Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 lutego 2026 19:55
Reklama

Składka zdrowotna: minęło 100 lat, a problemy te same. Co pisał „Express Mazowiecki” w 1933 roku?

Obiecywali niższą składkę i lepszy dostęp do lekarzy. Po trzech latach zamiast ulg coraz częściej słyszymy o wzroście opłat, a pacjenci i tak idą prywatnie. Tymczasem niemal sto lat temu „Express Mazowiecki” opisywał Kasy Chorych w II Rzeczypospolitej – ogromne koszty, spadające dochody, napięcia finansowe i wątpliwości, czy system działa tak, jak powinien. Historia pokazuje, że zmieniają się nazwy instytucji, ale problemy pozostają zaskakująco podobne.

Składka zdrowotna: obietnice „na korzyść podatników”, a w tle powrót rozmów o podwyżkach. Jak to wyglądało w 1933 roku?

Dyskusja o tym, ile płacimy na ochronę zdrowia i co realnie dostajemy w zamian, nie jest w Polsce żadną nowością. Toczy się praktycznie od momentu, gdy w II Rzeczpospolitej zaczęto budować nowoczesne instytucje ubezpieczeniowe. Dziś wraca ze zdwojoną siłą, bo temat składki zdrowotnej był jednym z głośniejszych w ostatniej kampanii wyborczej. Politycy obiecywali zmiany „na korzyść podatników”, a tymczasem mija prawie trzy lata, a zamiast ulgi wiele osób słyszy o kolejnych kosztach i coraz częściej… idzie prywatnie, bo „na NFZ” czeka się zbyt długo.

Żeby zobaczyć, jak bardzo pewne mechanizmy są w Polsce stałe, warto cofnąć się o blisko sto lat. „Express Mazowiecki” z 15 października 1933 roku opisuje funkcjonowanie Kas Chorych już po ich przeorganizowaniu na okręgowe Kasy. Zmieniły się nazwy instytucji, zmienił się ustrój, zmieniła się medycyna – ale zaskakująco znajomo brzmią pytania o pieniądze, dostępność i sens całego systemu.

Już wtedy w oczy kłuł udział kosztów „biurowych” w całości wydatków. Gazeta notowała wprost: „Jak widać, stosunek kosztów administracyjnych do ogółu wydatków przedstawia się wcale pokaźnie”. Dalej pada jeszcze mocniejsza diagnoza, podszyta kryzysem gospodarczym i bezrobociem: „Na ogół biorąc działalność Kas Chorych w 1932 roku, zilustrowana przytoczonymi danymi, uległa w stosunku do lat poprzednich bardzo znacznemu ograniczeniu i zmniejszeniu”.

„Express” przytaczał twarde liczby. Na terenie państwa działało wówczas „61 Kas”, a „dochody wszystkich tych Kas w roku ubiegłym dosięgły olbrzymiej sumy 213.033.684 złote, która stanowi około 10 proc. budżetu całego Państwa”. Zwracano uwagę, że największa część składek pochodziła z województw centralnych, a najniższe wpływy z terenów słabo uprzemysłowionych. Autorzy podkreślali też ogromne różnice w obciążeniach: „Całkiem inaczej kształtuje się przeciętna składka na jednego ubezpieczonego”, po czym wyliczano regiony, wskazując, gdzie przeciętna składka jest najwyższa.

Brzmi jak opis dzisiejszych napięć między „centrum” a peryferiami, między dużymi ośrodkami a regionami gorzej dofinansowanymi. I jak dzisiejszy spór o to, czy składka jest „sprawiedliwa” i czy daje równy dostęp do leczenia.

Ciekawe jest również to, jak gazeta opisywała relację między wpływami a świadczeniami. Z jednej strony zaznaczano, że w kryzysie „poczynając od 1930 roku dochody Kas Chorych stale się zmniejszały”, a równocześnie spadała liczba ubezpieczonych. I tu pojawia się zdanie, które brzmi jak komentarz do współczesnych tabel w Excelu: „Wobec jednak równoczesnego spadku liczby ubezpieczonych, zmniejszenie dochodów Kas Chorych nie posiada większego wpływu na rozmiary i jakość świadczeń, wskutek proporcjonalnego zmniejszania się liczby tych świadczeń”. Po czym autor natychmiast dodaje: „W praktyce dzieje się jednak często inaczej”.

Właśnie to „często inaczej” jest kluczem – wtedy i dziś. Na papierze wszystko potrafi się zgadzać, a życie i tak rozsadza system od środka: kolejki, braki kadrowe, zatory finansowe, niedoszacowane kontrakty, frustracja pacjentów i lekarzy.

„Express Mazowiecki” rozpisywał, na co idą pieniądze. Największą pozycją były koszty związane z leczeniem: „Największą pozycję w wydatkach na pomoc leczniczą, ściśle biorąc pensje lekarzy i personelu pomocniczego, stanowi suma 48.475.520 zł”. Dalej pojawiają się „koszty wydawanych lekarstw i środków opatrunkowych w sumie 27.794.303 zł” oraz „koszty leczenia ubezpieczonych w szpitalach w sumie 31.930.800 zł”. Na koniec gazeta wylicza „koszty administracji” ujęte w kilku pozycjach.

To bardzo „dzisiejszy” schemat: płace, leki, szpitale, administracja. Niezależnie od epoki, system ochrony zdrowia jest po prostu ogromną maszyną finansową – i jeśli choć jeden trybik zaczyna zgrzytać, napięcie natychmiast przenosi się na pacjenta.

A pacjent 2026 roku ma do tego jeszcze jedno doświadczenie: rosnące poczucie, że aby leczyć się na czas, trzeba dopłacić z własnej kieszeni. Coraz więcej osób umawia wizyty prywatnie, nawet jeśli formalnie płaci składkę i „ma ubezpieczenie”. W tle jest też proza budżetowa. W przestrzeni publicznej regularnie wraca temat luki w finansowaniu NFZ i konieczności dokładania do systemu miliardów z budżetu państwa, co napędza rozmowy o kolejnych zmianach i opłatach. 

Równolegle dzieją się rzeczy, które przeciętny podatnik odczuwa natychmiast – jak wysokość samej składki. W 2026 roku przedsiębiorcy słyszą wprost: minimalna składka zdrowotna jest wyższa niż rok wcześniej, bo rośnie wraz z podstawą powiązaną z płacą minimalną.  I tu wraca dobrze znany polityczny zgrzyt: skoro miało być „lżej”, a robi się „drożej”, to zaufanie do obietnic siada, a społeczne emocje rosną.

W 1933 roku gazeta pisała o „olbrzymich sumach” i „pokaźnych” kosztach administracyjnych. W 2026 roku mamy inne kwoty, inną skalę i inną medycynę, ale ten sam odruch społeczny: sprawdzamy, czy pieniądze przekładają się na realny dostęp. Jeśli nie – ludzie idą prywatnie, oszczędzają na badaniach, odkładają leczenie, a wściekłość rośnie, bo system zaczyna wyglądać jak obowiązkowy rachunek, a nie wspólne ubezpieczenie.

I może dlatego tekst sprzed niemal wieku tak mocno wybrzmiewa dzisiaj. „Express Mazowiecki” nie pisał o „reformie NFZ”, „pakiecie kolejkowym” czy „koordynowanej opiece”, ale w jednym miejscu uchwycił sedno w sposób, który nie zestarzał się ani trochę: na papierze można wykazać proporcje, spadki i bilanse – „w praktyce dzieje się jednak często inaczej”. Właśnie w tej praktyce, w gabinecie i w kolejce, Polacy od pokoleń sprawdzają, czy składka zdrowotna jest ubezpieczeniem, czy tylko obowiązkową daniną.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama
MARATON KRZYKU!

MARATON KRZYKU!

 W piątek 27 lutego, NOCNE MARATONY FILMOWE HELIOS zapraszają na noc z kultową serią, którą zakończymy przedpremierowym pokazem jej najnowszej odsłony - „KRZYK 7”!  W piątek 27 lutego, kina Helios zapraszają na mrożącą krew w żyłach noc z Ghostface. Rozpoczniemy częścią piątą tej serii, zatytułowaną „KRZYK”, w której wracamy do Woodsboro dwadzieścia pięć lat po oryginalnej serii morderstw.  Dalej „KRZYK VI”, a jeśli wystarczy Wam jeszcze odwagi, na koniec premierowo „KRZYK 7”. Jesteśmy przekonani, że taka dawka obezwładniającego strachu jeszcze długo po powrocie do domu nie pozwoli Wam zasnąć. Czy jesteście na to gotowi? Start: 27.02.2026, godz. 23:00; Meta: 28.02.2026 r. około godz. 5.30 Opisy filmów:KRZYK (napisy)Dwadzieścia pięć lat po oryginalnej serii morderstw w Woodsboro pojawia się nowy zabójca, a Sidney Prescott musi wrócić, aby odkryć prawdę.KRZYK VI (napisy)Po brutalnych zabójstwach, które po raz kolejny wstrząsnęły ich rodzinnym miasteczkiem, czwórka ocalałych bohaterów opuszcza legendarne Woodsboro. Pragną rozpocząć nowy rozdział życia. Przeprowadzają się do Nowego Jorku, dynamicznego, wielkiego miasta pełnego ludzi, które ma im pomóc zapomnieć o mrocznej przeszłości. Jednak Ghostface sprawi, że Nowy Jork mieć będzie jeszcze jeden powód, aby nigdy nie zasypiać.KRZYK 7 (napisy)Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott (Neve Campbell) próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum (Isabel May). Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.02.2026

Polecane

Łyżwiarstwo szybkie – Semirunnij zastanawia się, komu oddać medalDziury rosną z dnia na dzień. Wiosną poznamy prawdziwą skalę degradacji dróg w powiecieSkładka zdrowotna: minęło 100 lat, a problemy te same. Co pisał „Express Mazowiecki” w 1933 roku?Most na ul. Legionów zamknięty. Mieszkańcy oburzeni, radni zaskoczeni informacjami z komisjiŁóżko rehabilitacyjne w domu: wygoda pacjenta i realna ulga dla opiekunówIgrzyska 2026/łyżwiarstwo szybkie – prezes Pilicy: kryty tor w Tomaszowie dał efekt kuli śnieżnejEkstraklasa piłkarska – Wisła Płock – Widzew Łódź 0:2Lechia Tomaszów Mazowiecki z udanymi sparingami – zwycięstwo nad Skrą i remis z KTS WeszłoProf. Krauze-Gryz: dzik to nie wróg miasta, lecz inteligentny inżynier ekosystemu (wywiad)Kmiecik o czwartych miejscach Żurka: to nie porażkaDziś w kraju i na świecie (niedziela, 15 lutego)„Piep*zyć Mickiewicza 3” w Tomaszowie: seans w Heliosie i spotkanie z aktorami
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: JakieTreść komentarza: to powiaty i gminy? Bo chyba nie w Polsce;)Źródło komentarza: Mandat i zależność. Sprawa radnej i pytanie o granice samorządowej lojalnościAutor komentarza: SprawdźTreść komentarza: sobie. Żoną Mikołaja II była Aleksandra Fiodorowna, z domu księżniczka Alicja Heska.Źródło komentarza: Spała w centrum politycznej burzy. Włodzimierz Czarzasty, rosyjska współwłaścicielka hoteluAutor komentarza: WuPeTreść komentarza: Kogo ten temat polaryzuje? T9 raczej jednogłośna narracja ;-)Źródło komentarza: Most na ul. Legionów zamknięty. Mieszkańcy oburzeni, radni zaskoczeni informacjami z komisjiAutor komentarza: plankton 325Treść komentarza: Tym bardziej teraz gdy ekipa Witko ma swojego starostę. Różnicy nie ma żadnej, dziękuję Ci za ten komentarz.Źródło komentarza: Mandat i zależność. Sprawa radnej i pytanie o granice samorządowej lojalnościAutor komentarza: KarolTreść komentarza: Chyba gdzieś zbłądziliśmy prze te wszystkie lata transformacji skoro tacy ludzie jak Czarzasty zostają Marszałkami Sejmu, Piotrowicz Sędzią TK, Kujda Posłem a MIller autorytetem mediów. Czas najwyższy aby ludzie tamtego słusznie minionego ustroju przestali pełnić funkcje publiczne.Źródło komentarza: Spała w centrum politycznej burzy. Włodzimierz Czarzasty, rosyjska współwłaścicielka hoteluAutor komentarza: NieTreść komentarza: kompromituj się, to dwie różne osoby. Naprawdę warto sprawdzić, zanim się coś wklepie.Źródło komentarza: Spała w centrum politycznej burzy. Włodzimierz Czarzasty, rosyjska współwłaścicielka hotelu
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama