Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 marca 2026 05:35
Reklama

Historia Konkursu Chopinowskiego

Jak grać muzykę Chopina? Perfekcyjnie, bezbłędnie, w stylu chopinowskim, a do tego proponując własną interpretację? Te pytania były podstawą 18 Międzynarodowych Konkursów Pianistycznych im. Fryderyka Chopina. Przypominamy historię tych zmagań, na początek - pierwsze cztery konkursy.

Tuż przed rozpoczęciem XIX Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego przypominamy historię tych zmagań. Kolejne konkursy odbyły się w latach: 1955-1970, a werdykty jury wzbudzały ogromne emocje. W 1965 r. w konkursie zwycięża, uwielbiana przez publiczność Martha Argerich, której kariera zaczęła się w Warszawie.

V Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina odbył się w dniach: 21 lutego – 20 marca 1955 r.

Był rok 1955. Tym razem dotrzymanie pięcioletniego odstępu pomiędzy poprzednim - pierwszym po wojnie IV Konkursie Chopinowskim, który się odbył w 1949 r., i kolejnym piątym nie było możliwe, ponieważ odbudowa gmachu warszawskiej Filharmonii Narodowej jeszcze trwała.

Od poprzedniego konkursu minęło sześć lat, później wszystkie turnieje chopinowskie odbywały się już regularnie co pięć lat.

W 1955 r. zanim uwaga się miała skupić na Chopinie, pianistach, jurorach i laureatach, zainteresowanie budził przede wszystkim nowy gmach Filharmonii. Architektura gmachu i urządzenie wnętrz jednych zachwycało, innym dawało powód do krytyki.

„Miasto otrzymało gmach wedle recept na przepych ludowy, w stylu, który można nazwać »neoklasycystyczno-socrealistycznym«” - pisał Jerzy Waldorff w książce „Wielka Gra. Rzecz o konkursach Chopinowskich”. Krytyk jednak zaznaczał, że korzystne było to, że obecna filharmonia, na sutym budżecie państwa, mogła wnętrze gmachu poświęcić wyłącznie na własne cele, nie myśląc o wynajmowaniu pomieszczeń na restauracje, kino lub sklepy. Nowa filharmonia była mniejsza od przedwojennego gmachu; tamta miała ponad 1600 miejsc, obecna około tysiąca. Balkony były teraz krótsze i podziała się gdzieś – zdaniem Waldorffa – doskonała przedtem akustyka.

Ale mimo tych niedociągnięć „do tak monumentalnie pomyślanej rezydencji – zaznaczał Waldorff - wprowadziła się w lutym 1955 roku falanga młodych muzyków kontynuujących tradycje artystyczne dawnej Filharmonii Narodowej.

I tak wieczorem 21 lutego 1955 r. orkiestra Witolda Rowickiego rozpoczęła koncert, w którego programie znalazły się „Bajka” Stanisława Moniuszki, i Koncert skrzypcowy Karola Szymanowskiego w wykonaniu Wandy Wiłkomirskiej oraz Koncert na orkiestrę Witolda Lutosławskiego. Publiczność już we frakach, które zdobywano od elegantów dawnej Warszawy poprzez ogłoszenia w prasie, miała powody do wzruszeń.

Filharmonia Warszawska, przy okazji przenosin z gmachu „Romy” do nowej siedziby przemianowana na Filharmonię Narodową swoim pierwszym koncertem na nowej scenie zainaugurowała rozgrywki V Konkursu Chopinowskiego.

Organizacją konkursu zajął się Komitet wykonawczy, na którego czele stanął prezes Towarzystwa Fryderyka Chopina w Warszawie – pisarz blisko związany z muzyką Jarosław Iwaszkiewicz. Powołane zostało 30-osobowe jury z szesnastu krajów, któremu przewodził Zbigniew Drzewiecki, a w którego składzie był m.in. inicjator powołania konkursu Jerzy Żurawlew i wielki kompozytor Witold Lutosławski.

Pianistów zgłosiło się 138 z 25 krajów całego świata, m.in. z Ekwadoru, Iranu, Chile, Chin, Afryki Południowej, Meksyku, Cejlonu. Ostatecznie do rozgrywek dopuszczono 77, po wstępnych „odsiewach” w krajach pochodzenia młodych muzyków.

V Konkurs dowiódł w praktyce, że może być tyle wartościowych, pięknych i nowych propozycji grania utworów Fryderyka Chopina, ile jest odrębnych kultur i temperamentów.

„Francuzi z estrady warszawskiej prezentowali Chopina po parysku salonowego, eleganckiego. Rosjanie sentymentalnego, podczas gdy Polacy chcieli w tych dziełach doszukać się równowagi między emocją a formą” – charakteryzował Waldorff. Według krytyka, młodzi pianiści z USA skupiali się na polifonii, kandydatki japońskie przywodziły na myśl płatki kwiatów jabłoni, a nagrodę za najbardziej polskie wykonanie mazurków zdobył Chińczyk Fou T’Sung.

W loży honorowej rozgrywkom finałowym przysłuchiwała się Królowa Elżbieta Belgijska. Królową długoletnia i głęboka przyjaźń łączyła z Ignacym Janem Paderewskim; jej obecność przydała blasku konkursowi i przywołała pamięć o wielkim pianiście.

Konkurs z 1955 r. był trzyetapowy i wypełniony był trudnymi zadaniami. Pianiści zobowiązani byli wykonać trzynaście punktów programu; były to dotychczasowe nokturny, etiudy, mazurki polonezy, sonata, ale też doszły nowe pozycje, takie jak Berceuse lub Tarantela, ewentualnie walc lub impromptu. Wszystkich obowiązywała interpretacja Preludium cis-moll z opusu 45. Podczas trzeciego etapu należało zagrać jeden z dwóch koncertów z orkiestrą. Pianiści występowali według porządku alfabetycznego; zrezygnowano z losowania kolejności występów.

I nagroda V Konkursu Chopinowskiego przypadła polskiemu pianiście Adamowi Harasiewiczowi (rocznik 1932). Po konkursie kariera młodego pianisty nabrała blasku i tempa. Zwycięzca i wielokrotny juror Konkursu Chopinowskiego od lat 50. mieszka w Salzburgu.

Adam Harasiewicz podczas konkursu i późniejszych występów na estradach świata, np. inaugurując Rok Chopinowski w roku 1960 w Sali ONZ – gdzie wykonał koncerty fortepianowe Chopina z towarzyszeniem New York Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Stanisława Skrowaczewskiego, ujmował wrażliwością i finezją interpretacji.

Sam pianista tak podczas jednej z edycji konkursu charakteryzował utwory Chopina: „Muzykę Chopina trzeba grać tak, by dźwięk był miękki i delikatny, łagodny nawet w dynamice fortissimo. Brzmienie musi być naturalne(…). Słuchacz powinien odnieść wrażenie, że pianista tworzy wykonywaną muzykę. Wszystko musi być przemyślane i zaplanowane, ale potem trzeba o tym zapomnieć i grać od serca. I oczywiście trzeba śpiewać na fortepianie” (culture.pl).

II nagrodę zdobył Władimir Aszkenazi z ZSRR, laureatem III nagrody został Chińczyk Fou T’Sung. IV nagroda przypadła pianiście z Francji – Bernardowi Ringeissenowi. Właśnie tego pianistę pokochała warszawska publiczność. Rozżaleni werdyktem jury melomani zgotowali Ringeissenowi osobliwe pożegnanie – kiedy smutny wsiadł wraz z matką do samochodu opuszczając filharmonię, auto entuzjastycznie nastawiony tłum zaczął podrzucać do góry.

Wśród wyróżnionych znalazły się dwie pianistki: Polka Lidia Grychtołówna, laureatka VII nagrody oraz Japonka Kiyoko Tanaka, uhonorowana X nagrodą.

VI Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina odbywał się w Warszawie od 22 lutego do 13 marca 1960 r. z okazji 150. rocznicy urodzin kompozytora. Konkurs został objęty patronatem UNESCO.

Organizatorem Konkursu była Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.

„Liczne i wspaniałe” jury miało oceniać pianistów w tej edycji konkursu; honorowym przewodniczącym grona jurorów był Artur Rubinstein. Wielki pianista z tej okazji wydał w Grand Hotelu przyjęcie na dwieście osób. Przewodniczył jednak temu gronu Zbigniew Drzewiecki, któremu pomagał Witold Małcużyński.

Wiceprzewodniczącą była Nadia Boulanger – znakomita pedagog, mająca wychowanków w Europie i Ameryce. Nadia Boulanger przysłużyła się muzyce polskiej, kształcąc kilka pokoleń polskich kompozytorów.

VI Konkurs Chopinowski poprzedził odbywający się w Warszawie Międzynarodowy Kongres Muzykologiczny, w którym uczestniczyło 116 osób - autorytetów naukowych z 23 krajów. Kongres wypełniły zażarte dyskusje, ogromne napięcia a nawet intrygi, inicjowane przez anty-Towarzystwo Chopinowskie.

