, tyle mi możesz.......

kiki 21.12.2008 17:19
SAT....powoli,powoli...bo Cię brzuch rozboli i nie wal baboli. A co się zmieniło w prawie polskim przez ostatnie lata.... Prawo stanowili aparatczyki i pachołki moskiwskie żydokomuny.!!! Niszczono i to bezwzględnie,to co nasze z dziada pradziada. Patriotyzm.kulturę ,dobra narodowe itd,itd.... Większość tych ludzi dzikusów ze wschodu to żydłacki pomiot Stalina. Właśnie te "jednostki" stanowiły dla nas prawo. Qrde....te "Jednostki"jeszcze na codzień opierają się na tym prawie bezprawia. Prawnicy to wolny zawód i chce to moż pracować do ostatnich dnia swojego życia. Na marsa przecież ich z Polski jeszcze nie zabrano. I kto tu komu ma dać w mordę...? Ja bedę z klasą...przywalę Ci torebką,albo parasolką.

SAT 21.12.2008 15:03
Czy nasze prawo jest dobre czy złe, oto jest pytanie i czy jest jakieś prawo idealne. Moim skromnym zdaniem nasze prawo jest jeśli nie najlepsze to jedno z najlepszych co wcale nie znaczy, że nie ma co poprawiać. Natomiast gorzej jest z egzekwowaniem i przestrzeganiem. A najgorsze jest to że my Polacy nie lubimy prawa i nie znamy. W szkołach nie uczą a samemu trudno choćby z tego względu, że książki drogie, napisane bardziej niezrozumiale niż stary testament a poza tym należałoby zmieniać przynajmniej trzy razy w roku. Sprawa pani Alicji jest klasycznym tego przykładem. Żadne inne prawo nie chroni Bab tak jak nasze. Inną sprawą jest, że nasza policja, prokuratorzy,sądy oczywiście nie wszyscy zapominają że są opłacani z naszych podatków i ich obowiązkiem jest nie tylko ścigać przestępców ale i zapobiegać złu. Nie wspomnę tu o korupcji i koligactwie bo to inna "para kaloszy". Gdyby pani Alicja znała prawo to skorzystałaby ze starej prostej zasady prawniczej "jeśli coś komuś daję to nie muszę mówić dlaczego, jeśli zabieram to muszę uzasadnić dlaczego". Myślę, że tą zasadę znają nasi policjanci i prokuratorzy. Znał ją na pewno i dzielnicowy powinien dać na piśmie dlaczego odmawia i takiego pisma należało żądać. kiki. naczytałaś się dużo książek szczególnie Sienkiewicza bo język waści znany. To dobrze ale nie używaj go do niecnych spraw. Prawo piszą wieki a nie "żydłactwo". Takie słownictwo to mnie polaka rodem z wielkopolski przeraża. Czy chcesz prawa hipisowskiego lansującego pseudo wolność, której podstawą ma być zniesienie prawa meldunkowego a w przyszłości dowodów tożsamości. Do czego to doprowadzi, ano do tego, że jak się kiedyś spotkamy to dam Ci tak w mordę, przepraszam trochę się uniosłem w tą śliczną buzię, że cię rodzona matka nie pozna. Lub będę zamieszany w jakieś przestępstwo bez podstaw zatrzymania to policji podam adres park łazienkowski karton numer trzy. Dobrze że się udzielasz, że chcesz zmian mam nadzieję na lepsze ale zanim coś powiesz lub napiszesz to się ugryż trzy razy w język bo możesz zrobić więcej złego niż dobrego a tego byś na pewno niechciała

marian 21.12.2008 14:31
Panie Mariuszu kiedyś Panu opisze swoją sprawę... ps.pewnie gdyby pani przyszła ze sprawą pijanego rowerzysty jeżdżącego wokół bloku działanie byłoby natychmiastowe hehe.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:00
5 września przypada Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. To okazja, by spojrzeć na siłę lokalnej pomocy Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego Ogólnopolskie Święto Dożynkowe w Spale. 25 tysięcy mieszkańców wsi z całego kraju u Prezydenta Rzeczypospolitej
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Park wyremontowano, uporzadkowano i otwarto w 20 rocznice istnienia PRL. W pracach porzadkiwych udzial brali tomaszowianie, po pracy, w wolnych chwilach, uczniowie po lekcjacj. Otwarcie parku bylo wielkom swietem. Fontanna, muszla, male zoo, staw z labedziami, park jordanowski dla najmlodszych, uporzdkowane alejki, Schmidt. To bylo cos. Duma tomaszowiakow, radosc dzieciakow. To bylo cos. Ale solidarnie uporzadkowany park XX lecia noszacy obecnie nazwe Park Solidarnosci chyba powinien otrzymac trzecia nazwe. Ale co ja tam wiem. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Co ma Solidarnosc do parku? Nic. Co ma park do Solidarnosci? Nic. I co mi zrobicie ? Nic. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Klozetowa Treść komentarza: A może po prostu "Muszla"? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: m Treść komentarza: Taka też była nazwa parku "NASZ CZYN DLA DZIECI XX LAT PRL" Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Te psy ciągle uciekają i biegają po lesie gdzie przebywają dzieci , niektórzy nie powinni mieć zwierząt Źródło komentarza: „Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: I jeden i drugi, to mniej więcej ta sama liga "noblistów" prymitywu. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama