Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 00:36
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Spocona inwigilacja za naszą zgodą

Czytanie kilkunastu stron regulaminu należy rozpocząć dwie godziny przed treningiem i posiadać przynajmniej podstawową wiedzę prawną, aby go zrozumieć. Dobrze, że wraz z ćwiczeniami ciała funduje się nam ćwiczenie umysłu. "Big brother" za naszą zgodą w pigułce.

Dzień jak co dzień, radosny i przyjemny. Próbne zajęcia z jogi w świetnym towarzystwie. Duża frajda. Bardzo uprzejma obsługa, panie urodziwe i spokojny kierownik nadzorujący działalność jednej z sieci „siłowni”, czysto, schludnie i przyjemnie. Sprawy się skomplikowały jednak kiedy się okazało, że aby jednorazowo wejść do klubu muszę udostępnić dokument ze zdjęciem, dać sobie zrobić fotografię, a na sali ćwiczeń, w szatniach i dosłownie wszędzie są kamery.

 

Jednak siła spokoju i  mocne postanowienie poćwiczenia tego dnia wzięły górę. Dałam pani dowód osobisty, który na sporą chwilę zniknął za wysoką ladą, prawdopodobnie celem jego zeskanowania. Jeszcze tylko numer telefonu i zdjęcie i już prawie można rozpocząć ćwiczenia. No i zapaliła się mi czerwona lampka w głowie pomimo sporej ilości endorfin. STOP, zdjęcia nie będzie, kilka pytań do uprzejmego kierownika no i okazuje się, że jest regulamin, który pozwala „siłowni” na wszystko.

 

Powinnam wyjść honorowo, ale nie chciałam robić przykrości koleżankom. Warunkowo zostałam wpuszczona bez fotografii. Podczas zajęć,  w szatni i chyba wszędzie monitoring. Wyszłam bardzo zadowolona bo instruktorka mega profesjonalnie prowadziła zajęcia, a miejsce nawet przyjemne.  Od rana wzięłam do ręki regulamin,  cenniki i przejrzałam stronę. Gdyby nie cenzura i unikanie używania słów uznanych za wulgarne poszłaby wiązanka. Pełna godzina analizy dokumentów. Zapisy, które mnie ostudziły do chęci ćwiczeń w iście sprinterskim tempie. Ponieważ ogólne warunki świadczenia usług , czyli regulamin są ogólnodostępne poniżej kilka przykładów budzących moje zaciekawienie:

 

„Członek Klubu przyjmuje do wiadomości, że przebieg zajęć oraz ogólny obraz wnętrza Klubu mogą być utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, a następnie publikowane na stronie internetowej Klubu lub w portalach społecznościowych oraz, akceptując niniejszy Regulamin, wyraża na to zgodę”

”Prowadzący zajęcia trener ma prawo ograniczyć liczbę osób na zajęciach lub poprosić Członka Klubu o opuszczenie zajęć lub strefy/sali, na której prowadzone są zajęcia grupowe w przypadku, gdy:

a.

Członek Klubu nie jest uczestnikiem zajęć (zapisanym poprzez Strefę Klienta),

b.

Członek Klubu nie wykonuje instrukcji trenera”.

 

„Zabronione jest korzystanie z usług i urządzeń Klubu przez Członków Klubu będących pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków mających wpływ na krążenie krwi i metabolizm komórkowy, środków antyhistaminowych, betablokerów lub środków uspokajających.

 

 

Członkowie Klubu cierpiący na schorzenia cukrzycowe, choroby serca, niskie lub wysokie ciśnienie lub w okresie ciąży powinni skonsultować się z lekarzem przed skorzystaniem z usług Klubu.

 

Członkowie Klubu, których stan zdrowia w jakikolwiek sposób negatywnie wpływa na ich zdolności umysłowe lub fizyczne nie mają prawa uczestniczyć w ćwiczeniach, zajęciach a także korzystać z urządzeń i usług Klubu”.

 

„Dane osobowe Członków Klubu przetwarzane są w celu zawierania umów oraz realizacji oferowanych przez Klub usług, a także w celach marketingowych i badania opinii publicznej”.

 

Mnóstwo obowiązków ma taki członek klubu za swoje pieniądze, odpowiedzialność przedsiębiorcy ograniczona regulaminem do minimum. Wiele innych kuriozalnych zapisów, które irytują nie tylko przeciętnego Kowalskiego. No ale szlachetne zdrowie nasze fizyczne jest najważniejsze przecież, tylko co z psychicznym pojawia się pytanie, na które każdy powinien odpowiedzieć sobie sam.

 

Oczywiście to tylko nieliczne z postanowień i obowiązków nałożonych na uczestnika zajęć, nazywanego członkiem klubu. Pozostałe postanowienia zweryfikuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który dziś powiadomiłam.

A Tomaszowianie co sądzą o inwigilacji i regulaminach?

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

gość 09.06.2017 18:11
Warto jednak spróbować z ta skarga...już nie raz zwykły kowalski udowodnił po skardze,pozwie,zawiadomieniu do prokuratury,rzecznika praw obywatelskich,odpowiedzialnoś ci zawodowej i wielu innych,iż udaje się wygrać z dużymi graczami...sami mamy w rodzinie i znajomych korzystnie dla nas zapadłe decyzje..Setki wygranych spraw z bankami ma antywindyk.pl reprezentujac zwykłego obywatela albo anulujmandat.pl.Pani Agnieszko powodzenia!!!pozdrawiam..☺

FitFreak 09.06.2017 13:59
Przecież to jakas bzdura !!! Byłem tam z mama zakladalismy karnety i kserowali tylko moja legitymacje (jestem studentem) gdy moja mama dała dowód do ksero to oddali i nie skserowali mówiąc ze potrzebne jest tylko ksero legitymacj w przypadku studentów !!! Co wy za bzdury piszecie to najfajniejsza najbardziej profesjonalna siłownia w tym mieście a zaszkodzić jej chcecie! A co do kamer to sa tylko przy szafkach dzis specjalnie to sprawdziłem z ciekawości !!! Bzdury bzdury jeszcze raz bzdury!

Janek 08.06.2017 21:27
Nie doczytała Pani regulaminu, wejście jednorazowe nie wymaga okazania żadnego dokumentu. Z tym, ze personel wprowadza celowo w błąd i nadal żąda dokumentu. Miałem taka sama sytuacje, zażądałem regulaminu, wprost powołałem się na zapis mówiący o wejściu jeznorazowym i wszedłem, pierwszy i ostatni raz. Nie lubię być oszukiwany. Jest to nie pierwsza sytuacja i z pewnością wymaga interwencji GIODO. Dane osobowe są tam bowiem od klientów wymuszane a ich przetwarzanie jest zbędne dla celu jakim jest skorzystanie z siłowni. Oczywiście jasne jest po co to robią. Siec ma się rozwijać i jest cenniejsza z Waszymi danymi osobowymi. Kserowanie dowodu jest natomiast zawsze naruszeniem prawa (za taka praktykę operator Play) zostało ukarany. Siłownia może i fajna, ale atmosfera na dzień dobry kilka już osób zniechęciła. Fitfabric uważajcie nie dajcie się nabrać na te praktyki są niezgodne z prawem, zawsze można wybrać tez inna siłownie tyle ich w mieście. Szkoda, bo zapowiadało się fajnie i na dłużej a wyszło bardzo słabo... Panią Rzecznik proszę o interwencje w GIODO, bo to bardzo niebezpieczne praktyki dla danych osobowych mieszkańców naszego miasta.

Paulina 08.06.2017 13:29
Osoby czują sie niekomfortowo biegając w samej bieliźnie proszę was... a wspomniał ktoś ze jest w tej szatni specjalne pomieszczenie tzw przebieralnia ?

Patryk 08.06.2017 13:17
Najlepsza siłownia w mieście. Koniec kropka :)

wierny klient klubu 08.06.2017 11:59
Oj chyba brakło ciekawego tematu do opisania i trzeba było na siłe szukać sensacji....jestem klientem klubu od samego początku i biorąc pod uwagę warunki panujące na innych siłowniach to wyżej opisana jest akurat czołowa i najlepszą w tym mieście !Recepcja, trenerzy cały personel jest tak przemiła i tak pomocna ze to sama przyjemność przebywać wśród takich ludzi. Kamery? A co w tym nadzwyczajnego? Jakby panią okradli w szatni to o co by pani poprosiła? O nagranie z kamer oczywiście ! Ani razu nie usłyszałam zeby jakiemukolwiek klientowi to przeszkadzało a zawsze uczęszczam na ten klub z dużym gronem znajomych i nawet dla mnie samej kobiety ktora ma niemałe blizny po dwóch porodach ani razu nie wzbudziło zawstydzenia czy krępacji. Co do zdjeć podczas rejestracji....normalne!! Zreszta panie na recepcji tłumacza ze jest to niezbędne przy weryfikacji klienta i w czasach gdzie wrzucamy swoje zdjęcia prywatne na portale społecznościowe nie powinno to wzbudzać żadnych podejrzeń. Podsumowując nie widzę kompletnie żadnego sensu w tym co pani napisała w powyższym artykule. Klub jest najlepszym wśród istniejących w mieście, czystość bez zarzutu, obsługa bez zarzutu, atmosfera wspaniała, zajęcia najlepsze na jakie uczeszczalam, kompetencja i wykfalifikowanie kadry pracowniczej na 5+,ponadto pomysłowość i zainteresowanie klientów jakie potrafi wzbudzić organizując konkursy, zabawy,upominki to cos niesamowitego. Całym sercem jestem i stoję murem za tym klubem i jestem przekonana ze te kilkaset klubowiczów których spotykam podczas treningów ma identyczne zdanie na ten temat. Może zajmie sie Pani sprawami ktore faktycznie potrzebują nagłośnienia a może to poprostu konkurencja???? Serdecznie pozdrawiam

krnabrny 07.06.2017 21:13
Ten artykuł to żenada , naprwde nie ma Pani o czym pisac? Wydaje mi sie ze byla Pani pierwszy raz na silowni bo na kazdej silowni sa bardzo podobne zapisy w regulaminie i naprawde nie odkryła Pani nic nowego... Nikt nikogo nie zmusza do podpisywania regulaminu ... zawsze mozna zawinac sie na pięcie i wyjsc ... Jak dla mnie to marna próba zaszkodznia tej silowni ... marna i zenujaca . Klub jest najlepszy w Tomaszowie i odstawia konkurencje daleko z tyłu... Rozumiem ze nie ktorzy maja marudzenie w naturze ale po co od razu wysmetniac sie na ogolnie dostepnym forum ... pozdrawiam

Felek 07.06.2017 17:15
W jakim to klubie silowni tak jest?

Klient Siłowni 07.06.2017 13:19
Tak to już jest jak w tak smutnym mieście jak Tomaszów, gdzie dzieje się coraz lepiej, lecz tacy ludzie jak Pani jak zwykle szukaja dziury w całym. Klub jest najlepszym w okolicy który oferuje naprawdę wiele nawet w swojej cenie, mnóstwo zajęć, mnóstwo ludzi poznajemy, rozwijamy siebie i naszą wiedzę, chodząc na siłownie, organizuja wyjazdy na zawody, gdzie można zintegrować się z grupą ludzi której wcześniej sie nie znało. Ale po co to wszystko opisywać ? lepiej zająć się tym co nie przypasowało od samego początku? Szukać problemów ? Smutne życie Pani musi prowadzić zajmując się tym aby utrudnić ludziom życie, aby opisywać same negatywy, regulaminy ? A kodeks drogowy który przestrzegamy jako kierowca ? Regulaminy dzieci w szkołach mają? I każda placówka posiada je indywidualne i bardziej złożone... A monitoring miejski? Monitoringi w sklepie jak robimy zakupy ? O tym zazwyczaj nie myślimy... Monitoring w urzędach, pocztach na każdym kroku jesteśmy monitorowani... W Galerii w każdym sklepie jest monitoring czy chodzą ochroniarze z żółtymi papierami i orzeczeniami o niepełnosprawności... Zajmijmy się czymś co sprawia na prawdę problem, a nie głupotami i gburowatym podejściem ;) Pozdrawiam!

Klientka innej siłowni 07.06.2017 13:59
Jednak w sklepie czy urzędzie nie chodzimy w bieliźnie, a w szatni jak kobieta ma się czuć swobodnie i komfortowo wiedząc, że kamera patrzy? A może po prostu każdy klient to potencjalny złodziej? Autorka felietonu trafnie zaobserwowała pewne "prawidłowości" (bądź nie) i miała prawo wypowiedzieć się w tej kwestii czy to sie komuś podoba czy nie. I to nie jest żadna tajemnica, że tam tak jest. Grono moich znajomych tam chodzących narzeka na to samo i dlatego ja przezornie postępując, aby mnie żadna umowa nie wiązała pozostałam w najpopularniejszej siłowni w TM. Ty chodzisz do najlepszej, a ja do najpopularniejszej - to też o czymś świadczy :-) Pozdrawiam!

Ng 07.06.2017 14:35
A czy monitoring miejski filmuje nas podczas zmiany ubrania, bielizny itd? Czy już coś takiego jak intymność nie istnieje? Czy regulamin ma być tylko po to, by mówić klientowi czego mu nie wolno a nie o tym jakie ma prawa? Czy osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności jest człowiekiem gorszego sortu, kimś podrzędnym, gorszym, że praca ciecia to zbyt wysokie progi jak na jej nogi? Może powinna psie kupy zbierać po twoim pupilu, bo to zajęcie poniżej twojej godności? Ludzi poznajemy też w szkole, na studiach, na kursach edukacyjnych itp. I tam nieco bardziej się rozwijamy niż na siłowni. Wszechstronniej. I trwalej. Bo jakoś nie przypominam sobie by przybywało wiedzy wraz ze wzrostem masy mięśniowej. Często jest wręcz odwrotnie z wiadomych powodów. Zastanawiam się czyje życie jest smutniejsze... Kogoś, kto rozumie, że jako ludzie mamy również prawa, nie tylko obowiązki, zwłaszcza względem usługodawcy, któremu płacimy, czy też kogoś to płaci i niczego nie wymaga i ma pretensje do tych, którzy chcą zawalczyć w obronie jego praw.

Klient Siłowni 07.06.2017 16:27
Owszem kamery w szatniach są po to aby nikt nikomu czegoś nie wyniósł, buty często zostawiane są na zewnątrz szafek, lub ktoś nie posiada kłódki i czuje się bezpiecznie zostawiając cenne rzeczy w szatni. Jeśli chodzi o przebieranie... kamery macie tylko i wyłącznie przy szafkach, dalej prysznice, umywalki, sauny wszystko inne jest bez kamer, do tego macie przebieralnie zasłaniane ZASŁONAMI gdzie możecie się przebierać wiec po co takie pieprzenie ze jesteście monitorowani kiedy się przebieracie? ( ;

MieszkankaTM 07.06.2017 12:38
Jakaś masakra! W szatni kamery?!?!

do mieszkanki 07.06.2017 12:50
No trudniej vci będzie coś wynieść niezauważona.

@Tomek 07.06.2017 12:34
Za chwilę będą autobusy MZK a z kamerami i też będą mogły nas nagrywać. Kto wie, co z tymi filmikami będzie robić firma. Monitoring miejski ma powstać i też będzie nas obserwował. W pracy, też jest regulamin i jeśli się nie podoba, to można go nie podpisać ale pracę trzeba zmienić. Wybór należy do Ciebie.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama