Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 14:09
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Historia Konkursu Chopinowskiego

Jak grać muzykę Chopina? Perfekcyjnie, bezbłędnie, w stylu chopinowskim, a do tego proponując własną interpretację? Te pytania były podstawą 18 Międzynarodowych Konkursów Pianistycznych im. Fryderyka Chopina. Przypominamy historię tych zmagań, na początek - pierwsze cztery konkursy.

W blisko stuletniej historii jurorzy kolejnych konkursów zastanawiali się i toczyli spory o to, czym jest sztuka interpretacji, jaką cząstkę własnej osobowości pianista może i powinien przekazać, grając muzykę Chopina.

Konkurs Chopinowski jest najważniejszym wydarzeniem muzycznym w Polsce i jednym z najbardziej się liczących wydarzeń muzycznych na świecie. Popularyzuje muzykę Chopina, odkrywa największe talenty pianistyczne, zapewniając młodym muzykom efektowny start w międzynarodowej karierze.

Idea konkursu pojawiła się w latach 20. XX wieku. Wszystko zaczęło się od zaniepokojenia faktem, że coraz węższe stawało się grono spadkobierców tradycji Fryderyka Chopina, coraz mniejsza była grupa znawców i wielbicieli jego muzyki, grywano coraz mniej utworów i rezygnowano z wykonywania form bardziej rozbudowanych, dłuższych i ambitniejszych.

Polski kompozytor coraz częściej bywał uznawany za salonowego romantyka, a jego muzykę określano jako kobiecą, sentymentalną, a nawet ckliwą i banalną. Zaczęło to budzić sprzeciw wielu polskich muzyków, z Jerzym Żurawlewem na czele. Postanowili oni zmobilizować młodych pianistów do ukazania muzyki genialnego kompozytora w różnorodnych interpretacjach, zachęcić do odczytania na nowo sonat, ballad, mazurków i scherz, organizując zawody na podobieństwo sportowych mistrzostw. Dlatego powołali Konkurs Chopinowski.

Pierwszy Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, znany także jako I Konkurs Chopinowski lub historycznie Pierwszy Międzynarodowy Konkurs Pianistów im. Szopena, trwał od 23 do 30 stycznia 1927 roku w Warszawie.

Idea prof. Jerzego Żurawlewa, polskiego pianisty i pedagoga, przy finansowym wsparciu Henryka Rewkiewicza - przedsiębiorcy, miłośnika muzyki, członka zarządu Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego - stała się, jak to wówczas określano, „piękną rzeczywistością”.

Tę ogromną rolę konkursu jako jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń muzycznych na świecie, będącego okazją dla odkrywania i promocji młodych talentów pianistycznych, przedstawił Jerzy Waldorff w książce „Wielka gra. Rzecz o Konkursach Chopinowskich”. Wybitny krytyk muzyczny podkreślał, że dla laureatów zwycięstwo w konkursie jest bramą do światowej sławy, choć przyznawał, że był to niełatwy proces, zwłaszcza w czasach cenzury PRL-u.

Organizatorem konkursu było Warszawskie Towarzystwo Muzyczne, protektorat nad wydarzeniem objął prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki. Konkurs odbył się w Filharmonii Warszawskiej. Wzięło w nim udział 26 pianistów z ośmiu krajów.

Grę uczestników oceniało 14-osobowe jury pod przewodnictwem Witolda Maliszewskiego. W gronie tym oprócz Polaków znalazł się tylko jeden juror z zagranicy - niemiecki pianista z Weimaru Alfred Hoehn.

W konkursie wykonywane były z pamięci wyłącznie utwory Fryderyka Chopina. W eliminacjach kandydaci interpretowali wybrane utwory spośród wskazanych w regulaminie: nokturnów, etiud, preludiów, obowiązkowo musieli wykonać Poloneza fis-moll op. 44, ballady oraz mazurki.

„W mazurkach słyszę, jak Chopin, coś tam przedrzeźniając, podrygując, podśpiewując, zwraca się jakby bezpośrednio do mnie, przemawia do mnie, i w dodatku tak życzliwie, przyjaźnie. Żadnych egocentryzmów, egotyzmów, popisów, żadnych szokowań. Zaraz, zaraz… przecież ja już znam skądsiś ten ton! Bach. (…) Ta sama zwyczajna domowość, ta sama intymna atmosfera (…) u Chopina z lekkim podbarwieniem szarością, którą próbuje oddać nieprzetłumaczalne polskie słowo »żal« (…). Na bezludną wyspę wziąłbym mazurki” - napisał Piotr Wierzbicki w książce „Jak słuchać muzyki”.

Zwycięzcą I Konkursu Chopinowskiego został Lew Oborin ze Związku Radzieckiego, później stały partner artystyczny skrzypka Dawida Ojstracha. Ponieważ Oborin nie dysponował repertuarem określonym przez regulamin konkursu, w ciągu miesiąca opanował wszystkie utwory. Występy Lwa Oborina na Konkursie Chopinowskim zakończyły się jego triumfem – zdobyciem I nagrody.

Jak pisał w prasie warszawskiej profesor Stanisław Niewiadomski: „Ogólny rezultat gry stanął na wyżynie. Słuchacza Słowianina podbija Oborin poetyczną, niezmiernie ujmującą prostotą, wysoce uduchowionym pojmowaniem muzyki Chopinowskiej, skromnością i duchową czystością swej sztuki wykonawczej. Całość każdego utworu ma z góry właściwy plan rozumny i zgodny z treścią dzieła i duchem autora. Słowem, stoimy tu już na gruncie prawdziwej sztuki”.

„Oborin ze swym porywającym zapałem, młodzieńczą nierównością, fenomenalną muzykalnością, igraniem z trudnościami technicznymi zdaje się jakimś fantastycznym muzykiem z opowieści E.T.A. Hoffmanna – pisał o grze pianisty rosyjskiego poeta i pisarz Jarosław Iwaszkiewicz. - Jak szczurołap zaczarował on warszawską publiczność, która zdobyła się w stosunku do młodego Rosjanina na salwy histerycznych uniesień. Powodzenie Oborina nabierało coraz ostrzejszych cech psychozy”.

Ponieważ laureata pierwszej nagrody chciano usłyszeć w różnych stronach Polski, odbył on tournée - zagrał w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Lwowie, Poznaniu i Wilnie. Na kilka koncertów zaproszony został także do Niemiec. Po II wojnie światowej występował w Polsce w latach 1949, 1950, 1955. Oborin był członkiem jury IV i V Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz konkursów w Moskwie, Lizbonie, Paryżu, Leeds i Zwickau.

II Nagrodę w tym konkursie otrzymał jeden z najwybitniejszych polskich pianistów Stanisław Szpinalski. I przed tym „uczniem Paderewskiego” otworzyły się po Konkursie Chopinowskim bramy światowej kariery. W latach 1932-1939 Szpinalski koncertował w Szwajcarii, Anglii, Belgii, Holandii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. 2 maja 1939 r. wziął udział w koncercie symfonicznym w Carnegie Hall, gdzie wraz z New York Philharmonic Symphony pod dyrekcją Artura Rodzińskiego wykonał IV Symfonię koncertującą Karola Szymanowskiego. Występy Stanisława Szpinalskiego wszędzie spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności i pochlebnymi ocenami krytyków. Po jednym z nich, gdy zagrał Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Chopina, pisano: „Szpinalski grał tak ładnie, że (…) Chopin mógł się radować, że oto w osobie Szpinalskiego urósł mu interpretator, i tak potoczyście, tak prosto i z takim umiarem wykonuje mu jego romantyczne dzieło. A jaka souplesse w tym ręku, jaka perlistość i jaki ton ładny! I to forte, co brzmi pełnym tonem”.

Wśród wyróżnionych w konkursie w 1927 r. znalazł się Dymitr Szostakowicz, który jako pierwszy pianista miał w repertuarze wszystkie utwory Chopina z orkiestrą.

Dziesięć lat później ten wybitny pianista i wielki kompozytor, często uważany za najwybitniejszego symfonika XX wieku, stał się celem ataków Stalina, który przeprowadzał krwawą czystkę w Związku Radzieckim. „To chaos, nie muzyka” – twierdził Stalin. Szostakowicz spodziewał się, że po niego przyjdą. Spał w ubraniu, na podłodze przy drzwiach wejściowych, obok walizeczki, do której spakował bieliznę, papierosy Kazbek i proszek do zębów. Nie chciał, żeby enkawudziści wyrwali ze snu jego żonę Ninę i roczną córeczkę Galę.

Konkurs Chopinowski organizowany miał być co pięć lat. Przed II wojną światową odbyły się jeszcze dwie jego edycje: w 1932 i w 1937 r.

II Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina odbywał się od 6 do 23 marca 1932 r. w Warszawie. Wzięło w nim udział 67 pianistów z 14 krajów; dwie osoby nie zadeklarowały przynależności państwowej.

Gościem honorowym konkursu był Maurice Ravel, który podczas koncertu 11 marca prowadził wykonanie swoich utworów: Koncertu fortepianowego G-dur oraz La valse.

Na ceremonię inauguracji II Konkursu Chopinowskiego do Sali Filharmonii Narodowej przybyli prezydent RP Ignacy Mościcki oraz korpus dyplomatyczny. Powitał ich prezes Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, będący jednocześnie prezesem komitetu konkursowego książę Włodzimierz Czetwertyński.

Do regulaminowego repertuaru konkursu weszły po raz pierwszy takie utwory jak: Polonez As-dur op. 53, scherza, Fantazje f-moll op. 49 oraz sonaty.

22-osobowe jury obradowało pod przewodnictwem Adama Tadeusza Wieniawskiego. Wśród polskich jurorów znalazł się inicjator konkursu Jerzy Żurawlew. Oprócz Polaków byli też jurorzy z Belgii, Rzeszy Niemieckiej, Francji, Republiki Austrii, Brazylii i Włoch.

Laureatem I nagrody II Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie został Aleksander Uniński. Pianista pochodzący z rodziny polsko-rosyjsko-ukraińskiej, w Polsce uważany za muzyka rosyjskiego lub amerykańskiego, w Rosji – za polskiego. Podczas Konkursu Chopinowskiego podawał się za bezpaństwowca - stateless person. Zmarł jako obywatel Stanów Zjednoczonych.

Na początku lat 20. ubiegłego wieku rodzina Unińskich osiadła w Paryżu. Tam utalentowanego młodzieńca posłano do Konserwatorium, by studiował fortepian w klasie Lazare’a Lévy’ego. W Warszawie podczas konkursu w 1932 r. Uniński oczarował publiczność znakomitą techniką i precyzją. W końcowej klasyfikacji otrzymał tyle samo punktów co węgierski pianista Imre Ungár, więc zadecydowano, że zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania. Szczęście uśmiechnęło się do Unińskiego.

„W tamtych czasach ten konkurs był niezwykle ważny – wspominał po 40 latach pianista - bo były tylko dwa wielkie międzynarodowe konkursy – Konkurs Chopinowski i Królowej Elżbiety, który utworzono mniej więcej w tym okresie. Natychmiast po zdobyciu przeze mnie pierwszej nagrody i nagrody za najlepsze wykonanie mazurków otworzył się dla mnie muzyczny świat (...). Przyjechałem do Stanów Zjednoczonych później, w czasie II wojny, ale wszystkie drzwi były dla mnie otwarte. Zacząłem grać na całym świecie”.

„Uniński już po pierwszych taktach Sonaty zapowiada się jako muzyk i artysta pewny. Proporcje tonu, nasilenia doskonale utrzymane, miara i smak nie zawodzi nigdzie. Tempa nie wloką się, bo miara wewnętrznego nasilenia modyfikuje chyżość (…), lewa ręka nie śpi, polifoniczne unerwienie wychodzi na jaw. Lekko i z precyzją mkną Etiudy (…), wytworna prostota cechuje mazurki. (…) Polonez jest w duchu utrzymany. Oto Chopin nie pogromcy fortepianu, ale Chopin bardzo chopinowski. Nie wiem, czy Aleksander Uniński jest albo będzie wielkim pianistą, ale wydaje mi się najlepszym chopinistą konkursu” – pisał o występach Unińskiego prof. Karol Stromenger.

Zwycięstwo Warszawie sprawiło, że Uniński w krótkim czasie stał się modnym pianistą w Europie. Do Polski zapraszany był każdego sezonu, dając recitale i biorąc udział w koncertach symfonicznych. „Na przykład tuż po konkursie, w 1932 r., wystąpił z kilkoma koncertami w Warszawie, m.in. grał na fortepianie Chopina w Muzeum Narodowym; 4 listopada pokazał się publiczności warszawskiej jako solista III Koncertu fortepianowego C-dur Sergiusza Prokofiewa” – pisał muzykolog i krytyk Stanisław Dybowski.

Jednak gdy w lutym 1938 r. wystąpił w Warszawie z recitalem, w prasie pojawiły się głosy krytyczne: „Od Konkursu Chopinowskiego, rozwinął Uniński wspaniale swą technikę (…), lecz równocześnie w interpretacji Chopina przeszedł na znaną, a nieznośną manierę: rubatowania, nerwowości i pogoni za efektami, które by dawały wrażenie. (…) Uniński rozwinął się w dobrego pianistę, którego wszakże słabą stroną jest… Chopin” – przypominał w szkicu o pianiście Dybowski.

W Stanach Zjednoczonych Uniński poświęcił się pracy pedagogicznej, jego uczniowie osiągali znaczące sukcesy. Jego studentem był m.in. Jeffrey Swann, który w 1970 r. otrzymał w VIII Konkursie Chopinowskim nagrodę krytyków.

Ostatni przed wojną - III Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina - rozpoczął się 21 lutego 1937 r. i trwał do 13 marca. Odbywał się pod opieką prezydenta Ignacego Mościckiego. Istniały dwa komitety: honorowy pod patronatem Felicjana Sławoj-Składkowskiego, i organizacyjny pod przewodnictwem Władysława Korsaka, prezesa Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego.

Do konkursu zgłosiło się 250 pianistów, ostatecznie wzięło w nim udział 80 pianistów z 21 krajów. 30-osobowe międzynarodowe jury obradowało pod przewodnictwem Adama Tadeusza Wieniawskiego. Wiceprzewodniczącymi byli: reprezentujący III Rzeszę Wilhelm Backhaus, Isidor Philipp z Francji i Emil von Sauer z Austrii. Wybór jury odzwierciedlał prestiż i znaczenie konkursu w świecie muzycznym tamtych czasów. W jury byli muzykolodzy, kompozytorzy i pedagodzy z Bułgarii, Węgier, Szwajcarii, Brazylii, III Rzeszy, Francji, Austrii, Łotwy, Włoch, Grecji.

Sensację wzbudziły debiutujące w historii konkursu pianistki z Japonii: Miwiwa Kai oraz wyróżniona Chieko Hara. Choć nie zdobyły nagród głównych, ich gra spotkała się ogromnym uznaniem krytyków i publiczności. Kiedy okazało się, że wśród laureatów nie ma Hary, wybuchło zamieszanie, które rozładował przemysłowiec Stanisław Meyer, fundując indywidualną nagrodę dla Japonki, w obawie, by rozgorączkowany tłum nie wyrządził szkód w Filharmonii.

Po raz pierwszy w historii konkursu do listy utworów podanych w regulaminie dodano Poloneza - Fantazję Asd-dur op. 61.

Laureatem konkursu został rosyjski pianista i pedagog Jakow Izrailewicz Zak, później jeden z najwybitniejszych pianistów XX wieku.

„Piękne zwycięstwo i tryumf – pisał w sprawozdaniu pokonkursowym prof. Piotr Rytel - Mazurki, owe tak najbardziej polskie mazurki Chopina, najlepiej, jak się okazuje, zrozumiał, odczuł, grał pan Jakow Zak. To, co robią palce Zaka, ta ich perfekcja, niespotykana u pianistów innych, może nawet przewyższających Zaka swym talentem, musi imponować i – bądźmy szczerzy – zachwycać. Tą perfekcją, tą absolutną swobodą Zak pobił wszystkich – w opinii jurorów i prawdopodobnie także w opinii wielu słuchaczy”.

III Nagrodę zdobył Witold Małcużyński (1914-1977). W celu jak najlepszego przygotowania repertuaru muzyk udał się do Morges, do Paderewskiego. Pomyślne przesłuchanie Małcużyńskiego sprawiło, że Paderewski postanowił otoczyć młodego pianistę pedagogiczną opieką na przełomie lat 1936 i 1937.

Udział Małcużyńskiego w Konkursie Chopinowskim zakończył się zdobyciem III nagrody. Jedni obserwatorzy uważali, że powinien był otrzymać najwyższą nagrodę, drudzy zaś stwierdzali, iż lokata była sprawiedliwa. „Charakterystyczną cechą sztuki interpretacyjnej Małcużyńskiego było dążenie do osobistej wypowiedzi muzycznej, przekazywanej wyraziście, sugestywnie i z wielką siłą wewnętrzną” – podkreślali krytycy.

Interpretacje Małcużyńskiego odchodziły od utartych szablonów. Pianista uważał bowiem, że nie istnieje coś takiego jak interpretacja obiektywna. „Podczas koncertów Małcużyński dawał się ponieść własnej fantazji, ale była to fantazja zaplanowana i kontrolowana. Był ponadto perfekcjonistą, który wykonywał publicznie utwór tylko wtedy, gdy dopracował go w najdrobniejszych szczegółach” – charakteryzował grę pianisty muzykolog Stanisław Dybowski. - Każde wyjście na scenę nosiło znamiona wyjątkowości, ponieważ był artystą obdarzonym ogromną charyzmą”.

Po raz pierwszy po wojnie Małcużyński przyjechał do Polski w 1958 r. Każdy jego koncert był niemal patriotycznym świętem, a on sam uchodził za bohatera narodowego. Dzięki swoim kontaktom przyczynił się do zwrotu Polsce zbiorów wawelskich - a także rękopisów Chopina, które podczas wojny zostały wywiezione do Kanady na przechowanie. Władze prowincji Quebec nie chciały zwrócić skarbów, uznając, że nie mogą przekazać zbiorów władzom kraju niesuwerennego - pod kontrolą ZSRR. Małcużyński wielokrotnie odwiedzał ojczyznę. W latach 1960, 1970 i 1975 był jurorem Konkursów Chopinowskich w Warszawie.

Kolejny Konkurs Chopinowski miał się odbyć w roku 1942, ale został odwołany - trwała II wojna światowa i okupacja.

Pierwszy po wojnie - IV Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina - odbył się od 15 września do 15 października 1949 r.

Dyrektorem biura konkursu był Edmund Rudnicki, przedwojenny dyrektor muzyczny Polskiego Radia, a organizatorem - komitet wykonawczy powołany przez Ministra Kultury i Sztuki.

W konkursie wzięło udział 54 pianistów z 14 krajów. Górną granicę wieku uczestników konkursu podniesiono z 28 do 32 lat.

Polaków było 11: Ryszard Bagst, Halina Czerny-Stefańska, Jan Drath, Barbara Hesse-Bukowska, Tadeusz Kerner, Władysław Kędra, Waldemar Maciszewski, Julitta Sleńdzińska, Regina Smendzianka, Zbigniew Szymonowicz i Tadeusz Żmudziński.

Z powodu zniszczenia gmachu Filharmonii Narodowej przesłuchania odbywały się w budynku Teatru Roma, jedynej ocalałej w Warszawie sali koncertowej, przy ul. Nowogrodzkiej 49. Przed sceną w teatrze zbudowano specjalną estradę, a na scenie stanęła muszla akustyczna.

Pianiści mieli do wyboru cztery fortepiany: Bechstein, Bluethner, Ibach i Steinway. Wybór fortepianu należy do bardzo emocjonujących decyzji. Jakość instrumentu wpływa bowiem na barwę dźwięku i dynamikę, co jest kluczowe dla interpretacji utworów Chopina, które charakteryzują się bogactwem ekspresji. W przypadku Konkursu Chopinowskiego pianiści często wybierają fortepiany marki Steinway, które są powszechnie uznawane za najlepsze i najchętniej używane na światowych scenach muzycznych.

Konkurs był trójstopniowy: składał się z dwóch etapów i finału. W programie regulaminu konkursu pojawiła się barkarola Fis-dur op.60.

Jury złożonemu z 29 osób przewodniczył Zbigniew Drzewiecki. Wiceprzewodniczącymi zostali: Arthur Hedley z Anglii, Margueritte Long z Francji, Frantiisek Maxian z Czechosłowacji, Lew Oborin z ZSRR oraz Brazylijka posiadająca także obywatelstwo francuskie Magda Tagliaferro.

Ciekawy był styl przesłuchań w I i II etapie IV Konkursu. Jury bowiem, jedyny raz w historii, przysłuchiwało się grze pianistów za zasłoną z drewnianych żaluzji, tak aby ich nie widzieć.

Uczestnicy występowali nie pod swoimi nazwiskami, lecz wylosowanymi wcześniej numerami. Po raz pierwszy i jedyny w dziejach konkursów ustanowiono „męża zaufania”, którym został prof. Jerzy Lefeld - on jako jedyny znał nazwiska i jurorom przekazywał jedynie numery wylosowane tego dnia i ustalające kolejność występujących. Jury oceniało grę uczestników, stosując punktację od 1 do 25. Przejście z jednego etapu do następnego odbywało się na podstawie otrzymania od jurorów minimum 18 punktów. O ostatecznej kolejności laureatów decydowała suma ocen II i III etapu.

W finale IV Konkursu Chopinowskiego brało udział 18 pianistów: ośmiu z Polski, sześciu z ZSRR dwóch z Brazylii po jednym z Meksyku i Węgier.

Jego triumfatorkami zostały ex aequo dwie wielkie damy pianistyki: Halina Czerny-Stefańska i reprezentantka ZSRR Bella Dawidowicz. Był to pierwszy i dotąd jedyny Konkurs Chopinowski, w którym I nagrodę przyznano ex aequo. W dalszych edycjach konkursu miały miejsce podziały nagród, ale na niższych stopniach rywalizacji.

Jednym z największych zwolenników Haliny Czerny-Stefańskiej był Jerzy Waldorff; traktował ją jako jedną z najwybitniejszych polskich pianistek; cenił jej perfekcyjną grę, głębię interpretacji i bogactwo brzmienia. Podkreślał, że Czerny-Stefańska potrafiła wnieść do muzyki nowe, oryginalne spojrzenie. Także w jej interpretacji utworów Chopina dostrzegał wyjątkową maestrie i wrażliwość artystyczną.

Bella Dawidowicz urodzona w Baku jest rosyjską pianistką pochodzenia żydowskiego. Obecnie jest obywatelką amerykańską. W opinii krytyków i słuchaczy należy do artystów, którzy w swych interpretacjach, unikając zewnętrznego blasku, starają się być wierni kompozytorom. Dawidowicz była jurorką międzynarodowych konkursów muzycznych w Maryland, Vevey, Brukseli i Warszawie w latach 1995 oraz 2010.

Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina oraz XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. 

Historia Konkursu Chopinowskiego: lata 1955-1970 na kolejnej stronie



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Zakończono remont dachu przy Św. Antoniego 31/33. Koszt inwestycji to 30 tys. zł Małe remonty także cieszą Najlepsza metoda na podkreślenie naturalnych rzęs – czy laminacja będzie dobrym wyborem? Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama