Wieczór rozpoczął Rebirth z Maciejem Kądzielą. Muzycy reprezentujący młode pokolenie polskiego jazzu zaprezentowali materiał z najnowszego albumu On Air. Płyta jest muzycznym ukłonem w stronę Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego – saksofonisty, kompozytora, aranżera i jednej z najważniejszych postaci w historii polskiego jazzu.
Nie była to jednak próba zamykania jego twórczości w muzealnej gablocie. Jazz przecież najlepiej pamięta swoich mistrzów wtedy, kiedy ich muzyka pozostaje punktem wyjścia do kolejnych poszukiwań. I właśnie taki charakter miał pierwszy koncert sobotniego wieczoru.
Gary Guthman ponownie w Tomaszowie
Kolejnym artystą, który pojawił się na scenie Areny Lodowej, był Gary Guthman – światowej sławy trębacz, kompozytor i aranżer. Artysta wystąpił podczas Love Polish Jazz Festival już po raz drugi.
Publiczność mogła usłyszeć charakterystyczne dla niego interpretacje znanych kompozycji, w których jazz spotyka się z elegancją klasycznych aranżacji i scenicznym doświadczeniem zdobywanym przez dziesięciolecia.
Trąbka ma w jazzie szczególną pozycję. Od Louisa Armstronga, przez Milesa Davisa i Dizzy'ego Gillespiego, była instrumentem potrafiącym zarówno prowadzić muzyczną opowieść, jak i jednym dźwiękiem całkowicie zmienić jej nastrój. W Tomaszowie również nie zabrakło takiej właśnie gry – raz subtelnej, innym razem zdecydowanej i pełnej energii.
Karen Edwards i muzyczne wspomnienie Jarka Śmietany
Drugą część wieczoru zamknęła Karen Edwards, która zabrała publiczność w świat muzyki związanej z Jarkiem Śmietaną.
Śmietana należał do grona tych polskich jazzmanów, którzy potrafili swobodnie poruszać się pomiędzy jazzem, bluesem, rockiem i fusion, pozostając przy tym artystami o natychmiast rozpoznawalnym stylu. Karen Edwards przypomniała jego twórczość, ale przedstawiła również własne interpretacje, pokazując, że muzyka nie kończy się wraz z odejściem jej autora.
Pozostaje w repertuarze innych artystów, we wspomnieniach muzyków i publiczności. Wraca w nowych aranżacjach, czasem zmienia tempo i charakter, ale wciąż potrafi budzić emocje.
Właśnie ten dialog między przeszłością a współczesnością stał się jednym z najważniejszych motywów drugiego dnia jubileuszowego festiwalu.
Kolejne Złote Płyty
Podczas wieczoru wręczono również kolejne Złote Płyty Love Polish Jazz Festival – jubileuszowe wyróżnienia dla osób związanych z historią, tworzeniem i rozwojem wydarzenia.
Dziesiąta edycja festiwalu jest bowiem nie tylko serią koncertów. To także okazja do przypomnienia ludzi, którzy przez dekadę budowali markę imprezy i sprawili, że Tomaszów Mazowiecki każdego roku na kilka dni staje się jednym z punktów na jazzowej mapie Polski.
Wielki finał już dziś
Przed publicznością pozostał jeszcze trzeci, finałowy dzień Love Polish Jazz Festival.
W niedzielę, 20 września, na scenie Areny Lodowej wystąpią Adam Makowicz, Wojciech Myrczek oraz Krystyna Prońko.
To nazwiska związane z bardzo różnymi muzycznymi światami. Adam Makowicz od dziesięcioleci należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich pianistów jazzowych. Wojciech Myrczek reprezentuje kolejne pokolenie wokalistyki jazzowej, a Krystyna Prońko jest artystką, której głos od lat pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych w polskiej muzyce.
Finał będzie więc kolejnym spotkaniem pokoleń – ideą, która przewija się przez całą jubileuszową edycję festiwalu.
Ostatni dzień wydarzenia będzie również okazją do obejrzenia wystawy fotografii Dariusza Kwapisiewicza, dokumentującej dziesięć lat historii Love Polish Jazz Festival.
Przestrzeń Areny Lodowej uzupełniają natomiast kwiatowe kompozycje przygotowane przez Annę Wawrzyniak, tworzące wizualną oprawę tegorocznej edycji.
Dziesięć lat festiwalu to już nie pojedynczy koncert czy wydarzenie. To historia napisana setkami muzycznych fraz, zdjęć, spotkań i wspomnień. W niedzielny wieczór dopisany zostanie do niej kolejny rozdział.



Napisz komentarz
Komentarze