Nasz artykuł w dużym skrócie
- Święto tradycji hafciarskich w Skansenie – 18 września w Skansenie Rzeki Pilicy zorganizowano wyjątkowe wydarzenie poświęcone dawnym makatkom oraz regionalnemu rzemiosłu.
- Europejskie Dni Dziedzictwa z bogatym programem – w ramach ogólnopolskiej akcji przygotowano tematyczne wystawy, prelekcję historyczną oraz pokaz tradycyjnego haftu krzyżykowego z regionu opoczyńskiego.
- Kreatywne warsztaty dla najmłodszych – wyjątkową popularnością cieszyły się zajęcia praktyczne dla dzieci, podczas których młodzi uczestnicy mieli okazję samodzielnie zaprojektować własne, unikalne makatki.
Spotkanie zorganizowano w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa. Bohaterkami dnia były makatki – niewielkie kawałki płótna, które kiedyś można było znaleźć niemal w każdym wiejskim domu. Wyszywano na nich kwiaty, sceny rodzajowe, motywy religijne, a przede wszystkim krótkie sentencje mówiące o miłości, rodzinie, pracy czy szczęściu.
Dzisiaj mogą wydawać się trochę sentymentalne, czasem nawet zabawne. Są jednak czymś więcej niż dawną dekoracją ściany. To małe kroniki codzienności, zapis świata, który stopniowo znika z rodzinnej pamięci.
W Skansenie Rzeki Pilicy można było obejrzeć wystawę makatek i haftu ludowego oraz ekspozycję etnograficzną. Organizatorzy przygotowali również pokazy haftu krzyżykowego charakterystycznego dla regionu opoczyńskiego. O tajnikach rękodzieła opowiadano podczas specjalnej prelekcji poświęconej sztuce haftu.
Jednym z głównych punktów programu były warsztaty „Makatki – z wiejskiej chatki na salony”. I właśnie tutaj historia przestała być czymś zamkniętym za muzealną gablotą.
Dzieci napisały własny rozdział tej historii
Szczególnie dużo energii pojawiło się podczas zajęć przygotowanych dla najmłodszych. Dzieci projektowały własne makatki, korzystając z wyobraźni zamiast ze starych wzorników. Powstawały nowe motywy i nowe pomysły – już niekoniecznie takie, jakie kilkadziesiąt lat temu wybierały ich prababcie.
I być może właśnie w tym najlepiej widać sens podobnych wydarzeń. Dziedzictwo nie musi być martwym eksponatem. Może zmieniać formę, przechodzić z pokolenia na pokolenie i inspirować zupełnie nowe historie.
Tegoroczne, 34. Europejskie Dni Dziedzictwa odbywają się pod hasłem „Przyszłość przeszłości. DZIEDZICTWO W ZAGROŻENIU”. W całej Polsce przygotowano bezpłatne wystawy, warsztaty, koncerty, prelekcje i możliwość zwiedzania miejsc związanych z historią oraz kulturą.
Tomaszowskie spotkanie wyjątkowo dobrze wpisywało się w tę ideę. Bo dziedzictwo to nie tylko pałace, kościoły i wielkie wydarzenia zapisane w podręcznikach. To również przedmioty tak zwyczajne, że przez lata przestajemy je zauważać.
Makatka wisząca kiedyś w kuchni babci może powiedzieć o minionej epoce więcej niż niejeden oficjalny dokument. Trzeba tylko na chwilę zatrzymać się przed nią i przeczytać to, co ktoś wiele lat temu cierpliwie wyszył nitką.



Napisz komentarz
Komentarze