Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 20:35
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

WEI: Rok wyborczy będzie sprzyjać rozdawnictwu. W 2022 roku nowe „prezenty” od rządu kosztowały podatników ponad 57 mld zł

57,6 mld zł – tyle, według wyliczeń Warsaw Enterprise Institute, były w sumie warte nowe świadczenia socjalne, dopłaty, ulgi podatkowe i inne „prezenty”, które rząd ufundował Polakom w 2022 roku. Do prowadzonych od lat różnego typu programów w tym roku doszło 10 nowych, których szacunkowy koszt w przeliczeniu na każdego pracującego Polaka wynosi prawie 3,5 tys. zł. Wiele z tych programów to efekt reagowania na kryzysowe sytuacje, jak wybuch wojny w Ukrainie, inne mają charakter polityczny nakierowany na budowanie poparcia. W 2023 roku, który będzie rokiem wyborczym, pokusa, by dawać więcej takich świadczeń, będzie na pewno rosła.

Warsaw Enterprise Institute od trzech lat publikuje „Raport Cwanego Mikołaja”, w którym wylicza, ile nowych prezentów od rządu dostali wyborcy w danym roku i ile przyjdzie im zapłacić za tę „hojność”, np. w nowych podatkach. W 2022 roku rządowy worek z prezentami zawierał 10 niespodzianek, których szacunkowy koszt w przeliczeniu na każdego pracującego Polaka to 3434 zł. W porównaniu do dwóch poprzednich lat to i tak skromnie.

– W ubiegłym roku było to odrobinę więcej, ponad 3,7 tys. zł. Natomiast rekordowa kwota, przekraczająca 6 tys. zł, padła w pandemicznym 2020 roku – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Sebastian Stodolak, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. – Oczywiście to są tylko szacunki, bo nie istnieje taki rejestr wszystkich rządowych prezentów i ich jednoznaczna wycena. Częściowo pobieramy te dane z samego rządu, czyli z Centrum Oceny Skutków Regulacji, gdzie formułowane są pewne prognozy, ile te dane programy będą kosztować. One nie zawsze koniec końców tyle kosztują, czasami są realizowane w mniejszym stopniu, czasami są przedłużane i pieniądze są dosypywane, więc przekraczają budżety.

Jak podkreśla, celem WEI jest uświadomienie Polakom, że „nie ma darmowych obiadów”, a za każdy prezent od rządu płacą ostatecznie podatnicy – nawet jeśli nie w tym, to w kolejnym pokoleniu.

– Dla przykładu weźmy koszty tarczy antykryzysowej i różnego rodzaju dopłat, które mają złagodzić wzrost cen energii. Nawet jeżeli te dopłaty zostaną tymczasowo sfinansowane dodatkowym zadłużeniem się kraju, to prędzej czy później te długi i tak trzeba będzie spłacić. I będą to robić nasze dzieci. Dlatego warto zdawać sobie sprawę, że nie każde rządowe rozdawnictwo należy witać pozytywnie – mówi Sebastian Stodolak.

Najbardziej kosztownym prezentem dla Polaków w tym roku okazały się 13. i 14. emerytury, które kosztowały budżet państwa w sumie 21,7 mld zł, czyli prawie 1,3 tys. zł w przeliczeniu na każdego podatnika.

– To zawsze ciężki temat, bo wielu emerytów żyje w warunkach, które nie są godne pozazdroszczenia i te 13. i 14. emerytury tymczasowo łagodzą ich trudności życiowe i materialne, to nie ulega wątpliwości. Problem w tym, że to są wszystko prowizorki. Te dodatkowe emerytury nie rozwiązują żadnego problemu systemowego, a tylko pozwalają politykom przetrwać kolejny rok do wyborów i po drodze kupić sobie trochę głosów. Nikt nie mówi poważnie o reformie systemu emerytalnego – mówi wiceprezes WEI.

Jak wynika z raportu, więcej rządowych programów ma przede wszystkim charakter polityczny – służą cementowaniu poparcia i zdobywaniu głosów, nie przyczyniając się do trwałego rozwoju kraju i społeczeństwa. Obok dodatkowych emerytur mowa m.in. o kolejnej podwyżce płacy minimalnej, której koszt wyniesie prawie 2,8 mld zł. W tym roku pracodawców czekają dwie kolejne podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Inny kłopotliwy „prezent” to wprowadzenie nowych świadczeń w wysokości 12 tys. zł na drugie i kolejne dziecko w wieku od 12 do 36 miesięcy. Koszt dla budżetu państwa to 3,14 mld zł, czyli prawie 190 zł w przeliczeniu na każdego pracującego podatnika. Jak podkreślają eksperci WEI, wiadomo już, że takie programy nie poprawiają dzietności.

– Bodźcem, który pcha polityków do podnoszenia płacy minimalnej, też nie jest wcale to, aby najgorzej zarabiającym ludziom żyło się lepiej. Politycy chcą w ten sposób zwiększyć przychody budżetowe, bo przecież podnoszenie płacy minimalnej je zwiększa – i to nie o kilkadziesiąt milionów, ale zazwyczaj o kilka miliardów rocznie. Dlatego plan dwukrotnego podniesienia płacy minimalnej to będzie kilkumiliardowa kwota, jeśli nie wyższa. I to też jest prezent podstępny, bo w krótkim terminie wydaje nam się, że pomaga, ale w długim terminie cierpimy. Niestety problem w tym, że ten termin jest na tyle długi, że część osób nie zauważa związku przyczynowo-skutkowego – mówi Sebastian Stodolak. 

Niektóre z „prezentów” wynikają nie z politycznej kalkulacji, ale potrzeby reagowania na kryzysy, np. wywołane wybuchem wojny, kryzysem uchodźczym i odcięciem od rosyjskich surowców. To m.in. dodatek osłonowy (4,7 mld zł), czyli kluczowy element rządowej tarczy antyinflacyjnej, mający zniwelować rosnące ceny energii, gazu i żywności, pomoc dla przedsiębiorców w związku z sytuacją na rynku energii (5 mld zł) czy dopłaty dla osób, które przyjęły Ukraińców pod swój dach.

Część tego typu inicjatyw może mieć efekt odwrotny do zamierzonego, czego przykładem jest 1,4 mld zł wyasygnowane na wsparcie dla kredytobiorców hipotecznych. Raty kredytów wzrosły, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej – w walce z galopującą inflacją – przeprowadziła zdecydowany cykl podwyżek stóp procentowych. Pomoc dla kredytobiorców zdaniem ekspertów ogranicza jednak antyinflacyjny efekt tych podwyżek, przez co ceny wciąż rosną.

Jak wskazuje raport WEI, w długiej perspektywie rządowe prezenty tego typu nie będą dla Polaków korzystne, ponieważ rozdawnictwo socjalne przyczynia się do podnoszenia kosztów życia. Z publikacji WEI „Nieoczywiste przyczyny rosnących kosztów życia w Polsce” wynika m.in., że w latach 2022–2023 dodatkowe emerytury i świadczenia 500+ będą zawyżać inflację w sumie o 1,1 pkt proc. Natomiast każdy 1 pkt proc. wzrostu inflacji to wzrost kosztów życia o 500 zł rocznie.

– Z naszego raportu wynika, że każdy polski pracownik stracił 1,5 tys. zł rocznie właśnie w wyniku wprowadzenia różnych programów socjalnych – mówi ekspert.

WEI zauważa również, że – porównując „prezenty” z ostatnich trzech lat – wydaje się, że spada zarówno ich koszt, jak i liczba. To wrażenie jest jednak mylne, ponieważ programy wdrażane przez rząd często mają charakter trwały, a ich efekty się kumulują.

– To trochę przypomina lepienie bałwana. Lepimy go w różnym tempie, co roku dolepiamy różnej grubości warstwy śniegu, ale kula jest coraz większa. Tak samo jest właśnie z wydatkami. Stosunek przychodów podatkowych do PKB cały czas rośnie, a to oznacza wprost, że państwo coraz więcej Polakom w podatkach zabiera. Nawet jeśli co jakiś czas odpuszcza nam w tej czy innej sferze podatkowej, to koniec końców jednak znajduje sposoby, żeby wydrenować nam kieszenie. Najnowsza reforma, czyli obniżka PIT do 12 proc., jest oczywiście bardzo korzystna i my ją popieramy, ale już widzimy, że jednocześnie wprowadzane są inne podatki, np. sektorowe, dla konkretnych branż, które mają zrekompensować straty budżetowe z tego tytułu – mówi Sebastian Stodolak.

Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute podkreśla też, że w związku z przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi Polacy z pewnością mogą się spodziewać od rządu kolejnych dużych „prezentów”.

– Jest już zapowiedzianych kilka programów, związanych m.in. z mieszkalnictwem, a także 15. emerytura. Zakładam jednak, że  rok wyborczy przyniesie nam kolejne niespodzianki i pewnie bliżej wyborów, tym bardziej atrakcyjne będą „prezenty” – mówi ekspert. – Nikt nie mówi o tym, jak pieniądze są z budżetu wydawane, czy są wydawane z sensem, czy bez sensu, nikt nie stara się dokonać przeglądu wydatków i powiedzieć: tutaj można by zaoszczędzić tyle, a tutaj tyle, w związku z tym te oszczędności mogłyby sfinansować nowe programy, nowe prezenty. Tego rodzaju myślenie jest zupełnie nieobecne w teraźniejszej debacie gospodarczej w Polsce.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 03.01.2023 18:41
Szanowny Panie Mariuszu: widzę, że jest Pan zakochany w internacjonalistycznej, socjalistycznej, balcerowiczowskiej, liberalnej polityce ekonomicznej. Ja, też, tak, jak i Pan, zapier.... na te podatki dla złodzieja - naszego państwa, które to, państwo, OD ZAWSZE (jakie by nie było) oszukiwało tych, którzy na tego złodzieja pracują. Jednak, zapomniał Pan (bo jest Pan zajadłym liberałem), że to obecne, nasze państwo, rządzone przez tych wrednych pisiorów, może przez pomyłkę, przypomniało sobie o tych, którzy nie tylko chowają kasiorę w tapczanie i w pończochach, ale również uruchamiają te "darowizny" od państwa na różne wydatki, które to wydatki pchają do przodu całą naszą gospodarkę. A, Pan, jak ten durnowaty Balcerowicz (mój, niegdysiejszy kolega z AZS Warszawa): wszystko sprzedać, nie dać grosza młodym i starym dziadom i wtedy będzie w Polsce El Dorado.

Ajdejano 04.01.2023 09:54
Dodatkowa, wredna wrzutka do mojego wpisu. Mam nadzieję, że jesienią tego roku wygrają te wredne pisiory i nie pojawi się po raz kolejny ten słynny "ekonomista" od siedmiu boleści, który znów powie Polakom: "piniędzy ni ma i nie będzie", a potem zaczną wycofywać wszystkie programy dla tych "starych dziadów emerytów, dla tych nierobów -dzieciorobów i dla innej hołoty. Następnymi krokami będzie: natychmiastowe wyrzucenie Obajtka z ORLEN-u, wstrzymanie rozbudowy polskiej armii, wstrzymanie budowy kolejnych terminali gazowych, ponowne wchodzenie w du..... potomkom hitlera, ponowne umizgi do bandytów Putina ze wschodu, itd., itp. I wtedy, znów nastąpi raj dla różnych Balcerowiczów i różnej maści zafajdanych liberałów, którzy notorycznie zapominają o tym, że Polska, która teoretycznie "wygrała" II wojnę, do dziś nie może podnieść się po tej wojnie i po sowieckiej okupacji, a potomkowie hitlera - teoretycznie "przegrani", jako pierwsi skorzystali z planu Marshalla i teraz, to cwaniackie państwo totalnie olewa wszystkich dookoła i bezczelnie uzurpuje sobie prawo do rządzenia Europą.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Polecane

Upał potrafi „uderzyć” także w mózg. Lekarka ostrzega przed skutkami odwodnienia Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Mocne brzmienia i młode talenty. Trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych za nami Masz firmę lub planujesz działalność? Eksperci ZUS będą bezpłatnie doradzać w Tomaszowie Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Młodzi w sieci czują się pewnie. I właśnie oni najczęściej tracą pieniądze na „fałszywy urząd” Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna Paliwo z cenowym sufitem. We wtorek Pb95 maksymalnie po 6,41 zł, diesel po 7,37 zł 18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki Powiat szuka dyrektora Środowiskowego Domu Samopomocy. Wysokie wymagania i pensja powyżej 11 tys. zł Tomaszowskie Centrum Zdrowia szuka lekarza do nocnej i świątecznej opieki Jacht przewrócił się na Zalewie Sulejowskim. Żeglarza ratowali policjanci i WOPR
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec?

Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec?

Przy ulicy św. Antoniego 24 czas pracuje bez litości. Za ogrodzeniem, wśród drzew i krzewów, stoi jeden z tych tomaszowskich domów, które są czymś więcej niż pozycją w ewidencji gruntów. Dawna willa rodziny Różyckich, później przez dziesięciolecia siedziba sanepidu, od 2018 roku pozostaje pusta. Teraz Skarb Państwa kolejny raz próbuje znaleźć dla niej właściciela. Tym razem z ceną wyraźnie niższą niż podczas wcześniejszych podejść.
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Szkoda perełki, podzieli los pałacu Piescha na Barlickiego. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: tokarz - turysta Treść komentarza: Przecież macie do wyboru dwóch Tomków. Jeden już nawet "służbowo podróżował" jako derektor, a drugi potrafi wiele "zorganizować" w ramach przydzielonych środków na funkcjonowanie placówki ... Źródło komentarza: Powiat szuka dyrektora Środowiskowego Domu Samopomocy. Wysokie wymagania i pensja powyżej 11 tys. zł Autor komentarza: woody Treść komentarza: wiedza dla rusow pelna Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Julka Treść komentarza: Jaką rozmowę prowadzi ten Pan Biskup? Przecież On wygłosił bezczelny mizoginiczny monolog zrównujący kobietę z blastocystaą .............. Źródło komentarza: „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Autor komentarza: Obywatel Tomaszowa Treść komentarza: Pisze pan ,że ktoś poluje na mandaty radnych a czy to czasem pan nie jest donosicielem na niektórych radnych? Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: TM Treść komentarza: Jaś fasola polskiego rządu! Źródło komentarza: Poseł zazdrości Węgrom. Konstytucji już nie przeczytał?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama