Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 02:02
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

J. Batorski: Finał dramatu ze schroniska

Na sesji Rady Miejskiej, 24.11. 2016 r., za sprawą skargi złożonej na Dyrektora ZDiUM, któremu podlega schronisko dla zwierząt, powróciła dramatyczna historia suczki "Halki". Podejmuję temat, gdyż można przyjąć, że sprawa znalazła swój finał, a dotknęła nie tylko mnie, ale mnóstwo tomaszowian, którym los czworonogów nie jest obojętny.

[reklama2]

Gwoli przypomnienia 26 września b.r. został na portalu nasztomaszow.pl opublikowany rozpaczliwy tekst, dotyczący zaistniałej wówczas sytuacji (Trudno nie doznać szoku). Był on autorstwa wolontariuszki, przerażonej stanem suczki. Znalazła "Halkę" w fatalnych warunkach, z otwartą raną. Natychmiast interweniowała, ale niestety z uwagi na to, że zdarzenie przypadło na niedzielę nie udało wymóc na nikim reakcji. Na szczęście następnego dnia swoimi działaniami, w tym publikacją medialną, doprowadziła do dostarczenia suczki w ręce weterynarzy kliniki w Konstntynowie Łódzkim. Jest to co prawda ośrodek całodobowy i powinna już dzień wcześniej w nim się znaleźć. Niestety w naszym schronisku było niebezpiecznym dla piesków chorować w czasie "weekendu". Na szczęście według informacji od wolontariuszy, na dzień dzisiejszy jest zdrowa i przebywa już w bezpiecznym miejscu, po odebraniu z ośrodka leczniczego.

 

Historia, co prawda z "happy endem", ale trudno nie odnieść wrażenia, że gdyby nie wolontariuszka, nie ma pewności, czy suczka by żyła. Co prawda na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej, jako jedyny nie byłem za uznaniem skargi za bezzasadną, ponieważ w mojej ocenie było bezspornym, iż doszło do zaniedbań w opiece nad suczką. Budujące jest natomiast, że Dyrektor ZDiUM Szymon Michalak potrafił publicznie przyznać, że popełniono w tej sytuacji błędy i nie wszyscy pracownicy wywiązali się należycie ze swoich obowiązków. Zapewnił, że wyciągnięto wnioski, a odpowiedzialni za to ludzie już nie pracują. To naprawdę godna postawa Dyrektora Michalaka, który mógł stwierdzić, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości, a przecież zapewne Radni i Radne PiS, z którego to list kandydował przecież i tak, jak można przypuszczać, skargę by odrzucili. Mnie natomiast jego uzasadnienie przekonało, że nie on ponosił za to winę.

 

 

Nie pozostaje zatem nic innego jak wierzyć, że sytuacja w schronisku nieustannie będzie zmierzać ku lepszemu. Podczas gdy wraz z Panią Marszałek Elżbietą Radziszewską i Agnieszką Drzewoską - Łuczak, jeszcze przed tym zdarzeniem, byliśmy przywieźć zgromadzone dary dla schroniska, widzieliśmy, że jest lepiej, niż było wcześniej. Na pewno zaangażowanie Dyrektora Michalaka ma na to wpływ. Nie da się jednak uznać, że jest dobrze. Należy powiedzieć wprost - potrzeba obiecywanego przez władze schroniska dla zwierząt ma charakter pilny...

 

Można więc przyjąć, że był to dramat z "happy endem". Suczka pomimo zaniedbań przeżyła. Dyrektor wyciągnął zarówno konsekwencje jak i wnioski. Najważniejsze jednak, że nasze schronisko ma wspaniałych wolontariuszy i nawet gdy pracownicy zawodzą, czworonogi mają na kogo liczyć...


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Karinka 17.12.2016 12:08
Tam jest wolontariat do niczego bo są to lizusy kierownika i ludzie byłych kierowników .

Ajdejano 16.12.2016 20:02
Szanowny Panie Radny Batorski: piątka z plusem za ten Pański głos powyżej. Tak trzymaj - chłopcze. Jednak: zawsze miej swoje zdanie i nie zawsze słuchaj starszych, a zwłaszcza waszych partyjnych. I trochę podsłuchuj to, co ludziska mówią. Ci w urzędach, w kolejkach, w autobusach, na targowisku - to raczej nie są Twoi przyszli wyborcy. Ale trzeba wiedzieć - co ich boli.

Karol 16.12.2016 16:17
Nie rozumiem, dlaczego w schronisku dochodzi do takich drastycznych wydarzeń ! na to wyglada że te zwierzęta skazywane są na cierpienie z powodu zaniedbań pracowników schroniska i braku opieki !i nic się dalej z tym nie robi???? pewnie znalazły by się odpowiednie osoby chcące pracować w schronisku,bo niektórzy pracownicy to się do tej pracy nie nadają.

ROMAN 14.12.2016 23:34
Każde zwierzę według mnie powinno mieć obowiązkową coroczną wizytę u weterynarza aby zaszczepić zwierzę i je odrobaczyć. Do tego kiedy właściciel nabywa zwierzę jednorazowo powinno się wszczepić czip z adresowymi właściciela itd. Jeżeli takie zwierze błąkałoby się samotnie od razu wiadomo by było kto je porzucił. Taką osobę można wtedy ukarać pieniężnie, bądź jeżeli nie chce zwierzaka to będzie musiała opłącać pobyt w schronisku. A nasza leniwa straż miejska powinna kontrolować kto ma jakie zwierzęta i czy posiadają czip. Skończyłoby się zabijanie, zaniedbywanie zwierząt.

Teresa 14.12.2016 17:49
Brak empatii dla zwierząt ,brak profesjonalizmu i pośpiech, powinno to dać P,Justynie do myślenia.Może to wypalenie zawodowe, może lekceważący stosunek do nich,ale dlaczego przez to muszą cierpieć psy !!!!

pseudo 12.12.2016 13:07
wszystko jest cacy bo pan dyrektor przyznal... kuta to jakies kpiny ! przeciez ta sprawa powinna sie zakonczyc wyrokiem sadowym !!!

Aga 12.12.2016 20:26
Oczywiście sprawa zakończy się w sądzie ,kiedy ?? nie mam pojęcia ,czekamy ,sunia żyje ,jest szczęśliwa i jak na 11 -nasto latkę dokazuję Bardzo dziękuję fundacji ZIELONY PIES (Mirek Gadomski ) BERNARDYN (Ewa Jarosławska ) to nie ja ,ale ONI uratowali Halkę ,bo w schronie by umarła

marek 08.12.2016 18:32
do Pani Teresy , odnośnie Justyny to nie ma Pani pojęcia ile da dziewczyna wklada serca w tą prace.Jest Pani nie obiektywna i prawdopodobnie nie ma Pani absolutnie rozeznania w tym co ona dla tych zwierzat robi

Aga 12.12.2016 20:35
Kiedyś Justyna była bardzo pomocna,kiedyś mnie też pomogła ( sprawa Donny ) ,przypadek Łatka który miał jechać do domu ,a był gryziony przez inne psiaki ...Wyciągnęłam z boksu ,a ona go z powrotem wrzuciła ,Goli .... Gunia ,....Teri.... Boi się ??? w wielu sprawach zawodzi ,może nadmiar pracy,może się wypaliła ....ja cały czas liczę na konsensus i prawdę ...bez tego nie ma współpracy To co Justyna ??? Damy radę ?? Nie twierdzę ,że wiele robi ,ale

AG 08.12.2016 17:23
Czy macie wrażenie, że jedna osoba pisze pod wieloma nikami? Jarku Batorski wiem, że sporo czasu poświęcasz opiece nad bezdomnymi pieskami. Ile godzin tygodniowo poświęcasz na wyprowadzanie psów i wolontariat w schronisku? Nie mówię o wolontariacie przy komputerze.

Teresa 08.12.2016 17:05
Pan Batorski okazał wielkie zrozumienie i pomoc biednym psiakom ze schroniska.Wolontariusze robią wiele dla tych psiaków i sa niezastapieni.Gdyby nie oni,strach pomyśleć ile psich ofiar jeszcze by było ! Pracownicy schroniska,w tym Pani Justyna chyba nie za bardzo wiedzą jak ma wygladać opieka nad zwierzętami.Jak sie nie ma empatii dla zwierzat ,nie powinno sie z nimi pracować.Mówi się, że to słabe ogniwo w schronisku ... do wymiany.

# 08.12.2016 20:11
Skoro "Pan Batorski okazał wielkie zrozumienie i pomoc biednym psiakom ze schroniska" to może pokaże Pani Teresie i Pani Justyne jak powinno się prawidłowo opiekować psami i prowadzić schronisko.

Włodek 08.12.2016 16:59
Bardzo dobrze , ze ktos dopilnowal tej sytuacji do konca. Brawa dla Batorskiego bo nie moze dochodzic do takich zaniedbań.

Krystyna P 08.12.2016 16:00
historia Halki przelała czarę goryczy,nikt nie oczekuje że psy w schronisku będą jadły ,,Dolinę Noteci''ale maja być bezpieczne-przed i po zabiegach,te co się nie lubią nie muszą mieszkać w jednym boksie,beton w boksach powinien być suchy i niechże tyłki psów nie będą siadają w odchodach,mniej pieniędzy na pijar w więcej na opiekę,wolontariusze często czuwali przy chorych psach,zresztą bez nich to byłaby tam tragedia

Andy 08.12.2016 11:01
Zadaniem Radnych jest nadzorowanie istytucji miejskich i jedyny radny kto pyta i naciska to Batorski

Marta B 08.12.2016 10:13
Był jeszcze jeden Radny, który jak doszło co do czego " nabrał wody w usta " i nie dał rady doprowadzić sprawy do końca. Czytałam poprzedni artykuł o Halce i cieszę się, że choć Pan Jarek potrafił zebrać siłę i ustawić do pionu pracowników Pana Prezydenta. Wraz z koleżankami, trzymamy kciuki za Halkę i resztę tych słodziaków z naszego schroniska :) :)

Miłośnik Zwierząt 08.12.2016 10:05
Prawda jest taka, że Pan Batorski to jedyna osoba spośród członków Rady Miasta, której los czworonogów nie jest obojętny, resztą osób są czytelnicy, którzy tak czy tak nic z tym nie robią, a pozostałymi osobami są wolontariusze, którzy z pewnością potwierdzą zainteresowanie przez Pana Batorskiego naszym schroniskiem. Wdg mnie dobrze, że ktoś przyjrzał się tej "dziwnej" żeby nie powiedzieć "podejrzanej" sprawię, bo takich zaniedbań chyba przypadkiem spowodować nie można... Brawo Panie Jarku, cieszę się, że ten dramat zakończył się Happy Endem.

Sothoth 08.12.2016 09:48
Wazeliną zalatuje ten arykuł....

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama