Rewanż, którego nikt tu nie ukrywa
Dzisiejszy wieczór ma dodatkowy smaczek, bo w pierwszej rundzie w Augustowie górą było Necko – i to po pięciosetowej, nerwowej historii. W listopadzie gospodarze wygrali 3:2, a tie-break zakończył się minimalnie, 15:13.
Dla Lechii to więc okazja nie tylko na ligowe punkty, ale też na sportowy „zwrot akcji” i pokazanie, że u siebie zielono-czerwoni potrafią podkręcić tempo, gdy trybuny poniosą.
Stawka? Punkty i oddech w tabeli
Na tym etapie sezonu każdy set potrafi ważyć jak worek cementu. Według oficjalnej tabeli PLS 1. Ligi Lechia jest obecnie na 9. miejscu z 28 punktami po 21 meczach (10 zwycięstw, 11 porażek), a KS Necko zajmuje 13. miejsce z 22 punktami po 21 spotkaniach (8 zwycięstw, 13 porażek).
To oznacza jedno: dla obu drużyn to nie jest „mecz do odhaczenia”, tylko normalna ligowa bitwa o spokój i lepsze ustawienie na finisz fazy zasadniczej.
Tomaszów w telewizji, Tomaszów na trybunach
Mecze „telewizyjne” rządzą się swoimi prawami – emocje idą w górę, tempo też, a każdy błąd jest od razu widoczny jak na dłoni. I właśnie dlatego ten wieczór może mieć klimat „małego święta” siatkówki: gramy u siebie, a ogląda nas cała liga.
Początek o 20:00 w hali SP nr 1 przy ul. L. W. May’a 11/13. Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia, czy wpaść – niech potraktuje to jak najprostszy plan na czwartek: głośne wsparcie dla Lechii i próba odebrania Necko tego, co zabrało jesienią w Augustowie.






























































Napisz komentarz
Komentarze