Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 02:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Głowy pełne podejrzeń

Okazuje się, że wciąż największym problemem (oczywiście poza nadwagą) współczesnych kobiet są zdrady dokonywane (ponoć nagminnie) przez naszych partnerów.

 

 

Przyznam, że nie wiem czy mój mąż wykonuje jakieś „skoki na boki”. Jak dotąd nie dał mi powodów do jakichkolwiek podejrzeń a sama też nie staram się ich za wszelką cenę znajdować. Nie jestem zwolenniczką poglądu, wyznawanego przez wiele moich przyjaciółek, który mówi, że „ufać, znaczy sprawdzać”. Dzięki takiemu podejściu czuję zdrowsza i szczęśliwsza.

 

„Czego oko ni widzi, tego sercu nie żal”? Być może, ale kiedy słucham i obserwuję niektóre moje znajome, myślę sobie, że lekarz jest im niewątpliwie potrzebny. W niektórych przypadkach, „niewinne” z pozoru przeglądanie maili i listy połączeń telefonicznych, z czasem nabrało wymiarów chorobowych.

 

Często wydaje mi się, że celem nie jest udowodnienie prawdziwej zdrady ale znalezienie jakiegokolwiek dowodu na potwierdzenie własnych urojeń. Kiedy słucham, w jaki sposób kobiety sprawdzają i tropią swoich mężów, narzeczonych i partnerów, zadaję sobie pytanie, czy sama chciałabym być tak kontrolowana i sprawdzana na każdym kroku, tropiona niczym zwierzę lub więziona w klatce podejrzliwości. Z całą pewnością bym tego nie zniosła.

 

Oczywiście, jak już wspomniałam, najczęściej zaczyna się od telefonu. Znam panie, które przez cały wieczór czatują na to, by mieć możliwość w sposób niepostrzeżony zlustrować aparat swojego faceta. Wyjście do kuchni, łazienki, toalety albo na spacer z ulubionym czworonogiem. Nie zawsze wystarcza czasu, by przejrzeć wszystkie rozmowy, spisać numery i przeczytać sms-y. Najlepiej więc to uczynić, kiedy on pójdzie spać.

 

Tu pojawia się jeszcze większy niepokój, bo aparat bywa wyłączony a w dodatku zabezpieczony kodem, pinem albo w inny „przebiegły” technologicznie sposób. Czujna małżonka zadaje więc sobie kolejne pytanie: po co on w ogóle to robi? Do czego mu ten PIN jest potrzebny? Udzielona samej sobie odpowiedź zawsze jest taka sama: najwyraźniej chce coś ukryć.

 

Zazdrosna kobieta nigdy nie pomyśli, że dostęp do telefonu mogą mieć też np. koledzy w pracy, a nikt nie lubi, by ktoś w niezdrowy sposób się nim interesował. Nawet jeśli podobne wyjaśnienie usłyszy, to wzbudzi ono jedynie kolejne podejrzenie, bo przecież facet ustalając PIN, powinien jej go natychmiast zakomunikować i to z własnej, nieprzymuszonej woli.

 

Znam przypadek, kiedy mąż pewnej mojej znajomej, stwierdził że nie ma żadnych tajemnic i że może kod PIN udostępnić. Reakcja żony była taka, że pewnie teraz uprzedzi kochankę, by do niego nie pisała ani nie telefonowała a on kupi sobie drugi „nielegalny” numer (określenie nielegalny pochodzi bezpośrednio od mojej znajomej).

 

Internet nie pomaga zwalczyć moim przyjaciółkom problemu własnej podejrzliwości. Większość portali internetowych, blogów, porad „specjalistów” raczej dotyczy metod tropienia małżonków. Szybko dowiemy się gdzie kupić podsłuch do zamontowania w telefonie, jak sprawdzać w sposób niepostrzeżony kiedy i do kogo facet telefonuje, jak nagrywać i podsłuchiwać. Poniżej jeden z przykładów.

 

Najlepiej jak sprawdzisz jego telefon, gdy zaśnie głębokim snem. Sprawdź listę połączeń, wiadomości przychodzące i wysyłane. Wciąż powtarza się jeden numer, do którego jest sporo połączeń, ale w nazwie kontaktu jest męskie imię – sprawdź to, bo po drugiej stronie słuchawki możesz usłyszeć damski głos. Podobnie, jeśli lista jest pusta, to bardzo podejrzane, bo nikt nie usuwa wiadomości na bieżąco. Zanotuj podejrzane numery.  Zastrzeż sobie numer telefonu, aby osoba, do której dzwonisz nie miała twojego numeru. Wymyśl dobry powód – przecież sama odbierasz dziennie kilka telefonów z zastrzeżonego numeru od ludzi, którzy oferują produkty bankowe, kosmetyki czy prowadzą ankietę. Musisz się starannie przygotować żeby nie było wpadki.

 

Łatwiej to znaleźć niż porady, w jaki sposób uporać się z własną chorobliwą zazdrością. Naprawdę moje znajome do tego typu porad się stosują. Najzabawniejsze jest to, że kiedy mój mąż łapie popołudniową drzemkę po pracy, ja też odbieram jego telefony. Pomyślcie, że mogę w ten sposób utwierdzić w podejrzeniach czyjąś mocno zazdrosną żonę. Mam tylko nadzieję, że nie stanę się nigdy powodem przypadkowej zbrodni w afekcie.

 

Oczywiście nie tylko telefony podlegają weryfikacji. To samo dotyczy maili,  i rachunków bankowych, bo jak mi wyjaśniła kolejna znajoma, kiedy siedziałyśmy w salonie fryzjerskim, facet może kupować komuś drogie prezenty, bieliznę albo płacić za hotel. Pomyślałam sobie, że znam człowieka i aż na takiego kretyna to on nie wygląda a sądząc po pracy, którą wykonuje z całą pewnością nim nie jest. No cóż, przecież: kochać znaczy ufać a ufać znaczy sprawdzać. Nie ma się co dziwić, przecież w sieci ktoś napisał:

 

Koniecznie sprawdź wyciągi bankowe z okresu czasu, kiedy zaczął się dziwnie zachowywać. Sprawdź czy były płatności za pobyt w hotelu. Zainteresuj się również, jeżeli na koncie pojawi się większa wypłata a nie mieliście grubszego wydatku. Mógł być przebiegły i wiedział, że płacąc gotówką nie pozostawi po sobie śladu.

 

Tego rodzaju odkrywcze teksty wzbogacane są oczywiście poradami „praktyków w osobach detektywów, sprzedawców sprzętu elektronicznego i innych niezwykle ciekawych osób. Dla nich to zawód i sposób na zarabianie pieniędzy, nic dziwnego, że negatywne uczucia w nas rozbudzają. Na kilkaset czytelniczek może trafić się przecież jedna klientka i kilka tysięcy złotych, za kilka dni „pracy”.  

 

Można by pomyśleć, że nie wzbudzający podejrzeń telefon, brak podejrzanych maili, przelewów bankowych załagodzi i uspokoi domową atmosferę. Nic bardziej mylnego. Skoro nie ma nic podejrzanego, to przecież „musi być coś na rzeczy a cwaniak jedynie umiejętnie się kamufluje”.

 

Zaczyna się więc kolejny etap tropienia. Tym razem bardziej bezpośredni. Mąż wraca z pracy później niż zwykle? No przecież niemożliwe, by człowiek przy zdrowych zmysłach tak tyrał. Co trzeba zrobić w takim przypadku? Wspomniana już wyżej znajoma  pożyczyła samochód  i wystaje godzinami pod firmą własnego męża. Kiedy mąż wchodzi, podąża za nim, w pewnym oddaleniu by jej przypadkiem nie zauważył. Zapytałam kiedyś: co by się stało, gdyby koleżanka z pracy poprosiła o podwózkę. Znajoma zrobiła się czerwona i domyśliłam się, że ta przysługa mogła by nieszczęśnika kosztować życie lub skończyć się rozwodem, bo wreszcie tropicielka znalazłaby od dawna upragniony „dowód”. 

 

Co na to portale? Najwyraźniej osoby na nich doradzające zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw takiego zachowania.

 

Musisz bardzo uważać w całym tym procesie śledczym, bo jeśli facet się dowie a jest niewinny, to może uznać to za koniec waszego związku ze względu na brak zaufania.

 

 Kolejne objawy chorobliwej zazdrości znam z opowieści męża mojej przyjaciółki. Według jego relacji jest stale obserwowany. Żona, szczególnie kiedy są poza domem, przez cały czas bacznie go obserwuje a następnie jego zachowanie komentuje, zazwyczaj w kategoriach relacji damsko męskich. Doszło nawet do tego, że facet stara się pilnować i teraz to on wciąż obserwuje, czy nie jest przypadkiem obserwowany. Zdaniem jego ukochanej, zachowuje się w sposób nienaturalny i najwyraźniej coś stara się ukryć. Dla niego ta nienaturalność jest bezsporna, bo sam czuje różnicę. Tylko jak wyjaśnić kobiecie, że ma ona związek właśnie z jej zachowaniem. Koło się zamyka. Ale przecież „koleżanki po fachu” w Internecie doradzają, by założyć sobie „teczkę podejrzeń” i zbierać w niej wszelkie niepokojące „fakty” i najlepiej w każdym możliwy sposób je dokumentować. 

 

Polecam także mój wcześniejszy felieton

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sally 15.01.2014 23:53
Skoki w bok to nie tylko 15minutowy seks. W dzisiejszych czasach sa to tez choroby weneryczne lub tylko to. Zdrada/zazdrosc: Jestem na nie.

czikenkiler 31.12.2013 16:41
facet nie dostanie jesli panienka nie da.faceci porostu tacy są i jedni to robią bo muszą drudzy zdradzają tylko okazjonalnie ,a ci co nie zdradzili- marzą o tym , ale przyzwoitość oddanie i szacunek do zony i dzieci w jakiś sposób wstrzymuje ich od tego.wizyta a agencji to nic strasznego -to taki sport ,gorzej jesli chodzi o kochanke,bo w takim ukladzie chodzi tylko o sex ,taka nie pyta gdzie idziesz po co ,z kim i o której wrócisz.wygoda jak cholera drogie panie poprostu codziennie bądzcie piękne i czułe ale zarazem pamietajcie ze facet to nie traktor- jesli nie pracuje to sie psuje

fajna 31.12.2013 18:14
ciekawe gdyby zrobiono anonimowy sondaż dotyczący zdrady w małżeństwie, okazałoby się że zdrada z innym partnerem jest na porządku dziennym, to tak jak ciągłe odkrywanie czegoś nowego, chęć poznawania i czerpania z rozkoszy życia a czy tego można zabronić?

xxxx 30.12.2013 18:04
każdy popełnia błędy, i mężczyźni i kobiety. Najważniejsze to rozmawiać i nauczyć się przebaczać innym, ale także sobie.

30.12.2013 14:10
Fajny temat, na szczęście mnie i mojej połówki nie dotyczy (przynajmniej na razie :)) ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach niepewności finansowej i organizacyjnej w domu skoki na boki (przynajmniej takie typowe, na chwilę) nie opłacają się żadnej stronie, po prostu trzeba się dobrze zastanowić z kim się jest i z kim się chce być i to w zupełności wystarczy dla spokoju ducha i zdrowia psychicznego :)

Listonosz zawsze "puka" trzy razy 30.12.2013 11:20
A ja jestem listonoszem. Proponuję panom aby zwrócili uwagę na dużą ilość dostarczanych przesyłek do domu. Bardzo lubię swój zawód, chociaz nie jest specjalnie dobrze opłacany przez pocztę, ale .....

pani z pieskiem 16.01.2014 09:02
panie listonoszu, pan tylko dostarcza i nie powinien pan główkować jakie to gadżety erotyczne są w przesyłkach, klient płaci klient ma a pan tylko dostarcza i tyle w temacie.

xxx 29.12.2013 19:25
Nie chodziłam,nie sprawdzałam.Byłam dumna.Nie było telefonów komórkowych ani komputerów.A jednak wiedziałam.Wszystko co żywe i w zasięgu ręki było dobre dla mojego mężą.Rozwiodłam się.Dziś ten pan jest bezdomny.Ma co wspominać,I tylko tyle.Nie rozumiem kobiet,które na siłę chcą być żonami.Boją się samotności?Bzdura.Robią to dla dzieci?Bzdura.Moim zdaniem po prostu się nie szanują.Zawsze jest jakieś ,,jutro,,,często lepsze niż ,,wczoraj,,Trzeba tylko troszkę odwagi i wiary w iebie.

bej 28.12.2013 19:50
to potwierdza tezę, że niedaleko pada jabłko od jabłoni...

karolina 28.12.2013 19:43
A jak się mają rzeczy gdy mąż zdradza mnie z moją matką ?

Ania 28.12.2013 19:53
matka ma doświadczenie i nauczy Twego męża wielu jeszcze rzeczy z których i Ty kiedyś skorzystasz, nie żałuj to będzie procentować dla Ciebie.

28.12.2013 20:20
Nie ważne kto kogo z kim, tylko ile prawdy w domysłach i czy warto doszukiwać się podtekstów w zachowaniu ukochanej osoby- bo tekst można i powinno odnieść się też do zachowań facetów którzy na każdy uśmiech swej wybranki reagują napadami zazdrości, a jak wiadomo kobity to kokietki!

28.12.2013 19:19
Brawo! Świetny felieton. Oby większość pań przeczytała go ze zrozumieniem! Amen!

Xyz 05.01.2014 22:26
Chce tylko dodać, ze z tego wszystkiego co mozna tu wyczytać, w jednym z "prYkladow" jest napisane ze..."od kiedy zaczął się dziwnie zachowywać" to jest chyba sedno sprawy, współczuje osobom dotkniętym zdradą, ale wydaje mi się ze takie "szpiegowanie" nie bierze się z niczego,pzdr

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama