Jubileusz zobowiązuje. Dlatego tegoroczny Love Polish Jazz Festival rozpoczął się nie tylko od muzyki, ale także od powrotu do ludzi, wydarzeń i emocji, które przez ostatnią dekadę budowały jego historię.
Pierwsze chwile festiwalu poświęcono osobom związanym z wydarzeniem, których dziś już nie ma. Był to moment zadumy, ale również okazja do przypomnienia początków imprezy i drogi, jaką Love Polish Jazz przeszedł przez dziesięć lat obecności na kulturalnej mapie Tomaszowa Mazowieckiego.
Chopin i Komeda na jednej scenie
Muzyczną część wieczoru rozpoczął Krzysztof Herdzin, jeden z najbardziej cenionych polskich pianistów, kompozytorów i aranżerów. W jego wykonaniu zabrzmiała muzyka dwóch twórców należących do zupełnie różnych epok, ale równie mocno wpisanych w polską kulturę — Fryderyka Chopina i Krzysztofa Komedy.
Było to spotkanie klasyki z jazzową swobodą. Chopin, którego muzyka od blisko dwóch stuleci inspiruje kolejne pokolenia wykonawców, i Komeda — jedna z najważniejszych postaci polskiego jazzu — znaleźli się tego wieczoru w jednym muzycznym dialogu.
ABBA w jazzowej odsłonie
Kolejnym punktem programu był koncert Ulf Johansson Werre Trio. Artyści sięgnęli po repertuar zespołu ABBA, pokazując znane na całym świecie melodie w zupełnie nowych, jazzowych aranżacjach.
Utwory kojarzone przede wszystkim z popem i parkietami tanecznymi zyskały dzięki improwizacji i nowym harmoniom inne brzmienie. To właśnie takie muzyczne zderzenia od początku należą do znaków rozpoznawczych tomaszowskiego festiwalu.
Kayah na zakończenie pierwszego dnia
Kulminacją piątkowego wieczoru był koncert Kayah. Artystka zaprezentowała swoje najbardziej rozpoznawalne utwory w jazzowych aranżacjach, pokazując, jak dobrze jej repertuar odnajduje się poza klasyczną popową formą.
Występ był mocnym zakończeniem pierwszego dnia jubileuszowej edycji i jednocześnie symbolicznym połączeniem tego, co Love Polish Jazz Festival robi od dziesięciu lat — zaprasza artystów reprezentujących różne muzyczne światy i pozwala im spotkać się właśnie na gruncie jazzu.
Dziesięć lat zatrzymanych w kadrach
Jubileusz ma także swoją oprawę wizualną. W przestrzeni festiwalowej można oglądać wystawę fotografii Dariusza Kwapisiewicza, dokumentującą dziesięć lat historii Love Polish Jazz Festival.
Zdjęcia przypominają poprzednie edycje, koncerty i artystów, którzy przez lata pojawiali się w Tomaszowie Mazowieckim. Są czymś w rodzaju fotograficznej kroniki festiwalu — zapisem chwil, które dla wielu uczestników stały się częścią historii lokalnego życia kulturalnego.
Przestrzeń Areny Lodowej ponownie wzbogacają również aranżacje kwiatowe przygotowane przez Annę Wawrzyniak, od lat tworzące charakterystyczną scenografię wydarzenia.
Złote Płyty dla ludzi festiwalu
Pierwszy dzień jubileuszu był również okazją do podziękowania tym, którzy przyczynili się do powstania i rozwoju Love Polish Jazz Festival. Osobom związanym z wydarzeniem wręczono symboliczne Złote Płyty.
Było to przypomnienie, że za każdym dużym wydarzeniem stoją nie tylko artyści widoczni na scenie, ale również organizatorzy, partnerzy i ludzie pracujący często przez wiele miesięcy poza światłem reflektorów.
Festiwal trwa do niedzieli
Pierwszy wieczór był dopiero początkiem jubileuszowego weekendu.
Love Polish Jazz Festival potrwa do niedzieli, 20 września 2026 roku. Przed publicznością jeszcze dwa dni koncertów i kolejni artyści, którzy pojawią się na scenie Areny Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim.
Po dziesięciu latach festiwal może już mówić o własnej historii. Jubileuszowa edycja pokazuje jednak, że nie zamierza być wyłącznie podróżą sentymentalną. Jazz — jak zawsze — żyje przede wszystkim tu i teraz.



Napisz komentarz
Komentarze