Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 12 sierpnia 2026 00:30
Reklama
Reklama

Drugą stroną ulicy....

Od kilku tygodni trwa budowa kilku budynków jednorodzinnych u zbiegu ulic Bema oraz Dąbrowskiej. Inwestycję prowadzi lokalny deweloper. Problem jednak w tym, że prowadzone przez niego prace stwarzają zagrożenie dla osób przemieszczających się ulicą Bema. Kilkanaście dni temu na słupie energetycznym powieszono znak informujący o zwężeniu jezdni oraz tablica nakazująca pieszym przejście drugą stroną ulicy. Wprowadzenie takiej organizacji "ruchu" jest możliwe po uprzednim poinformowaniu o tym właściwych zarządców drogi i wniesieniu opłat za zajęcie pasa drogowego. W zależności od kategorii drogi opłaty te są w różnych wysokościach. Problemem jednak jest to, że pieszych skierowano na stronę ulicy, gdzie nie ma chodnika. W dodatku ulica Bema jest bardzo ruchliwym ciągiem komunikacyjnym. Osobnym problemem jest fakt, że chodnik przez połowę dnia zastawiony jest samochodami. Piesi więc muszą je omijać schodząc bezpośrednio na jezdnię. Policja, która często tędy przejeżdża nie zwraca uwagi ani na zagrożenia, ani na fakt, że znaki ustawiono niezgodnie z przepisami

Okazuje się, że wykonawca wystąpił do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta z wnioskiem o zajęcie pasa drogowego. Organizację ruchu zaakceptował także Zarząd Dróg Powiatowych. Nikt jednak nie pokusił się o to, by sprawdzić, czy faktycznie wprowadzono proponowane i zakceptowane rozwiązania.

- Na odcinku od skrzyżowania z ulicą Dąbrowską prowadzone są od kilku miesięcy prace budowlane związane z budową budynków mieszkalnych jednorodzinnych w granicach działki, której podmiotem ewidencyjnym jest "deweloper". Gmina – Miasto Tomaszów Mazowiecki nie jest właścicielem terenu, na którym powstają budynki mieszkalne, o których mowa. Zgodnie z art. 40 ust. 1, ust. 2 pkt 1, ust. 3, 4, 11, 13 i 15 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych oraz § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 czerwca 2004 r. w sprawie określenia warunków udzielania zezwoleń na zajęcie pasa drogowego po rozpatrzeniu wniosku złożonego przez „dewelopera”, została wydana wnioskodawcy decyzja zezwalająca na zajęcie pasa drogowego drogi gminnej ulicy gen. Józefa Bema (działka o nr ewid. 50/1 obr. 24) w Tomaszowie Mazowieckim w celu prowadzenia robót polegających na budowie przyłączy do posesji zlokalizowanych przy ulicy gen. Józefa Bema 91 (działka o nr ewid. 50/5 obr. 24) oraz ulicy gen. Józefa Bema 95 (działka o nr ewid. 50/7 obr. 24) w okresie od dnia 15.06.2020 r. do dnia 19.06.2020 r.. . W celu budowy w/w przyłączy wodociągowych oraz kanalizacji ogólnospławnej zgodnie z projektem ruch kołowy pojazdów na ulicy Bema został częściowo zamknięty na odcinku budowy i przekierowany objazdem. Ruch pieszych natomiast został częściowo zamknięty na odcinku budowy i skierowany na drugą stronę ulicy ( 0,5m opaska chodnikowa ). - wyjaśnia dyrektor ZDiUM, Szymon Michalak. 

Jak poinformowano nas w Zarządzie Dróg Powiatowych częściowe zajęcie  pasa drogowego miało obejmować całkowite wyłączenie z ruchu odcinka ulicy Bema od ul. Dabrowskiej do ul. Ogrodowej.  Mimo wykonywanych prac, wyłączenia chodnika (na okres dłuższy niż określony we wniosku) tego odcinka ulicy nie zamknięto. Ruch samochodowy odbywał się normalnie. Dopiero obecnie uzupełniono na ulicy ubytki masy bitumicznej a więc 6 dni po wskazanym we wniosku terminie. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami otrzymujący zezwolenie na wejście w pas drogowy drogi gminnej, zobowiązany jest do stosowania wszelkich środków zapewniających bezpieczeństwo ruchu drogowego na czas prowadzenia robót oraz oznakowania robót zgodnie z załączonym zatwierdzonym projektem tymczasowej organizacji ruchu oraz ponoszenia odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa w zajmowanym pasie drogowym i odpowiedzialności cywilnej wobec osób trzecich z tytułu szkód mogących zaistnieć w tym terenie w związku z prowadzonymi robotami. W jaki sposób teren oznaczono można zobaczyć na dołączonej fotografii. Pozostaje też pytanie, czy sama odpowiedzialność uchroni osoby trzecie przed potencjalnym nieszczęściem. 

W stanie istniejącym ulica Bema na odcinku wykonywanych prac, posiada nawierzchnię mineralno bitumiczną o szerokości 6,5m oraz chodnik o szerokości 2m po stronie wykonywanych prac, po drugiej stronie opaska chodnikowa o szerokości 0,5m i zieleniec po obu stronach. Koszt zajęcia samej jezdni o ile wynosi on powyżej 50% szerokości wynosi  9,00 zł za metr kwadratowy powierzchni dziennie. Licząc 100 metrów długości ulicy opłata powinna wynosić ponad 7.5 tysiaca złotych dziennie. Kwota jest więc niebagatelna. 

- W wydanej decyzji zezwalającej na wejście w pas drogowy drogi gminnej – ulicy gen. Józefa Bema w celu prowadzenia robót związanych z budową przyłączy i kanalizacji do posesji nr 91 i posesji nr 95 ustalono opłatę za zajęcie pasa drogowego w oparciu o uchwałę nr XXI/183/2019 Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego z dnia 19 grudnia 2019 r. w sprawie opłat za zajęcie pasa drogowego dróg gminnych na terenie miasta Tomaszowa Mazowieckiego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg (Dz. Urz. Woj. Łódzkiego z dnia 30 stycznia 2020 r. poz. 716), w której § 2 ust. 1 określa stawki opłat, tj. za zajęcie 1m² powierzchni pasa drogowego drogi gminnej w celu, o którym mowa za każdy dzień zajęcia:

1) chodnik – 6,00 zł,

2) zieleniec i pobocze – 5,00 zł

3) do 50% szerokości jezdni – 6,00 zł

4)  powyżej 50% szerokości jezdni – 9,00 zł

- czytamy w informacji ZDiUM.

Jak już wspomniano projekt tymczasowej organizacji rcuhu zatwierdzili i zaopiniowali pozytywanie: Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta w Tomaszowie Maz.; Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Maz. (nie wnosząc żadnych uwag); Starosta Tomaszowski. Żaden z wymienionych organów nie zadał sobie jednak trudu weryfikacji wykonania i prawidłowego oznakowania. Co nie powinno być trudne, ponieaż do wniosku o wydanie zezwolenie na zajęcie pasa drogowego załączono zatwierdzony projekt organizacji ruchu.

Szczegółowe warunki zarządzania ruchem na drogach publicznych oraz w strefach zamieszkania, a zwłaszcza w zakresie wprowadzenia oznakowania pionowego oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu i wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem określa rozporzędzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzeniem ( Dz.U. z 2017 r. poz. 784).

Zarządzanie ruchem jest realizowane przez podejmowanie czynności organizacyjno – technicznych, działania te realizuje, odpowiednio od kompetencji, organ zarządzający ruchem oraz organ sprawujący nadzór nad zarządzaniem ruchem.

Organy zarządzające ruchem określa art.10 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym Starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych. Rozpatrywanie projektów organizacji ruchu oraz wniosków dotyczących zmian organizacji ruchu, zatwierdzanie organizacji ruchu na podstawie złożonych projektów, przekazywanie zatwierdzonej organizacji ruchu do realizacji, prowadzenie kontroli prawidłowości zastosowania i funkcjonowania znaków drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz ich zgodności z zatwierdzoną organizacją ruchu oraz współpraca w zakresie organizacji ruchu i jego bezpieczeństwa z innymi organami zarządzającymi ruchem, tj. Policją – należą do zadań realizowanych przez organ zarządzający ruchem.

****

Na podobne sytuacje warto zwracać uwagę. Niedawno w okolicach Wiaderna zginął młody motocyklista. Przejeżdżał obok nowowybudowanych domów oraz terenu budowy kolejnych bliźniaków. Poruszają się więc tu pojazdy budowy a na drodze nie ma żadnego stosownego oznakowania. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Fan 05.07.2020 01:39
?

AB 27.06.2020 22:17
"W dodatku ulica Bema jest bardzo ruchliwym ciągiem komunikacyjnym" ciekawe stwierdzenie, pytam się kiedy, panie redaktorze? Bo ja nie zauważyłem. Trochę więcej rzetelności.

Heniek 27.06.2020 10:59
Brawo, rzetelny artykuł, nic dodać nic ująć. Prawidłowa organizacja ruchu nie kosztuje tak naprawdę dużo przy kosztach całej inwestycji, wymaga tylko trochę czasu i chęci.

Adam N. 26.06.2020 21:52
Nikt nigdy nie kontroluje takich robót i prawidłowości w tymczasowym oznakowaniu. Miasto nie takiego etatu który by się tym zajmował powiat ma jednego człowieka który jest na całe miasto i powiat ale jego nawet granatem od biurka nikt nie oderwie w Policji jest wielki brak ludzi więc nie ma kto się tym zajmować ale wszystko jest do czasu bo zawsze jak coś się złego wydarzy to zaraz są kontrole itp. Już kiedyś pisałem o takim stanie rzeczy autor zauważy to gdyż blsko tam mieszka Proszę przejechać się na nowo budowaną ścieżkę rowerową tam się dopiero dzieje.

Heniek 27.06.2020 11:10
Wszystko jest dobrze dopóki jest dobrze. Po fakcie służby nie mają litości. Kontroli dokonywać powinny służby państwowe do tego celu wyznaczone. Policja jest jedną z nich, pracownik ze stosownymi uprawnieniami i upoważnieniami ze strony zarządcy dróg też by się przydał, ale w tym przypadku terytorium działania wymusza ilość osób wyznaczonych do tego celu. Jedna osoba za biurkiem co sprawdza wnioski to troszkę za mało, a będzie tych wniosków coraz więcej. Ten sam problem mają firmy gazowe, telekomunikacyjne, wodne, energetyczne, gdzie ich urządzenia są rozsiane po dużym terenie i muszą nadzorować ich stan techniczny. Ba mają obowiązek prawny, z którego rozlicza ich prokurator.

varan 26.06.2020 14:53
Przede wszystkim to znaki drogowe muszą być umieszczone na odpowiedniej wysokości. Wysokość kolan nie jest odpowiednia, więc znaki nie obowiązują. Czy naprawdę budując ulicę nie można tych przyłączy wyprowadzić z pod ulicy choćby w chodnik czy pas zieleni, tylko za każdym razem trzeba "ryć" w asfalcie ?! Przecież chyba 3 metry rury jest tańszy niż remont połatanej ulicy, która się w kilka lat rozleci. Ale co to urzędasów obchodzi, przecież swoich pieniędzy nie marnują!

Heniek 27.06.2020 11:22
Po co taka mowa nienawiści "urzędasów"? Masz rację co do rycia w drodze często można tego uniknąć ale z powodu kosztów, projektanci z wykonawcami tego nie robią.

Izi 26.06.2020 11:35
Nie panikuj. Już wszystko w normie. Jeżdżę tam codziennie dwa razy dziennie i jeszcze nie widziałam żadnego niebezpieczeństwa. Zajmijmy się ważniejszymi rzeczami. A domy jakoś zbudować trzeba. Zainteresujmy się może gówniarzami chlejącymi alkohol przy Wandy Panfil w dodatku na placu zabaw, to jest dopiero zagrożenie dla małych dzieci.

Jam 26.06.2020 14:09
jeździsz, to nie widzisz zagrożenia (bo sam je sprawiasz), gdybyś chodził pieszo to na pewno byś to zagrożenie widział

Heniek 27.06.2020 11:17
Jakoś zbudować to nieznaczny iść na kompromisy kosztem bezpieczeństwa. Tematem jest organizacja ruchu, po co wyciągać tematy zastępcze aby rozmyć dyskusję? Place zabaw, chlejusy i innych problemów równie ważnych , mamy na zapasie. Jedna sprawa na raz i wykonana poprawnie, tego się uczmy.

WuPe 26.06.2020 08:36
No niestety bycie profesjonalistą w przypadku osób zarządzających czymkolwiek publicznym w naszym mieście bywa nieoczywiste.

Nadkierownik 26.06.2020 07:48
A ja popieram Redaktora. Często jeżdżę tamtędy i widzę ludzi idących bądź jadących rowerami na cmentarz lub na spacer w tej okolicy. Dziury jakie wydłubali chyba na przyłącza powodują jazdę slalomem i duże zagrożenia. Policja? Tak często stoi pod lasem ale robi niewiele, nawet za te nielegalne wystawy samochodów na trawniku obok nich (zatoka autobusowa) się nie wezmą.

TM2 29.06.2020 15:09
Ten trawnik to teren prywatny nieogrodzony.

Walec drogowy 26.06.2020 07:18
Rozkuli na jezdni asfalt w kilku miejscach, bo trzeba zrobić podłaczenia, to oczywiste. Ale przywrócić do właściwego stanu - tego to już nikt nie potrafi. "Po nas, już tylko wertepy ..."

El 26.06.2020 11:37
Spoko. Już załatali. Nie róbmy dramy. Inwestor i tak szybko idzie z robota.

Biały "asfalt" 26.06.2020 12:34
Tą fuszerkę nazywasz załataniem??? Mam nadzieję, że to chwilowa prowizorka.

Mieszkaniec 26.06.2020 05:07
Mieszkam na tej ulicy i nie chodzą tędy jakieś pielgrzymki żeby aż tak mogło to przeszkadzać widać że uwijaja się chłopaki jak mogą a Pan podkladasz im nogę, bardziej mógłby Pan zająć się tematem przejeżdżających i nagminnie łamiących prawo w tym miejscu ciężarówek(tych jeżdżących na Białą Górę bo to one najbardziej się spieszą oraz pozostałych przejezdnych)jak i innych "demonów prędkości" które często przekraczają prędkości powyżej 70km/h żeby jak najszybciej "przeskoczyć" ten tranzytowy odcinek - to jest zagrożenie, a mowa o częstym przejeżdżaniu policji mija się prawdą bo wtedy bali by się tędy jeździć. Pozdrawiam

AZTM 26.06.2020 09:47
Zgadzam się .Też jestem mieszkańcem tej okolicy [Ogrodowa] potrzeba panie redaktorze zająć się tematem ciężarówek które pędzą z nadmierną prędkością [dzięki robotom we wspomnianym artykule chwilowo omijają naszą ulicę ] dodałbym jeszcze że prędkość łamana jest przez auta osobowe z przedstawicielami różnej maści.Korzystając z uprzejmości Pana redaktora apelowałbym do kierowców wszystkich pojazdów o rozwagę i trochę kultury za kierownicą,bo potem może być za pózno. Poz...

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Wczoraj, 05:24
Marcin Witko dołącza do Rozwój Plus. Zapowiada dalszą walkę o instrumenty dla samorządów Mózg po pięćdziesiątce zmienia swoich „strażników”. Naukowcy odkryli ważny etap starzenia Młodzi przejmą scenę Galerii Tomaszów. W piątek trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych Dinozaury, groza, miłość i „Bodyguard”. Gorący tydzień na ekranach Heliosa „Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Taxi Treść komentarza: Dlaczego stali na S8 w miejscu nie dozwolonym bez włączonych sygnałów świetnych dlaczego funkcjonariuszka narażała swoje życie wychodząc na jezdnie czy tego nikt nie widzi czy oni są bezkarni i nieśmiertelni a później płacz. Trochę się zastanówcie zanim coś zaczniecie robić bo jeżdząc po mieście dosyć dużo widzę jak się zachowujecie na drodze Źródło komentarza: Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama