Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 22:31
Reklama
Reklama

Gdy przepisy zabijają rynek. Od automobilizmu 1933 roku po współczesne regulacje

W 1933 roku „Expres Mazowiecki” alarmował: w Polsce gwałtownie spada liczba samochodów. Automobilizm, który dopiero zaczynał się rozwijać, tracił impet. Powód? Kryzys gospodarczy, drogie paliwo i części, słabe drogi, wysokie cła – ale przede wszystkim nieprzemyślana legislacja, która zamiast wspierać rynek, zaczęła go dusić.

Szczególne kontrowersje budził wówczas podatek drogowy. Zmieniany kilkukrotnie, nie przyniósł zakładanych wpływów do budżetu, za to obciążył właścicieli aut – zwłaszcza taksówkarzy – do tego stopnia, że wielu z nich popadało w zaległości. Najbardziej problematyczny okazał się przepis, który uzależniał sprzedaż samochodu od uregulowania wszystkich zaległych podatków. Nowy nabywca nie mógł przejąć długu – urząd potrącał zaległości z ceny sprzedaży. W efekcie transakcje stawały się niemożliwe.

Absurd doprowadził do sytuacji, w której bardziej opłacało się sprzedać sprawne auto na części niż legalnie zmienić właściciela. Samochody trafiały na „cmentarzyska” przy warszawskich ulicach, były rozbierane i znikały z rynku. Państwo nie odzyskiwało podatków, właściciele tracili majątek, a liczba pojazdów malała. Artykuł sprzed niemal stu lat kończył się apelem o pilną rewizję przepisów – w obronie „młodego i słabego automobilizmu polskiego”.

Dziś: inne czasy, podobne mechanizmy?

Współczesna Polska jest zupełnie innym krajem. Mamy rozwiniętą infrastrukturę drogową, miliony zarejestrowanych pojazdów i dojrzały rynek motoryzacyjny. Jednak problem nadmiernej lub źle zaprojektowanej regulacji nie zniknął.

Dziś kierowcy i przedsiębiorcy mierzą się z innymi wyzwaniami: skomplikowanymi przepisami podatkowymi, dynamicznie zmieniającymi się normami środowiskowymi, opłatami rejestracyjnymi, daninami ekologicznymi czy ograniczeniami w strefach czystego transportu. Do tego dochodzi niestabilność prawa – częste nowelizacje, krótkie vacatio legis, rozbieżności interpretacyjne.

Podobieństwo z rokiem 1933 widać w jednym kluczowym punkcie: kiedy ustawodawca nie uwzględnia realiów gospodarczych i społecznych, regulacja zaczyna generować skutki odwrotne do zamierzonych. Wtedy niszczono samochody, by obejść przepis. Dziś przedsiębiorcy czasem zawieszają działalność, przenoszą ją za granicę lub ograniczają inwestycje, bo koszty regulacyjne przekraczają opłacalność.

Różnice, które mają znaczenie

Są jednak istotne różnice. W latach 30. automobilizm był luksusem i branżą raczkującą. Dziś transport jest fundamentem gospodarki. Współczesne państwo ma też znacznie bardziej rozbudowane narzędzia analityczne i możliwość konsultacji społecznych. Problem nie polega na braku wiedzy, lecz na tempie i skali zmian.

W 1933 roku błędny przepis doprowadzał do fizycznego niszczenia aut. Dziś skutki częściej mają charakter ekonomiczny: spadek inwestycji, wzrost kosztów dla konsumentów, komplikacje administracyjne. Mechanizm pozostaje jednak podobny – sztywne prawo, nieuwzględniające praktyki rynkowej, prowadzi do obchodzenia systemu lub jego erozji.

Lekcja z historii

Artykuł sprzed niemal wieku pokazuje, że legislacja może stać się czynnikiem hamującym rozwój całej branży. Podatek drogowy miał zasilać budżet, a przyczynił się do kurczenia rynku i strat zarówno dla obywateli, jak i Skarbu Państwa.

Historia z 1933 roku to nie tylko ciekawostka z epoki wielkiego kryzysu. To przypomnienie, że dobre intencje ustawodawcy nie wystarczą. Prawo musi być realistyczne, proporcjonalne i elastyczne. Inaczej zaczyna produkować absurdy – czy to w postaci „cmentarzysk samochodowych” sprzed wojny, czy współczesnych luk i obchodów systemu.

Zmieniają się czasy, zmieniają technologie, ale jedno pozostaje stałe: źle zaprojektowana regulacja potrafi wyrządzić więcej szkody niż pożytku. I to jest lekcja, którą warto odrobić – zanim historia znów się powtórzy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Najlepsze w województwieWeź udział w biegu pamięci Żołnierzy Wyklętych - 1 marca 2026 rokuIgrzyska 2026/łyżwiarstwo szybkie - Żurek czwarty na 1000 m, zwycięstwo StolzaGdy przepisy zabijają rynek. Od automobilizmu 1933 roku po współczesne regulacjePraktyczna nawigacja bez GPS:  Strzelec z Tomaszowa szkoli w użyciu mapy, kompasu i azymutu259 przeterminowanych produktów w 1,5 godziny w tomaszowskim KauflandziePion hotelarski ZSP nr 1 w Maladze – Erasmus+ job shadowing, który inspiruje i rozwija„Włącz Szacunek. Wyłącz Hejt!” – SP 12 rozpoczęła akcję, która ma trwać… jak najdłużejDwa rekordy Polski i zwycięstwo Karoliny Jabłońskiej. Kręglarze Pilicy błysnęli we WronkachRatownik medyczny: system ratownictwa w Polsce jest nieprzygotowany na katastrofy i wojnę (wywiad)Walentynkowy repertuar kin HeliosDziś w kraju i na świecie (środa, 11 lutego)
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: przedsiębiorcaTreść komentarza: Nie myślę, że Pcim !!!Źródło komentarza: Zmiana warty w ZGC. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka, prezesem został Mariusz KotyniaAutor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: A jeżeli alkoholizm to choroba to ile % w Tomaszowie powinno dziś świętować ?Źródło komentarza: Dzień Chorego: przypomnienie o empatii, opiece i odpowiedzialności za własne zdrowieAutor komentarza: OriesznikTreść komentarza: Podajcie dokładne współrzędne :-)Źródło komentarza: Spółki Grupy Niewiadów z umową z Northrop Grumman o współpracy w produkcji amunicji artyleryjskiejAutor komentarza: TomMTreść komentarza: Przynależność partyjna nikogo nie powinna dyskredytować, pod warunkiem, że jest specjalistą w tym co robi. A tak zwani "menadżerowie" znający się na wszystkim są zazwyczaj do niczego. Pan Prezydent nie jest właścicielem spółek miejskich, tylko Gmina Miasto. On tylko reprezentuje interesy miasta. Konsekwencje finansowe takiego modelu obsady stanowisk ponoszą jedynie mieszkańcy naszego miasta wnosząc opłaty za śmieci, wodę i ciepło.Źródło komentarza: Zmiana warty w ZGC. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka, prezesem został Mariusz KotyniaAutor komentarza: GrundfosTreść komentarza: Ma w domu kaloryfery z termostatem, to musi się znać ...Źródło komentarza: Zmiana warty w ZGC. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka, prezesem został Mariusz KotyniaAutor komentarza: xxxTreść komentarza: To pewnie razem się tam kiedyś spotkamy ;)Źródło komentarza: Nowa dyrektor MCK w Ujeździe. Z biblioteki do centrum kultury – z tym samym celem: być blisko ludzi
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama