13.09.2026, 8 kolejka Ekstraklasy,
LEGIA WARSZAWA – WIDZEW ŁÓDŹ 1:1 (1:1)
Kandydatów na nowego trenera było kilku, ale ostatecznie postawiono na młodego Mateusza Stolarskiego. A ten, na dzień dobry, wywiózł z Warszawy 1 punkt i zrobił to po grze, którą można określić „światełkiem w tunelu.” Oczywiście wpływ nowego trenera na drużynę nie mógł być duży, , ale faktem jest że drużyna grała lepiej. Uważniej w obronie i odważniej pod bramką rywala.
Po kilku minutach wzajemnego badania pierwszą ciekawą sytuację stworzyli Łodzianie i już w 9. minucie wyprowadzili łądną kontrę. Kornvig podał do biegnącego wzdłuż linii autowej Fornalczyka. Ten minął jednego z Legionistów, podciągnął kilkadziesiąt metrów i tuż przy polu karnym kopnął wzdłuż pola karnego w nadziei, że do podania dojdzie, któryś z kolegów. Piłkę złapał jednak Hidrich.
W 19’ rzut wolny wykonywała Legia. Vinagre lekko podał do Augustyniaka, który trącił lekko piłkę przed siebie, a następnie strzelił na bramkę. Niezbyt pewna interwencja Drągowskiego i Legia mogła cieszyć się prowadzeniem. Radość Legionistów trwała nieco ponad minutę.
Fornalczyk, tym razem z prawej strony boiska, wrzucił piłkę w pole karne gdzie w wyniku walki pomiędzy Świderskim, a pilnującymi go Pietruszewskim i Augustynakiem piłka zatrzepotała w siatce. Spiker na stadionie ogłosił, że strzelcem gola jest Świderski, jednak ostatecznie bramkę, jako samobójczą, zapisano na konto Augustyniaka. Choć inne źródła podają Piątkowskiego. Nie ważne, jest 1:1.
Widzew nadal atakował. W 29’ lewą stroną ruszyli Widzewiacy. Kapuadi długim podaniem uruchomił Fornalczyka. Ten dopadał do piłki tuż przed końcową linią i wycofał w pole karne, ale nabiegający z impetem Alvarez strzelił w słupek, obok śledzącego piłkę Hidricha! W odpowiedzi Augustyniak mógł ponownie dać Legii prowadzenie, jednak po rzucie rożnym trafił głową w poprzeczkę.
Druga połowa zaczęła się od okazji Legii. W wyniku szybkiej wymiany piłki „z klepki” Sevcik znalazł się sam na sam z Drągowskim. Ten jednak obronił strzał nogą, a dobitka Vinagre była już niecelna.
W 47’ Widzew wyprowadził kolejny kontratak, z Fornalczykiem w roli głównej. Kilkudziesięciometrowy rajd zakończył mierzonym podaniem do wychodzącego na dogodną pozycję partnera. Jednak piłkę plecami zatrzymał… sędzia Gryckiewicz. W tej samej minucie groźnie strzelał też Chorwat Biuk, jednak obok bramki.
W 53’ zakotłowało się w polu karnym Łodzian. Wrzutka Piątkowskiego w pole karne i „szczupak” głową zamykającego akcję Kuchty, jednak minimalnie niecelny. Chwilę później dobra akcja Widzewiaków. Garcia z ok. 30m wrzuca w pole karne do wybiegającego na długi słupek partnera. Ten strąca piłkę do tyłu na około 8 metr, gdzie dopada ją Alvarez i wali co sił w bramkę. Broniącego Hidricha wyręcza Augustyniak i nie ma gola. 63’ Widzew z kolejną kontrą. Na połowie boiska Świderski do Alvareza, a ten do wychodzącego na wolne pole Biuka, który wypatrzył wbiegającego na dalszy słupek Fornalczyka. Fornalczyk nie sięgnął jednak piłki i tylko lekko ją trącił. Kolejne minuty to ciąg dalszy przewagi Czerwono-biało-czerwonych. W 76’ dośrodkowanie z głębi pola odbija głową Wszołek, jednak w kierunku własnej bramki. Przytomna interwencja Hidricha ratuje Legię od drugiego gola samobójczego. W 77’ niecelnie z dystansu strzela Biuk. Kolejne minuty nie przyniosły więcej klarownych sytuacji ani z jednej, ani z drugiej strony i mecz zakończył się remisem.
Widzew nie tylko postawił się faworytowi, ale był przez długie fragmenty meczu stroną przeważającą. Wydaje się, że wpływ trenera na lepsza niż w poprzednich meczach grę nie był decydujący. Niemniej widać było tzw. efekt „nowej miotły”. Widzewiakom bardziej chciało się biegać. Byli ostrożni w obronie i wyprowadzali dobre, szybkie kontry. Niestety, nie potrafił udokumentować przewagi zwycięską bramką, dlatego remis przyjęto w Łodzi z zadowoleniem, ale i niedosytem.
Składy
Bramki dla Legii: 19’ Augustyniak,
Bramki dla Widzewa: 21’ Augustyniak (s)
Legia: Hidrich – Piątkowsk (88’Reca), Augustyniak, Deziel – Wszołek, Urbański, Kapustka (74’ Szymański), Vinagre – Sevcik (73’ Zewłakow), Kuchta, Szczepaniak (62’ Adamski).
Widzew: Drągowski – Garcia, Kapuadi, Wiśniewski, Krajewski (65’ Żyro) – Kornvig, Papanikolau – Fornalczyk, Alvarez (65’ Silva), Biuk (84’ Klukowski) – Świderski (74’ Bergier)
Z wysokości trybun (J.Ch i A.Ch)



Napisz komentarz
Komentarze