Starcie miało sporą wagę dla obu drużyn. Lechia i Necko znajdowały się w dolnej części tabeli, ale to tomaszowianie są bliżej realizacji celu, jakim jest awans do play-off – po czwartkowym zwycięstwie Lechia przesunęła się na 7. miejsce. Z kolei zespół z Augustowa sąsiaduje ze strefą spadkową, więc każdy punkt jest dla niego na wagę złota. Jesienią Necko wygrało u siebie 3:2 i wiele wskazywało na to, że również tym razem kibice zobaczą długi, nerwowy mecz. Tak właśnie było – pięć setów i podział punktów, który w pełni nie zadowolił żadnej ze stron.
Pierwsza partia należała do gospodarzy. Lechia szybko narzuciła tempo, budując bezpieczną przewagę, a różnicę zrobiły przede wszystkim blok i większa kultura gry w kluczowych elementach. Tomaszowianie wygrali 25:18, a Tytus Nowik już w tej odsłonie dołożył siedem punktów.
Drugi set rozpoczął się jednak zupełnie inaczej. Goście weszli w niego mocno, jakby chcieli natychmiast zmazać wrażenie po pierwszej partii – prowadzili 3:0 i 7:3. Po czasie wziętym przez Lechię gospodarze wrócili do gry, doprowadzili do remisu 11:11 i przez moment przejęli inicjatywę. Końcówka należała jednak do augustowian, którzy utrzymali skuteczność w ataku i wyrównali stan meczu, wygrywając 25:21. W ofensywie Necko wyróżniał się Oleg Krikun, który w dwóch pierwszych setach zdobył 14 punktów – tyle samo, co Nowik po stronie Lechii.
Trzecia i czwarta partia to już była walka na noże, w której o wyniku decydowały pojedyncze piłki. W trzecim secie Necko goniło wynik (m.in. 9:6, 18:15 dla Lechii), a w samej końcówce miało nawet piłkę setową przy stanie 24:23. Lechia wyszła jednak obronną ręką z trudnej sytuacji i wygrała na przewagi 27:25. Necko nie pękło – w czwartej odsłonie odskoczyło na 20:17 i tym razem dowiozło przewagę do końca, zwyciężając 25:23. To oznaczało tie-break.
Decydujący set długo był wyrównany, ale po zmianie stron Lechia była już wyraźnie lepsza. Tomaszowianie prowadzili 8:6, a w drugiej części tie-breaka kontrolowali wydarzenia na boisku, dokładając skuteczność w ataku i spokój w kluczowych wymianach. Ostatecznie wygrali 15:9 i cały mecz 3:2, dopisując do tabeli cenne dwa punkty.
Lechia zbliżyła się do strefy play-off, natomiast Necko – mimo jednego punktu – wciąż musi oglądać się za siebie. W czwartek w Tomaszowie Mazowieckim nie brakowało emocji, a publiczność dostała dokładnie to, czego spodziewała się po meczu dwóch głodnych punktów drużyn: pięć setów, zwroty akcji i tie-break rozstrzygany charakterem.






























































Napisz komentarz
Komentarze