Nasz artykuł w skrócie
Nowy przetarg na odbiór odpadów – Gmina ogłosiła przetarg na odbiór odpadów komunalnych obejmujący wyłącznie 2027 rok. Oficjalne otwarcie ofert od firm wykonawczych zaplanowano na 23 października. Dla porównania, poprzednie umowy dwuletnie (2025–2026) opiewały na łączną kwotę 7 415 322 zł.
Co z opłatami na 2027 rok? – Samorząd nie poinformował dotąd o ewentualnych podwyżkach stawek dla mieszkańców. Kluczowe dla ostatecznych decyzji będą ceny, jakie przedsiębiorstwa zaoferują w nadchodzącym przetargu.
Śmieci na rok, a nie na dwa
Nowy przetarg figuruje w BIP Gminy Tomaszów Mazowiecki pod numerem RZ.271.2.28.2026. Jest prowadzony jako przetarg nieograniczony, a termin składania ofert wyznaczono na 23 października 2026 roku, godz. 9.00.
Zamówienie obejmuje odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z nieruchomości znajdujących się w gminnym systemie oraz osobną część dotyczącą Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. W przekazanym materiale punktem wyjścia jest właśnie zmiana okresu zamówienia: dotychczasowy kontrakt obejmował dwa lata, tymczasem nowe postępowanie dotyczy tylko roku 2027. Wklejony Markdown
Dlaczego? Dokumentacja przetargowa sama nie daje jeszcze odpowiedzi. To pytanie warto skierować bezpośrednio do Urzędu Gminy.
Ponad 7,4 mln zł za lata 2025–2026
Poprzednie postępowanie zakończyło się podpisaniem dwóch umów o łącznej wartości 7 415 322 zł.
Za zasadniczą część, czyli odbiór i zagospodarowanie odpadów, odpowiada ENERIS. Wartość wybranej oferty wyniosła 7 113 000 zł. Obsługę PSZOK powierzono Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej w Tomaszowie Mazowieckim za 302 322 zł.
Proste podzielenie całej wartości przez dwa daje około 3,71 mln zł rocznie. Takie działanie jest jednak tylko punktem orientacyjnym. I tutaj bardzo przydaje się opublikowana w kwietniu tego roku analiza gospodarki odpadami za 2025 rok.
Pokazuje bowiem, że rzeczywistość była nieco droższa.
W 2025 roku system kosztował ponad 4,15 mln zł
Według oficjalnej analizy Gminy Tomaszów Mazowiecki za sam odbiór i zagospodarowanie odpadów w 2025 roku zapłacono 3 688 994,47 zł. Obsługa PSZOK kosztowała kolejne 190 693,62 zł, a koszty administracyjne systemu wyniosły 270 894,73 zł.
Łącznie daje to:
4 150 582,82 zł.
To już znacznie bardziej miarodajny punkt odniesienia dla przyszłego przetargu niż zwykłe dzielenie dwuletniego kontraktu przez dwa.
Dla porządku: w 2025 roku gmina liczyła 11 353 zameldowanych mieszkańców, ale w deklaracjach odpadowych ujętych było 10 623 osób, czyli około 94 proc. zameldowanych. System obejmował 4002 nieruchomości zamieszkałe, a 2701 z nich deklarowało przydomowy kompostownik.
Koszty większe od wpływów. A w dokumencie „nadwyżka”
Tu pojawia się szczególnie interesujący fragment oficjalnego dokumentu.
Wpływy z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi wyniosły w 2025 roku 3 844 949,96 zł. Tymczasem koszty systemu wyniosły wspomniane 4 150 582,82 zł. Matematyka jest bezlitosna: wpływy były więc niższe od kosztów o dokładnie:
305 632,86 zł.
Co ciekawe, w analizie gminnej przy tej właśnie kwocie znalazło się określenie „Nadwyżka z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi”.
Tyle że z liczb wpisanych bezpośrednio nad tą pozycją wynika sytuacja odwrotna — koszt jest wyższy od wpływów.
Może to być zwykły błąd opisowy w tabeli, ale warto poprosić urząd o jego wyjaśnienie. Jeśli dane są prawidłowe, system w 2025 roku nie pokrywał się wyłącznie z bieżących wpływów z opłat.
A to sprawia, że pytanie o koszty roku 2027 nabiera zupełnie innego ciężaru.
Ile dziś płacą mieszkańcy?
Analiza za 2025 rok wskazuje stawkę 28 zł miesięcznie od osoby przy prawidłowej segregacji. W przypadku właścicieli domów jednorodzinnych kompostujących bioodpady przewidziano zwolnienie w wysokości 4 zł od mieszkańca. Stawka podwyższona w opisanym w dokumencie systemie wynosi 60 zł.
Na razie nie ma podstaw, aby pisać, że od 2027 roku mieszkańców czeka podwyżka.
Ale jest podstawa, by zapytać, czy przy obecnych wpływach i przyszłej cenie usługi obecna stawka pozwoli system zbilansować.
I tutaj właśnie 23 października może okazać się datą znacznie ważniejszą niż wskazywałby zwyczajny kalendarz zamówień publicznych.
Prawie 5 tysięcy ton odpadów
W 2025 roku z terenu gminy odebrano i zagospodarowano łącznie 4 911,76 ton odpadów komunalnych. Największą część stanowiły odpady zmieszane — 2695,37 ton. Bioodpadów było 393,58 tony, opakowań z tworzyw sztucznych 322,43 tony, szkła 269,87 tony, papieru i tektury 113,88 tony, a odpadów wielkogabarytowych 295,32 tony.
Te dane są ważne, bo sama cena przetargowa niewiele mówi bez informacji o ilości odpadów.
Jeśli w 2027 roku wykonawcy zażądają większych pieniędzy, trzeba będzie sprawdzić, czy podrożała sama obsługa tony odpadów, czy też gmina zakłada wzrost ich ilości.
Dopiero takie porównanie pokaże rzeczywistą skalę zmiany.
PSZOK przy Henrykowskiej
Drugą częścią zamówienia pozostaje PSZOK. Obecnie prowadzi go ZGWK, a punkt funkcjonuje przy ul. Henrykowskiej 2/4 w Tomaszowie Mazowieckim. Taka organizacja obowiązuje zarówno w 2025, jak i 2026 roku. Jeszcze w 2024 roku PSZOK prowadził ENERIS przy ul. Majowej 87/89.
Nowe postępowanie ponownie otwiera więc możliwość wyłonienia operatora tej części systemu na kolejny rok.
Najważniejsze poznamy 23 października
Dopóki koperty — dziś już oczywiście elektroniczne — pozostają zamknięte, nie ma sensu wróżyć z fusów ani z worków na odpady.
Nie wiemy jeszcze, ile będzie kosztował system w 2027 roku. Nie wiemy też, czy gmina zamierza zmieniać opłatę ponoszoną przez mieszkańców.
Wiemy natomiast, że w 2025 roku cały system pochłonął ponad 4,15 mln zł, przy wpływach z opłat poniżej 3,85 mln zł. Wiemy też, że w nowym przetargu gmina nie chce już wiązać się z wykonawcami na dwa lata, lecz tylko na dwanaście miesięcy.
I dlatego po otwarciu ofert trzeba będzie wykonać prosty, ale znacznie ważniejszy od samego wyniku przetargu rachunek:
ile będzie kosztowała tona odpadów, ile cały system i czy pieniądze pobierane od mieszkańców wystarczą, żeby za niego zapłacić?
To dopiero wtedy pokaże, czy rok 2027 będzie dla mieszkańców po prostu kolejnym rokiem wywożenia śmieci — czy także rokiem rozmowy o wysokości rachunków.



Napisz komentarz
Komentarze