Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 22:50
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prawym okiem: nie tylko Warszawska

Zmienili się ludzie, ich nawyki i sposób zachowania. Zmieniają się także oczekiwania. Wystarczy krótki spacer, by pojąć o czym piszę. Lokale, które stoją opuszczone być może kiedyś były atrakcyjne dla wynajmujących pod działalność gospodarczą, ale dzisiaj już takie nie są. I problem ten nie dotyczy jedynie ulicy Warszawskiej ale wszystkich innych ulic w naszym mieście. Warszawska może jeszcze tętnić życiem, ale aby tak się stało potrzebne jest mądre zarządzanie i przede wszystkim wizja tego, jak chcemy aby całe miejskie obszary wyglądały. Pokażę to na dwóch przykładach z prowadzonej przez moją rodzinę działalności.

Mało atrakcyjne użytkowo

Na początek nieco oddalona od centrum ulica Słowackiego. Od 1 grudnia 1990 roku nasza rodzina prowadzi tu działalność gospodarczą w niedużym lokalu wynajmowanym od TTBS (dokładnie ujmując od miasta). Stara kamienica z początków ubiegłego wieku, wymagająca gigantycznych nakładów finansowych. Nie ma tu centralnego ogrzewania, na ścianach miejscami pojawia się wilgoć. Nie ma w tym nic dziwnego. W czasach jej budowy nikt przecież nie myślał o izolowaniu fundamentów.

Lokal jest mało funkcjonalny i wymaga przebudowy. Z uwagi na stan techniczny całego budynku konieczne będzie wzmacnianie stropów i sporo skomplikowanych zabiegów techniczno budowlanych, w tym wyburzanie ścian, montaż podciągów, wymiana stolarki i wszelkich instalacji. Sufit to w wielu miejscach zbutwiałe już deski. Już nie wspomnę, że sensowne byłoby podłączenie całego budynku do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Pomijając ten ostatni warunek koszt prac adaptacyjnych specjaliści od budownictwa oszacowali na poziomie 250 tysięcy złotych. To nie żart. Lokal niespełna 70 metrów kwadratowych. Za tę kwotę można pobudować 150 metrowy dwukondygnacyjny budynek w pełni wyposażony (właśnie taki skończyliśmy więc podane koszty są na poziomie realnym a nie wydumanym). Tyle, że nie mówimy o zwykłym odnowieniu ścian i malowaniu. To normalna przebudowa ruiny, która zawsze kosztować musi więcej (chociaż koszt jaki ponosi prywatny inwestor i tak będzie zawsze o połowę niższy od kosztu jaki poniosłoby miasto albo miejska spółka).

Pytanie takie, kto ten koszt powinien ponieść. Odpowiedź nasuwa się sama: miasto, które jest właścicielem budynku. Dla małego przedsiębiorcy jest to koszt, który stanowi zbyt duże ryzyko, w przypadku dokonywania inwestycji w obcym środku trwałym. Co zrobić, kiedy biznes się nie powiedzie, albo zdrowie nie pozwoli dalej prowadzić firmy? Przecież wydatków nikt nie zwróci.

Rozwiązaniem byłoby wyodrębnianie i sprzedaż lokali użytkowych ich najemcom. Przesunięcie na nich odpowiedzialności ale i minimalizacja ryzyka utraty poniesionych nakładów. Miasto co prawda pozbywa się części majątku ale zyskuje też podmiot, który zobowiązany jest współuczestniczyć w kosztach remontów części wspólnych nieruchomości. W ogólnym rozrachunku wszystkim się to opłaca.

Niestety od lat w mieście obowiązuje blokada na zbywanie lokali użytkowych. Miasto pozbywa się niemal za darmo mieszkań, a lokale pod działalność traktuje, jak źródło dochodu. Tyle, że i tu nikt nie zauważył, że świat się zmienił i po kiedyś atrakcyjnych lokalizacjach dzisiaj hula wiatr i nie ma nimi zainteresowania a więc zamiast generować zyski, przynoszą straty. Dokładnie tak dzieje się na Warszawskiej ale i w wielu innych miejscach.  

Inwestować... ale jak?

Wróćmy więc na ulicę Warszawską. Wspomniany artykuł w TIT poruszył bardzo ważny problem. Jest nim gospodarowanie przestrzenią miejską przy głównych ciągach komunikacyjnych. Mamy swoją nieruchomość także na ulicy Warszawskiej. Mniej więcej w połowie drogi między Szeroką a Barlickiego. Chcielibyśmy zbudować tu nowoczesny budynek w śródmiejskiej zabudowie pierzejowej. Nowoczesna kamienica o architekturze zbliżonej do tej XIX wiecznej ale ze wszystkimi współczesnymi udogodnieniami. Taki właśnie sposób zabudowy wydaje się tu najwłaściwszy. Na całym terenie obowiązuje stary podział terenu, gdzie wyodrębniano stosunkowo długie ale wąskie działki. W naszym przypadku jest to 22x65 metrów.

Okazuje się jednak, że sposób zagospodarowania jest mocno ograniczony, ponieważ nowe prawo budowlane nakłada na nas sporo różnych obostrzeń, które złagodzić może uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego. W takich miejscach jest on niezbędny. Nasza działka w porównaniu z innymi i tak jest stosunkowo szeroka. Sąsiednia ma 17 metrów. Jeśli jej właściciel będzie chciał dochować warunków wynikających z prawa to niewiele powierzchni będzie mógł zabudować.

Oczywiście jak każde prawo, tak i to można omijać. Tylko po co, skoro można podążać prostą a nie krętą drogą? Miasto powinno być zainteresowane racjonalną gospodarką przestrzenną, bo ona generuje dla samorządu przychody i pobudza prawdziwe inwestycje miastotwórcze a nie jedynie służy lokalizacji kolejnych marketów. Tak się jednak od wielu lat u nas nie dzieje. Dlaczego? Ja odpowiedzi na to pytanie nie znam.

Sporo się też mówi o nowym układzie komunikacyjnym, zwężeniu ulicy i braku miejsc postojowych. Z tego co słyszę Prezydent Marcin Witko stara się o przejęcie całej ulicy w zarząd miasta. To dobra i sensowna decyzja, która ma ułatwić życie i inwestowanie właścicielom nieruchomości. Obecnie uzgodnienie zmiany wjazdu na posesję to prawdziwa droga przez mękę. nam zajęło to dwa lata. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

. 09.03.2019 17:00
Skoro tak, to dlaczego nie pobudujesz sobie budynku? Po drugej stronie Słowackiego jest plac. Biznesiki które z Warszawskiej znikają nie pojawiaja się już nigdzie, a lokali w nowym budownictwie u prywaciarzy nie brakuje. Przykładem niech będzie budynek przy PSS Ewa. Wracajac na Warszawską, nie znikaja w takiej skali jakby wynikało z tekstu w Tice. Vis a vis Kołątają powstał oddział banku... Trochę dalej idąc, na przeciwko Tesco drobnych hochsztalerów, zatąpiły chwilówki... Także to nie jest tak, że TTBS ma jakieś ceny zaporowe. Gdy coś znika po chwili coś się pojawia, akurt w tych miejskich lokalach. ALE, budynek narożny na rogu Warszawskiej i Kołątaja, ten pusty jest własnością prywatną. Jeszcze niedawno wisiało na OLX ogłoszenie. Był do spredania za 3 miliony. Ta parterowa zabudowa i dalej ta duża kamienica. Zainteresowany byłem reklamą T-Mobile z tego budynku, ale odebrał jakiś burak, potem w podobnym stylu powiedział mi za neonik "tsy stufy" Pół roku później T-Mobile zamontował NOWO, za darmo. Takżę zdjecie nie oddaje intencji z tekstu. Przedstawiony na nim budynek jest prywatny.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama