Nasz artykuł w dużym skrócie
- Alzheimer to nie jest naturalny etap starości – choć podeszły wiek stanowi główny czynnik ryzyka zachorowania, choroba ta nie jest nieuchronną konsekwencją procesu starzenia się organizmu.
- Czynniki, na które mamy realny wpływ – profilaktyka odgrywa ogromną rolę. Kluczowe znaczenie ma dbanie o układ krążenia, kontrolowanie cukrzycy i masy ciała, korekcja wad wzroku i słuchu, regularny ruch oraz utrzymywanie bliskich kontaktów społecznych.
- Sygnały ostrzegawcze a zwykłe zapominanie – chwilowe zapomnienie nazwiska czy zgubienie kluczy zdarza się każdemu. Niepokój powinny wzbudzić dopiero narastające trudności z wykonywaniem codziennych, rutynowych czynności, które wcześniej nie sprawiały pacjentowi żadnego kłopotu.
Pamięć nie gaśnie jednego dnia
Choroba Alzheimera kojarzona jest najczęściej z utratą pamięci. W rzeczywistości jej obraz jest znacznie szerszy. Stopniowo mogą pojawiać się problemy z orientacją, rozumieniem, liczeniem, mową, planowaniem czy właściwą oceną sytuacji.
Prof. Joanna Siuda, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, zwraca uwagę, że jednym z sygnałów ostrzegawczych może być utrata umiejętności wykonywania wcześniej dobrze opanowanych, złożonych czynności.
Nie chodzi więc o sytuację, w której ktoś raz zapomni hasła do bankowości elektronicznej. Niepokój powinny wzbudzić narastające i powtarzające się trudności z obsługą konta, płaceniem rachunków, przygotowaniem znanego posiłku, odnalezieniem drogi czy organizacją codziennych obowiązków.
Granica między naturalnym starzeniem się a chorobą przebiega przede wszystkim tam, gdzie problemy poznawcze zaczynają odbierać człowiekowi samodzielność.
Czterdziestka? To właśnie wtedy warto zacząć
Wiek jest czynnikiem, którego zmienić się nie da. Jednak lista czynników potencjalnie modyfikowalnych jest długa.
Raport Komisji „The Lancet” z 2024 roku wymienia 14 czynników ryzyka otępienia, wśród nich nadciśnienie, otyłość, cukrzycę, palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej, depresję, izolację społeczną, niedosłuch, urazy głowy, nadmierne spożywanie alkoholu i zanieczyszczenie powietrza. Do listy dołączono także wysoki poziom cholesterolu LDL w wieku średnim oraz nieleczone zaburzenia wzroku.
Autorzy raportu oszacowali, że modyfikacja tych czynników mogłaby potencjalnie zapobiec lub opóźnić nawet około 45 proc. przypadków otępienia. Nie oznacza to oczywiście gwarancji uniknięcia choroby. Pokazuje jednak, że profilaktyka neurologiczna zaczyna się dużo wcześniej niż w gabinecie neurologa.
Prof. Siuda podkreśla, że właśnie około 40. roku życia warto szczególnie zainteresować się ciśnieniem tętniczym, poziomem cukru, cholesterolem i masą ciała. To inwestycja, której wynik zobaczymy czasem dopiero po kilkudziesięciu latach.
Słuch, wzrok i samotność. Łańcuch, który może prowadzić do wycofania
Znaczenie niedosłuchu długo było niedoceniane. Człowiek gorzej słyszy, więc coraz mniej uczestniczy w rozmowach. Spotkania stają się męczące, telewizor gra coraz głośniej, a rodzinne dyskusje zaczynają toczyć się obok niego.
Podobnie może działać pogarszający się wzrok. Ogranicza czytanie, poruszanie się poza domem i samodzielność.
Kolejnym ogniwem staje się izolacja społeczna, również wskazywana jako jeden z czynników związanych z większym ryzykiem demencji.
Dlatego aparat słuchowy, właściwie dobrane okulary, leczenie chorób oczu czy zwykłe utrzymywanie kontaktu z innymi ludźmi mogą mieć znacznie większe znaczenie, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.
Ilu chorych jest w Polsce?
Skala problemu będzie rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa.
Najnowszy raport Alzheimer Europe dotyczący rozpowszechnienia demencji szacuje, że w 2025 roku w Polsce mogło żyć około 618 tys. osób z różnymi postaciami otępienia. To model epidemiologiczny, dlatego liczby tej nie należy utożsamiać z liczbą osób mających oficjalne rozpoznanie w systemie ochrony zdrowia.
Choroba Alzheimera jest najczęstszą przyczyną otępienia.
Geny to nie wyrok dla większości rodzin
Istnieją rzadkie, dziedziczne postacie choroby związane m.in. z mutacjami w genach APP, PSEN1 i PSEN2. W takich przypadkach znaczenie genetyki jest ogromne.
Stanowią one jednak niewielką część zachorowań. Zdecydowana większość przypadków choroby Alzheimera ma charakter sporadyczny i jest wynikiem skomplikowanego połączenia wieku, predyspozycji oraz wielu czynników środowiskowych i zdrowotnych.
Szczególną uwagę lekarzy zwracają zachorowania bardzo wczesne. Pojawienie się objawów np. około 45. roku życia może znacznie silniej sugerować konieczność rozważenia tła genetycznego niż rozpoznanie postawione u osoby 75-letniej.
Chorobę można wykrywać wcześniej
W diagnostyce coraz większe znaczenie mają biomarkery wskazujące na procesy charakterystyczne dla choroby Alzheimera.
Od lat oznaczało to przede wszystkim badania płynu mózgowo-rdzeniowego. Obecnie rozwijają się również badania krwi oceniające m.in. określone postaci białka tau.
To ważna zmiana, ale wynik laboratoryjny nie powinien być interpretowany w oderwaniu od objawów pacjenta. Rozpoznanie wymaga całościowej oceny klinicznej i wykluczenia innych przyczyn pogorszenia funkcji poznawczych.
Ma to ogromne znaczenie również dlatego, że pojawiły się terapie ukierunkowane na amyloid.
Lecanemab, sprzedawany pod nazwą Leqembi, uzyskał pozwolenie na dopuszczenie do obrotu w Unii Europejskiej 15 kwietnia 2025 roku. Donanemab, czyli Kisunla, otrzymał unijną autoryzację we wrześniu 2025 roku. Leki przeznaczone są dla ściśle określonych grup chorych we wczesnej fazie choroby, a terapia wymaga specjalistycznej kwalifikacji i monitorowania ze względu m.in. na ryzyko zmian ARIA, czyli obrzęków i krwawień w mózgu.
W Polsce kwestia finansowania nowych terapii nadal się rozwija. W sierpniu 2026 roku Ministerstwo Zdrowia skierowało do AOTMiT wniosek dotyczący oceny refundacyjnej preparatu Kisunla.
Choruje jedna osoba. Życie zmienia się całej rodzinie
Alzheimer jest jedną z tych chorób, które przekraczają granice jednego organizmu.
Zmienia rytm całego domu.
Bliski człowiek może pytać kilka razy o to samo. Nie rozpoznawać miejsca, w którym mieszka od pół wieku. Oskarżać rodzinę o zabranie rzeczy, których sam nie pamięta, gdzie położył.
Nie jest to zła wola.
Dlatego ogromne znaczenie ma sposób zachowania opiekunów: spokojny ton głosu, przewidywalność, znane otoczenie i unikanie niepotrzebnej konfrontacji.
Jednocześnie opiekun nie może stać się człowiekiem dyżurującym przez 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Bez wsparcia sam może po pewnym czasie wymagać pomocy.
Właśnie pomoc rodzinom, rozwój diagnostyki i zwiększanie wiedzy o profilaktyce znalazły się w Krajowym Programie Działań wobec Chorób Otępiennych, polityce publicznej do roku 2030, przyjętym uchwałą Rady Ministrów 11 grudnia 2025 roku. Program zakłada także rozwijanie wsparcia środowiskowego i opieki wytchnieniowej.
Gdzie zacząć w Tomaszowie?
Jeżeli problemy z pamięcią zaczynają się powtarzać i wpływać na codzienne życie, pierwszym krokiem może być rozmowa z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej.
W Tomaszowie Mazowieckim działa również Poradnia Neurologiczna Tomaszowskiego Centrum Zdrowia przy ul. Jana Pawła II 35. Do poradni wymagane jest skierowanie od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego. Rejestracja prowadzona jest pod numerem 44 725 71 57.
Nie każde zapomniane nazwisko oznacza chorobę Alzheimera. Nie każdy moment roztargnienia powinien prowadzić do strachu.
Ale jeśli ktoś, kto przez trzydzieści lat prowadził domowy budżet, nagle nie potrafi zapłacić rachunku, jeśli zaczyna gubić się w dobrze znanym miejscu albo regularnie traci umiejętności, które wcześniej były dla niego oczywiste — nie warto czekać.
W chorobie Alzheimera czas coraz częściej staje się częścią leczenia. A profilaktyka zaczyna się na długo przed pierwszym zapomnianym słowem.



Napisz komentarz
Komentarze