„Chopin nie jest tylko nasz, lecz i Wasz… Tworzycie grono spośród miłośników Chopina wyróżnione. Jesteście bowiem nadto badaczami uderzającego zjawiska, jakim jest Chopin w dziejach doskonałości” – zauważył w swoim skierowanym do uczestników Kongresu spokojnym przemówieniu filozof Tadeusz Kotarbiński, prezes Polskiej Akademii Nauk.

Do VI Konkursu Chopinowskiego zgłosiło się 144 pianistów; ostatecznie do rywalizacji na estradzie Filharmonii Narodowej przystąpiło 77 muzyków z 30 krajów pięciu kontynentów.

Aby osłodzić jurorom nocne obrady cztery firmy cukiernicze Blikle, Wróbel, Gajewski i Pomianowski dostarczały słodycze; szczególnym powodzeniem cieszyły się pączki. Podobno rekordy bił Artur Rubinstein zjadając po kilkanaście pączków. Rubinstein zaproponował nawet ustanowienie jeszcze jednej nagrody dla pana Bliklego, co odnotował Zygmunt Mycielski w „Migawkach konkursowych” publikowanych na łamach „Ruchu Muzycznego”.

Program muzyczny, jaki mieli wykonać pianiści był równie trudny, jak w poprzedniej edycji konkursu z roku 1955. Podczas I etapu obowiązywało wykonanie nokturnu, trzech etiud i do wyboru impromptu, walca, Berceuse lub Bollera oraz jednego z trzech polonezów: fis-moll, As-dur, ewentualnie Poloneza-Fantazji. W drugim etapie należało zagrać jeszcze dwie etiudy, trzy preludia i mazurki oraz Sonatę b lub h-moll albo balladę, fantazję f-moll lub barkarole z dowolnie wybranym scherzem.

Trzeci etap obejmował jeden z dwóch Koncertów e-moll lub f-moll z orkiestrą.

Zmaganiom pianistów przysłuchiwała się rekordowa liczba publiczności; fotele zajęte były do ostatniego, a wzdłuż ścian sali koncertowej w potrójnym szeregu stali melomani. Zwłaszcza młodzi entuzjaści muzyki Chopina przypuszczali szturm na Filharmonię. To wtedy narodził się pomysł oddzielenia foyer bardzo ozdobną, ale mocną metalową kratą. Służy ona po dziś, na ogół jednak gościnnie otwarta.

I nagrodę w VI Konkursie Chopinowskim zdobył 19-letni pianista z Włoch Maurizio Pollini, II nagrodą uhonorowana została Irina Zarickaja z ZSRR, laureatką III nagrody została Tania Achot z Iranu. Pianistka ta podczas poprzedniej edycji konkursu dotarła do finału i w 1960 przyjechała ponownie, aby tym razem zdobyć trofeum.

IV nagrodę otrzymał chiński pianista LiMing Qiang. V i VI nagroda przypadła pianistom z Moskwy: Zinaidzie Ignatjewej i Waleremu Kastielskiemu.

Tym razem publiczność była usatysfakcjonowana werdyktem jury, jeśli chodzi o I nagrodę dla Polliniego, natomiast rozżalenie wzbudziło wyróżnienie dopiero dziesiątym miejscem efektownej gry Meksykanina Michela Blocka.

Sytuację załagodził Artur Rubinstein, który przyznał Blockowi nadzwyczajną premię hors concours. Ponieważ młody pianista z Meksyku miał rudą czuprynę, podobnie jak w młodości Rubinstein, natychmiast wybuchły plotki i ploteczki.

Podobnie Witold Małcużyński ufundował własną nagrodę dla najlepszego Polaka w turnieju – dla Jerzego Godziszewskiego, który oficjalnie był laureatem drugiego spośród sześciu wyróżnień. Godziszewski rozwinął swój talent, zostając wybitnym interpretatorem, ale nie Chopina, lecz Debussy’ego, Szymanowskiego, Prokofiewa.

Mimo intryg i zamieszek VI Konkurs Chopinowski został uznany za wilka imprezę i „otoczony aureolą niezapomnianych przeżyć” – według Waldorffa – dostał się do historii.

VII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina odbywał się w Warszawie od 21 lutego do 16 marca 1965 r.

Organizatorem było Towarzystwo im. Fryderyka Chopina. Wzięło w nim udział 76 pianistów z 29 krajów. Muzyków z Polski było siedmiu. Najmłodszą uczestniczka - osiemnastoletnia Zora Mihailović - pochodziła z Jugosławii.

O ile w poprzedni skład jury podczas jubileuszowego konkursu był rozbudowany i liczył 37 osób, to obecne grono jurorów było mniejsze - 21 z 15 krajów. Jurorom przewodniczyli reprezentujący Francję Vlado Perlemuter i Polskę Jan Ekier. Ponadto w gronie jury zasiadali, m.in. Nikita Magaloff ze Szwajcarii, Eugene List z USA i Jakow Flier z ZSRR.

Program muzyczny został wydłużony i bardziej niż w poprzedniej edycji, utrudniony. Na pierwszym etapie pianiści oprócz regulaminowych nokturnów, etiud, wyboru polonezów, musieli wykonać Andante spinato I Wielki Polonez Es-dur, a ponadto sześć preludiów z opusu 28.

Podobnie zwiększony został zestaw utworów obowiązujący na drugim i trzecim etapie zmagań konkursowych. Nie było zaskoczenia podczas czwartego etapu. Jak wiadomo ta część konkursu obejmuje dwa Koncerty Fryderyka Chopina.

Wielką laureatką tej edycji Konkursu była Martha Argerich z Argentyny. „Burza włosów, ciepły uśmiech, zadziorne spojrzenie i hipnotyzująca muzyka. Oglądając pianistyczne koncerty Marthy Argerich, ciężko oderwać wzrok od jej gry” - pisano w prasie.

Pianistka dosłownie została obsypana nagrodami; poza I nagrodą Konkursu, zdobyła Nagrodę Miasta Warszawy i Nagrodę Polskiego Radia za najlepszą interpretację mazurków. Uhonorowana również została dwiema nagrodami zagranicznymi: Towarzystwa Chopinowskiego z Mariańskich Łaźni w ówczesnej Czechosłowacji oraz Szkoły Muzycznej im. Vincenta d’Indy z Montrealu w Kanadzie.

Publiczność urzeczona grą i urodą Marthy Argerich pokochała pianistkę na długie lata, również wtedy, gdy zasiadała w jury bezkompromisowo broniąc młodych oryginalnych pianistów, takich jak np. Ivo Pogorelić.

„W jej Chopinie nie ma sentymentalizmu – jest napięcie, niepokój, żywiołowość, a jednocześnie wrażliwość na barwę i frazę. Dla Argerich, wychowanej w Buenos Aires i kształconej w argentyńskiej tradycji muzycznej, kontakt z Chopinem stał się fascynującym zderzeniem – europejska precyzja i subtelność romantyzmu spotkały się tu z jej latynoską pasją i żywiołowym sposobem wyrażania muzyki. Ten wewnętrzny dialog między muzyką Chopina a południowoamerykańskim temperamentem pianistki ukształtował jej styl: z jednej strony oparty na żelaznej strukturze, z drugiej – pełen wolności, pasji i spontanicznej ekspresji” – pisała w kwietniu br. na łamach „Więzi” Alicja Michalska.

Serdecznie kibicowano także reprezentantce Polski Marcie Sosińskiej, która brała udział w konkursie będąc w zaawansowanej ciąży.

Argerich nazywana „czarną panterą fortepianu” swój pierwszy występ rozpoczęła od… ucieczki sprzed wejścia na estradę. Ale gdy już się pojawiła, oszołomiła słuchaczy tempem gry, które krytycy określali jako rakietowe. Z kolei sposób interpretacji porównywano do stylu Vladimira Horowitza.

Argerich jest powszechnie uznawana za jedną z najwybitniejszych pianistek wszech czasów. Choć była utalentowanym dzieckiem – zasiadała do fortepianu jako trzyletnia dziewczynka, potem była wybitnie grającą nastolatką, to jej wielka kariera zaczęła się w roku 1965 w Warszawie. Pianistka miała wtedy 24 lata.

Wśród nagrodzonych i wyróżnionych było czworo pianistów z Ameryki Łacińskiej. Był to wielki sukces nowojorskiej profesor Rosiny Lhevinne, której aż pięcioro uczniów znalazło się w gronie nagrodzonych i laureatów.

VII Konkurs Chopinowski zapamiętany też został w warszawskim środowisku muzycznym z powodu gwałtownych różnic zdań między jurorami a krytykami i dziennikarzami muzycznymi. „Bunt krytyków” przybierał na sile, i niestety przeczył tezie, że muzyka łagodzi obyczaje. Nie łagodziła. Jerzy Waldorff, który w roku 1959 organizował sekcję krytyków w ramach Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków, podczas zjazdu tej instytucji rzucił na stół swoją legitymację i już do Stowarzyszenia nigdy nie powrócił.

Była to ostatnia wiosenna edycja Konkursu Chopinowskiego. Wiosną 1965 r. w Warszawie szalała grypa. Chorowali i jurorzy, i młodzi pianiści, jedynie publiczność się nie poddawała. Organizatorzy postanowili, że kolejny Konkurs Chopinowski odbędzie się wczesną jesienią. Aura tej pory roku była bardziej przyjazna dla muzyków przybywających do Warszawy z odległych krajów, zwłaszcza egzotycznych.

VIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina trwał od 6 do 25 października 1970 r. w Warszawie. Organizatorem wydarzenia było Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.

W ósmej edycji konkursu Chopinowskiego wzięło udział 80 pianistów z 28 krajów. Konkurs miał charakter trójstopniowy; składał się z dwóch etapów i finału.

VIII Konkurs okazał się triumfem szkoły amerykańskiej: zwycięstwo Garricka Ohlssona, IV nagroda Eugene’a Indjica oraz wyróżnienie dla pochodzącego ze Lwowa Emanuela Axa.

To też był historyczny sukces pianistyki japońskiej: II miejsce przypadło budzącej powszechną sympatię Mitsuko Uchidzie, a wyróżnieniem uhonorowano Ikuko Endo.

Wielkim przegranym był Amerykanin Jeffrey Swann.

„Życzyłbym sobie, żebyśmy mogli posłuchać nagrań Chopina, dowiedzieć się jak on naprawdę grał. Mogłoby się okazać, że grał w pewien klasycznie konserwatywny sposób bądź też ekstremalnie swobodny, spontaniczny; moglibyśmy być zszokowani jego interpretacją. Pewne jest, że najwięksi wirtuozi jego czasów i znawcy muzyki byli zachwyceni Chopinem-pianistą, maestrią i niepowtarzalnym urokiem jego gry, jak i oryginalnością oraz głębią jego muzyki. Ale czasy się zmieniają i powinniśmy być w stanie grać Chopina w sposób nowoczesny. W sztuce możliwe jest takie przełożenie dawnych wartości na nowoczesne idee” – zaznaczył w wywiadzie dla PAP Garrick Ohlsson.

Według Ohlssona, ton liryczny jest bardzo ważny, „ale sentymentalizmu nie lubię, bo już z definicji wynika, że jest w tym »za dużo cukru«”. Pamiętam, że kiedy byłem małym dzieckiem taki słodki styl był dość powszechny, wzdychano: »O, Chopin, jakie to piękne!«. Z kolei Chopin bez odrobiny magicznej słodyczy też nie może być prawdziwy – charakteryzował styl gry kompozytora zwycięzca VIII Konkursu Chopinowskiego.

Głównemu nurtowi konkursu towarzyszyły Warszawskie Koncerty Chopinowskie w sali nie istniejącego obecnie Teatru Rozrywki na Powiślu. Występowali tam uczestnicy konkursu, prezentując zazwyczaj program wykonywany poprzedniego dnia podczas przesłuchań w Filharmonii Narodowej. Podczas 20 koncertów zagrali niemal wszyscy pianiści biorący udział w muzycznym turnieju. „W tych dniach całe miasto mówi tylko o grze na fortepianie i każdy taksówkarz zna się najlepiej na tym, jak trzeba wykonać finał Sonaty b-moll” – wspominał Waldorff.

W dyskusjach pokonkursowych mocno zaznaczyła się opinia, że paradoksalnie zwycięstwo Fryderyka Chopina, polega na tym, że przestał być kompozytorem polskim. Stał się natomiast twórcą należącym do całej ludzkości, jak Bach, Mozart, Beethoven.

Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina oraz XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.

Historia Konkursu Chopinowskiego: lata 1975-1990 - kliknij w link



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Nowa ścieżka kariery: Jak bezpłatnie zdobyć uprawnienia i poprowadzić warszawski autobus?

Zastanawiasz się nad zmianą zawodu, ale powstrzymują Cię wysokie koszty zdobycia nowych kwalifikacji? Dowiedz się, jak praca kierowcy autobusu w stolicy może stać się Twoją nową ścieżką kariery bez angażowania własnych środków finansowych. Poznaj szczegóły programu, który krok po kroku przygotuje Cię do wyjazdu na warszawskie ulice i zagwarantuje stabilne zatrudnienie.Data dodania artykułu: 04.03.2026 11:16
Nowa ścieżka kariery: Jak bezpłatnie zdobyć uprawnienia i poprowadzić warszawski autobus?

Dziś w kraju i na świecie (środa, 4 marca)

Dziś jest środa, sześćdziesiąty trzeci dzień w roku. Wschód słońca o godz. 6.18, zachód o 17.18. Imieniny obchodzą m.in.: Adrian, Adrianna, Arkadia, Arkadiusz, Gerard, Humbert, Kazimierz, Leonard, Lucjusz, Łucja oraz Piotr.Data dodania artykułu: 04.03.2026 07:41
Dziś w kraju i na świecie (środa, 4 marca)

Przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządów protestowali przed Ministerstwem Zdrowia

Przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządów domagali się podczas wtorkowego protestu przed Ministerstwem Zdrowia rozwiązań, które zapewnią placówkom płynność i finansowanie podwyżek wynagrodzeń. Z protestującymi spotkał się wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.Data dodania artykułu: 03.03.2026 19:24
Przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządów protestowali przed Ministerstwem Zdrowia

Światowy Dzień Dzikiej Przyrody 2025. Inwestycja w naturę to inwestycja w nas samych

3 marca na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Dzikiej Przyrody – święto, które z roku na rok brzmi coraz poważniej. W 2025 roku hasło przewodnie nie pozostawia złudzeń: „Finansowanie ochrony dzikiej przyrody: Inwestowanie w ludzi i planetę”. To nie jest slogan. To alarm.Data dodania artykułu: 03.03.2026 08:57
Światowy Dzień Dzikiej Przyrody 2025. Inwestycja w naturę to inwestycja w nas samych
Reklama
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Wystawa poświęcona TM Orchestrze w tomaszowskim ratuszuAleksandar Vuković nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko mistrzowi PolskiOtwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach. Trzy dni sportowych emocji i rodzinnych atrakcji„Forever Young” na żywo. Legenda lat 80. wystąpi w ŁodziRaport NASK: w 2025 r. platformy usunęły ponad 5,5 tys. materiałów zgłoszonych jako dezinformacjaHelios Anime w wyjątkowej cenie podczas Helios Days. Kultowe tytuły na wielkim ekraniePłacz dziecka i makabryczne odkrycie. Zabójstwo 25-latki na BrowarnejSrebrny medal Polek na Mistrzostwach Świata Juniorów w łyżwiarstwie szybkimDziś w kraju i na świecie (czwartek, 5 marca)„Sound of Falling” – poetycka opowieść o pamięci, która wraca po latachHelios DaysSiatkarski weekend w Tomaszowie. Młodzież powalczy o półfinał mistrzostw Polski
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AniołekTreść komentarza: Tak masz rację, szczególnie na Wąwale i na Starowiejskiej - czytaj S-12 !!!Źródło komentarza: Do końca przyszłego roku w Tomaszowie Maz. ma powstać tunel drogowy pod toramiAutor komentarza: MonikaTreść komentarza: Pan Klimczak już dzisiaj wygrałby wybory na Prezydenta Miasta, dziękujemy!Źródło komentarza: Do końca przyszłego roku w Tomaszowie Maz. ma powstać tunel drogowy pod toramiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kiedy dotrze pierwszy z 45 letnich wagonów?:)Źródło komentarza: Dotarł pierwszy z 14 pociągów zamówionych dla Kolei AglomeracyjnejAutor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Na stacji paliw MZK w niedzielę ON 5,80, dzisiaj 6,91. Trzeba będzie przeprosić się z roweremŹródło komentarza: Ekspert: ceny paliw wzrosną, ale mało prawdopodobne, by benzyna kosztowała po 8–9 zł za litrAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Kompromitacja!miał być most otwarty zaraz po przejęciu władzy bo ponoć poprzednicy specjalnie zamknęli na złość mieszkańców:)i ci władza się zmieniła i most zamknięty:)bajkopisarzem!Źródło komentarza: Most na Legionów: 16 ofert w przetargu, ceny od 6,67 do 11,95 mlnAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Kolejne rzeczy które zrobicie super! A co ta obwodnica Tomaszowa już nie jest ważna?a co z trasą do Łodzi już kończycie?a co chociażby z busem Tomaszów -lodz? Cóż szkodzi obiecać:)Źródło komentarza: Do końca przyszłego roku w Tomaszowie Maz. ma powstać tunel drogowy pod torami
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama