Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 14:58
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Historia Konkursu Chopinowskiego

Jak grać muzykę Chopina? Perfekcyjnie, bezbłędnie, w stylu chopinowskim, a do tego proponując własną interpretację? Te pytania były podstawą 18 Międzynarodowych Konkursów Pianistycznych im. Fryderyka Chopina. Przypominamy historię tych zmagań, na początek - pierwsze cztery konkursy.

Tuż przed rozpoczęciem XIX Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego przypominamy historię tych zmagań. Kolejne konkursy odbyły się w latach: 1975-1990. To wówczas rozpoczynają swe międzynarodowe kariery gwiazdy pianistyki: Krystian Zimerman, Ivo Pogorelić, Ewa Pobłocka, Kevin Kenner.

IX Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie

Organizatorem konkursu, który trwał od 7 do 28 października 1975 r., było Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.

W Konkursie wzięło udział 84 pianistów z 22 krajów, w tym sześcioro Polaków: Anna Jastrzębska, Hanna Jaszyk, Joanna Kurpiewska, Katarzyna Popowa-Zydroń, Elżbieta Tarnawska i Krystian Zimerman.

Polacy dostali się do konkursu głównego po wcześniejszych, ogólnopolskich czteroetapowych przesłuchaniach, które miały miejsce w lutym 1975 r.

W konkursie mogli uczestniczyć pianiści w wieku 17-30 lat. Najmłodszym uczestnikiem był siedemnastolatek Andre Boainain z Brazylii; najstarszym – blisko trzydziestoletni Gerald Robbins ze Stanów Zjednoczonych. Po raz pierwszy w historii konkursu wystąpił czarnoskóry pianista Donald Ryan, reprezentant Trynidadu i Tobago.

Powiedzmy to od razu: laureatem IX Konkursu Chopinowskiego został Krystian Zimerman.

„W najśmielszych marzeniach nie przewidywałem aż tak wysokiego wyróżnienia – mówił laureat. „Tę radość i satysfakcję zawdzięczam przede wszystkim memu profesorowi – Andrzejowi Jasińskiemu, pod którego opieką pozostaję od szóstego roku życia”.

Krystian Zimerman dodał: „po konkursie będę mógł więcej czasu poświęcić kompozytorom, których gram ze szczególną przyjemnością – Bachowi, Beethovenowi, Rachmaninowi, Czajkowskiemu. Poza tym za najważniejszą w tej chwili sprawę uważam naukę. Przyjęto mnie bezpośrednio po ukończeniu liceum na II rok studiów w katowickiej PWSM, co zobowiązuje do podwójnego wysiłku”.

Ale zanim bywalcy konkursu mogli uczestniczyć w przesłuchaniach, musieli się dostać do gmachu Filharmonii Narodowej. A było to tego roku szczególnie trudne. Przyjazdy do Warszawy na konkurs zaczęły bowiem organizować zagraniczne biura podróży. I one przypuściły szturm do kas po bilety, aby melomanom z różnych krajów świata zapewnić wstęp do Filharmonii.

Przez cały czas trwania konkursu publiczność warszawska z trudem pokonywała próg Filharmonii. Napięcie wzrosło przed finałami. Młodzi ludzie pragnący dostać się do środka rozsiedli się na ulicy, blokując wstęp do szacownego gmachu. Wezwano MO. Pierwszy koncert finałowy rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem.

Podczas przesłuchań finałowych Wielką Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia (symfonicy z Filharmonii Narodowej byli na tournée) dyrygował Jerzy Maksymiuk.

W 1975 r. w jury, któremu przewodniczył Kazimierz Sikorski, zasiadały 23 osoby. Charakterystyczne, że w tym gronie znalazło się aż ośmiu laureatów poprzednich Konkursów Chopinowskich, wśród nich Louis Kentner - nagrodzony w II Konkursie; Witold Małcużyński- w III; Jewgienij Malinin – w IV i Bernard Ringeissen - w V. Byli to wybitni pianiści, mistrzowscy interpretatorzy muzyki kompozytora i znawcy problematyki chopinowskiej.

Jednak oceny jury nie zgadzały się z odczuciami i sympatiami publiczności. Tak zresztą działo się i podczas poprzednich edycji turnieju, ale tym razem były to drastyczne różnice. Doszło do tego, że zakwalifikowana przez jury do finału znakomita pianistka Elżbieta Tarnawska z tego finału zrezygnowała, bo tak ją zniechęcili „melomani”, którzy chcieli widzieć w finale Amerykanów, a przede wszystkim Williama Wolframa.

Wielkim zwycięzcą IX Konkursu Chopinowskiego był osiemnastoletni Krystian Zimerman, któremu przypadły niemal wszystkie nagrody; Grand prix, czyli I nagroda i złoty medal oraz nagrody za najlepsze wykonanie mazurków, poloneza i sonaty. Nagrodę za interpretację sonaty im. Zbigniewa Drzewieckiego ustanowili uczniowie profesora, laureaci Konkursów Chopinowskich.

Zimerman poza nagrodą główna wynosząca 60 tysięcy zł, otrzymał trzy prywatnie fundowane nagrody na sumę 55 tys. zł oraz siedem nagród na łączną kwotę 21 tysięcy dolarów USA.

„Początków dopiero słonecznej owej kariery nie muszę opisywać, bo nie tylko rozwija się na naszych oczach, ale jest to poniekąd - kariera naszych serc” - pisał - Jerzy Waldorff.

Trzy kolejne miejsca w konkursie zajęli pianiści z ZSRR – Dina Joffe, Tatiana Fiedkina, Paweł Giliłow. Laureatem piątego miejsca został Amerykanin Dean Kramer.

Finaliści i uczestnicy IX Konkursu Chopinowskiego – owa muzyczna młodzież – została obsypana nagrodami pozaregulaminowymi od instytucji i osób prywatnych z wielu krajów Europy i spoza kontynentu. Świadczyło to zdaniem organizatorów i krytyków muzycznych o stale rosnącym w świecie zainteresowaniu muzyką Chopina i konkursem jego imienia.

Goście zza granicy, dostojne, znane osoby niejednokrotnie przydawały blasku turniejowi pianistów. Podczas V Konkursu w 1955 r. w loży honorowej zasiadała królowa Elżbieta Belgijska. Natomiast jesienią 1975 r. do Warszawy przybył amerykański multimilioner John Seward Johnson. Towarzyszyła mu młoda żona Barbara, Polka. Z naszym krajem bosa ogromnego koncernu farmaceutycznego łączyła też osoba jego siostry, która wyszła za mąż za dyrygenta Leopolda Stokowskiego.

Państwa Johnsonów otaczał w Warszawie mały dwór: krewni, przyjaciele, asystenci. Towarzystwo z USA zajęło pół piętra w Hotelu Europejskim, w którym też – pomiędzy przesłuchaniami - wydawane były dla tego grona wytworne obiady.

Przede wszystkim jednak państwo Johnsonowie ufundowali kilka własnych, pozaregulaminowych nagród. Jedną z nich uhonorowany został Kristian Zimerman.

Od IX konkursu utrwalił się zwyczaj wykonywania w rocznicę śmierci Fryderyka Chopina – 17 października Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta w warszawskim kościele Świętego Krzyża, gdzie znajduje się wmurowana w filar świątyni urna z sercem Chopina. Requiem zabrzmiało w czasie uroczystości pogrzebowych kompozytora 30 października 1849 r. w kościele św. Magdaleny w Paryżu.

X Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie.

Organizatorem konkursu, który trwał od 1 do 20 października 1980 r. było Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.

W trakcie trwania konkursu, 3 października, zmarł jego inicjator, profesor Jerzy Żurawlew.

W jubileuszowym – X Konkursie Chopinowskim - wzięła udział rekordowa liczba pianistów – 149 z 37 krajów.

Polskę reprezentowali Elżbieta Karaś-Krasztel, Kornelia Ogórek, Ewa Pobłocka, Paweł Skrzypek, Jerzy Sterczyński i Jerzy Tosik-Warszawiak. Licznie przybyli pianiści z Japonii i Stanów Zjednoczonych.

Konkurs składał się z trzech etapów i finału.

Zwyciężył Dang Thai So’n, pianista z Wietnamu. Uhonorowany też został ex aequo z innymi pianistami wszystkimi nagrodami specjalnymi. Dang Thai So’n zagrał z orkiestrą koncert finałowy po raz pierwszy w swoim życiu.

Zwycięzca X konkursu w pewien sposób został przyćmiony burzą, jaka wybuchła wokół reprezentanta Jugosławii Ivo Pogorelicia. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że Pogorelić skradł show. Młody Jugosłowianin z bujną, ciemną czupryną, z ujmującym uśmiechem, w wąskich czarnych spodniach, w białej „romantycznej” koszuli, z koralikami i łańcuszkami na szyi zasiadł na luzie do fortepianu.

„Bardzo przystojny, takie modne pół chłopca, pół dziewczyny, ale przy fortepianie cały tygrys!” – pisał Jerzy Waldorff.

Pogorelić stał się natychmiast ulubieńcem publiczności. Nie zdobył on żadnej z głównych nagród, odpadając w trzecim etapie. Jury nie dopuściło go do finału, gdyż jego interpretacje były według jurorów zbyt kontrowersyjne, zanadto odbiegały od kanonu wykonawczego i podobno pianiście zdarzały się błędy nutowe.

Odmiennego zdania był komentujący konkurs Jerzy Waldorff: „Niezwykłość Pogorelicia na tym się zasadzała, iż tego samego Fryderyka Chopina grał jedne utwory w sposób nie do przyjęcia (Polonez fis-moll, początek Sonaty b-moll) a inne w sposób zachwycający (Etiuda E-dur, Marsz żałobny i finał Sonaty b-moll)(…) te udane pozycje Jugosłowianina, jakkolwiek niezbyt liczne, artystycznie, w sensie odkrywczym – nowego słyszenia Chopina, więcej były warte od całych programów wykonywanych przez innych konkursowiczów”.

Do dyskusji w jury – o co zabiegała Martha Argerich – nie doszło. Argerich gwałtownie ustąpiła z grona jurorów, w wywiadzie telewizyjnym obraziła kolegów i potem długo gniewała się na Warszawę.

„Najdramatyczniejszy” z wszystkich dotychczasowych X konkurs zamknięto w nocy z 19 na 20 października 1980 r.

Zwycięzcą został „bardzo inteligentny i subtelny o ślicznej, perlistej technice dwudziestodwuletni Wietnamczyk – Dang Thai So’n; drugą nagrodę zdobyła Tatiana Szebanowa z ZSRR; trzecia przypadła Arutiunowi Papazjanowi, absolwentowi konserwatorium w Erewaniu, ZSRR. Czwartej nagrody nie przyznano; dwie piąte ex aequo zdobyły Japonka Akiko Wbi i Polka Ewa Pobłocka. Dwie szóste nagrody podzielili między siebie Erik Berchot z Paryża oraz Irina Pietrowa z Moskwy.

A potem, już tradycyjnie, na uczestników konkursu posypał się deszcz nagród pozaregulaminowych, pochodzących od fundatorów z Polski i całego świata. Najwięcej nagród – czternaście – otrzymała najwyżej oceniona przez jury polska pianistka Ewa Pobłocka.

Sześć nagród pozaregulaminowych osłodziło smak gorzkiej przegranej Pogoreliciowi, w tym medal i dyplom od polskich krytyków i sprawozdawców muzycznych, jak też nagroda specjalna Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego i prywatna nagroda ufundowana przez aktorkę Irenę Eichlerównę. Pogorelić, mimo że przepadł w konkursie, to wyjeżdżał z Warszawy z wieloma zaproszeniami na koncerty w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Tak rozpoczęła się kariera tego oryginalnego pianisty, „bożyszcza warszawskiej publiczności” w roku 1980.

„Z im dłuższej perspektywy obserwuję konkursy, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu – pisał Jerzy Waldorff – że bezustanne wiązane z nimi perturbacje dowodzą ich niezmiennej młodości, rodzenia się coraz to nowych problemów artystycznych i czysto fortepianowych (…) szczególną zaletę i mocną stronę imprez polskich stanowi ich monograficzność. W tym sensie, jako wyłącznie poświęcone dziełom Fryderyka Chopina, są i pozostaną bezkonkurencyjne, tak długo, póki ta muzyka będzie ludziom potrzebna”.

XI Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie

Organizatorem konkursu, który trwał od 30 września – 20 października 1985 r. było Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.

Konkurs składał się z trzech etapów i finału. Przystąpiło doń 124 pianistów z 32 krajów. W konkursie mogli uczestniczyć kandydaci wieku od 16 do 28 lat.

Najliczniej reprezentowana była Japonia, z której przybyło 26 pianistów; z Stanów Zjednoczonych zgłosiło się do chopinowskiego turnieju 17 uczestników.

Polska „wystawiła piękną dwunastkę”. Byli to: Mariola Cieniawa, Joanna Domańska, Krzysztof Jabłoński, Grzegorz Jastrzębski, Wojciech Kocyan. Joanna Michna, Kornelia Ogórek, Maciej Piotrowski, Monika Rosca (pianistka i aktorka - odtwórczyni roli Nel w ekranizacji „W pustyni i w puszczy”), Jerzy Stryjniak, Wojciech Szewczuk i Edward Wolanin.

Był to „konkurs po Pogoreliciu” jak też po buncie i radości czasu Solidarności. Ten XI Konkurs przypadł na połowę lat osiemdziesiątych i odbywał się „w smucie i szaroburym, siermiężnym klimacie schyłkowego PRL-u” – pisał Jacek Hawryluk w „Dodatku specjalnym” poświęconym konkursom 1985-2015.

Dyrektorem konkursu mianowano Bogumiła Pałasza. Jury składało się z 21 osób – wybitnych pianistek i pianistów; w gronie tym, któremu przewodniczył prof. Jan Ekier, zasiadali m.in. Edward Auer oraz Charles H. Webb z USA; Halina Czerny-Stefańska, Lidia Grychtołówna, Barbara Hesse-Bukowska, Andrzej Jasiński, Piotr Paleczny. Honorowym przewodniczącym był Kazimierz Sikorski.

Prof. Jan Ekier, który po raz pierwszy został przewodniczącym jury, był zwolennikiem arytmetyki i solennego przeliczania punktów, dyskusji nie przewidywał, słowo „reforma” w odniesieniu do konkursu go raziło. Środowisko muzyczne oczekiwało jednak po poprzednim „buntowniczym” konkursie zmian. Oczekiwania były raczej daremne. Prof. Ekier w wywiadzie dla „Kultury” miał nawet powiedzieć „Klimat dyskoteki zepsuł nam trochę X Konkurs”. Ocenianie w skali od 1 do 25, bez możliwości głosowania i dyskusji preferowało poprawnych, ale nie wybitnych pianistów. „Osobowości i postaci kontrowersyjne – jak zaznaczył Jacek Hawryluk – lądowały poza burtą”.

Drugi Pogorelić się nie pojawił, ale i w 1985 r. oczekiwano znowu w Warszawie na nową osobowość.

Od pierwszego etapu wyróżniał się pianista pochodzący z ZSRR - Stanisław Bunin, syn pianisty Stanisława Neuhausa i wnuk pianisty i pedagoga „Harry’ego” Neuhausa. Dziewiętnastoletni Rosjanin stał się faworytem publiczności, krytyków i jak się miało okazać – jury. „Bunin, gdy siadał do fortepianu, wszystko miał pod palcami. Scherzo E-dur i Ballada f-moll zniewalały, Grand Valse Brillante F-dur op. 34 nr 3 wirował, a Koncert e-moll był prawdziwie królewski”. Werdykt jury nie wzbudził żadnych kontrowersji i przyjęto go z aplauzem. Tylko jeden juror Chińczyk Fou Ts’ong, który w 1955 roku zdobył III nagrodę, nie zaakceptował zwycięzcy i nie podpisał werdyktu jury. Podobno gdy jurorzy obradowali po raz ostatni, on jadł kolację w hotelu Victoria.

Stanisław Bunin otrzymał większość głównych nagród. Warszawa zachowała go we wdzięcznej pamięci, ponieważ najważniejszą nagrodę finansową ufundowaną przez Ministra Kultury i Sztuki, przekazał na cele charytatywne. „Pragnę gorąco podziękować za umożliwienie mi przeżycia takiej satysfakcji i radości, jaka stała się w Polsce moim udziałem” – zaznaczał pianista. „Będąc w ojczyźnie Chopina, chciałbym wnieść swój symboliczny wkład w dzieło pielęgnowania tradycji związanych z postacią i twórczością i dlatego pragnę pozostawić w Polsce swą nagrodę, która przypadła mi jako laureatowi. Niech służy młodym pokoleniom chopinowskich adeptów”.

Swoje uczestnictwo w konkursie wyraźnie zaznaczyli Francuzi: II nagrodę zdobył Francuz Marc Laforet oraz V nagrodę JeanMarc Luisada. Japonka Michie Koyama uhonorowana została IV nagrodą.

Z polskiej ekipy do finału dotarł sympatyczny pianista, któremu wszyscy kibicowali – Krzysztof Jabłoński, student prof. Jasińskiego. Zdobył on III nagrodę. „To znakomity pianista, do dzisiaj z powodzeniem koncertujący i prowadzący kursy mistrzowskie na całym świecie” – pisał krytyk muzyczny Stanisław Dybowski.

Co ciekawe, zdobywca II nagrody Francuz Marc Laforet, otrzymał także nagrodę pozaregulaminową od Ministra Handlu Zagranicznego, a był nią fortepian marki Calisia.

Uczestnicy XI Konkursu Chopinowskiego mogli wybierać spośród pięciu instrumentów; po raz pierwszy pojawiły się fortepiany japońskich marek: Yamaha oraz Kawai obok dwóch Steinwayów i Boesendorfera.

Konkursowi towarzyszyła zorganizowana wystawa pt. „Kolekcje chopinowskie”. Towarzystwo im. Fryderyka Chopina zorganizowało w związku z konkursem również I Międzynarodowy Konkurs Płytowy „Grand Prix du Disque Frédéric Chopin”.

Polskie Nagrania wydały dziesięć płyt Kroniki konkursu, które ukazywały się sukcesywnie po każdym etapie.

„O, wciórności… tak komentował rozwścieczony Jerzy Waldorff brak zainteresowania Telewizji Polskiej konkursem.

Piękny natomiast był plakat XI konkursu. Jego autor Tomasz Szulecki umieścił na pięciolinii zamiast nut – wierzby, a nad tym „zapisem” świeciła tarcza jesiennego słońca.

XII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie

Organizatorem konkursu, który trwał od 1 do 20 października 1990 r. było Towarzystwo im. Fryderyka Chopina. Konkurs zaszczyciły swoją obecnością: królowa belgijska Fabiola oraz królowa Hiszpanii Zofia, którą poproszono otwarcie wystawy pt. „Podróż romantyczna Fryderyka Chopina i George Sand na Majorkę”.

W konkursie, składającym się z trzech etapów i finału, uczestniczyło 110 pianistów z 28 krajów. Liczna była reprezentacja Japonii; na piętnaścioro zakwalifikowanych osób, siedmioro dotarło do trzeciego etapu.

Polskę reprezentowało 11 pianistek i pianistów. Byli to: Tomasz Bartoszek, Wojciech Broczkowski, Artur Cieślak, Kordian Góra, Grzegorz Jastrzębski, Wojciech Kocyan, Monika Konopko, Agnieszka Kulikow, Marta Peter, Zbigniew Raubo, Wojciech Świtała.

XII Konkurs Chopinowski nie wyłonił zwycięzcy! Po raz pierwszy w historii konkursu jury pod przewodnictwem prof. Jana Ekiera, nie przyznało I nagrody i w związku z tym nikt nie otrzymał 20 milionów złotych, bo na tyle opiewała kwota za zwycięstwo. Jury również nie przyznało nagrody za wykonanie mazurków.

Laureatem II nagrody został Amerykanin Kevin Kenner. Doświadczony, 27-letni pianista, po raz drugi uczestniczył w konkursie. Dziesięć lat wcześniej – w roku 1980 - zdobył wyróżnienie. Później uczył się w Krakowie u prof. Ludwika Stefańskiego. prof. Halina Czerny-Stefańska, żona profesora tak opisywała młodego Amerykanina. „Okazał się nie tylko bardzo zdolnym, miłym, wrażliwym chłopcem, ale też szalenie pracowitym. Ćwiczył po 8, 10 godzin dziennie”.

Pianista musiał jednak na pewien czas zrezygnować z grania. Był mormonem i został skierowany na misję. Po dwóch latach powrócił do pianistyki. W Warszawie w roku 1990 „znakomicie grał etiudy, wspaniale zabrzmiały Ballada f-moll, walc As-dur op.42 oraz Andante spinato i Wielki Polonez Es-dur (…) XII Konkurs bez względu na ostateczną decyzje jurorów należał do niego” – charakteryzuje umiejętności Amerykanina Hawryluk.

W nocy z 20 na 21 października jury ogłosiło ostateczne wyniki XII Konkursu Chopinowskiego.

Zdobywcą II nagrody został Kevin Kenner. Amerykański pianista został również laureatem nagrody publiczności. III nagroda przypadła Yukio Yokoyama z Japonii. IV nagrodą uhonorowani zostali ex aequo Corado Roller z Włoch i Margarita Szewczenko z ZSRR. V nagroda przypadła ex aequo Annie Malinkowej z ZSRR i Takako Takahashi z Japonii. Laureatką VI nagrody została siedemnastoletnie francuska pianistka Caroline Sageman. Wszyscy finaliści otrzymali stosownie do zajętego miejsca bądź wyróżnienia odpowiednią nagrodę finansową.

Polscy pianiści nie „odegrali” znaczącej roli w konkursie. Do trzeciego etapu dotarł Wojciech Świtała. Po raz pierwszy nasz kraj nie miał swojego reprezentanta w finale. Świtała, jako najwyżej notowany Polak, otrzymał wiele nagród pozaregulaminowych, I co ważniejsze – razem z Kevinem Kennerem otrzymał wyróżnienia za najlepsze wykonanie poloneza.

XII konkurs odbył się już w wolnej Polsce, w czasie transformacji ustrojowej, w nowej sytuacji gospodarczej. Polska przygotowywała się do pierwszych wolnych wyborów prezydenckich. Nic dziwnego, że i w kuluarach Filharmonii Narodowej dyskutowano o polityce. Ale też i o wysokich cenach biletów wstępu do Filharmonii. Karnety na przesłuchania – jak przypomina Jacek Hawryluk – kosztowały 1000 dolarów dla cudzoziemców i 5 milionów złotych dla Polaków (przy średnim wynagrodzeniu wynoszącym wówczas milion 104 tys. zł). Koszt karnetu okazał się zbyt wygórowany na przykład dla Jerzego Waldorffa, który od czasu odbudowy gmachu Filharmonii Narodowej miał na Sali swoje stałe miejsce 12 w rzędzie trzynastym. W rezultacie Waldorffa po raz pierwszy na konkursie zabrakło.

XII Konkurs Chopinowski stał – zdaniem środowiska muzycznego na rozdrożu i przeżywał kryzys.

Budujące było jednak to, że w 1990 r. po raz pierwszy Program II Polskiego Radia transmitował wszystkie przesłuchania.

Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina oraz XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.

Historia Konkursu Chopinowskiego: lata 1995-2021



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Zakończono remont dachu przy Św. Antoniego 31/33. Koszt inwestycji to 30 tys. zł Małe remonty także cieszą Najlepsza metoda na podkreślenie naturalnych rzęs – czy laminacja będzie dobrym wyborem? Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama