Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 01:30
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

5 atrakcji turystycznych, których już nie zobaczysz

Zwiedzając niezwykłe miejsca, warto pamiętać, że jesteśmy im winni należytą troskę. Również od nas zależy to, czy będą cieszyć swym urokiem kolejne pokolenia. Wzniosłe pomniki przyrody, monumentalne zabytki, czy pomniejsze ciekawostki turystyczne – wszystkie one są bardziej kruche niż nam się wydaje. Sky4Fly.net wspomina pięć atrakcji turystycznych, które na zawsze przepadły dla podróżników.

Gdy słyszymy o bezpowrotnie utraconych ciekawych miejscach, bezcennych zabytkach i wspaniałych pomnikach przyrody, na myśl przychodzą nam wielkie wojny przeszłości lub odległe naszej wyobraźni katastrofy naturalne. Skłonni jesteśmy sądzić, że dziś, w czasach gdy świadomość turystów jest większa, a prawna ochrona wartościowych miejsc wydaje się być standardem, wspaniałe atrakcje turystyczne są bezpieczniejsze niż kiedyś i zawsze będą istnieć ku radości odwiedzających. Nic bardziej mylnego. - Przeglądając poniższe zestawienie, warto pamiętać, że to tylko kilka przykładów na istnienie zjawiska o znacznie większej skali. Nad wieloma wspaniałymi atrakcjami unosi się widmo zniszczenia. Wystarczy pomyśleć o obumierającej Wielkiej Rafie Koralowej, popadającym w ruinę Wielkim Murze Chińskim, czy o dosłownie zadeptywanym przez turystów kambodżańskim kompleksie świątynnym Angkor Wat – opowiada Piotr Chalimoniuk ze Sky4Fly.net.

 

Wodospady Guairá

 

Jeszcze na początku lat 80. XX wieku potężny huk kaskad wodospadu Guairá niósł się w promieniu ponad 30 kilometrów od miejsca, gdzie rzeka Parana przecinała piaskowcowe góry Sierra de Maracayú. Położony na granicy między Paragwajem i Brazylią wodospad należał do najpotężniejszych tego typu formacji geologicznych na świecie, słynął nie tylko ze swej potęgi, ale również ze zjawiskowego piękna, które każdego roku przyciągało tłumy turystów.

 

W 1982 roku wodospad umilkł na zawsze, padłszy ofiarą zakrojonego na gigantyczną skalę przedsięwzięcia inżynieryjnego. W miejscu, gdzie niegdyś ryczało siedem kaskad, dziś rozciąga się tafla zbiornika retencyjnego powstałego w efekcie budowy tamy i hydroelektrowni Itaipu, największej, obok chińskiej Tamy Trzech Przełomów, tego typu konstrukcji na świecie. Zatopiona fasada skalna została wysadzona w powietrze w celu ułatwienia nawigacji statkom, ostatecznie eliminując możliwość odtworzenia wodospadów w przyszłości. Tak oto potęga przyrody ustąpiła przed potęgą człowieka. Zniszczenie wodospadów spotkało się z wielką krytyką, choć niejeden z piewców postępu przekonywał, że konstrukcję tamy należy uznać za historyczny wyczyn, a jej przelew hydrotechniczny dorównuje swym urokiem pięknu, które cechowało naturalne wodospady. Choć trudno się pogodzić ze zniszczeniem wspaniałego pomnika przyrody, trzeba pamiętać, że hydroelektrownia dostarcza rozwijającej się Brazylii olbrzymich ilości energii elektrycznej pozyskiwanej w przyjazny naturze sposób.

 

Posągi Buddy w Bamianie

 

Znajdujące się w środkowym Afganistanie w prowincji Bamian monumentalne posągi Buddy nie miały łatwego życia. Największe z figur zostały wydrążone w skale przez buddyjskich mnichów w VI wieku naszej ery i mierzyły odpowiednio 53 oraz 36 metrów wysokości. Posągi przez stulecia brali na cel kolejni muzułmańscy władcy rządzący terenami dzisiejszego Afganistanu, którzy chcieli uczynić zadość religijnemu zakazowi czczenia fałszywych idoli i tworzenia figuralnych przedstawień. Co nie udało się Wielkim Mogołom i Szachom Persji, tego dokonali Talibowie, którzy w marcu 2001 roku skierowali na posągi ogień artyleryjski. Dzieła zniszczenia dopełniły materiały wybuchowe. Dwa największe posągi zostały całkowicie zniszczone. Pozostały po nich jedynie puste nisze wydrążone w górskim zboczu. Niszczenie bezcennych zabytków z pobudek ideologicznych to praktyka towarzysząca wojnom i podbojom od niepamiętnych czasów i niestety niewiele wskazuje, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. W 2015 roku los afgańskich posągów Buddy podzieliły ruiny starożytnego miasta Palmyra położonego w targanej wojną domową Syrii.

 

 

Lodowiec Chacaltaya

 

Położony w Andach lodowiec Chacaltaya należał niegdyś do największych atrakcji turystycznych w Boliwii – mieścił się tutaj jeden z najwyżej położonych ośrodków narciarskich na świecie każdego roku przyciągający wielu narciarzy spragnionych ekstremalnych wrażeń. Dziś z potężnego niegdyś lodowca, liczącego sobie 180 tysięcy lat, nie pozostało praktycznie nic. Działająca od 1939 roku stacja narciarska właściwie przestała funkcjonować w 2009 roku. Wszystko za sprawą zmian klimatycznych, których ofiarą padło również wiele innych lodowców, zwłaszcza andyjskich, położonych na południe od równika. Globalne ocieplenie dotyka również inne pomniki przyrody. Widmo zniszczenia wisi chociażby nad australijską Wielką Rafą Koralową.

 

Kłódki na Ponts des Arts

 

W porównaniu z wcześniejszymi przykładami zniknięcie kłódek z paryskiego mostu wydaje się być nikłą stratą wobec zniszczenia pomników przyrody czy starożytnych zabytków. Bardziej niż o same kłódki, chodzi tu jednak o pewne szersze zjawisko. W drugiej połowie pierwszej dekady XXI wieku na położonym w Paryżu moście Ponts des Arts zaczęły pojawiać się kłódki symbolizujące dozgonną miłość. Pary zakochanych przyczepiały je do stalowej konstrukcji mostu, kluczyk zaś wyrzucały do Sekwany. Zwyczaj ten szybko znalazł naśladowców i zagościł również w Polsce, gdzie kłódki zakochanych zawisły między innymi na moście Tumskim we Wrocławiu i kładce Ojca Bernatka w Krakowie. Popularność zwyczaju przybrała trudną do przewidzenia skalę i obwieszony setkami tysięcy kłódek Ponts des Arts przybrał na wadze około 45 ton, co zagroziło stabilności jego konstrukcji. Kłódki musiały zostać usunięte, a metalowe kratownice mostu zastąpiono plastikowymi panelami. Los kłódek na Ponts de Arts to dobry przykład tego, jak popularność danej atrakcji turystycznej z czasem może zagrozić jej istnieniu.

 

Wedding Cake Rock

 

Położona w Australii Wedding Cake Rock padła ofiarą własnej fotogeniczności. Skała zawdzięcza swą nazwę białej barwie i kształtowi przywodzącemu na myśl kawałek weselnego tortu. Jej surrealistyczny wygląd kontrastuje z otaczającym krajobrazem, w którym dominują błękit morza i szara barwa okolicznych klifów. W 2015 roku Wedding Cake Rock zyskała olbrzymią popularność dzięki zdjęciom publikowanym na Instagramie, co pociągnęło za sobą wzrost liczby odwiedzających. Turyści szukający nietypowych ujęć zachowywali się w sposób zagrażający ich bezpieczeństwu. Zdarzały się również przypadki wandalizmu. W obawie o bezpieczeństwo ludzi i samej skały władze miejscowego parku narodowego zdecydowały o zamknięciu Wedding Cake Rock dla odwiedzających. Decyzja okazała się trafiona. Przeprowadzone później badania geologiczne wykazały, że skała jest bardzo niestabilna i w każdej chwili grozi jej oderwanie się od klifu i runięcie do morza.

 

– Zadeptywanie atrakcji przez odwiedzających stanowi poważny problem współczesnej turystyki. Z tego powodu coraz częściej spotykamy się z polityką ograniczonego dostępu. Gdy odwiedzamy piękne i niezwykłe miejsca, powinniśmy zachowywać jak najmniej inwazyjnie, pamiętając o tym, że nawet najwspanialsze zabytki i pomniki przyrody nie są niezniszczalne. Przyczyniamy się w ten sposób do zachowania tych miejsc dla przyszłych pokoleń – mówi Piotr Chalimoniuk ze Sky4Fly.net.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jadzi 14.08.2016 07:48
"Kłódkowy" zwyczaj został przeszczepiony także na nasz teren - jest nimi obwieszany most im. gen. T. Buka w Spale. Też pewnie będzie z tego powodu zagrożony, o ile już nie jest - wszak to mocno wysłużona, nieremontowana konstrukcja.

Alba Iulia forever! 12.08.2016 12:21
Byliście kiedykolwiek w rumuńskim mieście Alba Iulia? Wiem, że nie byliście. Kto nie widział (za darmo!!!) tamtejszej cytadeli, ten przegrał życie.

12.08.2016 11:00
A ja z kolei polecam zwiedzenie Malborka, Torunia, Mazur, Szczecina. Piękny jest też zamek w Leżachowie nad Sanem, gdzie znajduje się "największy, najbogatszy i najpiękniejszy prywatny pałac mieszkalny w Europie". http://forum.gazeta.pl/forum/w..._Trax.html , stanowiący własność syna znanej w Polsce osobistości. Ciekawe czy zgadniecie czyj to syn.

fajne rzeczy 12.08.2016 13:28
znajdujesz...przeczytam do końca później ..to może coś odpowiem na razie dzięki..

multi99 12.08.2016 07:46
A może zamiast pokazywać to co na świecie jest fajnego , pokażmy to co u nas w Polsce jest cudownego .... np nasze polskie góry od Świeradowa , poprzez Karkonosze i kotlinę kłodzką , Beskid żywiecki, Beskid Śląski , Tatry, Beskid sądecki , aż do Bieszczad . Mamy cudowne góry , cudowne miasteczka w kotlinie kłodzkiej do zwiedzania , Kudowa, Lądek , Duszniki , Zieleniec, Bystrzyca , twierdza Kłodzko ,,,, oraz multum multum innych małych aczkolwiek wspaniałych miasteczek z tajemnicami II wojny światowej .... możemy pojechać do WISŁY i z jednej strony jedziemy do Ustronia i Cieszyna a z drugiej Szczyrk, Koniaków, Istebna, Milówka , Żywiec ... u nas naprawdę jest co zwiedzać ... Gwarantuje wszystkim że aby zwiedzić w Polsce tylko wszystkie atrakcje to braknie nam życia ..... Może warto na tym portalu stworzyć zakładkę aby ludzie wrzucali wiadomości gdzie byli i co widzieli i co polecają innym do zobaczenia w naszym kraju ....

Kozas 11.08.2016 23:31
A ja myślałam o zdjęciach z Tomaszowa. Na nich są miejsca których w rzeczywistości nie ma. Coraz więcej tego. Tomaszów nie do poznania poprzerabiany. Co za pomysł na promocję?

... Bardzo cenna uwaga ... xzia 11.08.2016 23:00
bardzo cennna i skrzętnie pomijana , niby istniejąca , ale zapomniana sprawa !!!! Te Źródła są najważniejszym naturalnym dobrem na skalę europejską i nie tylko . Ciekawym jest fakt , że od lat pozwala się na świadome zaniedbanie i wyciszanie tego miejsca , a co gorsze w perspektywie doprowadzające do jego degradacji . Dziś mamy show telewizyjne przy śniadaniu i to ma zaspokoić niedowiarków lub smakoszy picia porannej kawy z grubej porcelany . Baloniki , plakaciki , wstążeczki , wata cukrowa nie zasłonią wszystkim krajobrazu jaki wyłania się tuż za miedzą .. i co dalej ?! nie tylko ręce opadają .. a i wiara w ludzkie intencje i możliwości ... a miało być tak pięknie , kulturalnie z wyczuciem i wrażliwością prawdziwego artysty .. .......... ? -- o te Źródła dosłownie to trzeba dbać całym sercem i duszą .. To nie tylko wodne kaprysy natury , ale wszystko wokół żyjące z nią w symbiozie .

xzia 11.08.2016 12:48
Niebieskie Źródła! Jak okoliczne kopalnie piachu będą kopać w takim tempie jak do tej pory to szybko będzie po źródłach. Tym szybciej, że kopią poniżej poziomu wody.

Amazing Town of Tomaszow 11.08.2016 12:35
A gdzie 'Wilanów", czyli ZWCh "Chemitex-Wistom"? Gdzie "Odzieżówka", czyli ZPO "Pilica"? Gdzie ZPW "Mazovia"? Gdzie ZPW "Tomtex"? Gdzie "Skogar", "Tomskór", "Vitroma" i mleczarnia?

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama